Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. Ewes pomknęła na katowicki wątek. Ma też nową kartę na stronie schroniska.
  2. Felek powędrował na katowicki wątek i na stronę fundacji. Ma też nową kartę na stronie schroniska :).
  3. Kostek powędrował na katowicki wątek i stronę fundacji. Ma też nową kartę na stronie schroniska. Istar, a może to zdjęcie dać na schroniskową stronę? [url]https://lh4.googleusercontent.com/--h3Jw2sFLlg/URP7sMaEHtI/AAAAAAAAfhU/XkoQn9IbhIQ/s720/DSC01115.JPG[/url]
  4. Nuka w nowym domu :). [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-USFdBoUM0-M/UKeoI1KLczI/AAAAAAACYd4/86mGbJ9A6Kg/s640/IMG_7710.JPG[/IMG] Do schroniska wróciła Liwia (stary numer 574/12, teraz 164/13). Wyła i niszczyła rzeczy podczas nieobecności właścicielki. Pani radziła się behawiorysty, próbowała działać, ale podobno bez skutku.
  5. Ja go nie przywracałam... Byłam dziś w schronie, nikt mi nic nie mówił, że Denis wrócił...
  6. [B]Poproszę o nowy numer Hefnera[/B], przywrócę go na stronę schroniska i fundacyjną.
  7. [quote name='3 x']strasznie mnie to wcholerwia podejście "w bloku? duży pies?" a [B]Freduś naprawdę nam nie przeszkadza[/B][/QUOTE]Ale może Wy przeszkadzacie jemu :diabloti:? My też mieszkamy w bloku. Ilości gadek na temat "duży pies w bloku" i zdziwionych min, nie zliczę. A tekst: "to on ma chyba swój osobny pokój, prawda? hahahaha" bije wszystkie inne na głowę ;).
  8. Na szczęście byłyśmy w trójkę - jak jedna wymiękała to druga przejmowała obowiązki i razem z trzecią ruszała mózgiem ;). Po tych 14 godzinach osiągnęłam taki stan, że spokojnie mogłabym jeszcze z 2 godzinki machnąć ;). To było takie uderzenie na dzień dobry, myślałyśmy, że potem będzie z górki, ale okazuje się, że nie ma dnia bez atrakcji i człowiek przez całe 8 godzin pracy musi być napięty jak struna i czujny jak surykatka, zwłaszcza, że z pieniędzmi mamy do czynienia. No i nie chcemy sytuacji, gdy ktoś przyjdzie po swoje bilety, a ich nie będzie albo co gorsza, okaże się, że dostał te same miejsca co ktoś inny (a taki sobie dowcipasik programu kasowego :angryy:, na szczęście zauważony w porę). A wieczorem, na koniec pracy tele lub gadugadu konferencje z informatykiem, odkręcanie błędów i wyjaśnianie zagadek. Dziś posiedziałam sobie prawie 2 godzinki dłużej... Dlatego o takich dziwnych godzinach i tak rzadko pojawiam się teraz na dogo, czasu brak. Albo sił. Ochoty czasem też ;). [quote name='Jasza']Byle do wiosny, no nie?[/QUOTE] Byle... oj byle. [B]Jaszo[/B], spełniam życzenie. Oto Bazylkowe przednie kopytko: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-iFpiV68DIro/URL_r0SyJkI/AAAAAAAAD08/EuqXZ8qGTQM/s512/DSC_3932.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-73LT_AYlOi8/URL_ryDv_VI/AAAAAAAAD04/2YgRTVVqFkA/s639/DSC_3933.JPG[/IMG]
  9. Na pewno warto skonsultować z kardiologiem. Serce nie musi być powiększone, może ma jakieś inne serduszkowe dolegliwości i stąd ten nieznikający kaszel, nasilający się po wysiłku.
  10. Kajtusiowo-Pazurkowy błąd poprawiony :oops:. [B]Saphiro[/B], Gucio o którego pytałaś nie znalazł domu, na dniach trafi do naszego schronu :(.
  11. Soboz, podrzuć jakiś tekst i dane kontaktowe, wrzucę go na stronkę fundacyjną do psów do adopcji i na schroniskowej zaktualizuję.
