Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. Messi w nowym domu :) [INDENT] [IMG]http://sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/521471_613069228708880_1262601424_n.jpg[/IMG] [/INDENT]
  2. Spróbować zawsze warto :)!
  3. [quote name='Jasza']Maciaszku, stajesz się moim ekspertem od psich dziadziusiów.[/QUOTE]:oops: Jakby co służę radą :). W sumie medycyna to coś w rodzaju mojego hobby. Takie kombinowanie, dochodzenie samemu co dolega, czytanie, zestawianie faktów, analizowanie. W rodzinie jestem nazywana "domowym medykiem" i muszę się pochwalić, że moje "diagnozy" praktycznie zawsze były trafione, czasami wyprzedzałam z nimi nawet lekarzy :evil_lol:. A i jeśli chodzi o Bazylątko to też się chyba nigdy nie omyliłam. Jestem sobie taki domowy dr House. Im bardziej skomplikowany problem, tym bardziej mnie kręci :evil_lol:. [quote name='3 x']maciaszek a co robicie z tą kardiomiopatią? diagnozowaliście to jakoś jakieś leki czy cos ? bo chyba nam sugerowali Że Fred to ma ale z tego co się orientujemy to przypadłość wielu wielokopsów[/QUOTE] Owszem, sporo wielkopsów na starość (a czasem wcześniej) dopada kardiomiopatia. To choroba serca i nie powinno jej się zostawiać "samopas", bo wcześniej czy później da się psu we znaki. Serce (najczęściej jedna jego komora, ale bywa, że i całe) jest powiększone i z czasem powiększa się coraz bardziej. Im większe, tym cieńsze ma ścianki (to tak, jakbyś dmuchała balon...), tym słabsza kurczliwość, tym bardziej pies się męczy i jest niechętny do wysiłku. Poza tym powiększone serce może uciskać organy, a czasem i mieć problemy z mieszczeniem się w klatce piersiowej (to już stan zaawansowany mocno). Jeśli Fred był o kardiomiopatię podejrzewany to przebadajcie go! Bazyl miał robione badania, zażywa od 3 lat (albo i dłużej?) leki. Miał robione EKG, USG serca, był oczywiście osłuchiwany. Najbardziej miarodajne jest tutaj USG, bo na nim dobrze widać jak serce pracuje, czy ma dobrą kurczliwość (czy ma siłę pracować), co dokładnie jest powiększone, jak pracują zastawki. Od wykrycia choroby białas zajada Vetmedin (teraz jego tańszy odpowiednik - Cardisure), Digoxin i Nilogrin. Pierwsze dwa leki to leki nasercowe. Pierwszy typowo weterynaryjny, celowany przede wszystkim w kardiomiopatię właśnie, działa cuda, psy naprawdę po nim odżywają, praca serca wyraźnie się poprawia. U Bazyla, po ponad 2 latach zażywania poprawiła się na tyle, że wet zmniejszył dawkę. Minus jest tylko taki, że trzeba go dawać psu praktycznie do końca zycia, bo po odstawieniu (na stałe) jest znacznie gorzej. Drugi lek to lek ludzki, mający poprawić siłę skurczu serca i nieco spowolnić jego pracę, przez co serce mniej się męczy i lepiej pracuje. Nilogrin natomias to lek stosowany głównie w neurologii - rozszerzający naczynia, poprawiający ukrwienie, zwiększający elastyczność naczyń - w wypadku Bazyla ma działać wspomagająco na pracę serca. Podejrzewam, że problemy z sercem Bazyl miał od zawsze, tylko wcześniej tego nie podejrzewaliśmy, myśleliśmy, że on po prostu taki jest, leniuszek troszkę. Od zawsze miał tak, że niechętnie ganiał się z psami - żadnego biegania, tylko zabawy stacjonarne (podgryzania, zapasy), ewentualnie stanie i czekanie aż pies podbiegnie/przebiegnie i wtedy krótki galop, żeby na niego napaść i go powalić. Ale żadnych ósemek czy gonitw do upadłego. Spacery? Tak, jak najbardziej, ale raczej jako dostojne kroczenie niż bieganie w prawo/lewo, przód/tył (no chyba, że jakiś trop w lesie złapał, to co innego, ale tu w grę wchodziła adrenalina, a ta jak wiadomo daje sercu "kopa"). Dopiero kiedy zaczął bardzo źle znosić wyższe temperatury (ale nie upały jeszcze), męczyć się szybciej i ziać np. po półgodzinnym spacerze w 23 stopniach, postanowiliśmy to sprawdzić. I wtedy okazało się, że serduszko ma białas chore... Dzisiaj byłam u weta w sprawie białasowych stawów. Sama. Zdecydowałam się na Cimalgex. Przed chwilą Bazyl dostał pierwsze półtorej tabletki. Zjadł z przyjemnością, pogryzł dokładnie (tabletki są smakowe). A teraz ślini się masakrycznie :evil_lol:. Przez moment wyglądał nawet jakby miał pawia puścić (prawie zaraz po połknięciu), więc chyba ten smak jakoś tak ślinotwórcz na niego działa ;). Zobaczymy czy jutro będzie tak samo (no chyba, że zapobiegawczo utaplam tablety w serku, wtedy połknie). Dziś pomogło dopiero "przełamanie" smaku pomarańczką ;). Mam nadzieję, że już po tej pierwszej dawce poczuje się lepiej, bo widać, że ciężko mu się chodzi i że w nocy się męczy, nie może sobie pozycji znaleźć, kręci się, mruczy, jęczy :(.
