Jump to content
Dogomania

Yorija

Members
  • Posts

    3099
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Yorija

  1. Od razu biły :evil_lol: - ja to tam się wcale nie biję - idę sobie do boksu i sam mi się jakoś do smyczy wpina i idzie za mną :lol:
  2. Gdzie jest teraz suczka? Udało się jej kogoś zauroczyć?
  3. Stanowczo trzeba mu jutro pstryknąć fotki obok nogi człoweka albo na rękach. Tutaj taki duuuuży się wydaje. A on się może pomylić z dźwignią biegów :-) - szczególnie gdy chce tam akurat być. Chłopak jest malutki - ma bursztynowe oczka i może [B][COLOR=orange]Jantarek[/COLOR] [/B]dla niego to ładne imię :evil_lol: A do tego lubi siedzieć na kolankach i to kierowcy :lol:
  4. A to poproszę :-) Może nawet tę wielką włochatą pannę można by dla nich wyciągnąć ze schronu gdyby się spodobała :-) Pogadam jeszcze z Agą i może coś wymyślimy :-)
  5. Dziadzio gruby? To chyba z tym czymś - czarnym grubym w tle się Cioteczce pomyliło :lol: Borek dziś znów na spacerku rano - on musi mieć koniecznie szeleczki bo boksy są na pewnym podwyższeniu - nie stoją na ziemi - i Borek bez pomocy by po prostu spadł :placz: Więc pożyczyliśmy szeleczki - przymierzyliśmy - wypróbowaliśmy i zdały egzamin. Jutro Borek wystąpi we własnych szeleczkach - koloru niebieskiego :oops: - nie było czarnych - całę szczęście, że różowych nie było. A po za tym, że Dziadzio żwawy to jeszcze poszczekuje:loveu: A z badaniami-szczepieniami to kolejne zawirowania. Vet Rafał :loveu: będzie w poniedziałek rano w hoteliku szczepić kilka nowych nabytków.No to Pan Tomek powiedział, że od razu go weźmie na prześwietlenie a potem morfologia i zaszczepi. I ja się w imieniu Cioteczek zgodziłam i poprosiłam aby tak było - Pan Tomek zadzwonił umówić Borka - ale jednak jest to za wcześnie po antybiotyku. A Panu Tomkowi to on się bardzo podoba i się Pan Tomek sam o niego troszczy. Więc umówił Borka na piątek. Ale według niego nie ma tam, żadnych mechanicznych uszkodzeń - że to raczej starosć daje mu się we znaki, że nie widać żeby bolało.. No i w poniedziałek zostanie oglądniety - jeśli fachowa doktorska siłą stwierdzi, że coś nie tak to od razu może jechć na zdjęcia - a jeśli nie to odczekać mozna do piątku, zrobić morfologie, zdjecia i zaszczepić za jednym zamachem. I to chyba wersja ostateczna planów weterynaryjnych. Jak już będzie po badaniach to pewnie vet zdecyduje czy moze jakieś preparaty wzmacniajace na stawy czy coś takiego. A wtedy pieniążki ze skłądek jak znalazł :-) Aaaa i jeszcze coś dodam. Borek się ożywia na widok innych psów. A jak Kora przechodziłą obok (śliczna taka Oneczka) to był wyraźnie zainteresowany :loveu:
  6. Ja bym Pani chętnie zaproponowałą pewną dużą sunie, którą w schronie widziałam - wilka i włochata - ale tyle o niej wiem :-) Natomiast "do budy" to jest takie stwierdzenie w którym coś nie jest fajnego :-( A jaki to jest duży? Wielkości Dziadka - Borka czy dużo większy?
