Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. [quote name='alaskania']Nie, pokazuje, ze nie lubi smyczy :cool1:[/QUOTE] Albo, że po prostu jest mniej pobudzona, podekscytowana, niż gdy biega samodzielnie.
  2. [quote name='lilia1983'] Skorupki mogą być z gotowanych jajek czy z surowych się podaje, bo podczas gotowania może coś tam tracą? Daje się to zmielone do jedzenia?[/QUOTE] Skorupki mogą być i z surowych jajek i gotowanych, choć z surowych oczywiście lepsze. Można podawać je zmielone na proszek lub potłuczone, z jedzeniem. [quote name='lilia1983']A co do kości napiszcie jakie te kości surowe dajecie:wołowe,cielące itd? Czy np. jeśli jest kość surowa to może być z kurczaka? Czy jakichś kości się nie podaje? Na razie wprawdzie nie zamierzam kości podawać ale info może się przyda w przyszłości. Nigdy nie dawałam psu surowych kości ani mięsa...[/QUOTE] Co do kości - ja podaję wszystkie rodzaje, z jedną żelazną zasadą - surowe. W skład diety mojego psa wchodzą głównie korpusy z kurczaka (więcej tam elementów chrzęstnych niż kości), skrzydełka z kurczaka i indyka, szyje z indyka, kości karkowe i schabowe wieprzowe, ogony wołowe, cielęce, wieprzowe, mostek wołowy/cielęcy. Trzeba tylko z pewnym rozsądkiem dobierać rozmiary. Im większy pies tym więcej kości z dużych zwierząt; dla malutkich piesków większość kości z drobiu, te wielkie bardziej jako zabawki do pogryzienia. [quote name='lilia1983']Co do preparatów witaminowo-mineralnych to karmię psa suchą karmą weterynaryjną i są w niej jakieś witaminy. Nie chciałabym mu ich przedawkować. Jeśli już by musiał dostawać tabletki z witaminami to nie bardzo wiedziałabym jak mu taki preparat dobrać na co zwracać uwagę przy wyborze. Może możecie coś polecić?[/QUOTE] Jeśli pies jest karmiony tylko taką karmą dobrej jakości, to myślę, że żadne suplementy nie będą potrzebne. Jeśli jednak jakąś część jego diety stanowią posiłki gotowane w domu, dodawałabym taką część zalecanej dziennej dawki preparatu, jaką stanowi udział takich gotowanych posiłków w diecie psa. Przykładowo: jeśli pies połowę swojej porcji dostaje w postaci karmy, a połowę w formie gotowanego posiłku, to i witamin podajemy połowę dziennej dawki; zawsze lepiej troszkę mniej niż więcej. Dobry i dość tani jest choćby Can-vit. Jeśli będziecie do pokarmu dodawać dużo nabiału i wspomnianych skorupek, podawałabym tego preparatu jeszcze o połowę mniej.
  3. No i teraz czuję się współodpowiedzialna za Sarci zdrówko :evil_lol:
  4. Jaką karmę podajesz suni? Czy weterynarz brał pod uwagę możliwość wady wrodzonej, np. achalazję przełyku, przełyk olbrzymi? To ulewanie jest niepokojące. Właśnie - czy sunia przed wymiotami w charakterystyczny sposób schyla głowę, ma przez kilkanaście sekund skurcze, czy pokarm po prostu wypada bez żadnego wstępu? Poszperaj tutaj: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f1087/[/url]
  5. A co suczka dostawała do jedzenia, kiedy zaczęła wymiotować? Zmienialiście coś w jej diecie? Dostawała u Was to samo co u hodowcy? Przede wszystkim nie świadczy dobrze o hodowcy fakt, że wydał tak młode szczenię nowemu właścicielowi - psiak powinien conajmniej do 7-8 tygodnia życia pozostać przy matce. Jeśli liczyć, że sunia ma 6 tygodni i jest już u Was conajmniej tydzień, (rozumiem, że od szczepienia,) wychodzi na to, że od matki odłączono ją w wieku 5 tygodni - to o wiele za wcześnie i może powodować zarówno problemy z przyswajaniem pokarmu i odpornoscią organizmu, jak i w późniejszym czasie problemy w kontaktach z innymi psami.
