Jump to content
Dogomania

Yorija

Members
  • Posts

    3099
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Yorija

  1. No to ja mam i tak pomysł na te "bazarki" - bardziej dla lokalnych dogomaniaków: Wproszę się z wizytą do Eli i Buni - a że wypada na wizytę coś przynieść kwiaty czy jak - to coś przyniosę - a że obecnie jest moda taka że można prosić że zamiast kwiatów na ślub to się uprasza o dotację na jakiś szczytny cel - to zapytam Eli czy czegoś nie potrzebuje - karmy jakiejś albo leku który mogę kupić psiakom - kotom czy jak.... No a jak by się okazało że ja to czasu na sklepy nie mam to przeproszę Elę i poproszę żeby sama to sobie kupiła i żeby wybaczyła mi że jedyne co mogę to taki "bazarkowy" fundusz zostawić. Ela się pewnie nie zgodzi ale ja wychodząc upuszczę kopertkę i ucieknę :loveu: No ale czy takie pokrętactwa trzeba wymyślać?
  2. No i poczułam się jak nub. Co to BARF? pierwszy raz się z tym słowem spotykam. Sprwdzę w sieci ale jak się do domu przemieszczę. co do mojego wcześniejszego posta - to nie odważyłabym sie zostwić im worka karmy co by sie obżarły - jakoś ta "porada" mi do serca nie przypadła Dziś gotowane warzywa. A co sądzicie o tym, zeby psu kaganiec po prostu założyć żeby nie zjadał śmieci na dworze? JAk w domu sepi to to wytrzymujemy jakoś. Nie żebym była bez wad - naprawde stram się mu nie dawać bonusików no ale czasem nie daje rady. Te oczęta, ta łapka Jeśli tyle co je jest w zaleceniach na karmie, wygląda dobrze, sierść ok, kupole też, nie chudnie - czy tyje to nie wiem bo mnie się wydaje że tak - ale waga na to nie wskazuje - mam pewnie jakieś "zboczenie w oku" - to może nie zmieniać nic tylko mu dostęp do śmieci ograniczyć?
  3. [quote name='WŁADCZYNI']Penis? Kong napchany żarełkiem? Ucho wołowe - u nas trwa dłuzej zjedzenie, zwłaszcza tej dolnej częsci nie czubka ucha? Są też warkoczyki, kółka i piłki z różnych prasowanych rzeczy, może to? Albo ścięgna jakoś tam preparowane - śmierdzi jak nieszczęscie, ale Su była zachwycona (a ja wietrzyłam i wietrzyłam...)[/quote] Mogę wietrzyć ile sie da :-) tylko ze efekt takich gadżetów jest taki że on chce więcej i wiecej - jest zachwycony tym. A wiecie co ktoś mi strasznego poradził? Żeby mu worek z zarciem zostawić caly do dyspozycji - nażre sie - pochoruje - to wiecej nie bedzie chciał tyle zreć :mad: Nar azie plan mam taki - warzywa gotowane plus płatki owsiane. Jak to nie zadziała to granulat - tylko potwierdzenia od veta potrzebuję że staruszka też może.
  4. Sonia nie potrzebuje kumpla? Widziałaś go kiedyś na żywo? Stil z Obornik [IMG]http://www.obornikionline.pl/images/azorek/psy/486.jpg[/IMG]
  5. [quote name='saJo']U mnie dziala podawanie wolowych kosci dlugich: miesa duzo na nich nie ma, a psy sie tak namecza, zeby chociaz kawalek odgryzc, ze potem nie mysla o zebraniu, tylko o spaniu :evil_lol:[/quote] Ech - kości to Metro byłby w niebie. Kupowałam wołowe albo cielęce - wielkie takie żeby właśnie dłuuugo je męczył. Ale skutek taki że potrafi je skasować - nawet jeśli kilka godizn to by miało trwać - i zawsze niestety kończy się sraczką :-( Zrezygnowałam z ich podawania. Aż mnie czasem serduch boli jak pomyślę ile mógłby mieć radochy. No a suczka zębów prawie nie ma. Ale jak raz porwałą psu to i tak dzielnie próbowała sie do nich dobrać :-) A teraz mi tak do głowy przyszło jeszcze - a gdyby zamiast kości takie cos jak uszy świńskie preparowane dawać? Uszy dokłądnie być by nie mogły bo pies je za szybko konsumuje. Ale coś podobnego co by trzeba było ssać i gryźć długo? Jest coś takiego? Sztuczne kosci duze (takie białe do czyszczenia zębów lub ze sprasowanej skóry) nie wchodzą w grę. Pies sie chyba ich boi albo nie umie sobie poradzić? - nie interesuje sie nimi. Ucha tak - małę kości tak - ale takie wieksze przy których nameczyć by się musiał to już nie.