  7. [quote name='Wisełka']A u Kozaczka widzę że nadal bez zmian :([/quote] ja jestem dupa i nie mogę nic zrobić takiego, zeby mu się domek trafił :placz:
  8. Figa Ciotka jest wspaniała cała prawie wyliniała od wierszyków, fraszek , słówek których u niej jest jak mrówek każdą bidę psią czy kocią wspiera całą swą ISTOTĄ
  9. agamika :loveu: kochana jest i jest tam codziennie i go troszkę zawsze pomizia :-)
  10. Po informacjach od Ulaa i rozmowie z wetką ustaliliśmy tak. Borek bierze teraz leki w tym antybiotyk i wobec tego morfologia by nie była miarodajna. Trzeba odczekać trochę czasu. Ostatni antybiotyk bierze Borek w piatek więc na badania można się umawiać w przyszłym tygodniu. Żeby Dziadunia nie wlec dwa razy po RTG i do badania zrobimy to wszystko w przyszłym tygodniu razem. Do tego czasu psiak odpoczywa w hoteliku. Poprosiłam vetkę że jeżeli do tego czasu będa w hotelu to żeby sprawdzili w jakim on jest stanie i czy czekać z tym RTG. Osobiście Borka mam zamiar odwiedzić w piatek ale tam pewnie Agamika go mizia co chwilkę :-)
  11. A bo na moment zaparkował w miejscu :-)
  12. Hmm z ogledzinami Borka trochę tak dziwnie. Wczoraj rozmawiałam z vetką - umówiłam się na dziś. Dzwonię do Pana Tomka, zeby mu jeść nie dali a Pan Tomek mówi, ze go dzisiaj nie ma sensu wieźć do Wieliczki bo on na antybiotyku jest i morfologia sensu nie ma. Więc lepiej odczekać do piątku i raz go tylko wozić. Trochę się zdziwiłam, że vetka tego nie wiedziała ale teraz tak myślę, że to może vet Rafał dawał mu antybiotyk i ona nie wiedziała. Chciałam się z nim wczoraj skontaktować ale mi się nie udało. Z Panem Tomkiem ustaliłam więc tak. Dziś skontaktuję się z vetami w Wieliczce jeszcze raz. Jeżeli stwierdzą żeby go dziś przewieźć i zrobić RTG a po skończeniu antybiotyku dopiero morfologia to pojedziemy wieczorem. A jeżeli lepiej poczekać to pojedziemy w piątek i wszystko razem mu zrobią. Może być też tak - że RTG dzisiaj w Wieliczce a krewkę do badań pobiorą mu na miejscu. Zobaczymy :-)
  13. [quote name='Ulaa']oj zdecydowanie Dziadzio, kilkanaście lat ma napewno... Czekamy aż ciocia Yorija zorientuje się jak wygląda sprawa z wetami :cool3:[/quote] Jutro Borek będzie miał po południu fachowe oględziny, zdjęcie boczne RTG, morfologie i co tam jeszcze veci zalecą :-)
  14. To jak ja mam sie teraz do Was wprosić? Ta Huta duuuża jest. Będę się snuć i szukać wykopków czy jak? Wracać proszę!!! Bo inaczej wyciągnę największą biedę ze schronu i jeszcze ją podrzucę. Strasznie biednego psa widziałam w nim wczoraj. Już nawet nie wiem czy jest jeszcze na świecie ktoś jak Wiselka kto by go stamtąd zabrał. Taka wlaśnie jak Wy potrzebna i to jeszcze taka która ze trzy takie jak Ty ma w sobie - Bunia Wasza w porównaniu z ta bidą to miss polonia :-) Piękna zdrowa młoda
  15. Ze mna iśc nie chciał - za to paróweczkę bardzo chętnie ... chciał by :-) - wybiuchał, że mam. Jak próbowałam negocjować - on na spacer a a ja mu zapaszek - tłumaczyłam że od takich paróweczek sraki ma - to nie chciał :loveu: No i nie poszedł. Ja go dawnooo temu widziałąm i on natpraw jest już zarośniety. Troszkę na karku jeszcze :-) ale i tak będzie cały zarośniety :lol:
  16. [quote name='cockermanka']Az się chce zapytać,co to za hodowla ... :angryy: Heh...koniec offu...;)[/quote] Dziękuę. Jak to skończyłam pisać to też pomyślałam, że to nie było na to miejsce. Co do hodowli to nie wiem - nie zapytałam - a co gorsza ja nawet teraz imienia sobie przypomnieć nie moge psa. Dziwne troche takie było - zapytałam czy to domowe czy rodowodowe. Pani powiedziała że z rodowodu. Może ZK pomoże im znaleźć dom. Poradziłam, żeby poszukały również stron adopcyjnych właśnie spanielków. Czy tylko mnie nie działa ten link z pierwszej strony do adopcji spanielków właśnie?