  6. [quote name='lilia1983'] Wcześniej dostawał różne kości [B]gotowane[/B]: wołowe, ostatnio cielęce. Kiedyś dosyć dawno dostawał czasem kości z kurczaka ale przyczyną tych czopów były kości cielęce.[/QUOTE] A to przyczyna problemów... Żadne tam skłonności. [U]Psu pod żadnym pozorem nie wolno podawać kości poddanych obróbce termicznej![/U] Właśnie dlatego, że gotowane kości dużych zwierząt pozbawione wskutek gotowania większości organicznej części swojego składu, w przewodzie pokarmowym stają się niczym zaprawa murarska. Po ugotowaniu kość jest niemal bezwartościowa pod względem odżywczym, pozbawiona składników nadających jej sprężystość; za to pozostają składniki mineralne, głównie sole wapnia, które czopują jelita jak cement. W diecie mojego psa kości z mięsem stanowią ok 65% dawki, ale zawsze są to kości surowe - żadnych problemów z trawieniem nie ma. Jeśli mimo wszystko nie chcecie już w ogóle podawać kości, musicie dodawać do pożywienia dodatki witaminowo-mineralne, żeby utrzymać właściwy stosunek wapnia i fosforu w diecie; ewentulanie podawać sproszkowane skorupki kurzych jajek, sporo nabiału (kefir, jogurt naturalny bez cukru, twaróg).
  7. Martens

    Barf

    [B]ania_wawa[/B] chodzi nie tyle o całokształt fosforu jaki podasz, tylko żeby wapnia było w pożywieniu [U]przynajmniej[/U] 2 razy więcej niż fosforu. Możesz jak najbardziej podać niewielką ilość pokarmu o wysokiej zawartości fosforu, ale musisz to wyrównać pokarmem o wysokiej zawartości wapnia. [B]Suciune[/B], u mnie z warzywami nie było problemu, wciągane były z wielkim apetytem; raz tylko był strajk jak do warzyw z podrobami wlałam jogurt naturalny; po 1 dniu głodówki strajk przeszedł bezpowrotnie. Rasy północne zazwyczaj są bardziej nakierowane na mięso i kości, mniej na nabiał i warzywa, bo to wynika ze specyfiki tych ras, ich historii i żywienia w przeszłości. Niektóre barfujące psy północy jedzą warzywa może z raz w miesiącu i mają się świetnie. Husky często uwielbiają ryby; spróbuj może dolać do warzywek śmierdzącego rybkowego oleju, nawet takiego aromatyzowanego z puszki, może się przekona. Karmienie łyżką też może pmóc, w sensie przyzwyczaić psa do smaku takiego pokarmu.
  8. [quote name='bebcik'] Wielkie niesczescie dla obu stron. A wystarczyloby tylko aby dziecko odczekalo, wejscie starszych panstwa do domu, na polpietrze, aby dziecko bylo pod opieka osoby doroslej, aby maltanczyk nie obszczekiwal i cala masa takich drobiazgow [/QUOTE] Nieszczęścia, które spotkało poszczególne strony chyba nawet nie ma co porównywać. Reszta cytatu to po prostu jakieś żarty. Po pierwsze, nie uważam za normalne konieczności przemykania się ukradkiem po klatce schodowej z małym psem, bo gdzieś tam mieszka agresywne zwierzę, które wyskoczy i połknie mi pupila; po drugie gdyby dziecko było z matką, wątpie by udało się zapobiec tragedii, co najwyżej dodatkowo pogryziony zostałby człowiek; po trzecie obszczekiwanie tej suki przez maltańczyka to wyssany przez Ciebie z palca wymysł. Nie wiem, jak można się tu doszukiwać winy czyjejkolwiek, poza właścicielką psa, który tego malucha zabił. Po raz kolejny piszę - to, że maltańczyki wyprowadzało dziecko, w tym przypadku nie ma znaczenia. Ja jestem osobą dorosłą i wcale nie delikatnie zbudowaną, i wątpię bym była w stanie obronić pieska przed atakiem psa bojowego, ktory naprawdę chce zrobić mojemu krzywdę.