  6. [quote name='Ploter']Witamy witamy, ktoś nas odkurzył :) polecamy się na łąkowe spacerowania :)[/quote] Oglądałam zdjecia w galerii na gmailu nawet i zastanowiło mnie umaszczenie suczki ze szczeniakami - matki jak rozumiem - tam kolorystyka zdjęcia jest inna czy matka miałą faktycznie taka sierść inną - nie taką rudą? Ciekawa też byłam dlaczego akurat ta rasa? Doczytałam na Waszej stronie. A jak szukalisćie szczeniaka to ogladaliście inne rasy - ja bym je podobne nazwała - wyżly niemieckie gładkowłose - albo weimary? Tak z ciekawości pytam :-)
  7. JAkie to psisko wyżłisko śłiczne :-) Muszę Was kiedyś w realu zobaczyć na tych łąkach :-)
  8. Pomysły ściagniete - podglądniete... Zakłądam stronę w sieci. Piszę w niej, że Kozaka wyciągnęłam ze schronu. Ale domu dla niego nie ma. Jeśli sie dom nie znajdzie to go uśpię, zamorduję, skórę z niego zerwę a to wszystko sfilmuję i w internecie umieszczę. I że czasu jest do momentu 0 np 14 dni. Dam licznik odliczajacy ten czas. Dam to do telewizji, gazet. Może się ktoś zlituje. Albo może zagrożę, że zabiję jego i siebie? E niee - zamkną mnie do czubków.
  9. Z pomyslów jeszcze dramatyczniejsztch - biorę się za jakiś program graficzny. Przerabiam zdjecia Kozaka tak, zeby był na nich zmaltretowany ,zaniedbany z urwaną głową albo co. Do tego daję łzawą przerażajacą historię. Potem prawdziwe zdjecia Kozaka, który to niby uratowany od śmierci wraca do siebie. Wyślę to do gazet. Do telewizji. Blog mu założę albo co. może sie ktoś wzruszy...
  10. [quote name='Panca']nie zalamuj sie Yorija:calus:Kozak MUSI w koncu sie doczekac[/quote] Ja już wpadam na co raz głupsze pomysły. Mam zlecenie na pewną pracę - zaproponowalam zleceniodawcy ze odstąpię od pensji za nią jeśli zaadoptuje Kozaka albo znajdzie mu dom - moze ma jakis znajomych i co?... Potraktował to poważnie i zmartwiony po jakimś czasie stwierdził, że jego znajomi do któych sie zwrócił sami oferowali mu szczeniaki jakieś :placz:
  11. O tych granulatach nie wiedziałam. Spróbuję. Z testów warzywnych wychodzi mi, że Metro wetnie wszystko. Dusia suczka nie. Ona w schronisku jak mnie poinformowano karmiona byłą głownie resztkami wędlin. Trochę się tych ziemniakó boję - psy są już nieco starsze - jeśli wcześniej tego nie jadły to nie wiem jak zareagują ale w delikatny sposób mogę spróbować. A z tym karmieniem ziemniakami to fakt - psy jadały resztki ze stołów ale jadały to zapewne od małego. Spróbujemy tego granulatu. Tylko dowiedzieś się gdzieś muszę czy starszy pies też może. Bo tam napisane dla koni, suk w ciąży :-) hi hi - jak się nie sprawdzi oddam kobyłkom :-) A co myślicie o suchym chlebie jako wypełniaczu? Albo o chlebie wodą moczonym? Takie mi też do głowy pomysły przychodziły. Platki owsiane - myślałam o siemieniu lnianym gotowanym - ale to też kaloryczne. Ale wypełniacz rozepchnie żołądek. Mnie się marzy coś objetościowo małe - co byłoby sycące i powodowało że psy nie będą chciały wiecej - wiem - to pewnie świat idealny. A moze jakieś dodatki ziołowe, które mogłyby hamować łaknienie?
