-
Posts
3445 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by truskawa144
-
[quote name='fizia'] Tylko co teraz z bidusiem?...[/QUOTE] Dobre pytanie! On na prawdę nie może dłużej zostać! Ledwo mi się jego klatka już mieści w piwnicy, wczoraj mi drewno przywieźli i nie ma miejsca, ledwo przejście jest. A to nie koniec z drewnem, ale nie mam go gdzie zmieścić bo klatka mi zajmuje dużo miejsca. Nie wiem co ja zrobię jak mi znowu drewno przywiozą.
-
Wanilek pojechał właśnie z Olą, trzymam kciuki:)
-
No właśnie, dlatego znając Częstochowę a raczej mentalność większość mieszkańców myślę, że nie będzie jakiegoś super zainteresowania imprezą i samymi zwierzakami. Ale spróbować nie zaszkodzi:) Egzaminem się nie martw, 13 jest gratis:evil_lol: Żartuje, dasz radę:loveu: Ja zdałam za pierwszym razem ale to było lata temu i było łatwiej (mimo, że mi się trafił najgorszy egzaminator w ośrodku:lol:).
-
Jamniczkowata Pusia - Najmniejszy pies w schronisku. Ma DOM!!!
truskawa144 replied to truskawa144's topic in Już w nowym domu
Jak wracam do domu to nie tak ciężko bo tańczy koło mnie z radości przez 5 minut:) -
[quote name='wtatara'] a był grzeczny u weta [/QUOTE] Grzeczny:) Trochę wystraszony. Panie go wygłaskały. W czasie zastrzyku też był grzeczny, nawet nie poczuł. [quote name='olalolaa'] Mogę po niego podjechac, jak Ci pasuje, około14:30 bym była, zależy ile mi do południa zejdzie w schronisku. Kurcze smyczy zadnej nie mam, obroze tak ale smyczy nie.. trzeba cos pomyslec.[/QUOTE] Wyślę Ci nr do siebie na PW. No i adres. Samochodem przyjedziesz? Zróbmy tak, że puścisz mi sygnał jak będziesz u mnie pod domem (stań na parkingu, jest na przeciwko, nie patrz na znak zakazu bo jest źle postawiony a zatem nieważny - takie młoty mamy na przeciwko:evil_lol:) a ja Ci Wanilka przyprowadzę. Najwyżej dam Ci go ze smyczą a gdyby znalazł dom to jakoś mi oddasz:) Dziewczyny nie można się nastawiać, że on pójdzie do nowego domu. Trzeba myśleć co dalej!!!
-
Byłam z Wanilkiem u weta, szczepienie jest, książeczka też i tabletki. Kupiłam mu trochę żarła. Wetka stwierdziła, że z zębów to ma ok 4 lata. I że nawet nieźle wygląda. olaolaa jak sobie obmyślisz jak chcesz to załatwić w sobotę to daj znać, ja się dostosuję. Dam Ci psa z książeczką i w obroży, która ew może z nim iść do nowego domu. Tylko smycz by musiała do mnie wrócić,chyba, że weźmiesz jakąś swoją. Trochę jestem przeziębiona i nie wiem czy się tam wyborę.
-
[quote name='olalolaa']Mamy pozwolenie na przywiezienie Wanilka w sobotę :) Tylko konieczna bedzie książeczka ze szczepieniem p/wsciekliznie, tak jak pisałam. Mozna juz z nim tam byc kolo 14:30, wiadomo że cały czas Wanilek nie będzie mogl chodzic i byc ogladanym, znajdzie się tez czas na nakarmienie i relaks, ogrzanie. Trzeba wziąść woreczki czytm moge się zająć na odchody, no i Wanilek musi byc po prostu grzeczny, nie startowac do psow ani ludzi, wiadomo ze bezpieczeństwo jest najwazniejsze, jesli cos będzie nie tak, będziemy musieli go zabrać z powrotem. To jak robimy? Jutro przydałoby sie go zaszczepić, Ja byc moze jesli truskawa nie będzie miała mozliwosci, moge podjechac i zaiwezc do weta kolo 17-18, ale nie jest to pewne, bo mam jutro pogrzeb i nie wiadomo ile to dokładnie potrwa. Natomiast w sobote moge się nim zająć całe popołudnie, jesli nikt go nie wezmie, będe musiała go odwiezc z powrotem do truskawy.[/QUOTE] Ok,jutro go zaszczepię, odrobaczę w sobotę albo dam mu tabletkę z piątku na sobotę bo jeśli by się źle czuł, był słabszy, to zdąży dojść do siebie. Grzeczny to on jest, może być zszokowany ilością ludzi czy zwierząt ale prędzej będzie się bał niż coś złego zrobi. Dobrze, że jesteś kobietą (jakkolwiek to brzmi:evil_lol:) bo on się czuje pewniej w towarzystwie pań:) Clo może zmień temat. Ten już nieaktualny.