  9. A czym pies jest karmiony, w jakiej formie dostaje te kości?
  10. [quote name='zuza:D']Ostatnio podawali w Wiadomościach, że amstaff pogryzł ( o lie nie zagryzł ) 9 - oletniego chłopca. http://de.wikipedia.org/wiki/Datei:Gamba.JPG"][IMG]http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/f4/Gamba.JPG/300px-Gamba.JPG A wydaje się taki niewinny.. Było tak wiele przypadków, a praktycznie zero reakcji.:mad:[/QUOTE] Tiaaa :roll: Wiele przypadków czego? Pogryzień przez amstaffy? A jaka ma być reakcja? Uspienie wszystkich psów tej rasy? Może w końcy ktoś zauważy, że problem nie leży w rasie psa, tylko w odpowiedzialności właściciela. Mój pies został poturbowany przez boksera, przesympatyczną rasę która nie figuruje na żadnej liście. Notorycznie odpieram ataki suki dalmatyńczyka. A przeciez to taka łagodna rasa. zuza:D, może jeszcze edytuj zdjecie w Paincie, i psu wielkie zębiska domaluj, i przekrwione oczy, żeby wszystcy widzieli jakie jest prawdziwe oblicze amstaffa :roll: Juz jest zresztą taki wątek, nie wiem po co dwa identyczne: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f1059/grozny-pies-rasy-amstaff-zaatakowal-dziecko-zagryzl-psa-138801/[/url]
  11. [quote name='bebcik']I jeszcze jedna sprawa- czy tylko bullowate zagryzaja inne psy? Inne rasy to takie niewinne sa? Jezeli tak to naprawde trzeba cos z tym zrobic. Moze akcje typu Eutanazja bullowatych? [/QUOTE] A ja też lubię TTB, planuję zakup psa z tej grupy i jakoś czytając ten wątek nie zauważyłam szczególnej nagonki na rasę. No, może w śladowe jej ilości w postach poszkodowanej, ale to akurat można zrozumieć. Nagonka owszem, jest, ale na nieodpowiedzialnych właścicieli. I napisałabym to samo, gdyby tego nieszczęsnego psiaka zagryzl owczarek czy pudel. [quote name='sporo']@Iwona i Martens uprawiacie populizm. Psy nie robia ani dobrze ani zle - nie maja systemu wartości maja instynkty. Ludzie mają zdolność myślenia i empatii. Nim ktokolwiek podejmie temat uspienia - czemu nie ma mowy o szkoleniu? o testach psychicznych ktore potwierdza czy pies jest zrownowazoany czy nie? moze on ma takie testy ?[/QUOTE] Psy nie mają systemu wartości, ludzie tak, i dlatego ludzie powinni kontrolować zachowanie psów. Szkolenie, testy psychiczne - fantastyczna sprawa, byłabym za, gdyby nie to, jakie są polskie warunki. Kto za te testy psychiczne i szkolenie zapłaci? Niech będzie, że właścicielka psa. Tylko do czasu, kiedy ktoś w końcu orzeknie coś na temat psychiki tego psa, tudzież go wyszkoli, upłynie x miesięcy w czasie których zginąć może kolejne zwierzę, traumę przeżyć kolejne dziecko. A żadne szkolenie i testy psychiczne nie dadzą gwarancji, że właścicielka zamieni się w osobę odpowiedzialną, z wyobraźnią. [quote name='sporo']czemu nikogo ni oburza fakt ze z psami na spacer szly dzieczynki? przeceiz to jest skandal. dzieci nie moga sie opiekowac psem. pies to nie zabawka, to ze jest maly nie zmienia tu niczego. nawet maly pies zasluguje na szacunek!!! to jest pies nie pluszak. [/QUOTE] Kpisz sobie? Co to ma w tej sytuacji do rzeczy?? Czy gdyby z psami wyszła matka dziewczynki, być może drobna kobieta, to obroniłaby te maluchy przed silnym psem, który z determinacją by je zaatakował? Nie popieram wyprowadzania psów na spacery przez małe dzieci, zwłaszcza psów silnych, ale bez przesady - czy dojrzałe jak na swój wiek nastoletnie dziecko nie może wyprowadzić małego pieska przed blok? To ma być skandal? Bo przez nieodpowiedzialną babę z psa zostanie mu krwawa szmatka na smyczy? W moim bloku zresztą rozegrała się kiedyś bardzo podobna sytuacja - z tym, że dorosły mężczyna w momencie ataku amstaffa (rodowodowego, żeby nie było że rodem z bazaru) trzymał na rękach małego kundelka. Amstaff docelowo atakował psa, mężczyzna swojego psiaka nie puścił - koniec końców ast trzymał faceta za rękę dobre 2 minuty, skończyło się głeboką raną, 8-mioma szwami i uśpieniem agresora. Teraz pytanie, co stałoby się, gdyby dziewczynka nie upuściła piesków z rąk, co niektórzy próbują przełożyć na jej częściową winę w zaszłej sytuacji..?