  12. Aaaa, to w takim razie zaciskam kciuki!
  13. Dzisiaj była jakaś masakryczna noc. Nie mogłam zasnąć, ni cholery. Bazyl też się wiercił i kręcił. I stękał oczywiście. Po piątej zarządził wyjście. Skoro nie spałam to poszłam. Poszłam tym bardziej, że wieczorem nie zrobił kuuuu. Trochę musiałam go zmusić do łażenia (bo po siku chciał wracać), ale wróciliśmy z zaliczonym kupalonowym sukcesem. Zasnęłam koło w pół do siódmej, pełna nadziei, że skoro spacer nocny zaliczony to pośpię przynajmniej z 6-7 godzin. Nic bardziej mylnego. Koło jedenastej obudziło mnie stękanie. Pomyślałam, że o spacer nie chodzi, wszak był niecałe 5 godzin temu. Więc pewnie pies głodny. Zapodałam leki, śniadanie. Białas udał się spożywać, a ja spać z powrotem. Niestety nie było mi dane. Bazyl rozstękał się na dobre. Wyjaśniłam więc dobitnie, że nigdzie nie idziemy, śpij! Przez ponad godzinę przewracałam się z boku na bok przy akompaniamencie stękania. Chwilami również przy dźwiękach głośnej muzyki (sąsiadka emerytka zza ściany przeżywa drugą młodość - szkoda tylko że prawie codziennie i to czasem po kilka godzin dziennie....). W końcu się poddałam. Pomyślałam, że może jednak, skoro tak stęka, to musi wyjść. Ubrałam się, poszliśmy. Wyjść nie musiał. Zrobił co prawda siku, nawet jakąś kuuu pod koniec spaceru, ale jedno i drugie raczej od niechcenia. Jemu chodziło o to, żeby koniecznie pójść w miejsce, w którym wczoraj wieczorem słyszał i widział kota... Czasem zabić to mało ;). W każdym razie niech nikt mi dziś nie wchodzi w drogę! Jeszcze pogoda jest dobijająco-przygnębiająco-śpiąca, nie pomaga. A w pracy nowy system kasowy, który ciągle płata psikusy i o zawał przyprawia. W czwartek przez niego siedziałam 11 godzin w pracy, a w piątek zaledwie 14. Niektórzy co prawda twierdzą, że to nic takiego i wielkie mi halo, ale ja dopiero wczoraj doszłam do siebie po tym nie tylko czasowym, ale i stresowym maratonie. I teraz, ja muszę się zbierać do pracy, a białas co robi? Co robi? Śpi oczywiście i chrapie w najlepsze! ;)
  14. Ja też już kciuki zaciskam! I zgadzam się z Rulonem, będzie dobrze!
  15. [quote name='Gisic87']Cioteczki mam prośbę głównie do osób z okolicy Ordona. Znajomej po wizycie u weterynarza zwiał kociak z transporterka. [/QUOTE]Będę mieć oczy szeroko otwarte! [quote name='MagdaB']Słyszałam że Pazurek poszedł do domu, czy to prawda?[/QUOTE] Tak, Pazurek w nowym domu :). [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-t-V-XWehN_A/UNXL_rdD5bI/AAAAAAACfI0/GvgbhFYwM38/s720/IMG_4594.JPG[/IMG][/COLOR][/SIZE][/FONT] I Pestka też :). [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-IxSrFvII7a0/UQqzg7aO58I/AAAAAAACn90/ScJU6vmlXRg/s720/IMG_5626.JPG[/IMG]
  16. Zdaje się, że dziamgolenie to stały element starzenia się. Nasz, wiekowy już, Bazyl też zaczął dziamgolić. Dzień bez dziamgolenia to dla niego dzień stracony ;). Na ogół sam nie wie o co mu chodzi, ale dziamgoli. Aż w końcu, jak Fred, zasypia i chrapać zaczyna ;).
  17. Ponawiam swoją prośbę: [quote name='maciaszek']Poproszę nowy opis i kontakt do kogoś, kto pilotuje Miśko. Wrzucę na obie stronki :).[/QUOTE]
  18. Hana powędrowała na katowicki wątek. Ma też nowy opis na stronie schroniska i fundacyjnej.
  19. Szczerze mówiąc, nie wiem. Pani się nie odzywa. Napiszę do niej.
  20. Madox powędrował na katowicki wątek i na stronę fundacyjną. Na schroniskową go na razie nie dałam, bo nie mam numeru ani daty przyjęcia.
  21. [url]http://images37.fotosik.pl/1947/eb00a5e02afb01b7gen.jpg[/url] - Kula na kuli :diabloti:.
×
×
  • Create New...