-
Posts
23614 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by maciaszek
-
O kurcze... nieciekawie to brzmi i wygląda :(. Albo tak słaba jest w nogach/stawach, że ustać nie potrafi albo to rzeczywiście coś więcej niż chore stawy. Mnie niepokoi bardzo tempo w jakim to się rozwinęło... No nic, nie ma co gdybać, bo tylko możemy się dodatkowo nakręcać i dołować. Trzeba poczekać do rana. Trzymam za Was kciuki. Gisic, bądź silna! :glaszcze:
-
Na pewno musi ją boleć, a ból stawów naprawdę jest nieprzyjemny. Bidulka :(. Koniecznie idź do weta. To wygląda na jakieś ostre zapalenie stawów. Jeśli Agra miała już z nimi wcześniej problemy to teraz mogło jej się pogorszyć w związku z pogodą (ta chorobom stawów nie sprzyja - mokro, wilgotno). Ale bardzo niepokojące jest aż takie zaostrzenie i to tak nagle... :(. Czy steryd czy jeszcze bez sterydu to chyba zależy od stanu zaawansowania problemu. Wet powinien to ocenić. Czasem potrzebny jest mocne uderzenie sterydowe, ale ma nadzieję, że tu takiej potrzeby nie będzie. U Bazyla pomagają niesterydowe leki przeciwzapalne. A z tych jest wybór: Rimadyl, Metacam, Movalis (pewnie jeszcze kilka innych) i z lepszych (bezpieczniejszych, mniej obciążających organizm), ale droższych: Onsior, Cimalgex. Wszystkie są przeciwbólowe i przeciwzapalne. Doraźnie możesz jej podać Opokan albo inny ludzki lek z substancja czynną meloksykam. Nie wiem tylko jaka dla niej dawka. Może pół tabletki? Zapytaj weta, bo to warto wiedzieć, w razie czego. Trzeba tylko uważać, bo część psów na meloksykam reaguje wymiotami albo biegunkami (czasem nawet krwistymi, co jest b.niebezpieczne). Możesz jej troszkę pomóc dogrzewając stawy. Możesz próbować przykładać termofor. Możesz ją przykryć czymś wełnianym. Ale termofor lepszy. Jak coś jeszcze mi się przypomni, napiszę. Czekamy na wieści. I kciuki za Agrulkę trzymamy!
-
To ja zmieniłam na stronie, że jednak niewykastrowany ;).
-
Mały, biały pudelek Valentino odebrany przez opiekunów
maciaszek replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Jestem i ja. Mały powędrował na katowicki wątek. [B]Soboz[/B], nie wiesz czy on ma ten sam numer, czyli 216/13? -
[quote name='keakea']Po 2 tygodniach???[/QUOTE]Mniej więcej. Tak mówił wet moim Dużym. Że tyle czasu trzeba, żeby organizm się nasycił lekiem i efekty były widoczne. Ale ja jestem duży, więc może u Ciebie będzie szybciej? Bazyl kardiomiopatyczny
-
No, ta winda to jest jak zbawienie czasami! Dzisiaj białas ma nieco gorszy dzień, ale to pewnie ma związek z pogodą (mokro, deszczowo).
-
Roki ZNALAZŁ DOM w którym energia to zaleta i nikt się go nie wstydzi!
maciaszek replied to Hmmm's topic in Już w nowym domu
Kurcze, żeby to się źle nie skończyło... -
No to teraz już będzie z górki :). Najgorsze za nim!
- 125 replies
-
- młody pies
- pies
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
To ja Ci powiem, że po Vetmedinie będziesz jak nowo narodzony :). Po jakichś 2-3 tygodniach, jak już organizm się "nasyci" będzie widać pierwsze efekty. Ten lek działa cuda :).
-
Jestem Kuba, kosmaty, rozczochrany ale nie bezdomny!
maciaszek replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Wspaniałe wieści :)! -
Dziękuję Wam dziewczyny :loveu:.
