Jump to content
Dogomania

eskimoteam

Members
  • Posts

    161
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by eskimoteam

  1. Przygotowałem dla wszystkich mapy, wyrysowałem trasy. Zgłosiło się ok. 20 osób. Mam nadzieję będziecie wszyscy. Na wszelki wypadek nie zmotoryzowanym podam dojad. Od kolejki elektrycznej w Sopocie ul. Podjad przechodzimy na druga stronę Niepodległości, udajemy się w górę Sikorskiego, przechodzimy Abrahama i skręcamy dalej w górę Żeromskiego. Idziemy do końca. Czekam od godz. 09.00 u podnóża wyciągu narciarskiego. Tam przypominam rozdzielamy zadania tak aby do 10-tej zdążyć jeszcze zająć 4 pozycje. Rozdam trochę ogłoszeń. Dzielimy się jak pisałem wczesniej na grupy. Od 10-tej zaczynamy równocześnie szukać z różnych kierunków według mapy ( zaznaczono) zacieśniając pętlę coraz bliżej wokół Łysej. Ja znajduję się w środku działań patrolując z Velho niewielki obszar wokół szczytu gotów udać się w każdej chwili w miejsce zgłoszenia. W przypadku jak wyżej wszyscy otrzymają natychmiast telefonicznie wskazówki co do zmiany startegii. Dla spóźnialskich będę posiadać pewien zapas map i ogłoszeń przy sobie, zostawię też w/w w barze Sabat (jak będzie otwarty). Kontakt do mnie na wszelki wypadek 601 48 66 11. Jeszcze raz dzięki za pomoc i do zobaczenia.
  2. Każdy zespół dostanie ode mnie szczegółową mapę. Część dróg jest udostępniona dla samochodów, część nie. Da się dojechać do połowy ul. Reja, do Borodzieja i w okolice leśniczówek. W przypadku prowadzenia poszukiwań od strony południowej i zachodniej aby nie tracic czasu, samochodem można tam dojechać dojechać i pieszo czy na rowerze przesuwać się w kierunku miasta.
  3. Udało mi się też namówic kilka osób. Aby to organizacyjnie dobrze wyszło proponuję wpierw spotkać się o 9.00 u podnóża Łysej koło baru Sabat. Tam porozdzielamy ostatecznie funkcje i od 10-tej rozpoczniemy akcję. Będę mieć przy sobie też trochę plakatów do rozdziału. Proszę sie nie denerwować że ktos się zgubi. W sumie te lasy są bardzo proste, jest kilka punktów orientacyjnych i dosłownie każda napotkana osoba może wskazać drogę. Ja postaram sie wydrukować i pokserowac jakąś mapę i pozaznaczać punkty. Zapowiada się jutro piekny dzień no i mam nadzieję Viza wróci do domu.
  4. [quote name='Betbet']Wiadomość ślę do naszych TPOPZ, do ludzi z Gdańska ale nie licz na cud. To sobota, niektórzy wyjeżdżają, inni potrzbeują coś pozałatwiać, inni chcą zwyczajnie odpocząć... P.S Ja się pisze, ale kompletnie nie wiem gdzie co jest w Sopocie, nie mam też samochodu żeby sobie swobodnie i radośnie tam dotrzeć. Gdyby ktoś jechał od strony Gdańska to poproszę o zabranie mnie ze sobą[/quote] Ta zorganizowana akcja jest odpowiedzią na telefoniczne sugestie kilku osób, które już zadeklarowały udział. Na cud nie liczę i tak, znajdzie się albo nie....to praktycznie ostatnia szansa. Jeżeli tam jest to powinno się udać. Problem w tym, że Viza prawdopodobnie nie da się złapać i dlatego chyba siedzi w tym lesie. Nie wiem jak długo jest w stanie tak przeżyć. Ja też wiem, że nie bedę mógł tak intensywnie jej szukać jak teraz wiecznie, bo jestem odpowiedzialny równiez za inne zwierzęta i sprawy. Wszystkim, którzy pomagali do tej pory i pomogą w sobotę wielkie dzięki. Mam nadzieję piękno krajobrazu, pogoda i ruch na świezym powietrzu chociaz w części zrekompensuje trudy. Do tego jestem pewien dojdzie satysfakcja z powodu złapania psa.