  12. Martens

    Barf

    I zastanawiałabym się czy złe wyniki psa nie są efektem małej ilości kości i nabiału, a dużej ilości mięsa i podrobów w diecie. Stosunek wapnia do fosforu jest w diecie bardzo ważny, i w tym przypadku jest za dużo fosforu, a za mało wapnia, co jest groźniejsze niż sytuacja odwrotna i może spowodować właśnie problemy z nerkami. Tak jak pisze [B]gubis[/B], barf i jego elementy są całością mającą jakąś równowagę, i jeśli wyłączamy jakiś składnik z diety, bo pies go nie lubi, to trzeba znaleźć zamiennik dla składników odżywczych, które on sobą reprezentuje. Jeśli pies nie może jeść całych większych, twardszych kosci, należałoby podawać dużo elementów chrzęstnych, zgniecionych skorupek jaj i właśnie nabiału, a tu jak widać chyba wszystkich tych elementów brak. Co do barfu primexowego - ja nieufnie podchodzę do takich wynalazków, bo one trochę kolidują z założeniem barfu - to już nie jest świeże urozmaicone jedzenie. Pod względem jakościowym może lepsze niż przetworzona sucha karma, ale koniec końców wychodzi na to, że dajemy psu w kółko to samo, w tych samych proporcjach. Kluczem do właściwego barfowania jest właśnie jak największe zróżnicowanie pokarmu, to zapobiega niedoborom i nadmiarowi poszczególnych składników - przy ciągle tych samych składnikach i proporcjach nasila się ryzyko braków lub nadmiaru, bo nie ma receptury na mix barfowy odpowiedni dla wszystkich psów.
  13. Piękna :loveu: Nie mogę się doczekać zdjęć maluchów :cool3:
  14. [quote name='sporo']to bardzo smutne po raz kolejny na forum dla milosnikow psow czytam posty skazujace psa na smierc - pies do uspienia - mam wrazenie ze osoby ktore to pisza sa bardziej agresywne niz archetyp "psa mordercy" ktorych ich tak przeraza. Kazdy kto w pierwszym odruchu pisze pies do uspienia powienien byc usuniety z tego forum. [/QUOTE] To jest dopiero chory fanatyzm... Czy bycie miłośnikiem psów automatycznie ma oznaczać utratę zdrowego rozsądku i totalny brak szacunku dla otoczenia? Co sugerujesz zrobić innego z tym psem? Zamknąć na dożywocie w klatce? Zostawić tam gdzie jest, u właścicielki, która nie umie go upilnować i stwarza realne zagrożenie dla życia innych psów? Tylko proszę, nie mów mi że psu trzeba znaleźć odpowiedzialne ręce, które go "naprawią" i będą pilnować, bo takich osób jest garstka, a psów - conajmniej tysiące. Dogomania i tak w opinii wielu osób jest zbieraniną oszołomów - zbanujmy wszystkich trzeźwo myślących, co wspomnieli o uśpieniu i faktycznie, dogomania będzie już tylko zbieraniną oszołomów, którzy nie umieją wyjrzeć poza czubek psiego nosa. Tyle tragedii z udziałem psów jest między innymi dlatego, że za rzadko usypia się psy agresywne, za często ratuje je na siłę, kosztem tych bezproblemowych gnijących w schroniskach.
  15. Moją najkoszmarniejszą chwilą w życiu z psem było chyba wejście do domu i zastanie podłogi usłanej niebieskimi farfoclami. A dokładniej chwila, kiedy zaczęłam szukać 50 zł, które zostały na ławie i uświadomiłam sobie czym są tajemnicze niebieskie skrawki :diabloti:
  16. Jesli facet nie ma dokumentu z obdukcji z obrażeniami na skutek pogryzienia, świadków też brak, to raczej nie masz się za bardzo czym martwić. Nie w Polsce...
