Jump to content
Dogomania

Yorija

Members
  • Posts

    3099
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Yorija

  1. Ha sprzęt gotowy - szelki, obróżka, smycz metalowa, smycz nie metalowa :-). Ja w trakcie przeprowadzki. Mam dwa mieszkania - jedno i drugie muszę sprzątnąć. Potem piątek jeszcze podpisuję papiery wsiadam w pociąg, potem z Halą :-) do schroniska do Poznania i z Poznania do Krakowa wiezie mnie znajmomy. Strasznie mu muszę podziękować bo to będzie w dniu w którym obchodzi swą pierwszą rocznicę ślubu. Mam nadzeję, że jego młodą żoneczkę uda mi sie namówić na wyprawę do Krakowa :-) W sumie wyjechali ode mnie wczoraj ale taka przejażdża to cóż. Jejku jeszcze kilka dni, kilka dni :-) Dusiu dobranoc maluszku. :-)
  2. Mam już wymiar na szelki od Pani Oli. Jestem w trakcie przeprowadzki - koszmarek mały. W sobotę Dusia jedzie do Krakowa. Jak to jeszcze do końca nie wiem ale kilka opcji jest. Wracam do pakowania się. Dusia trzymaj nochal i już już tuż tuż ...
  3. Jadę dziś z Rusznikarskiej w okolice Filharmonii ale muszę tam być na 9 :-( Jak byś mogła wcześniej to bym Was zabrała.
  4. A ja też niedługo powiem "A do schronu jadę jutro" :-) Trzymamy kciuki za powodzenie operacji.
  5. Cudnie cudnie cudnie - to jest szansa że będzie mógł poruszać się mniej karkołomnie. Ja już sobie myślałam jak on będzie kicał jak zima nadejdzie. Trzeba zdążyć przed nadchodzącymi zmianami pogodowymi. Trzymam kciuki. :multi:
  6. jedziem tam jutro po 16 - jak by co to miejsce na kota też się znajdzie :-)
  7. Najlepiej dzisiaj - nawet za godzinę mogę przyjechać. Jeśli jutro to 16 do 18.
  8. Góralu czy Ci nie żąaaaaaal? Takiej pięknej podhalanki na stacji? Może jakis góral ją wypatrzy.
  9. Wielki Miś dla człowieka o wielkim serduchu.
  10. A ktoś mi obiecał namiary wymiary tej panienki. :-)
  11. Kiedy chciałabyś tam jechać? Jeśli po południu to może uda mi się pomóc.
  12. Słuchaj psia Duszko - nawet nie wiesz że istnieją takie instytujcje jak banki, US, notariusze. I dobrze bo mnie prawie załamuje to wszystko. Czekam na Ciebie teraz ja i się doczekać nie mogę. Ale jestem i przybędę.
  13. Pewnie tak ale i tak to nie tłumaczy takiego czegoś. Jeszcze kilka lat i pacjent albo rodzina czy opiekunowie za to, że popełnił bład czy nie mógł pomóc będą strzelali do lekarzy? wrrr
  14. A w następną sobotę - 1 września? Niestety dopiero dociągam czy finalizuję sprawę w banku. Dziś ma przyjśc nadzór budowlany i oglądać mieszkanie. Bank ma jeszcze kilka papierków dla mnie. Musiałam przełożyć przeprowadzkę na nastepną środę :-( Chyba mnie pozabijacie. Wygląda więc na to że zamiast w poniedziałek to się to do piątku-soboty przeciągnie. Będę w Poznaniu piątek wieczór - a w sobote rano po suczkę. Przełożyłam urlop o tydzień więc nadal będę mogła z nią spędzić ten czas. Bardzo mi głupio i przykro futrzaku. Zadzwonię do Pani Oli dziś po południu. Można będzie ją zabrać w sobotę? Czy wtedy jest zamknięte?
  15. Ja chyba jakieś odciski zdejmę z tego plakatu i złapię tego kto to zrobił. Coś nie wierzę własnym oczom, że ktoś może coś takiego porozwieszać. A swoją droga wie ktoś czy on już wrocił z senatorium? W zeszłym roku byłam szczepić u nich psa i dr Kujawski mi mówil że właśnie jest w jakimś.
