Jump to content
Dogomania

eskimoteam

Members
  • Posts

    161
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by eskimoteam

  1. Po tygodniu intensywnych poszukiwań, które mam nadzieje w końcu przyniosą efekt (wierzę w to głęboko) chciałbym Wam wszystkim naprawdę bardzo podziękowac za pomoc i wsparcie. Nie spodziwałem się aż tak dużego bezinteresowniego zaangażowania tak wielu osób. Jestem przekonany, ze wspólnymi siłami uratujemy Vizę. Chciałbym też pochwalić ludzi z róznych instytucji, którzy z serca włozyli trud przy monitorowaniu sytuacji. Wykazali sopro osobistego zaangazowania. Są to funkcjonariusze i dyzurni policji , straży miejskiej, PRSP, zieleń miejska, leśnictwo, kliniki weterynaryjne, właściciele i pracownicy barów, sklepów, kiosków, taksówkarze, stróże , pracownicy firm ochroniarskich, setki zwykłych przechodniów. W szczególności pomagaja mi dziewczyny (teraz nie wymienie wszystkich) i osoby od których nawet sie tego nie spodziewałem. W swojej historii psy zawsze wiele potrafiły poświęcić człowiekowi i teraz widać, że odwrotnie też. Jeszcze raz dzięki za pomoc i jestem przekonany że wspólnymi siłami osiągniemy cel i uratujemy tego psa i przy okazji pare innych. Jednocześnie wyrażam ubolwanie i żal tylko do jednej instytucji co do której pokladałem duże nadzieje licząc na fachową pomoc. A spotkały mnie ze strony jej pracowników tylko nieuprzejmość, obcesowość, brak zaangażowania i kompetencji. I brak jakiegokolwiek zrozumienia sprawy. Ludzi wydawało powołanych do udzielania pomocy w takich własnie sprawach jak ta.
  2. niestety nawet nie mam czasu czytać tego forum, wielkie WIELKIE dzięki wszystkim za pomoc. Wczoraj wieczorem do późna szukałem jej w Brzeźnie. A widziano ją ok. 22 na ścieżce rowerowej bardziej w kierunku Jelitkowa. Od 20- tej waruję już tam z psami....Od ronda przy pętli tramwajowej w Brzeźnie odchodzi betonowa droga w las. dokładnie miejscegdzie rozpalikuję swoje psy nie jest jeszce pewne, to może się zmienić w zalezności od info. Narazie działania muszą być skoncentrowane maksymalnie na odcinku Brzeźno-Jelitkowo na całej szerokości pasa nadmorskiego. Szczególna uwagę też trzeba zwrócić na plaże, bo z tego co wiem przechodzi na nią. Dwa dni zmarnowalem na ganianie kundla podobnego do szpica, który wałęsa się w okolicach ulicy Beniowskiego. Viza siedzi bardziej w lesie jak przypuszczałem. Pomimo, że spędzam tam mnóstwo czasu nie natrafiłem na nią. Z ilości telefonów napewno tam jest.
  3. Osoby, które mogłyby pomóc chociażby w porozwieszaniu ogłoszeń w rejonie Przymorza, Zaspy i okolic proszę o kontakt pod nr tel. 0601 48 66 11.
  4. Wczoraj suczka była widziana o godz. 14.00 w Gdańsku na Zaspie przy wiadukcie przy Al. Rzeczpospolitej od strony ul. Startowej. Oddaliła się potem kierunku dzielnicy Przymorze w stronę ul. Kołobrzeskiej. Usiłułuje przedostać się przez tory kolejowe na stronę Wrzeszcza. Idzie prawidłowo w kierunku (kojca) domu. Niestety ma do pokonania (3 pasmową w jednym kierunku) trasę szybkiego ruchu i tory kolejowe. Ktokolwiek może pomóc ją zlokalizować proszony jest o kontakt. Suka nie daje się złapać obcym. Jest jeszcze szansa.