  5. Aha. grupa 5 to grupa szybkiego reagowania i włącza się do akcji w dowolnym czasie i w dowolnym miejscu. Warto by przemysleć też przejście lasu od strony Wielkiego Kacka.
  6. W sobotę organizujemy akcję w godzinach od 9 do 18. Potrzebne będą chętne osoby. Podzielimy się na minimum 3 grupy, najlepiej 5. - wyposażenie: psie przysmaki, wolna długa smycz. 1. Grupa nr 1. To grupa poszukiwawczo-interwencyjna. Jej zadaniem jest przyczajenie się w miejscu pośrodku terenów poszukiwań na wysokości Łysej i w razie potrzeby szybkie przemieszczenie się w dowolnym kierunku na wypadek natknięcia sie na psa. Zbiórka pierwsza przy Łysej koło baru Sabat o godz. 9.00. Od 10.00 udajemy się na szczyt Łysej i patrolujemy tylko tereny od opery leśnej do małej gwiazdy i dużej gwiazdy. Jestem w tej grupie z Velho. Potrzebuję 2 osób.Zbiórka druga godz. 14.00 szczyt Łysej. 2. Grupa nr 2. Grupa poszukiwawcza. Jej zadaniem jest przeszukanie terenów leśnych i osiedli przylegających od strony ul. Reja. Zbiórka o godz. 9.00 na parkingu przy PKO S.A. Potrzeba minimum 4 osoby. Od godz. 10.00 zespół dzieli się na dwie grupy A i B. Grupa A udaje się wzdłuż ściany lasu i osiedli od ul. Wyspiańskiego, na pograniczu domków przemieszcza się na wysokości rezerwatu zajęcze wzgórze patrolując obrzeża uliczek, dochodzi do stadionu leśnego, okrąża go, potem patroluje ścieżki wokół osiedla Mickiewicza. Grupa B patroluje Reja do skrętu na mała gwiazdę, patroluje las i wszystkie ścieżki w górę i dół aż do małej gwiazdy. Zbiórka o 14. szczyt Łysej. 3. Grupa nr 3. Grupa poszukiwawcza. Ta grupa przeszukuje tereny od końca 23 Marca w kierunku Łysej. Potrezebne 4 osoby. Zbiórka pierwsza godz. 9.00 pod Sanatorium Leśnik. Dzieli sie na dwa zespoły. Od 10.00 Grupa A idzie lasem w kierunku dużej gwiazdy, zygzakując wszystkie ścieżki leśne. zbiorka nr 2 o 14. na Łysej. Grupa B udaje się wzdłuż 23 Marca na obrzeżach lasu wzdłuż osiedli aż do wejścia do opery, potem cmentarza żołnierzy radzieckich i do Łysej. Zbiórka nr 2 o 14.00 na szczycie Łysej. 4. Grupa zwiadowcza. Ta grupa czesze las od Borodzieja. Zbiórka godz. 9.00 Borodziej. Od 10.00 ściezkami przez las zygzakując udaje sie w kierunku Łysej. zbiórka o 14.00. Po 15.00 w zalezności od wyników dzielimy nowe zadania, lub wracamy z powrotem do punktu wyjścia. poproszęo zgłoszrenia do grup i ew. sugestie. Dziękuję.
  7. Viza była znowu widziana na 23 Marca pod blokami koło przedszkola dwa dni temu ok 3 w nocy. Koncentrujemy działania tylko na tym obszarze od Reja do sanatorium Leśnik w pasie lasu przylegającym do osiedli i osiedli włącznie. Wczoraj sam ponownie obszedłem całego Reja i okolice stadionu. W pojedynkę mam niewielkie szanse, jeżeli jednak udałoby się zorganizować akcję i namówić spacerowiczów, rowerzystów, właścicieli psów, którzy mogliby penetrować ten teren i dzwoniliby do mnie lub schroniska jak tylko ja zobączą - szansa złapania Vizy wzrasta. Podejrzewam po takim czasie nabrała już sporej rezerwy. Warto mieć przy sobie chociaz trochę psiego jedzenia i prubowac zanęcić. Głód może spowodować że pies sie zatrzyma tam gdzie mu sie podrzuci jedzenie (oczywiście jak sie go spotka) i da mi to czas dotarcie na miejsce. dla wszystkich chętnych do pomocy mam przy sobie plakaty i pinezki które moge dostarczyć. Dzięki.