-
Jamniczkowata Pusia - Najmniejszy pies w schronisku. Ma DOM!!!
truskawa144 replied to truskawa144's topic in Już w nowym domu
No jasne, ogłaszamy:) -
Jamniczkowata Pusia - Najmniejszy pies w schronisku. Ma DOM!!!
truskawa144 replied to truskawa144's topic in Już w nowym domu
Pusie zmierzyłam, ma 18 cm "wzrostu" i jest długa na 40cm (plus ogon może z 8-10cm ,ale ona ciągle merda i ciężko mi było zmierzyć). -
Jamniczkowata Pusia - Najmniejszy pies w schronisku. Ma DOM!!!
truskawa144 replied to truskawa144's topic in Już w nowym domu
Bazarek dla Pusi: [url]http://www.dogomania.pl/threads/193569-Ciuszki-dzieci%C4%99ce-56-62-ksi%C4%85%C5%BCki-r%C3%B3%C5%BCno%C5%9Bci!-Tanio!-Dla-male%C5%84skiej-Pusi.-Do-10.10.10-[/url]) -
Pusia trafiła do naszego schroniska pod koniec lipca, wraz z przychówkiem (chyba 1 lub 2 szczeniaki w wieku 2,5 mies - już w DS). Została wyrzucona wraz z dziećmi pod przydrożny bar. W schronisku przebywała w boksie dla szczeniaków, w dorosłym po prostu by zniknęła między psami. Niestety nikt jej nie zauważył przez dwa miesiące. Jej uroda sprawia, że wygląda na dużo starszego psa a ma zaledwie 1,5 roku. Szczeniaki z jej boksu podrosły i są już dużo większe od niej, w zabawie zaczęły być nachalne, skakały i deptały po Pusi tak, że bała się wyjść z budy i podejść do ogrodzenia boksu kiedy ktoś przychodził. Nie było opcji żeby zamieszkała w osobnym boksie, ponieważ ją poznałam wcześniej zgodziłam się ją wziąć na tymczas. Została "wyprana" i odpchlona już u mnie, w schronisku była szczepiona na wściekliznę. Planuje ją wysterylizować zanim opuści mój dom, żeby już nikomu się nie zachciało małych "jamniczków". Pusia jest przesympatyczna, w domu zachowuje czystość, nie szczeka, toleruje koty. Tyle na razie zaobserwowałam. Jest mniejsza od moich kotów:) Z wyglądu przypomina jamnika szorstkowłosego. Galeria Pusi w schronisku: [URL]http://www.schronisko.klomnice.pl/pet/364[/URL] Pozostałe fotki: [URL="http://img837.imageshack.us/i/schronisko240910040.jpg/"][IMG]http://img837.imageshack.us/img837/7782/schronisko240910040.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img841.imageshack.us/i/schronisko240910041.jpg/"][IMG]http://img841.imageshack.us/img841/6426/schronisko240910041.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img830.imageshack.us/i/schronisko240910047.jpg/"][IMG]http://img830.imageshack.us/img830/6812/schronisko240910047.jpg[/IMG][/URL] Kontakt 514 77 00 23
-
[quote name='olalolaa'] Z tego co wiem nie za bardzo jest wskazane na raz podawac tabletki na odrobaczenie i szczepic, moze zaszczepmy go najpierw, tabletki mozna kupic i podac za kilka dni. Chyba ze się myle? Jak to jest?[/QUOTE] Oni tam nie patrzą, dlatego właśnie chce go sama odrobaczyć. Teoretycznie się nie powinno bo to jednak pewna dawka leków która może osłabić organizm itd. Ale wiele razy się spotkałam z tym (szczególnie u wetów) że dają na raz wszystkie szczepienia plus odrobaczenie i odpchlenie. Tak jest szybciej i łatwiej naciągnąć klienta na full service za jednym zamachem bo może potem już nie wrócić. Poza tym chyba problemy po takich akcjach nie są często spotykane, ja się osobiście nie zetknęłam. Chociaż jednak z ostrożności staram się zawsze odczekać chociaż ze dwa dni. [quote name='irenaka'] Czy możecie mi napisać jak duży jest to piesek ( wagowo) i jaki w zachowaniu? Z tego co wiem, to na tym chętnym DT jest sunia. [/QUOTE] Nie mam go jak zważyć ale on jest lekki. On jest super do psów, z moją suczką kontakt był po 3 sek, z inną też. Zero agresji czy czegokolwiek, machanie ogonkiem, wąchanie, zainteresowanie,radość. Nie wiem jaki będzie do psów. Utrzymuje czystość w klatce więc to dobry znak gdyby miał mieszkać np w bloku. Psisko jest bardzo przyjazne w stosunku do ludzi. Nie ma zapędów niszczycielskich (nie obgryza miski,koca,klatki). Nie wiem co jeszcze Cię interesuje.