  17. [quote name='Panca']Yorija mowisz powaznie?zrobisz tak?[/quote] No prawie dokładnie tak - tylko klucze od mieszkania wyślę Tobie :-) Desperacja mnie napada i już. allegro znów mogę zrobić - albo może nie - niech zrobi TŻ Hali - ja moge opłacić - a tym razem moze się uda. Haaalaaa a nie lepiej halnego poczuć? W góry a nie nad morze
  18. [quote name='Asia & Ginger']Pierwsze co bym zrobiła, to dała znać hodowcy. Może coś poradzi, pomoże w znalezieniu nowego domku. Dopiero jeśli hodowca nie pomoże ogłaszałabym psiaka (pisząc że jest wykastrowany). ;) Mogę go ogłosić na forum spanielowym, jeśli zajdzie taka potrzeba. ;)[/quote] Do hodowcy zgłaszali ale nie pomógł. Ogłaszać go na razie nie chcą bo się boją żeby pies źle nie trafił. Z tym kastrowaniem to faktycznie dobra myśl. Tylko co jak ktoś się zdecyduje na takiego kastrowanego a okaże się że nie jest? Ale to ewentualna przyszłośc. Myślę że i tak sie to wyjaśni gdyby doszło do adopcji. Zglaszali rownież do Związku Kynologicznego. A co do kastrowania - proszę mnie oświecić w tej kwestii - czy gdyby pies miał zostać reproduktorem - to potrzebuje brać udział w wystawach jakiś - a czy taki 3 letni pies może jeszcze - czy to nie jest za późno? A reproduktorami zostają psy z osiągnięciami w wystawach czy każdy może? I czy jest jakaś szansa, że taki "nieznany" potomek rodowodowców mógłby być jakimś wybitnym championem? Czy udział w wystawach oznacza automatycznie że każdy pies może zostać reproduktorem? A czy wykastrowane psy mogą brać udział w wystawach?
  19. Spotkałam Panią - jej córka - właścicielka springer spanielka (dobrze to napisałam?) - 3 lata - chce znaleźć psu dobry dom. Piesek ma rodowód. Córka wyjeżdżą bardzo często i musiałaby mu opiekunkę znaleźć ale uważa że lepsze dla psa nowy właściciel. Psa nie ogłaszali nigdzie. Możecie poradzić coś - ogłąszać go dzieś? Pisać gdzie go można "namierzyć". Młody, niekastrowany z rodowodem. Pseudohodowcy szukaja takich psów? Nie chciałabym, zeby w wyniku jakiegoś mojego ogłoszenia ktoś taki go "zaadoptował"
  20. Dobek już do pyrlandi mojej kochanej pojechał. Ja w innej sprawie - w schronie - boksy dla suczek - taki jeden ze staruszkami babeńkami - leżała psinka, która miała na pupie wielkiego guza i to jeszcze jak by rozwalonego czy jak. W łatki jakieś z białym. Wie ktoś coś o niej? Co z nią jest? Nowotwór? Jest leczona? Jakieś wtajemniczone wolontariuszki ?
  21. A Aga twierdzi, że dziś szedł za nią a nie ot tak sobie :-) [IMG]http://kamilaszczepaniak.pl/Hotelik/apollo.jpg[/IMG]
  22. [quote name='NaamahsChild']Przecudny. Silne łapy, teraz tylko przybrać na wadze i zacząć żyć normalnie![/quote] No niby śliczny - a nie znasz kogoś kto by prawie łyżekwa chciał? Taki Kozak z mojego podpisu :-)
  23. [IMG]http://kamilaszczepaniak.pl/Hotelik/majka.jpg[/IMG]
  24. [quote name='agamika']:roll: no tak całkiem z tym niezwracaniem tobym nie przesadzała, liźnięcia rąk były :loveu: (dodam że ręce NIE PACHNIAłY żAREłKIEM:evil_lol:) ... A no fakt - ręce liże ale jest jakiś taki nieobecny nieco, jak by miał ten świat w nosie i był ponad wszystko. Z wyjątkiem jedzienia. :-)
×
×
  • Create New...