Bismarck dostanie dzisiaj szelki-bo ja już nie mam siły się z nim siłować. zresztą już raz mnie przewrócił, bo wskoczył na murek i pociągnął mnie za sobą:diabloti: A ostatnio widziałam ONka w szelkach i sobie pomyślałma, że to będzie najlepsze rowiązanie, bo na kolczatkę się nie skuszę.
Wracaj na górę a ciotka tak Cię zawiesiła, że jak z koszykami będą do kościoła szli to się na wszystkich patrzysz-słup został po wyborach, nie ma naklejki, że wieszać nie można, a dziś służby porządkowe i tak nie działają i nie zerwą:)
Życzymy wszystkim wesołych i pogodnych świąt:loveu: -Bismarck ma już wyczyszczone tylnie łapki i z powrotem są białe-brudasek z niego straszny wcale ich nie myje:shake: Może teraz za królika robić;)
Właśnie odpisałam na maila osobie z Łodzi, która zapytała się czy byłaby możliwość przewiezienia tam psiaka. Napisałam, że tak i pomyślałam o amstaffce, bo to by było po drodze-tak myślę. Jeśli nie to proszę o korektę.