-
Spokojnie ciotki. Po pierwsze z Wanilkiem wychodzę 2x dziennie, tylko w zależności od zmiany Tża dłużej rano lub wieczorem. W tym tyg rano "na siku" a wieczorem na dłużej, dzisiaj padało więc nie chciał być długo. Mam lecznicę ulice dalej, co prawda jest to miejsce gdzie za nic bym psa nie leczyła ale zaszczepić to każdy potrafi więc mogę go zabrać, to jest lecznica całodobowa (czyli dziewczyny z Czewy już wiedzą o której mowa:evil_lol:) więc pojadę po powrocie Tża z pracy lub wieczorem. Tabletkę na odrobaczenie po prostu kupię (niby że dla innego psa bo inaczej się będą upierać, ze same dadzą i policzą za usługę:lol:) i mu sama podam. One i tak Wanilka nie zważą - nie mają wagi (narkozę i leki dają na oko - poważnie:roll:). olalolaa - On jest w Częstochowie, daleko ode mnie na Biegana nie ma:evil_lol: O tej imprezie wiem, ale nie oszukujmy się, to jest Częstochowa, chętnych do adopcji jest tylu co do przeprowadzki na Syberię:evil_lol: Kto to w ogóle organizuje? Kamila, Renata? Też się tam wybierałam na chwilę zobaczyć bo pewnie frekwencja będzie niewielka. Impreza jest słabo nagłośniona. Clo - Wyczyść skrzynkę bo Ci PW nie mogę wysłać.
-
[quote name='wtatara'] Olga mówiła ze przyjechałaby z córką aby Cie nie obciążać . Wziełyby pieska i porobiły fotki, zeby tylko nie padało[/QUOTE] To niczego nie zmienia bo i tak muszę wtedy jakoś do nich wyjść a nie mając z kim zostawić dziecka nie wyjdę. U mnie w tym tyg i tak jedynie weekend wchodzi w grę. Poza tym po co ma się tłuc z drugiego końca miasta skoro ja mogę zrobić fotki, na to samo wyjdzie tylko szybciej. No właśnie pogoda jest kiepska, mój pies wychodzi na 5 sekund i zwiewa do domu, Wanilek też nie bardzo lubi chodzić po deszczu.
-
Przecież fotki mogę zrobić, tylko że potrzebuję czasu a jego nie mam bo Tż ma pierwszą zmianę czyli w tym tyg z psem wychodzę na dłużej dopiero późno po południu więc przepraszam ale nie mam kiedy się spotkać teraz z Olgą. Zresztą Olga to wie bo nawet nie mam za bardzo kiedy z nią pogadać przez tel. Chyba, że weekend wchodzi w grę. [quote name='wtatara'] Nie wiem jaka teraz podejmiesz decyzję ale ja w tej chwili wiecej nie mogę. [/QUOTE] Rozumiem. Tylko proszę nie piszcie mi że JA mam podjąć decyzję. Wzięłam psa bo akurat miałam okazję, żal mi było psa i chciałam się odwdzięczyć Clo, która bardzo pomogła psiakom z mojego schroniska. Pies jest u mnie ale ja nie mam zamiaru podejmować decyzji. Zwłaszcza, że jakie są opcje? Mam go na ulicę wystawić? Oddać do schroniska? Ja takich decyzji podejmować nie będę! Zgodziłam się przechować psa bo wszystko było nagrane. Dziewczyny róbcie ogłoszenia, szukajcie DT/DS, reklamujcie wątek (ja nie mam za bardzo kiedy, jeszcze dzisiaj nie jadłam śniadania nawet), tu jest mało osób. Aha Wanilek ma 43 (+/-) cm "wzrostu".
