Jump to content
Dogomania

olgaj

Members
  • Posts

    1421
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by olgaj

  1. Moze ciotki wrzuccie go na nasz watek o bullowatych w łodzkiem schronie.
  2. Zdjecia zawiezione, ale niestety decyzja nie zapadla. Ludzie sa w trakcie remontu. Nie podjeli decyzji, a ja tez nie chce nalegac bo to musi byc ich decyzja, przemyslana i odpowiedzialna. A mnie sie podoba Prezes :)
  3. wlasnie wydrukowalam zdjecia, wieczorem postaram sie podjechac do tej pani jak tylko uda mi sie z na skontaktowac i moze juz cos bedzie wiadomo. cioteczki trzymamy kciuki i modlimy sie zeby sie udalo :)
  4. dziewczynki dzwonila Niewiasta ze nie wiadomo co robic. Na decyzje o domku w łodzi niestety trzeba jeszcze zaczekac, tak jak napisalam wczesniej, bo ja tylko nakreslilam problem wczoraj tej osobie, a ona powiedziala, ze wlasnie chciala takiego psiaczka. Narazie nie zanam niestety zadnych konkretow wiec bialasek i tak musi pojechac do domku tymczasowego, bo to niestety potrwa troche zanim cos bedzie pewne na 100 %. Będę próbowala, ale narazie nic nie moge wam biecać. Jak tylko bede mogla zaraz pokaże zdjecia tej pani musimy czekac na jej decyzje. Postaram sie to zrobic jak najszybcie, ale tak jak mowie nic nie obiecuje bo nie chce nikomu dawac nadziei dopoki nie bede pewna, ze moge. :)
  5. Cioteczki nic sie nie martwcie. Bialasek byl wczoraj na spacerku. Wygladal na zadowolonego. Niestety nie moge nic wiecej powiedziec bo akurat wyprowadzalysmy inne stwory na spacer i tylko mijalismy sie w wyjsciu. Z tego co kojarze z wczorajszego pobytu w schronie to bialasek jest nw klatce w pawiloniku z innym psiaczkiem bardzo podobnym. Nic zalego sie nie dzieje krysia je karmi, napewno nie pozwoli mu zgninac. poprosze tylko o zdjecia bialaska na maila szkola@linguatour.edu.pl bo jest domek ktory robi przymiarki wlasnie pod takego psiaczka, ale nie zapeszajmy. Dodam tylko ze domek jest w Łodzi. Przeslijcie mi koniecznie jak najszybciej te zdjecia.
  6. wacus szuka domku, wacus szuka domku, wacus szuka domku.
  7. widzialam gryfcia wszystko w porzadku. Usmiechniety jak zwykle. Byl na spacerze z "babacią"
  8. Pojechali :) jechali i jechali :) i ciagle jeszcze jadą :) Jak wreszcie dojada Anie napewno napisze :)
  9. oczywiscie ze sa :) Gryfcio spedzil swieta w domku. Oprocz kielbaski nasz gryfcio nic nie chce jesc! wybiera, przebiera, wszystko jest bleee! Do tego ma kleszcza na karku! Ale ida do weta wyciagnac tego kleszcza, wiec porozmawiaja rowniez o braku apetytu. Nie wyleczyli go do konca w schronie, bo ciagle jeszcze pokasłuje, ale narazie jest oki. Gila juz nie ma. Ach te nasze psiaczki....
  10. Oczywiscie, ze bede z nimi w ciaglym kontakcie. Nikt tu nie mowi o huraoptymizmie. Ci ktorzy z nami byli poprostu ciesza sie, ze wszystko dobrze sie skonczylo. I co z tego, ze życie czasem nas niemile zaskakuje? Trzeba podniesc glowke wysoko, jak najwyzej sie da i do przodu! :) Nawet wtedy moze okazac sie, ze nie jest tak zle, jakby moglo sie wydawac! Poza tym jestem zdania, że nie nalezy sciagac zlych mysli tylko myslec pozytywnie. I dla uspokojenia jeszcze raz dodam: bylam, jestem i bede w stalym kontakcie z Gryfciem, Asia i Danielem. :) :) :)