  4. Doris powędrowała na katowicki wątek i stronę fundacji. Niebawem zawita też na stronie schroniskowej.
  5. [quote name='Doginka']Zaraz zwymiotuję:razz::lol:[/QUOTE]No, moja siostra też była bliska jak zobaczyła taką konsumpcję w moim wykonaniu ;). Nie wiedzieć czemu jako dziecko preferowałam takie połączenie - dziś pewnie bym nie przełknęła. Wolę nie próbować ;).
  6. Trzymam kciuki! Mocno. Żeby to był najwspanialszy domek pod słońcem :).
  7. Wow, ale błyskawiczna adopcja :). Żeby wszystkie takie były... albo przynajmniej zbliżone w czasie :roll:.
  8. [quote name='Romina_74']Pani Kajtusia pracuje ze mną niejako biurko w biurko ;)[/QUOTE]To można powiedzieć, że Kajtek "w rodzinie" został ;).
  9. Biedny Czaruś. Mam nadzieję, że szybko się okaże co mu dokładnie dolega i szybko dojdzie do siebie!
  10. No to już mamy jasność, że to stawy Bazyla bolą :(. Stąd te nocne wędrówki (tak, jak podejrzewałam - w celu rozruszania się i zminimalizowania bólu. Dziś chciał wyjść, więc wyszłam z nim na korytarz zobaczyć o co konkretnie chodzi, a on poszedł (cała dlugość korytarza) do zsypu i z powrotem; o to tylko mu chodziło, żeby się przejść...). Dziś wyraźnie mu się zaostrzyło. Jutro idę do weta po lek. Tylko mam dylemat który wziąć, bo każdy jest niewskazany przy niewydolności serca (a białas ma przecież kardiomiopatię). Najlepiej wygląda Onsior i Cimalgex (ta sama substancja czynna). Rimadyl i Scanodyl wypadają znacznie gorzej. Przy nich napisane, że niewydolność serca to przeciwwskazanie do podawania. Przy Onsiorze i Cimalgexie, że powinno się ostrożniej podawać i monitorować psa. Jeszcze Metacam rozważam albo jakiś jego ludzki odpowiednik, bo mechanizm działania jest taki sam jak w Onsiorze (przynajmniej na moje laickie oko). Onsior zażywał Bazyl w zeszłym roku. Pomógł i lepiej się po nim czuł. Teraz podawałam mu na noc ludzki Opokan (czyli meloksykam). Pomagało, ale chyba przestało (?).
  11. No proszę! Pięknie się bawi :). Lepiej późno niż wcale :D.
  12. Zaglądamy, tylko nie piszemy. Brak czasu...
  13. Wrzucać go na stronkę fundacyjną i schroniskową czy nie ma sensu, bo domek będzie ino mig? ;)
  14. Vegas powędrował na katowicki wątek :).
  15. Opis i zdjęcie zmienione :).
  16. Soboz, spreparujesz jakiś opis na stronkę? Jaki on ma numer?
  17. Fiu, fiu... to nie wiem czy my, zwykli śmiertelnicy, mamy prawo tu zaglądać do Jaśnie Państwa :diabloti:. Zdrówka życzę! Królewska niekrólewska, niech idzie precz!
  18. Się jeszcze wylizuje, czasami. Zaczęłam płukać jodyną (rozcieńczoną, rzecz jasna!). Spacery nocne prawie ustały jak zaczęłam podawać mu na noc lek przeciwbólowy. Czyli to chyba tak, jak obstawiałam - że to stawy go bolą i że po prostu musi je rozruszać nieco (takie instynktowne działanie?). Stawy tłumaczyłyby również nasilenie objawów w nocy - bo w nocy, podczas leżenia dłuższego właśnie bardziej bolą. W ciągu dnia białas jednak więcej się rusza. No tylko nie wiem co dalej, przecież nie będę go faszerować co noc przeciwbólowymi tabletkami...
  19. Reksio jaki słodki otulony. Chyba przez Ciebie, co ;)? Czy sam się tak "zgrabnie" zakopał?
  20. [quote name='Gisic87'] zgłoszę to w PIPie bo przecież to niew fair[/QUOTE] Zgłoś, może jakąś karę dostanie, bo zdecydowanie zasługuje :angryy:.
  21. Kosek w nowym domu :) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/--h3Jw2sFLlg/URP7sMaEHtI/AAAAAAAAfhU/XkoQn9IbhIQ/s720/DSC01115.JPG[/IMG]
  22. A na co sobie tak chorujecie, co? Zdrowiejcie czym prędzej!
  23. Bardzo mi przykro :(.[B] Lionees[/B], trzymaj się :glaszcze:. Niunia pewnie biega za TM, szczęśliwa i młoda na powrót. Pozostał ból... :( Ale pomyśl, że spędziła u Ciebie pewnie najpiękniejsze lata swojego życia (za co bardzo Ci dziękujemy! :loveu:).
×
×
  • Create New...