  16. Dzięki za zaproszenie. Nadal planuję 27 w poniedziałek ją zabrać. Przyjade do Poznania pewnie w niedziele wieczorem. A że na miejscu mieszka moja Mama i kilku przyjciół ze studiów, liceów, podstawówki to mam wręcz "obowiązek" skorzystać z ich lokum. A na drugi dzień rano po Dusię i w drogę bezpośrednio do Krakowa. Mam nadzieję, że dasz radę też przyjechać?
  17. skradłam sobie te zdjątka :-) Nadchodzi tydzień ostatecznych (mam nadzieję decyzji) a i tak jutro ma się w tym mieszkaniu skończyć remont. A potem podpisuję papiery i wyprawa do wilkopolski mojej ukochanej. Wiecie Kraków to nie to samo co Poznań :-(
  18. Ten staruszek jest wielokolorowy. Czarne też ma ale mnie się wydaje że to dokładnie foksterier szorstkowłosy. Reszta by się zgadzała.
  19. Mam prośbę do krakowskich wolontariuszy schroniska. Czy ktoś jutro będzie w schronisku? Sprawa dotyczy psa, którego dziś znalazłam wcześnie rano na ul. Zakliki z Mydlnik. Około 7 rano w okolicy przejazdu kolejowego, którym jeździ szynobus do Balic. Na moich oczach omal dwa auta, które jechały przede mną go nie potrąciły. Pies to strasznie stary fokterier. Grubiutki z obrożą przeciwpchelną na szyi. Tuptał to w jedną to w drugą stronę. Jak na mnie trafił to się odwrócił i poszedł w przeciwnym kierunku. Chyba nawet nie zauważył że jestem - może myślał że jakaś ściana albo co. Całkowicie bez kontaktu. Zatrzymał się jak go przytrzymałam za obrożę. Strasznie mokry, brudny, skołtuniony. Z przerośniętymi pazurkami. Chyba obrywał każdą kałużą. Wsadziłam go do auta i zawiozłam do schroniska. Zarejestrowano go pod numerem 122. I tu moja prośba - czy jeśli ktoś jutro byłby w schronisku mógłby go sfotografować, dowiedzieć się co z nim? Jak zadzwoniłam do schronu dowiedziałam się tyle: - nie był potrącony - nie ma żadnych śladów - chłopak wiek ponad 10 lat - zaćma na obu oczach - prawie nie słyszy - ma słabe serduszko - miał być jeszcze dziś w szpitalu - potem na kwarantannę gdy zapytałam czy mogę przyjechać zrobić mu zdjęcia pani powiedziała, ze to muszę z kierownikiem uzgodnić a kierownik dopiero będzie w poniedziałek. Gdybym miała zdjęcia rozwiesiłabym je w miejscu gdzie go znalazłam. Może mi ktoś w tym pomóc? Sama się zastanawiam skąd on się tam wziął. Długo się tułać chyba nie mógł bo prawie ślepy i głuchy. Gdyby nie to że to była 7 rano i sobota to aż strach pomyśleć... To nie jest ruchliwa ulica. Mam nadzieję, że on po prostu odszedł i sie zagubił. Jest dobrze odżywiony wręcz grubiutki, ma tę obrożę. W aucie wtrabanił się na siedzenie, połozył i uspokoił - nie chciał zostać na dole - wyglądało, że jest przyzwyczajony do jazdy. Powiedzcie mi co z nim będzie w schronisku? Jak długo będą trzymać i czekać aż się zgłosi właściciel? Czy oni go wsadzą do jakiegoś wspólnego boksu? Czy będą go leczyć jeśli się okaże, że jest na coś chory? Gdzie umieścić o nim ogłoszenia jak już jakieś zdjęcia będą?
  20. Gdzie ludzie mieli oczy przez te dziesieć lat. :-( Śliczna i cudna po prostu.
  21. Jak tam drugie natarcie? Ja zaraz jade na nockę do stajni więc pewnie się rano dowiem czy Ci się udało. Kobyłka się poraniła u nas podczas transportu - no mam nadzieję że nie będe musiała jej osobiście szyć :-(
  22. Pręguska vel Pieguska na górę - a nuż Cię ktos przy okazji wypatrzy! A Dusia Dusia to ponoć smycze przegryza!! Jak ona to robi skoro ma zęby pościerane? No patrzcie to psinka z charakterem!!!
  23. Oby tych cegiełek zabrakło - trzymaj sie mały.
×
×
  • Create New...