Szelki uważam za hit:lol: Chodzi w nich super, nie ciągnie, nie wyrywa.Trochę mu się zakładanie nie podoba, ale co tam.Ma zielone do koloru smyczy i jest teraz kolorowym misiem:)W dodatku czyćsiutkim, bo wczoraj się kąpał. Dzisiaj jeszcze z nim idę, żeby mu na grzbiet nałożyła weterynarz specyfik na pchły i kleszcze, lepiej dmuchać na zimne niż potem zwalczać:)