  11. Drogie Cioteczki! Ja i moj ukochany Kubeczek, życzymy Wam :) samych radosci w te świeta, :) żadnych smutków, :) ciepła bliskich osób, :) nadziei na przyszlość, :) jak najwiecej łez szcześcia :) dni ciepłych od miłości, :) pokory i zrozumienia dla ludzkich słabości i tego wszystkiego co jest dla Was spełnieniem najwiekszych marzeń.
  12. Gryfik w domku. Szczesliwy, zadowolony no i zdrowy :) Asia wziela urlop, wiec siedza sobie razem. Mam nadzieje, ze to juz koniec klopotow, ze teraz juz wszystko sie ulozy. A ja... nauczylam sie nie oceniac ludzi pochopnie, bo w koncu przeciez nie zawiedli tak do konca:) prawda? :)
  13. Anusia! Glowa do gory! Trzeba myslec pozytywnie! Kto wystawia rzeczy na bazarek, mam troszke roznosci?
  14. Myszenko szukaj domku, szukaj sunieczko. Halo cioteczki podnosimy. a moze cos sie zmienilo? :)
  15. Asia wlasnie w drodze po Gryfa. Potem beda wiesci. :)
  16. Hopsaj kacperku, wszyscy szkukaja teraz domku dla myszki, to my sobie pojdziem na spacerek w tym czasie. :)
  17. Powod jeden: myszki poprostu nie pokochali w tym domu.
  18. Dobrze dziewczynki, nie chodzilo mi o pieniazki, tylko tak jakos moze to zabrzmialo. Poprostu ja mam zawsze nadzieje, ze domek tymczasowy przestanie byc domkiem tymczasowym, a stanie sie domkiem do konca dni.
  19. Citeczki uwazam, ze tymczasu nie warto zaprzepaszczac, jesli mozna trzeba z niego skorzystac, bo koszt holteliku ogromny, a to przeciez tez dla myszki kolejna przeprowadzka. Jesli jest tymczas powinnysmy skorzystac, moze stanie sie tak, ze myszka tam zostanie, kto to moze wiedziec :) a w tym czasie mozna zaczac zbierac pieniazki na wszelki wypadek na hotel. Najwazniejsze zeby nie poszla do schronu. zrobicie jak bedziecie chcialy, myszke i tak czeka przeprowadzka wiec moze lepiej zeby ta przeprowadzka byla do odmku tymczasowego niz do hoteliku. Tak czy siak przeprowadzki nie unikniemy.
  20. Probowalam o tym rozmawiac z Ania, żeby do niej zadzwonila i dala jej jeszcze czas. Ale kobieta twierdzi, ze nie chce narazac dziecka na bol rozstania ,jak sie mala z nia zrzyje bardziej, paranoja! My o tym wiemy, ale nie wszyscy tak mysla. Z tego co udalo mi sie ustalic o 16-tej maja pojechac i zabrac myszke. Trzeba szukac wsrod osob starszych takich, ktore nie oczekuja, ze sunka bedzie szaelc jak szczenie. Ja niestety nie mam nikogo takiego, wiec moge tylko duzo gadac :) Jesli cos przeinaczylam to sorrki, cioteczki pewnie sprostuja, ale tak na chwile obecna wyglada sytuacja.
  21. Dziewczynki nie gdybajmy, juz o tych ludziach. Trudno, stalo sie, teraz musimy pomoc Myszce. Rozmawialam przed chwila z Ania- niewiasta. Myszka jest przerazona, jeszcze nie zdarzyla sie zaklimatyzowac w nowym domu (nie dostala nawet szansy, od soboty uplynely zaledwie 4 dni). Do gory Myszenko!
  22. Sluchajcie cioteczki. Mam taka mantre, ktora wypowiadana zawsze do tej pory w beznadziejnych sytuacjach sie sprawdzala, bo podobno "slowa to mantry, wysylane w kosmos, wracaja do nas w postaci czynow". Moje cioteczki, ktore siedza na watkach moich ukochanych bullowatych tez ja stosuja i wiecie co? Do tej pory pomogla nawet w przypadku najwiekszych bid. Trzeba glosno powtarzac "Kacper znajdzie dom" :) :) :) A my kacperku skaczemy wysoko, jak najwyzej. I nie kraczmy, ze bedzie trudno. Tylko mowmy, ze sie uda. Wtedy musi sie udac bo porostu nie ma innego wyjscia. " kacper do domku" :) :) :)
×
×
  • Create New...