  8. Za sprawą natychmiastowej reakcji wiadomośc została zweryfikowana. Na Rzeczpospolitej 7 w klatce b mieszka wolnobiegający pies mogący przypominać Vizę. Pies, który zapewne zostal pomylony. Informację zawdzięczamy Pani Joli, która szybko zareagowała, zrobi mu zdjęcie. Bardzo dziękuję. To nie pierwszy przypadek, że gonimy nie tego psa, ale to niestety się dzieje przez relacje telefoniczne od osób które w dobrej wierze chca pomóc nie za bardzo znając sie na psach. Trudno. Powracamy do starej strategii i czekam z plakatami na chętnych do pomocy na końcu (początku) Reja w Sopocie na parkingu na wysokości PKO S.A. Będę tam w godz. 17.30-18.00. Potem ruszam na poszukiwania. ..na wszelki wypadek ten rejon Rzeczpospolitej jednak warto niezaleznie monitorować....
  9. Co do startegii...zakładam duże prawdopodobieństwo, że to Viza. Nauczony doświadczeniem proponuje jednak nie odpuszczać monitorowania Sopotu. Rejon szczególnie ważny ktorego nie plakatowałem to początek Reja, Wyspiańskiego, Słowackiego, wszystkie uliczki prostopadłe z wyjściami do lasu na wysokości rezerwatu Zajęcze wzgórze (wczoraj tam przeszedłem), stadion leśny dookoła do osiedla Mickiewicza włącznie ( Basia roziesiła tam kilka plakatów). Dalej od stoku narciarskiego na Łysej plakatowo już jest dobrze aż do 23 Marca i do sanatorium Leśnik plakaty są. Warto powiesić na wszelki wypadek kilka przy wyjściach do lasu od ul. Czyżewskiego na wysokości AWF do góry Pachołek włacznie. W tym samym czasie wzmocnić plakatowo należy wspomniany rejon Rzeczpospolitej, wazniejsze punkty na całej Zaspie, Przymorzu (plakaty zostały w większości pozrywane), Żabiance ( to cały czas trasa jej wędrówek) i cały pas nadmorski do Brzeźna włącznie. To ogrom pracy i ponad siły człowieka w sytuacji potrzeby zorganizowania się w możliwie krótkim czasie. Liczę na pomoc w każdym z w/w działań i proszę o telefoniczne podawanie mi informacji co do możliwości. Ja postaram się te zadania skoordynować i popołudniu na bieżąco telefonicznie przekazywać Asicy aby wrzucała na forum. O 17-tej 30 będę na Rzeczpospolitej nr 7 i pod nr. tel 601 48 66 11 z plakatami. Jeszcze raz dzięki za pomoc.
  10. [quote name='Betbet']Rozglądam się. Non stop się rozglądam, bo to jest dokładnie rejon w którym mieszkam. Gdybyście potrzebowali jakąś bazę wypadową w okolicy (herbata, siku, kawa, podładować telefon, cokolwiek) to służę skromnym progiem mego wynajmowanego pokoiku.[/quote] Poproszę o nr. tel. baza wypadowa się przyda.
  11. Według opisu jednej Pani ma wystające już żebra, mocno podkulony ogon. Kręci się przy sklepach. Z pewnością bardzo cierpi z powodu głodu i wyczerpania. Pierwszy raz była na Rzeczpospolitej w niedzielę. Wczoraj biegała wzdłuż Kołobrzeskiej. Wydaje się prawdopodobne, że wczesniej rzeczywiście była w lasach sopockich i przy ul. Reja. Jednak powywieszane przez ostatnie kilka dni ogłoszenia zaowocowały relacjami starszymi jak piątek ubiegłego tygodnia i to, że w poszukiwaniu jedzenia suka cofnęła sie z powrotem do miasta jest bardzo prawdopodobne. Podejrzewam, że nadchodzi już naprawdę ostatnia szansa uratowania psa. Rozmawialem dzisiaj z dyrektorem schroniska w Gdańsku i przekazałem najświeższe informacje. Prosiłem też o pomoc Trójmiejski Patrol Obrony Praw Zwierząt. Może kogoś wyślą. W świetle tych informacji udaje się sam na poszukiweanie w rejony Kołobrzeskiej i Rzeczpospolitej. Co do reszty proszę o to samo, teren jest duży. Będe miał przy sobie wydrukowane ogłoszenia do rozwieszania.