  5. Witam, dziękuję wszystkim za pomoc. Niestety od dwóch dni osobiste poszukiwania nie przynoisły rezultatu. Dzisiaj ok. godz. 7.00 dzwonił jeden Pan z ogłoszenia (systematycznie nadawane sa komunikaty w Radio Gdańsk), że widział rano takiego psa w/g rysopisu przed jeszce zamknietym sklepem na gdańskim osiedlu Żabianaka przy ul. Subisława na początku promenady. Niestety na tym osiedlu nie ma żadnych zbiorników wodnych. Obszedłem kilkukrotnie cały teren rozpytując ludzi i wieszajac ogłoszenia i nic. Powiadomione są wszystkie instytucje, policja straz miejska, schroniska, Towarzystwo Opieki Zwierząt, PRSP, leśniczy, przedwczoraj i wczoraj rozwisiłem plakaty, gdyby ktokolwiek cokolwiek wiedział proszę o kontakt pod numerem telefonu 0601 48 66 11, suka jest płochliwa i napewno mocno wystraszona, nie agresywna do ludzi i zwierząt, nosi ,,zaprzęgową" obrożę mannmat. Może przemieszczać się w kierunku Sopockiego Hippodromu na którym była organizowana wystawa psów (skąd uciekła) lub osiedla Przymorze, Jelitkowo, Zaspa, Wrzeszcz lub Oliwa.
  6. Idea mushingu to nie tylko wyczynowy sport, ekstremalne wyprawy, system treningowy, wyprawa na biegyn czy sukcesy na zawodach, wielogodzinne treningi, radość z posiadania psów, itd ...Mushing to także sprawdzian charakteru, odpowiedzialności, zdolności do niesienia pomocy słabszym, odwaga i poświęcenie. Ewa robiła to i robi nadal w wielkim stylu. Często przez niektórych ludzi krytykowana jest niekwestionowanym autorytetem i niewątpliwie jest także pionierem mushingu w Polsce. Wszyscy musherzy bezpośrednio lub pośrednio jesteśmy z Nią związani wspólna pasją. Czytaliśmy kiedyś romantycznego Londona, Curwooda, czy ,,Okrutny szlak". Studiowaliśmy biografię polskiego zesłańca na Sybir Wacława Sieroszewskego. Historia ludzi i psich zaprzęgów to wspaniała historia ludzi i ich psów dzielnych, podejmujących wielkie wyzwania, ludzi potrafiących w imię pewnego systemu wartości zaryzykować nawet własne życie. Nie tylko dla sławy. Też dla drugiego człowieka. Ewa bierze udział w najbardziej trudnym wyścigu na świecie. Stawką jest po prostu życie. Jest z tym sama. Narazie... ...trzeba to zmienić... ...zaprzęgnij swój zaprzęg życia... ...przyłącz się...
  7. Gmina Płoniawy to miejsce, w którym psy zaprzęgowe są dobrze znane od jak najlepszej strony. Miejmy nadzieje, że szybko znajdzie się nowy i odpowiedzialny właściciel.
  8. ...cóż...prawdziwe czyny i dokonania obronią się same...mam nadzieje, że Frank Turner, który chętnie zaoferował pomoc ( bo bardzo dobry z niego czlowiek i kanadyjczyk) nieco skorygował plany Pana Marcina...szkoda, że niektórzy organizują sobie sponsorowane wycieczki i polowania kreując medialnie na wielkich bohaterów (w takim stylu)... tak jak Pan Morsztyn, trener Pana Marcina...doświadczony w czytaniu książek Jacka Londona i opowiadaniu bajeczek dla dzieci...w obliczu dzikiej przyrody, mrozu, świata zwierząt- brak pokory i skromności często jest zweryfikowany własnie przez w/w...dlatego Panu Marcinowi życzę dużo szcęścia, bo będzie mu bardzo potrzebne... a Panu Morsztynowi trzeba powiedzieć dosadnie by nie oszukiwał więcej tych, którzy chcą realizować marzenia....albo sam wczesniej udowodnił co potrafi...
  9. ...cóż...prawdziwe czyny i dokonania obronią się same...mam nadzieje, że Frank Turner, który chętnie zaoferował pomoc ( bo bardzo dobry z niego czlowiek i kanadyjczyk) nieco skorygował plany Pana Marcina...szkoda, że niektórzy organizują sobie sponsorowane wycieczki i polowania kreując medialnie na wielkich bohaterów (w takim stylu)... tak jak Pan Morsztyn, trener Pana Marcina...doświadczony w czytaniu książek Jacka Londona i opowiadaniu bajeczek dla dzieci...w obliczu dzikiej przyrody, mrozu, świata zwierząt- brak pokory i skromności często jest zweryfikowany własnie przez w/w...dlatego Panu Marcinowi życzę dużo szcęścia, bo będzie mu bardzo potrzebne... a Panu Morsztynowi trzeba powiedzieć dosadnie by nie oszukiwał więcej tych, którzy chcą realizować marzenia....albo sam wczesniej udowodni co potrafi...
×
×
  • Create New...