  17. Jeśli suczka lubi surowe jedzenie, to dieta dla niej jak najbardziej ok - jak ją będzie tolerować, to się okaże, ale dla większości psów się sprawdza. Co do przełyku - radziłabym zapytać weterynarza, najlepiej takiego, który zna się choć trochę na Barfie, a nie na wstępie Was zruga, żeby nie dawać psu kości. Tak czy inaczej, myślę, że nie zaszkodzi, jeśli na początku będziecie podawać kości zmielone, a z czasem max po kilku miesiącach - całe.
  18. Ja na okrągło spotykam sie z sytuacjami, że ludzi otwierający bramę w czasie manewrów z samochodem kompletnie nie zwracają uwagi na psa, który jest wtedy na posesji. Czasem po prostu boję się przejść z psem, bo takie zwierzaki nawet nieragujące na ludzi, na widok psa wybiegają na chodnik i zaczyna się jatka. I oczywiście wielkie zdziwienie właściciela... Po prostu - zero wyobraźni...
  19. [quote name='jefta']chyba nie za dobry przykład- CKLA pisze, że drzwi otworzyli starsi państwo[/QUOTE] Jeśli chodzi o otwartą bramę, komentowałam artykuł z linku podanego przez [B]malenstwo[/B]. Ja widzę podobieństwo - nieodpowiedzialność właściciela. Zarówno osoba otwierająca bramę na oścież przy psie biegającym po posesji, jak i ta, która nie zamyka mieszkania na klucz/zasuwkę, gdy jak się okazuje w każdej chwili może ktoś tam wejść czy te drzwi otworzyć, psa niedopilnowała. Uprzedzając tłumaczenia - nawet jeśli ta osoba spodziewała się gości i otworzyła drzwi z zasuwy "na zapas" - tym bardziej nie powinna tego robić, wiedząc, że do mieszkania nagle mogą wejść starsze osoby i pies może wybiec.
  20. [quote name='Animals']Podoba mi się też owczarek szetlandzki, york, jamnik, chihuahua i pinczer miniaturowy.[/QUOTE] O jamniku na pewno nie można powiedzieć, że jest łatwy w szkoleniu :evil_lol: Ma też silny instynkt myśliwski, moim zdaniem nie będzie odpowiedni. Najsensowniejszy z tego wszystkiego wydaje mi się owczarek szetlandzki, pod warunkiem, że na spacerach będziesz z nim pracować, bawić się, poświęcać czas na szkolenie, bo bardzo potrzebuje współpracy z człowiekiem. York, pinczer, chi... Dwa pierwsze to pieskie dość terrierowate z charakteru, czyli "z charakterkiem"; chi jest nieco łatwiejszy w ułożeniu, ale dość delikatny, no i drogi. Wszystkie te rasy lubią szczekać, trzeba je od małego przyzwyczajać do uciszania się na komendę.
  21. A co to ma do tej konkretnej sytuacji? Że amstaff? :roll: Może zaraz urządzimy lincz dla amstaffowej części dogomaniaków? Dla mnie to kolejny przykład często spotykanego idiotyzmu - panicz wystawia samochód, brama rozwalona jak szeroko, a dobry kochany piesek robi w tym czasie co chce.
  22. Tu akurat doskonale rozumiem, bo miałam psa w typie terriera i świnkę morską - pies nie szalał, tylko czaił sie, kiedy otworzę klatkę, a świniak wyjrzy. Po błysku w oczach i jednej nieudanej próbie doskoku wiedziałam, że najzwyczajniej w świecie na niego poluje i nijak nie udało się go przekonać, że świnka jest członkiem stada. Z tym, że najpierw był pies, potem doszła świnka.
  23. [quote name='Błyskotka'] Odpowiedz na podstawowe pytanie: Co wiesz o rozmnażaniu psów, o opiece nad ciężarną suką i jej potomstwem ?[/QUOTE] Dołączam się do pytania. Plus jeszcze jedno ode mnie - co wiesz o chorobach dziedzicznych i wadach genetycznych u tej rasy, o wynikach badań i zdrowiu przodków tych psiaków i samym dziedziczeniu? Bo to że Twoje pieski na oko są zdrowe i zaszczepione to jeszcze nic nie znaczy.
  24. Nie. Wodoodporny jest Preventic, ale ja i tak zdejmuję go do pływania i zakładam jak pies przeschnie.
  25. Frisbee fajna sprawa, ja już się boję zaczynać z moją suką ze względu na wiek i stawy. Kasy brak, czasu brak, tylko pomysłów do realizacji full - skąd ja to znam... :evil_lol:
×
×
  • Create New...