-
[quote name='clo']trzeba chlopaka dowiezc do wtatary jakos...kurczaki...a jak sie miewa cudek wogole?[/QUOTE] Dobrze, tylko w klatce czuje się kiepsko, bardzo piszczy jak przychodzę (jak wychodzę to daję mu jedzenie więc nie zauważa). On tam nie ma kompletnie nic do roboty.
-
Clo jest zalatana więc może o zmianę tytułu do moda? Wiem, że czasem zmieniają a przecież Clo się nie obrazi. olaolaa - Dokładnie! Transport potrzebny:)
-
Dziewczyny, jakieś pomysły? Co robimy?
-
Ale do pociągu to pies musi mieć wściekliznę zaszczepioną. Poza tym kto by pojechał?
-
Dobra czyli watek pani z Orelnu rozwiązany, [B]wtatara[/B] cała nadzieja w Tobie. Miałam przeczucie, ze nic z tego nie wyjdzie ale zawsze się przyda ktoś nowy na wątku:) Zabrałam go do domu i nie zachowywał się źle ale... balkon. Myślałam, że wyskoczy. Widać, że nie jest nauczony. A nie mogę zamknąć balkonu bo jest ciepło a poza tym w całym domu mi śmierdzi rozpuszczalnikiem (czyszczenie kafelków po remoncie) a to jeszcze nie koniec, nawet moje dziecko jest na noc u babci bo ciężko wytrzymać. W domu był wystraszony trochę ale grzeczny (dokąd nie poznał balkonu). Myślę, że szybko się nauczy, nawet się przyzwyczai do balkonu ale ja nie mam go kiedy uczyć (ani pilnować) bo mam pełno sprzątania. Na szczęście on umie utrzymywać czystość i załatwia się tylko na dworze. Więc co teraz robimy cioteczki?
-
[quote name='wtatara'] Rozmawiałam dziś z Olga. Sprawa dość pilna bo piesek w klatce i chyba zaczyna miec dośćproszę pomózim jakos to zorganizować[/QUOTE] Już klatka jest tak zabezpieczona, że nie wyjdzie. Poza tym przetestuję go w domu i może się uda żeby został, chociaż to oczywiście nadal pilne. Aaa i jeszcze na dniach mają mi przywieźć drewno do kominka a tego dużo jest i niestety do tej piwnicy w której on jest też to drewno idzie, co prawda i pies i drewno się zmieszczą ale samo wrzucanie i układanie go to kilka godzin hałasu i stresu dla psa (dlatego oby się w domu zachowywał:mad:).
-
[quote name='wtatara']clo napisała ze ponizej kolan to nie taki duży[/QUOTE] Mhm mnie też przed kolana jest (jestem wzrostu krasnala ogrodowego:evil_lol:). Ale jutro się go postaram zmierzyć i będzie wszystko jasne. [quote name='olalolaa']Dzieki wtatara, jesli kobieta z Orlenu tak sie nim interesuje i martwi to moze będzie sie nim dobrze opiekowała? Skąd ona jest? Wiadomo cos?[/QUOTE] Tak ale to jest trochę niejasne, nie rozumiem czy ta babka z Orlenu chce go na DT czy DS. Pati może wie coś więcej bo on z tą kobitką gadała, w razie gdyby przyszło jej szukać to Pati wie choćby jak ona wygląda. U mnie już w miarę po remoncie więc jutro postaram się go przyprowadzić do domu, przynajmniej będzie wiadomo jak się zachowuje do dzieci, kotów i w domu. Ale jeśli coś pójdzie nie tak to musi wrócić do klatki. Jeśli zostanie w domu to tym bardziej się trzeba sprężać z decyzją bo mi będą wyliczać każdy dzień:mad: No ale tak to jest mieszkać z ludźmi nieprzyzwyczajonymi do zwierząt. A żal mi go strasznie w tej piwnicy, jest smutny i musi się piekielnie nudzić.
-
No malutki to on nie jest, jest na wyższych łapkach, jest lekki i chudy ale nie malutki. Wezmę go zmierzę w końcu i będzie po problemie.