Jump to content
Dogomania

Yorija

Members
  • Posts

    3099
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Yorija

  1. [quote name='paula91']Z tym białkiem to faktycznie tak może być, nie pomyślałam o tym. A przypadek ciekawy, jak zawsze co jeden to lepszy. Książkę można napisać o tych różnych przypadkach. Czyli jeśli to nie grzybek to będziesz próbowała coś zmieniać z tą karmą?[/QUOTE] Pogadam jeszcze z wetem - czy zmieniać czy może ma się przyzwyczaić do białka. Wydaje mi się, że wczoraj po południu już się nie drapała i że dzisiaj już nie było większych placków ale może to moje pobożne zyczenia...
  2. badania krwi ok - nie ma już przekroczonego tego od trzustki zeskrobina pod mikroskopem nic nie pokazała - część odłożona i hoduje się ewentualnie grzybek profilaktycznie dostała jeszcze advocata - gdyby to jakieś pasożyty dostała immunodol w zatrzyku na podniesienie odporności Izka - taka krakusowa podowiedziała, że to może też być efekt karmy zbyt bogatej w białko - w porównaniu do tego co jadała ostatnio przyszedł jeszcze do nas vet Piotrek i ... powiedział, że ciekawy przypadek - :mad: u mnie nie ma nieciekawych no i jeszcze calma takiego w żelu wzięłam i łapkę będę smarować - jeżeli to stres ja mam jedno podejrzenie - ona się zorientowała, że w piatek miała byc ciachana i paszcza miała być do czyszczenia :mad:
  3. kurcze a dziś z rana jeszcze gorzej jedne wielki placek w tym miejscu plus ranki na głowie Do głowy przychodz mi: - stres - ona nie lubi mojej suki i kotów - ale i tak większość czasu przebywa w osobnym pokoju - uczulenie na jedzenie - dostaje RC o obniżonej kaloryczności - uczulenie na coś innego? coś w powietrzu - grzyb? może to reakcja po antybiotyku? - od trzustki? - od tego co ma na dziąśle? musiałabym jej znaleźć Dt bez zwierząt, dać calma, karmę bez zbożową albo jakąś dla alergików tylko jak zrobię wszystko naraz i coś zadziała to nie będe wiedzieć co to było i co pomogło nie mówiąc już, że z DT bez kotów to mogę dla niej wybierać :-( idę do weta jak tylko mnie z pracy wypuszczą robimy badania krwi, zeskrobinę mozna robić jakieś testy alergiczne kotu? wezmę karme dla alergików albo przynajmniej bez zbożową albo an trzustkę jak się okaże że nadal są złe wyniki i cokolwiek wet wymyśli hmmm a Mela apetyt ma, mruczy głaskana - jak by to nie ją dotyczyło
  4. [quote name='agata51']Baronie, nie słuchaj Yorijki, wypatruj wiosny.[/QUOTE] -6 w nocy to nie wiosna, jeszcze nie...
  5. A po za tym mała sesja Meli [IMG]http://kamilaszczepaniak.pl/Mela/Mela01.jpg[/IMG] [IMG]http://kamilaszczepaniak.pl/Mela/Mela02.jpg[/IMG] [IMG]http://kamilaszczepaniak.pl/Mela/Mela03.jpg[/IMG] [IMG]http://kamilaszczepaniak.pl/Mela/Mela06.jpg[/IMG] [IMG]http://kamilaszczepaniak.pl/Mela/Mela07.jpg[/IMG] [IMG]http://kamilaszczepaniak.pl/Mela/Mela08.jpg[/IMG] Te wyciagnięte pazuzy to efekt udeptywania :-)
  6. Melę teraz co dziennie zabieram do saluunu i siedzi u mnie godzinę, dwie a potem wraca sobie do swojego pokoju i najczęściej na parapecie nocuje antybiotys skończony gdzieś pod koniec tygodnia niestety wczoraj odkryłam coś niepokojącego - na boku Meli brak sierści i podrażniona skóra - dziwne - zastanawiałam się czy coś się jej teraz zrobiło czy miała coś takeigo wcześniej ale dziś jak ją przyniosłam to ma już trzy takie placki na jednym boku i na drugiej stronie jeden cholera - chyba sobie to sama zrobiła jutro idziemy z tym do weta w planach miałam zrobienie badań krwi, żeby sprawdzić co z trzustką na piątek miała być sterylka i czyszczenie paszczy czy ktoś z Was widział coś takiego? [IMG]http://kamilaszczepaniak.pl/Mela/Mela04s.jpg[/IMG] [IMG]http://kamilaszczepaniak.pl/Mela/Mela05s.jpg[/IMG]
  7. [quote name='agata51']Wera już pięknie robi "siad", a jak widzi smakołyk w ręce, to nawet polecenia nie trzeba wydawać. Mądralka moja kochana! Psi rozkład dnia unormowany - do 18.00 spokój (moje śpią, to i Wera musi), wieczorem baraszki, czasem aż do północy. Ostatni spacer z Werką i znów błogi spokój. Aż do rana (pierwszy spacer ok. 10.00). Ja to mam życie![/QUOTE] o 10?!?!?! pięknie - to my o 7-8 ale dziś to przed 10 się nie zwlokę nawet szef mnie nie ściagnie do pracy przed 11
  8. [quote name='agata51']No i wiosnę szlag trafił! Ale niedługo wróci![/QUOTE] a jak nie wróci?