  12. Suka była widziana dzisiaj ok godz. 11.00 na Al. Rzeczpospolitej w Gdańsku Zaspa na wysokości falowców nr 7 od strony Kolobrzeskiej. Jest tam od 3 dni. Ja moge3 szukac dopiero po 17-tej. wszystkich prosze o poszukiwania w tamtym rejonie. Opis wiarygodny.
  13. [quote name='Izis1984']W te lasy mozna wjechac samochodem/rowerem/koniem? Podejzewam, ze tereny konne z hipodromu moga tam jeździc. Moze warto podrzucic im ulotki z Vizą....[/quote] Teoretycznie da się wjechac nawet samochodem tam gdzie są drogi publiczne (do Borodzieja bez problemu).... Podaję na wszelki wypadek tel do schroniska w Sopocie 58 5512457, wiedzą o Vizie, w przypadku zlokalizowania w razie czego postraraja się pomóc.
  14. Siedziałem z psami w sobotę w okolicy Borodzieja, niestety nic ...ale nadzieje są....odebralem jeszcze dwa telefony, które potwierdzają wczesniejsze informacje....Viza żyje w lesie na wysokości od Reja do 23 marca, może dalej. W dniu dzisiejszym skontaktowalem się z Panem Michałem Piwoszem z Nadleśnictwa Gdańsk odpowiedzialnym za ochronę przyrody. Przesłałem mu ogłoszenie, zajął się sprawą. [url=http://www.gdansk.lasy.gov.pl/rdlpgdansk/jednostki/gdansk/informacje-ogolne-1/kontakty/lista-kontaktow]Lista kontaktów—Kontakt—Nadleśnictwo Gdańsk[/url] Pracownik przekaże informację służbie leśnej i straży lesnej. Miły człowiek. Dziękuje Basi za poszukiwania, która zna lasy sopockie jak nikt, Iwonie, Państwu Woleckim i wszystkim pozostałym. W godzinach popołudniowych postaram się bywać w jednym miejscu z psami ( Borodziej) chociaż ze dwie godzinki, wszystkich proszę o jeżeli to możliwe monitorowanie terenu w lasach sopockich i na wszystkich osiedlach do niego przylegających. Jeżeli Viza cokolwiek je, to może ktoś ją gdzieś dokarmia, warto rozwieszać dalej ogłoszenia.
  15. Mam informacje o Vizie!!!!!!!!!!!! Była widziana dzisiaj!!!!!!! ( uważam, że to ona, opis bardzo pasuje ze względu na obrożę, wygląd i zachowanie ). ...o godz. 13.30 w lesie na drodze leśnej pomiędzy dużą gwiazdą a małą gwiazdą (nazwa własna miejsc w lesie). Suka unika ludzi, ale daje sie podejśc na pewna odległość. Aby tam trafić do lasu wchodzi się od konca ul. 23 marca w Sopocie. To bardzo duży obszar. Wszystkie osoby, które mogą jeszcze pomóc proszę o pomoc w poszukiwaniach i drukowaniu i przyklejaniu tam ogłoszeń. Ja własnie się urtywam z pracy i jadę. Jestem pewien, że to ONA! 601 48 66 11 B.
  16. [quote name='Nemi']Ja czekałam, aż Baltek wróci ze spaceru. [B]Kuna [/B]ma rację - tatuaż jest uszku lewym. Ale jest kompletnie nieczytelny :roll: Chyba mu jednak przypnę adresówkę ![/quote] Numer masz oczywiście w metryce. U grenlanda jest trudno zauważyć. Jednak w razie konieczności mozna go odczytac bez problemu.