-
No to ja już nie wiem. Już dwie osoby dały mi znać, że Denis bezjajeczny. Znowu dodałam tą informację na stronę. To mam usunąć?!
-
O kurcze... Kciuki zaciśnięte! Daj znać jak już będzie w domu!
- 125 replies
-
- młody pies
- pies
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Wygląda na to, że jest nieco lepiej! Noc przespał białas spokojnie, a i chodził dziś troszkę lepiej. Nie jest to może jakaś gigantyczna zmiana, ale jest! Mam nadzieję, że szybko wyzdrowieje i że nie będzie chorował. I że jeszcze długo ze mną będzie! Bo bardzo bardzo Go potrzebuję! Nie tylko dlatego, że kocham go nad życie, ale też dlatego, że jest moją stałą radością. Że nawet, gdy jestem zdołowana albo wkurzona to potrafi u mnie wywołać szczery uśmiech, miękkość taką. Oj, wiecie o co chodzi przecież! Mam dziś mega dół. Od ponad dwóch lat w mojej rodzinie i w naszym życiu ciągle jakieś stresy, problemy, choroby. Nie ma chwili oddechu, nie sposób od tego uciec. Naprawdę jest tego za dużo i to takie dobijające :(.
-
Całkiem zwykła Misia przegrała wyścig o życie TM
maciaszek replied to soboz4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O matko, jakie tu emocje... Trzymam teraz kciuki za Misię ze wzmożoną siłą! Niech się w końcu maleńkiej uda! -
Z bazarku uzbierało się 116,70 zł :). 70 zł kupujący wpłacili bezpośrednio na konto Fundacji. Pozostałe 46,70 zł właśnie przelałam. Proszę o potwierdzenie jak dotrą. Tytuł wpłaty: z bazarku maciaszek, na psa Darmę.
-
[quote name='3 x']mam nadzieję, że Bazylowi się polepszy ze stawami[/QUOTE]Też mam taką nadzieję. Na razie bez rewelacji. Noc przespał bez wędrówek, ale ze stękaniem i problemami z ułożeniem się. Dzisiaj rano chodził nieco lepiej, więc lek chyba coś tam działa. Myślę, że po jakichś 2-3 dawkach powinna być poprawa. Czekamy. [quote name='Jasza']Dobrze, że on Ciebie ma Maciaszku.[/QUOTE]:oops: A ja Jego! Chociaż czasem mam ochotę utłuc dziada ;). On ma jakiś zegar słoneczny wiosenno-letni w sobie. Bo tylko w tych porach roku, jak świeci słońce to od mniej więcej 8 rano zaczyna marudzić. Budzi się wcześniej i się nudzi, to raz. Na balkon wychodzić chce, to dwa. I tak się plącze, i marudzi, i stęka, i budzi... A ponieważ jeszcze nie jest ciepło, to nawet jak go wypuścimy na balkon to zaraz wraca. Ale oczywiście zaraz zaraz znowu chce wyjść. I tak w kółko...:roll: A dziś miał dodatkowy dramat, bo TZ spał zamknięty w pokoju. Białas oczywiście koniecznie musiał tam wejść, koniecznie!
-
Najprawdopodobniej jutro (albo na dniach) przeleję resztę pieniędzy i to o tą przelaną kwotę będziesz musiała konto zaktualizować :). Jak przeleję, dam tutaj znać :).
-
7 lat w szczęściu, potem schronisko, a teraz NOWY, lepszy dom:)
maciaszek replied to saphira18's topic in Już w nowym domu
Zmienione :). -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
maciaszek replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
No weź, bo prawie zawału dostałam :mad:! Choć po pierwsze sekundzie stresu, przyszło otrzeźwienie: Fred? Jak Fred mógł spierd..ić? Przecież Fred to Fred, co najwyżej oddalił się powoli ;).