  9. [quote name='agata51']Dzisiaj Werkę odwiedziła Mańka. Wielka radość, kawka, a potem spacerek. A spacerek z Mańką to nie jakiś tam nudny spacer z ciotką Agatą - coś musi się dziać! A dzisiaj działa się nauka siadania. Efekty już są. Mańka, wiem, że podczytujesz - po wieczornym spacerze, jak zwykle, ciotka smaczki rozdaje na dobranoc i co Wera robi? Siada. Na komendę "siad", ma się rozumieć ;). Wera to nadzwyczaj inteligentna sucz! Wreszcie żyje nam się normalnie (zakładając, że normą jest 100kg (kurczę, kwintal!) psa na ca 80m2). Mnie kamień z serca spadł, czytaj: wyrzut sumienia - Wera odtrącona; jagdterierka okazała się wyjątkowo zrównoważoną suczą - owszem, chętnie się pobawię, ale na moich warunkach - do późnego popołudnia ma być spokój, rozkręcamy się wieczorkiem. Werka na to przystała. A dzisiaj do wieczornych igraszek dołączył Mixer - doszedł, widać do wnoisku, że milej jest z suczami pobaraszkować niż spod stołu burczeć i dziadzieć. Ale on tak ma, potrzebuje duuuuużo czasu, żeby skumać cokolwiek, ale jak już skuma, to na dobre wyjdzie - to mój osobisty tolkienowski Drzewiec. Siedzimy już sobie tutaj drugą godzinę, Holka wreszcie zdecydowała się wrócić do pokoju swojego ukochanego panka, Betka na kanapie Werki, Werka to tu to tam, Mixer szwenda się pomrukując - już nie wiem, czy z nienawiści, czy ze szczęścia. Żadnych kłów, złych emocji. Aż się boję.[/QUOTE] Czyli się robi zwykło :-)
  10. [quote name='supergoga']Śliczna jest Gryzelda. Można już ogłaszać? Biedulka Dulcia - bez ząbkow tylko papki jej zostaną.[/QUOTE] dlaczego tylko papki? U mnie jest od 2009r Basia vel Pisanka - od razu miała usuniete wszystko z paszczy i zjada dokładnie wszystko: - sucha karmę - mokrą karmę - kawałki mięsa, podrobów - kroję na kawałki troszkę tylko mniejsze niż te dla zębatych - serduszka uwielbia - ba! trawę potrafi sobie dziubnąć daje radę ze wszystkim :-)
  11. Na kocim forum miau nie ma takich rygorystycznych przepisów tam bez problemu można robić bazarki a i bardziej tematycznie niż tutaj na psim
  12. dziś rozwiązanie siłowe zastosowałam przyniosłam Melę do salonu zostałam udeptana, obmruczana i ośliniona z talerza to ona bez skrępowania sobie sama próbuje wyciągnąć jedzenie! mimo, że jadła przed chwilą suka i kot dostali z liścia Ona jest mega domowa z profilu wygląda jak pantera języczek jej wypada
  13. [quote name='paula91']Jak tam Mela?[/QUOTE] Mela zamelinowana w pokoju. Do kuchni przychodzi jeść Głaskać baardzo lubi ale nie zawsze Jak ją obudzę to nie jest zachwycona - jak sama się dopomina to nawet leżąc udeptuje Kuwetka idealnie Na psa syczy, koty ją nie inteesują Jest jedną wielką czarną plamą tyle widac na zdjęciach - to długie czarne to ona [IMG]http://kamilaszczepaniak.pl/Mela01.jpg[/IMG]
  14. [quote name='malawaszka']no - wreszcie się udał :) Dzięki Yorija za gotowość do pomocy :Rose:[/QUOTE] tak z ciekawości zapytam - druga psica też pojechała?