  17. Aha, jeszcze jedna prośba. Otrzymalem inf. o ogloszeniu o znalezieniu psa, które wisi podobno w Gdańsku w dzielnicy Przymorze przy ul. Jagiellońskiej na wysokości ,,sklepów". Mam tylko taka ogólną informację z drugiej ręki. Udalem się tam sprawdzić i takowego niestety nie znalazłem. Jednak nie wykluczam, że przeoczyłem. słabo znam teren. Gdyby ktoś mieszkał blisko i zna może lepiej okolicę to może na to ogloszenie trafi. Warto je sprawdzić. Osoba która takie ogłoszenie widziała podobno była przekonana, że na zdjęciu był ten sam pies co w moim ogloszeniu o zaginięciu Visy.
  18. Identyfikacja psa dzięki odczytaniu nr tatuaża jest jedyna gwarancją ktora prawnie umożliwia odzyskanie psa w sytuacji spornej, dlatego nr nie podaję publicznie. Mam jednak nadzieję, że takowa nie wystapi. Jeżeli ktoś się nią zaopiekował to z pewnością jakos się dogadamy. Dziękuję Izie za nieoceniona prace w powiadamianiu gabinetów weterynaryjnych w Trójmieście, to jest jakaś szansa. Liczę też na artykuł w jednej z gazet branżowych i zamiesczone tam ogłoszenie o Vizie. Informacje na ten temat były zbierane i mam nadzieję zostaną wkrótce wykorzystane. Jestem w stałym kontakcie ze schroniskami, głównie gdańskim, sprawdzam też niektóre informacje podawane telefonicznie.
  19. Witam, oczywiście Visa ma tatuaż. Informacji szczegółowych na ten temat przy konieczności identyfikacji psa udzielę oczywiście każdemu w kontakcie bezpośrednim.
  20. Viza nadal się nie odnalazła, brak info. Co do charakteru Vizy, ona nie była lękliwa ani wypłoszona na zasadzie predyspozycji wrodzonych. W kojcu, w zaprzęgu, na spacerze w lesie zachowywała się zupełnie normalnie. Bardzo się do mnie przywiązała i nie odstępowała na krok. Bała się obcych, ale pracowałem nad tym, postępy były widoczne. Jej macierzyństwo bardzo pomogło, wcześniej o spacerach i wypuszczaniu na łące nie było nawet mowy. Psy z tego miotu są wszystkie socjalizowane, osoby które nabyły szczeniaki dzwonią cały czas z podziękowaniami. Po historii nieżyjacej Eskimo, która w wieku 6 lat kompletnie niesocjalizowana przyjechała do Polski i w którą włożyłem duzo pracy w jej wychowanie jestem odporny na krytykę. Nie policzę już zaproszeń na publiczne pokazy pracy psów zaprzęgowych, na których moja liderka i pozostałe psy prezentowały swoje umiejętności obok innych psów służbowych i ratowniczych. Było to opisywane w mediach wielokrotnie. Po odejściu Eskimo Viza była wyzwaniem, którego się podjąłem w sposób odpowiedzialny. Jest psem bardzo jeszcze bardzo młodym i z ogromnym potencjałem. Przy pracy z nią można było zauważyć postępy z dnia na dzień. Jej zagubienie przerwał ten proces. Mam tylko nadzieję że w ,,tymczasowych" rękach nie zazna żadnej krzywdy. Bo do tego momentu od człowieka nie spotkało ją nic złego.
  21. witam jest jeszcze jeden wątek...dzwoniła do mnie kobieta z Wrzeszcza, która rozmawiała z inną napotkaną na ulicy niedaleko miejsca zamieszkania kobietą, która przygarnęła taka sukę w obroży w okolicach ulicy Kościuszki ok. 15-go sierpnia. Następnego dnia udawała się na wakacje i miala dylemat czy zgłosic psa do azylu, czy nie. Zdecydowała się podobno jednak zabrać psa ze sobą. Ta Pani z którą rozmawiałem obiecała mi zadzwonić jak spotka tamtą po powrocie z wakacji. Mam nadzieję, że nie zgubiła tam psa i że to może Visa. Pasuje to trochę do historii z Dąbrowszczaków i prowadzanym na krótkiej smyczy psie do piekarni, choć w innej dzielnicy. Może to ta sama osoba. Wyjazd na wakacje mógł spowodować to co jest teraz. Zero inf.
