-
Posts
3099 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Yorija
-
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
Yorija replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
Na balkonie spała? -
Oborniki Wlkp.Dusia ma ukochany dom! Wielkie podziekowania dla Wandy!
Yorija replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Taco wytrymowana. Przypomniało mi się jak Dusieńka miała wizyty u fryzjera i jaka wychodziła śliczna od niego. Cała wygolona z puchatym ogonkiem i pysiem. Było jej o wiele lżej na lato. A potem na zimę odrastała i robiła się z niej puchata bestia. -
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
Yorija replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
[quote name='agata51']Dziś, owszem, nie padało, ale żeby od razu upał i słońce?! Padało wczoraj. Przecież wiesz, że moje "dziś" znaczy "wczoraj". Spacery robimy osobno - tzn. Werka sama, 2 dzienne i 1 nocny (jakbym wychodziła z całą sforką, niczego bym jej nie nauczyła - ona dość surowa była), dłuuuuuugi spacer z Betką i Mixerem (oni są nierozłączni) i późnym wieczorem TŻ wychodzi z trójcą - Betka, Mixer i Holka. Holka jeździ z TŻ do pracy i jak oni tam teraz spacerują, to do końca nie wiem - sucz mocno się postarzała i woli spać (i to snem kamiennym) niż spacerować. Byle w pracy. A ludzkie baby tak się boją późniejszej emerytury![/QUOTE] No jak to tak? To nocny tylko z Werką? -
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
Yorija replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
Przecież, dziś upał i słońce. A jak Wy Ye spacery robicie? Wszyscy razem czy kolejno? -
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
Yorija replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
[quote name='agata51']Coś ty! Nie o wszystkim trzeba mówić Domkom. A Domek ma małe dziecko i jest Domkiem pracującym, więc Werka spacerkować będzie pewnie koło 6 - nawet nie zauważy różnicy. A sprawy mają się następująco: Domek czeka na wyniki testu na alergię. W związku z umiłowaną przez nas dłuuuuugą majówką, wyniki będą po. Obawiam się, że całe nasze życie ruszy dopiero po. Domek jest na TAK, dzisiaj odbyliśmy spacer rodzinny - myślę, że Pan przypadł Werce do serca i vice versa. Kurczę, odbyłam z Werką ca 450 spacerków, to i 471. odbędę. Czasem mi się nie chce, ale w zasadzie lubię. Zwłaszcza te nocne.[/QUOTE] No tak to jest. Ja też czasami nie mam sił, nie chce mi się. Ale jakoś nie mam serca nie pójść. A nocne są rewelacja. Wczoraj spacerowaliśmy z psem naszych wetów - mini husky bez przedniej łapy i z ADHD :-) W dzień oczywiście. Spotkaliśmy dwie fretki i spłoszyliśmy króla. Rąki mi prawie urwało... -
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
Yorija replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
a powiedziałaś temu domkowi, że ona na spacery tu wychodzić powinna miedzy 2 a 4 rano? czy w nocy może :-) trzymam kciuki -
Jak napiszę to się boję, że zapeszę. Ale napiszę a co tam. Od jakiegoś czasu jest lepiej. Z wylizywaniem. Nie pojawia sie nic nowego i tak trzymać. Tylko kicha wciąż ale dużo mniej. Miałam taki plan żeby ją w ten weekend zawieźć do Krakowa do przyjaciól do domu z kotami bez psa. Ale narazie się wstrzymam. Muszę to poobserwować. Może nastąpi przełom. W razie czego mogę ją tam zawieźć nawet za miesiąc czy półtora. Mela chyba w przeciwieństwie do Twojej dziczki Jaago nie czuła sie najlepiej na wolności. W jej przypadku wypuszczenie chyba nie wchodzi w rachubę.
-
[quote name='agata51']Tylko tyle? To niegroźna jest. Baron, rozpadało się. Wyżły to lubią - są wodoodporne.[/QUOTE] Jak to niegorźna? Wyobraź sobie, z w jasną księżycową noc stoi nad Tobą coś 100 razy większego od Ciebie i coś równie włochtego powiewa na końcu tego potwora. A fakt, popadało się. W nocy zmokliśmy. A włochate, wyżły też lubią deszcz?
-
[quote name='tamb']Dzisiaj rozmawiałam z Panią weterynarz. Możemy zamknąć wątek, Misiek zaaklimatyzował się w nowym domu.[/QUOTE] bardzo dobre i wyczekiwane wieści
-
Oborniki Wlkp.Dusia ma ukochany dom! Wielkie podziekowania dla Wandy!
Yorija replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Moi przyjaciele mieli podobną historę. Znaleźli w lesie suczkę ze szczeniakami. Jeden z nich został oddany. Na wsi. Po jakimś czasie pojechała go odwiedzić. Warunki w jakich go zastali bardzo im się nie spodobały. Gosia się długo biła z myślami jak go odebrać. W końcu pojechała i okazało się, że nawet nie trzeba było go wykradać. Oddali go i już. W efekcie wszystkie szczeniaki pozostały u niej... -
dziś znów u veta - na trzy dni antybiotyk ponownie vet składnia się ku temu, że to jest dermatoza na tle nerwowym stres obniża odporności i stąd problemy z katarem mówi coś o czym już z paula91 rozmawiałyśmy trzeba jej znaleźć dom - vet mówi, że choćby na miesiąć - i to taki dom - idealnie bez żadnego zwierza - albo przynajmniej bez psa może to właśnie jest przyczyna problemu Mela i odrasta i znów się wylizuje czy nawer rozdrapuje HELP! HELP! Wiem, że to będzie trudne - ona powinna być na karmie weterynaryjnej ze względu na trzustkę.