-
Posts
3445 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by truskawa144
-
Franek został wyciachany,wszystko u niego ok.
-
[quote name='malawaszka']ale do facetów z rezerwą to znaczy co? warczy? gryzie? ma 4 lata czy więcej? dałoby radę się czegoś więcej dowiedzieć? poprosić o zdjęcia? chciałabym wiedzieć więcej przed ewentualnym szukaniem jakiegoś miejsca dla niego[/quote] Z kierownikiem nie chciał iść,patrzył się tylko i tyłka nie ruszył,jak podeszła do niego kobieta to już bez problemu,facetów olewa. To nie jest agresja bo on jest ogólnie taki wycofany i jakby nieobecny. Po prostu widać że woli kobiety. Ma mniej więcej 4 lata,precyzyjnie nie określimy po zębach a metryki w pysku nie miał:evil_lol: Fotki mogę zrobić jak będę w schronisku,miałam być jutro ale pogoda jest paskudna więc nie ma sensu. Ale nie będą się wiele różniły od tych które już są bo on wygląda tak jak wygląda. Postaram się też czegoś dowiedzieć.
-
LEJDI/LALUNIA sama WYBRAŁA, gdzie jest JEJ prawdziwy DOM !!!
truskawa144 replied to necia25's topic in Już w nowym domu
Nieznanego psa się określa po zębach,po tym czy ma stałe czy mleczne,po stopniu ich zniszczenia itd. Ale... To nie jest pewna metoda,nie raz nam się zdarzyło psa nawet bardzo odmłodzić lub postarzyć. Kondycja zębów zależy też od genów,od tego czym pies był karmiony,czy na coś choruje itd. Można się bardzo pomylić. Wiek określony po zębach trzeba brać z pod uwagę tylko orientacyjnie. -
*SZOGUN* - śliczny, PRZEKOCHANY mix. BOKSERA -MA DOM!!!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='wiosna']Truskawa, ja nie zamierzam oczerniać Waszego schroniska. Ale budzi moje obawy fakt, że po kastracji pies nie był w kołnierzu. Wiadomo - rana zawsze "nęci" i psy ją liżą, gryzą czy choćby brudzą. Zdaję sobie sprawę, że kołnierze kosztują, ale jeśli nie da się zabezpieczyć rany - moim zdaniem - nie powinno się psa ciąć. [/quote] On był w kołnierzu,tylko że nie było jego rozmiaru i mu nie sięgał do końca i go "zjadł". Z tym wiekiem to zawsze są jakieś komplikacje,w dzień kiedy mu sprawdzaliśmy wiek to on był u nas chyba kilka minut dopiero i nie dał sobie za bardzo zębów pooglądać. Teraz to on i tak już jest super wyluzowany,na początku był bardzo przerażony chociaż od niesamowicie sympatyczny. -
[quote name='fizia']oraz ten śliczny, ok. 4 letni psiak, narazie bezimienny -oo właśnie zobaczyłam, że trafił do schroniska w moje urodziny...24 marca [/quote] Więc musisz mu koniecznie imię wymyślić:evil_lol: [quote name='malawaszka']dziewczyny co to za cudo???? macie więcej fotek i jakieś info? bo na stronce nie ma za wiele :shake: [/quote] Fotki tylko te co na stronie. Właśnie rozmawiałyśmy z Fizią o nim a potem zapomniałam do Ciebie napisać:-( Nic o nim nie wiem poza tym że on nie zbyt lubi facetów,podchodzi z dużą rezerwą,lubi za to kobiety. Niestety wygląda tak jak wygląda i u nas się nic nie da z nim zrobić (obciąć - brak sprzętu). Dobrze by go było od nas zabrać bo my niewiele możemy dla niego zrobić a trzeba go obciąć koniecznie.
-
*SZOGUN* - śliczny, PRZEKOCHANY mix. BOKSERA -MA DOM!!!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='wiosna'] Niestety ze schroniska wydano nam go zaraz po kastracji, bez słowa na ten temat. [/quote] Przecież ja na wątku pisałam kiedy była kastracja. Nie jechał przecież zaraz po kastracji. Poza tym jego transport odbył się dosyć szybko,nie miał go już kto obejrzeć u nas po południu. Niestety jak już wielokrotnie było to omawiane,ja nie jestem w stanie dopilnować wszystkiego przez telefon w dodatku kiedy dowiaduje się po 15.30 ze o 18 pies jedzie. Fotki przepiękne:loveu: -
Ufff jak to dobrze,że Hebanek zrozumiał że musi być grzeczny i nie znaczyć terenu.
-
*PIŁKARZ* mix SHELTIE od dziecka w schronisku. MA WSPANIAŁY DOM!!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki:loveu: -
Franek zostanie jutro wyciachany.
-
Murzynek to kochany piesek,trochę strachliwy ale bardzo pogodny i wesoły. Trafił do nas jako 3 miesięczny szczeniak,razem z mamą i rodzeństwem. Niestety miał pecha i siedzi już u nas ponad rok. Był dziki i bardzo wystraszony,kiedy go brałam na ręce sztywniał. Po jakimś czasie się oswoił ale na smyczy nadal nie umie chodzić,tzn chodzi trochę ale się boi. Poza tym spędził życie w schronisku i nie zna odgłosów miasta ani domu. Tego wszystkiego musi się dopiero nauczyć. Jest wystraszony ale szybko nabiera zaufania,nie jest ani trochę agresywny.
-
*PIŁKARZ* mix SHELTIE od dziecka w schronisku. MA WSPANIAŁY DOM!!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Wątpię czy da rade na 9 maja bo w schronisku będę dopiero prawdopodobnie 5-6 maja. No ale zobaczymy. To zaświadczenie to mały świstek,mógł się gdzieś zawieruszyć. Sprawdźcie dokładnie. Przed chwilą znowu dzwoniłam do kierownika i jest pewny na 110% że zaświadczenie dał. -
Cudowny,młody *ZORRO* mix Mastifa Tybetańskiego -MA DOM!!!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='clo']ktora ma gosia[/quote] :mad: Nadal ma ją Gosia?:evil_lol: Clo to jak przyjedziecie po Szoguna to możecie ją oddać osobiście. -
*PIŁKARZ* mix SHELTIE od dziecka w schronisku. MA WSPANIAŁY DOM!!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='clo']ja nie dostalam zadnego zaswiadczenia o wsciekliznie od ihabe jak mi go przekazywala i z tego co wiem ona w schronie tez takiego nie dostal:(.. [/quote] Kierownik i 2 pracowników twierdzi że zaświadczenie wyszło razem z psem. Więc ja już nie wiem. Jak się nie znajdzie to trzeba będzie zrobić duplikat najwyżej. -
Super:loveu: Jaka cudowna zmiana sytuacji!
-
MACIUPEŃKA jak okruszek, młoda, cudna *MIKA*- MA DOM!!!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Niestety najpierw nie mogłam się doprosić o wrzucenie nowych psów a teraz o wywalenie tych które zostały adoptowane:roll: Mikusia od dawna ma dom. -
*PIŁKARZ* mix SHELTIE od dziecka w schronisku. MA WSPANIAŁY DOM!!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Renata5']Prześlijcie mi tą wściekliznę i jak ma to inne szczepienia[/quote] Zaświadczenie przecież pojechało razem z Piłkarzem. Nie został w końcu doszczepiony na wiry bo się zrobiło małe zamieszanie ale zaświadczenie dostał,specjalnie dzwoniłam do kierownika z tym pytaniem: "Osoba odbierająca dostała zaświadczenie".