  12. Witam i z góry pytam - nie macie tam miejsca na jeszcze jednego psa? Kozak kumpel Kremka ze schronu - razem by było im weselej :-) A imię Kremkowi zmieniliście?
  13. [quote name='Figa Bez Maku']Yorija się załamuje:crazyeye: Kozaka Halci odstępuje?:crazyeye: I mięsem na wątku ciska:evil_lol: Kozaku..gdzie twoja miska?:cool1:[/quote] Mam doła ogólnego Niech mi ktoś go poprawi zabierając Kozaka do domuuuu
  14. [quote name='Jagienka']Topi, agamika ironizowała... ona ma tak samo ciężkie poczucie humoru jak i ja :lol:[/quote] Ja to bym jedynie dodała, że jak babcia ma te 80 lat to może nie zauważy, że Odi to nie szczeniak :diabloti:
  15. [quote name='wisela1']I do tego już chodzi za mną do łazienki.... Dużo tych przełomów w ostatnich godzinach.... aż zadyszki dostałam.[/quote] Ależ się dzieje :-) i to błyskaiwcznie - Bunia widać się odradza. Ciekawe czym jeszcze zaskoczy :-)
  16. Cholera może coś innego wymyślić? Hala - jak to Ty robisz - wątek ciach pies ma dom ciach. Może załóz Kozakowi swoj watek - ja jakaś nieporadna jestem. Kurde
  17. [quote name='saJo']Moze zafunduj im jakis ddatkowy, niskokaloryczny posilek, jakies warzywka np.[/quote] Sporadycznie dostają. Wtedy jest szał pochłaniania michy :-) Myślałam już o tym, żeby je dawać regularnie. Tylko jakie? Marchew gotowana niskokaloryczna nie jest. Ziemniaki raczej odpadają. Zawsze czytałam, że psy nie trawią. Mieszankę pewnie najlepiej - może faktycznie w tym kierunku. Metro to nawet surową marchew chciał wcinać jak ją w stajni koniom daję.
  18. [quote name='wisela1']Boscha odradzam, za wiele zbóż. ...[/quote] Bosch to był incydent :-) Z Brita jestem zadowolona - psy nie tyją - jedzą chętnie - kupole ok. Tylko ja mam wrażenie, że one się tym nie najadają. A to o którym piszesz Nutra - czy to da efekt większego nasycenia i przestaną przez to szukać śmieci? Skoro się do Brita przyzwyczaiły - nie chcę eksperymentować na innych karmach jeśli nie będę miała pewności jakiejś, że powinno to pomóc. Zastanawiałam się też nad dodawaniem jakiegoś wypełniacza - jakiegoś mało kalorycznego - no ale jak im rozepchnę żołądki to będą chciały jeść i jeść co raz więcej :-( - hmm
  19. [quote name='wisela1']Twój kotek wygląda na braciszka mojego Filemonka.... Masz priva. Czytałaś? Bunia została "wyceniona" przez weta na ok 10 lat.[/quote] Priva przeczytałam - dzięki bardzo i odpisałam. A kotek to kotka o imieniu Duszka :-) i faktycznie też podobieństwo zauważyłam. Nawet przyglądałam się czarnym łatkom na główce :-) 10 latek to niezły wiek. Jak u mojej - tyle, że ja mam pewność, że mojej idzie już 11 rok - do schronu skąd ją wzięłam trafiła jako 4 miesięczny szczenior z mamą swą - więc jej policzyli dokładnie. Ale jest jest pewna duża różnica - na wątku z którego tu trafiłam - byly zdjęcia jej ząbków. Mimo, że ona ma je takie jakieś krzywe to one są długie i ogólnie jasne - jak by tam prawie kamienia nie było. Dla mnie szok. U mojej prawie zebów nie ma ale to nie kwestia braku ale starcia. Zęby konczą jej się prawie przy dziąsłach - starte od kamieni, którymi z pasją się bawiła jak młodsza była. No i są żółte i Dusia moja ma huh, który potrafi zabić :-)
  20. [quote name='wisela1']....I wiesz co.... Bunia jest podobna do tego cuda które masz w avatarku[/quote] Może ona jest Mamusią mojego Metra? :lol: A tak sobie pomyślałam - ale chyba taki potwór "gabarytowo" nie mógłby być jej szczeniaczkiem? Bo to takie duże jest - w porównaniu do kotka: [IMG]http://kamilaszczepaniak.pl/Dusia/a18.jpg[/IMG] Gdyby psiaki miały takie potrzeby to bym z chęcią przyprowadziła Wam moją bunię i babusie mogłyby sobie posiedzieć i pogwarzyć a Metra, co by się może przekonał czy to jego Mama. Ale pewnie nawet odległościowo nie jest chyba możliwe, żeby byli spokrewnieni :-) A wiesz, że jakoś tak mi umkneło ile Twoja Bunia ma lat?
