Jump to content
Dogomania

truskawa144

Members
  • Posts

    3445
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by truskawa144

  1. [quote name='fizia'] Nie wiem jak zakwalifikować DJa mały czy średni [/quote] Moim zdaniem zdecydowanie mały.
  2. Tak,ma bliznę. Mieści się bo jest szczuplutka. Ale łapki ma długie.
  3. Sarunia po woli się przyzwyczaja. Jest na prawdę grzecznym psem,nie wiem czemu została oddana. U mnie ni nie robi złego. Trochę boi się mężczyzn ale da się ją przekonać. [URL=http://img31.imageshack.us/i/f1026.jpg/][IMG]http://img31.imageshack.us/img31/9117/f1026.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img132.imageshack.us/i/f1027.jpg/][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/5543/f1027.jpg[/IMG][/URL] Bardzo proszę o ogłoszenia dla Saruni,niech dziewczyna szuka już nowego domu.
  4. Już trochę mniej ale zauważyłam,ze boi się gwałtownych ruchów. Poza tym warczy na mojego TŻa nawet jak ten tylko ją zawoła albo cokolwiek do niej powie. Do mnie się przytula i jest bardzo milutka. Nie chcę być niesprawiedliwa ale na prawdę ma takie odruchy jak bity pies. Może to wynika tylko z sytuacji. Może jeszcze bardzo się boi. Na moją Rudą nie reaguje,traktuje ją jak powietrze, Ruda reaguje podobnie bo ona ogólnie nie zadaje się z psami za bardzo. Więc pod tym względem jest spokojnie. Na spacerkach ładnie chodzi na smyczy,jest bardzo grzeczna. Tylko albo jest zestresowana albo nie do końca umie załatwiać się na dworze,okaże się w ciągu kilku dni. Mam kilka fotek ale wrzucę jutro bo baterie do aparatu się ładują.
  5. O kurcze, alę ta Chelsea rozrabia. A u mnie to taki aniołek był:evil_lol:
  6. Sarunia już u mnie. Jest bardzo wystraszona,siedzi w kąciku. Przyjechała razem ze swoja miska,kocykiem i smyczą ale w takim stanie,że i tak muszę jej coś u siebie zorganizować. W książeczce ma tylko jedno szczepienie na wściekliznę sprzed kilku dni,ani słowa o sterylce,ale to akurat sprawdzę. Sarunia jest bardzo wystraszona i nieufna. Na moją Rudą na razie nie zwraca uwagi ale na psy Patrycji, która ją wiozła trochę kłapała dziobem. Może dlatego,że jeden piesek jest dosyć spory,na mniejszego nie zwracała uwagi.
  7. Mam nadzieję. Strasznie brzydka pogoda i taki szary dzień. Szczególnie smutny dla Saruni.
  8. Napisałam maila do tej pani,że nadal szukamy.
  9. Niestety nie. Także od nowa szukamy transportu:-(
  10. Jutro lub w piątek DJ zostanie wykastrowany. Ułatwi to kwestię adopcji i (nie ukrywam) zmniejszy koszty hotelowania. U nas koszt zabiegu to tylko zużyte do niego materiały a na to mamy pieniążki z bazarku. Lepiej wydać u nas 50 zł niż potem 150-250. Jest też możliwość zaszczepienia go na wirusówki (wściekliznę oczywiście ma) za 35 zł. U nas się tego nie szczepi standardowo dlatego trzeba kupić szczepionkę, ale te 35 zł to tylko koszt samej szczepionki, bez "usługi" jak u weta. Kwestię doszczepienia pozostawiam Wam. Jeśli chodzi o ciachanie to już sprawa zaklepana.
  11. Dostałam taką wiadomość: [I]Hej! Bardzo mozliwe, że w piatek udałoby mi sie wygospodarowac czas i mogłabym przywieźć do Ciebie Sarunie. Na 100% bede wiedziała w środe. Jest tylko jeden problem. Kiepsko stoję z pieniędzmi. Obliczyłam ze koszt przejazdu warszawa-częstochowa i częstochowa- warszawa to moim autem ok 120zł. Jeśli udałoby się znaleźć na to fundusze... Prosze Cię o jak najszybsza odpowiedź. Może jeszcze jakis psiak potrzebuje transportu w te okolice (nie wiem gdzie szukac watku transportowego)i moznaby podzielic te koszty?[/I] Tylko,że ja nie dysponuje taką kwotą.
  12. To mnie zaskoczyłaś. U mnie nic nie robiła,nawet pilota od tv nie zrzuciła. Na łóżko czy fotel to wskakiwała bez problemu i parapetem też się interesowała ale większość czasu leniuchowała. Poza wpadkami przy załatwianiu i przewróceniu miski z jedzonkiem nic nie robiła. Fakt,że ja nie mam kwiatków w domu i u mnie w kuchni była ze 2-3 razy. Mam nadzieję,że już będzie grzeczna:evil_lol:
  13. Dostałam maila właśnie i pani już się upomina o zabranie Saruni :(
  14. Sarunia czeka na transport. Oby jak najszybciej! Boimy się,ze pani się zniecierpliwi i odda ją byle gdzie. Nikt nie jedzie z Warszawy do Częstochowy?
  15. Radzi sobie. On na co dzień nie jest taki smutny ale potrafi zrobić takie "psie oczy" na użytek aparatu:evil_lol: Ma w boksie fajnych kolegów,jest spokojny. Tylko pewnie mu się tęskni za normalnością i poza schroniskowym życiem.
  16. U mnie robiła podobnie z tym,że jak już się najadła to resztę jedzenia przykrywała miską, nigdzie nie nosiła. I nie robiła tego za każdym razem, głównie jak jadła suche. Że chrapie to wiem:evil_lol: A leń też jest niesamowity i potrafi cały dzień przespać. Fakt,że u mnie pewnie jej się nudziło bo nie ma innych ludzi w domu a u Twojej rodziny ma się z kim bawić.
  17. Od smyczy mogła się odzwyczaić bo u mnie latała luzem. Fotki BOSKIE:loveu:
  18. Dzisiaj nic nie jadła przed podróżą. Od nowa musi się organizm uspokoić. Poza tym ona delikatnie daje znać kiedy chce wyjść i trzeba te sygnały zauważyć. Wszystko wróci do normy,u mnie też przez kilka dni zdarzały się wpadki. U mnie lustro też zaatakowała i bardzo się wystraszyła kiedy się poruszyło:evil_lol:
  19. Mała Chelsea pojechała do swojego domu i Sarunia mogłaby już przyjechać tylko transportu brak:-(
  20. Chelsea już w drodze do nowego domu :) Coś mi się zdaje że to będzie pies Mamy, Brat się zdziwił,że taka malutka i chyba nie bardzo wiedział jak do niej podejść. A Chelsea najpierw była wystraszona ale po chwili zaczęła się przytulać i merdać ogonkiem.
  21. Tak. Pani czeka aż zabierzemy Sarunie. Napisałam,że może się uda załatwić transport na poniedziałek. [FONT=Arial][I]Witam Panią,[/I][/FONT] [FONT=Arial][I]Tak dostosuję się do Pani, ja mieszkam na Białołęce ale mogę Sarunię przywieźć do centrum na bliską Wolę, napewno będzie łatwiej.[/I][/FONT] [FONT=Arial][I]Pozdrawiam[/I][/FONT]
×
×
  • Create New...