  22. [quote name='Izis1984'][B]Eskimo[/B]- jest jakas mozliwosc sprawdzenia czy przy okolicznych lasach Sunię nie dorwali "zyczliwy" mysliwi? Zawiadomione są nadlesnictwa/kółka łowieckie? Pisz,w czym potrzebujesz pomocy.[/quote] Z leśniczym rozmawiałem. Koła łowieckie w Parku nie polują. Jeżeli jest w lasach TPK nic jej nie grozi.
  23. [quote name='Kana']Jak tam sobie chcesz. Życze powodzenia w poszukiwaniach.[/quote] Zdenerwował mnie ten pierwszy post, był dosyć osobisty. Tak, że bez urazy, już się na Ciebie nie gniewam Kana. To, że popełniłem błąd chcąc jeszce zdązyć pomagac innym (przywoziłem na wystawe jeszcze inne psy dla koleżanki) i w pośpiechu nie zapiąłem psa jak należy ciązy mi na sumieniu jak cholera i macie prawo tak to nazywać. Mam nadzieję, że to doświadczenie coś komuś kiedyś pomoże.
  24. W ostatni weekend włóczyłem się z psami po lasach tam, gdzie mogłaby ewentualnie szukać jakiegoś tropu . Przy tak masowym rozplakatowaniu odpuściłem miasto w sytuacji kompletnego braku telefonów od czasu jak przyczyniłem sie do wyłapania trzech psów na które zmarnowałem najwięcej cennego czasu na samym początku. dobrze, ze chociaz jeden wrócił do właścicieli. Sporo plakatów poszło do przychodni weterynaryjnych w okolicach Sopotu, Żabianki, Przymorza, Zaspy, Brzexna i Nowego Portu. Nie wiem, czy do wszystkich. Pewna ilośc za sprawą koleżanek trafiła tez w Gdyni. Jestem non stop w kontakcie ze schroniskami w Trójmieście. Gorzej z tymi dalszymi.
  25. Chciałbym aby na tym forum swoje opinie wypowiadali ludzie, którzy mając zrozumienie dla zaistniałej sytuacji (nigdy nie pisałem ani nie mówiłem, że nie popełniłem błędu, taki zdarzył mi się po kilkunastu latach i mam oczywiście z tego powodu poczucie winy) mają szczere i konstruktywne intencje. Nie oceniają innych ludzi, szczególnie wtedy gdy sami nie mogą wylegitymować się szczególnymi osiągnięciami czy doświadczeniem. Historia Vizy to historia jej pochodzenia, okoliczności w których znalazła się w moim kojcu, macierzyństwa którego przemyślanym owocem są wspaniałe psy ( bytujące w bardzo dobrych warunkach), historia ciężkiej pracy którą włozyłem w socjalizację i treningi. To teraz historia również dla psa i dla mmnie tragiczna. Związana z jej zaginięciem. Tę stratę odczuwam jak mało kto. Jednak nie pozwolę, aby ktokolwiek lecząc swoje kompleksy snuł jakiekolwiek insynuacje pod moim adresem w sytuacji tak masowego i bezinteresownego włączenia się w poszukiwanie wielu osób, których nawet w większości nie znam. Ludzi, którzy pokazali prawdziwe serce. Którzy być może sami doświadczyli co to znaczy stracić psa. Którzy postawili sie w sytuacji która była dla mnie nowa. Na początku byłem z tym zupełnie sam. Natychmiast podjąłem działania jak potrafiłem aby odnaleźć psa. Jednak gdyby ktoś miał wątpliwości, czy angażuje się pomagając właściwej osobie, to proszę zasięgnąć opinii na mój tam gdzie są wiarygodne źródła. To doświadczeni z długoletnim doświadczeniem hodowcy psów ras północnych, maszerzy, Zwiazek Kynologiczny, Polski Związek Sportu Psich Zaprzęgów, organizatorzy cyklu imprez ,,Zaprzęg Życia" itd. Tak, że proszę Cię Kana, nie wtrącaj się i nie wypowiadaj swoich opini budowanych na podstawie ,,coś tam widziałam, cos tam słyszałam"...
×
×
  • Create New...