  21. zdaję sobię sprawę, że nie mam absolutnie żadnego prawa napisać co napiszę - ale nie wolno proszę Pań i Panów takich wątków trzymać na dogo!!! trafiłam tu od miejsca gdzie ta niesamowita babeczka przygarnia tę cudowną psinkę i co ja teraz począć mam? 3tyś postów wstecz? z pracy mnie wywalą jesli zamiast tam jutro dotrzeć będę tu nadal czytać :-( ech... slów brak - sunieczka ma swój raj na ziemi :-) jeśli mogę spytać - bo z tego co wyczytałam - to już miałaś psinki, których oczęta oglądały już inny świat za życia tutaj (tak sobię tłumaczę ślepnięcie psiaków) - czy takim staruszkom coś z tym słabnącym wzrokiem robiłaś - pewnie doczytam to kiedyś - mam taką starszą sunię, niedowidzi - pewnie się to jej będzie pogarszać - ale jeśli to nie jest jakaś choroba czy życiu nie zagraża a psina sobie radzi - to czy szukać jakiegoś lekarza, coś z tym robić? Twój zwierzyniec wyglaskać a Ciebie wycałować za to co już o Was przeczytałam :-)
  22. Ma ktoś może jakieś doświadczenia, które mogłby mi pomóc? Mam dwa psy: pies - ponad 30kg, około 5-7 lat, ruchu ma niewiele, ruchu nie ma dużo suczka - około 20kg, 11 lat, ruchu jeszcze mniej niż pies karmię je Brit Senior & Light - suka od września, pies też minimum od tego okresu - wcześniej jadł RC, Boscha, Brita dla dorosłych psów karmę wcinają chętnie - dostają dwa posiłki po spacerach w ilości takiej dla mało ruchliwych psów z załatwianiem się nie ma problemu, kupole regularne i o dobrej konsystencji no ale od dłuższego czasu mam wrażenie, że one są wiecznie głodne. Pies jest żarłlokiem i sępi zawsze i wszędzie ale sunia zwykle zjadała michę i koniec. A teraz zdarzają się sytuacje, że na spacerze permanentnie coś próbują zeżreć. Suczka wczesniej nic takiego nie robiła a pies raczej przynosił zdobycz ze sobią i na polecenie zostawiał. Zmieniło się to i teraz jak coś złapie to zżrea - nawet suchy kawałek chleba. Zaczęłam więc im dawać jeszcze odrobinę po ostatnim spacerze ale to też nic nie zmieniło. To są psy ze schronisk. W czym jest problem? Czy to jakieś skutki tego, że mogły kiedyś głodować, walczyć w schronie o jedzenie czy ja je źle karmię? Czy w tym drugim przypadku zwiększyć ilość tej karmy Light? Czy przejść na bardziej energetyczną? Jak to zdiagnozować? Iść z tym do weterynarza? Do psychologa?
  23. [quote name='Hala']Kochani, dzięki ogłoszeniom anuli, kremek znalazł nowy dom.[/quote] Ho ho a dokad trafił?
  24. [quote name='Hala']A ja może jutro do schroniska pojadę i zobaczę Kozaka. :diabloti:[/quote] I co byłaś? Hej, Hej
  25. Dziewczyny - cudne jesteście.
×
×
  • Create New...