  15. [quote name='farmerka63']O sorki :( ...Napisałam o wyekspediowaniu Zaśka we wszystkich możliwych miejscach na fb...powysyłałam sms-y, a o "mateczniku" zapomniałam. Dobrze, że szefowa czuwa. Ano - pojechał panicz w eleganckim pomarańczowym transporterku . Na drogę dostał kocyk ze swojego legowicha . Smuteczek jest...:([/QUOTE] czyli udał się transport :-)
  16. czasu jej potrzeba ona się chyba już nasyciła głaskaniem teraz leży rozwalona jak lew i mam wrażenie, że jej przeszkadzam :-)
  17. [quote name='supergoga']Jak dasz foteczki będziemy wystawiać.[/QUOTE] Jutro może mi się uda za dnia coś zrobić Mela się nie polubiła z moją suczą Sucz ją dziś pogoniła - hmm - zagoniła na korytarz Mela siedzi w małym pokoiku - tam jest klatka kennelowa z kuwetą w środku i z materacem na górze, więc sobie czarna leży na górze a załatwia się na dole. Do kuchni przychodzi tylko jak daję jedzenie. Dużo je. Daje się głaskać ale po jakimś czasie burczy - i jeszcze nie wiem czy to jej się podoba i burczy czy jej się nie podoba Jak przechodzi obok kota to też burczy Antybiotyk wcina w kawałku mięska z puszki
  18. [quote name='agata51']Witaj, Yorijko! Jeszcze cię u Werki nie było?[/QUOTE] no właśnie nie było, no
  19. Pysia? Mela proszę Was, Mela To jest naprawdę baaardzo domowa kotka. Byliśmy u weta. Baaardzo grzeczna Krew pobrana. Testy na białaczkę i hiv - negatywne. Biochemia ok - z wyjatkiem trzustki - przekroczone dwukrotnie Jutro wyniki morfologi będą. Mela przyjechała z antybiotykiem - kichać zaczęła. W planach 15 lutego sterylizacja, czyszczenie kamienia - jest go dużo, usunięcie czegoś na dziąsłach - narośl cokoliwek to jest zostanie wysłane na badanie histopatologiczne szczepienia i Mela może szukać domku z tą trzustką to narazie spokój dajemy - odkarmię ją dobra karmą i ponowię test dostała tak profilaktycznie karmę o obniżonej zawartości tłuszczu a po za tym Mela leży obecnie na komodzie i śpi zwiedziła całe mieszkanie kotami się nie interesuje i ze wzajemnością piesa ją próbowała pogonić ale Mela zamiast zwiać - stała i tylko patrzyła na piesa piesa Taco się odwróciła i położyła na legowisku baardzo dużo i bardzo szybko je
  20. A i zapomniałam podziękować Ulvhedin za transport gadającego kota. Dziękuję
  21. Mela grzecznie spędziła nockę już u mnie. Te pierwsze chwile zamknięta w kennelu. Ale grzeczna i nie awanturowała się. Obbruczała koty i psa. Pacza na nie z zaciekawieniem chyba. Strzeliła dwa kupole do kuwety. Siku było też. Wszamała dwie michy puszczeczki - w nocy i dziś rano. Po południu jeszcze do veta. Pobierzemy krew, zrobimy testy oglądniemy paszczę i puszczamy na salony. Niech się socjalizuje.
  22. [quote name='agata51']Wiedźmo kochana, mrozy puszczają! Wreszcie czapkę z głowy zdjęłam i nie straszę już ludzi![/QUOTE] ja też zdjęłam to mi dziś na łepetynę napadało a pod nogami ślizgawica
  23. dzień dobry to sobie popaczam gdzie moja ulubiona ciotka Łódzka pisuje
  24. Rewelacja - bardzo Wam dziękuję za opiekę nad małą. Macie jakieś wieści - jak pierwsze dni?
×
×
  • Create New...