Jump to content
Dogomania

Czekunia

Members
  • Posts

    1538
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Czekunia

  1. Potrzebuję pomocy, bo zgłupiałam :p. Prodog ma promocję na Hurttę, więc chciałam zamówić moim psom obroże. Marzyła mi się obroża z poniższego linka: http://www.pelna-miska.pl/pl/p/Hurtta-PRO-obroza-polzaciskowa-half-choke-35-45cm30mm-CZERWONA-/6606 Do tej pory myślałam, że czerwona jest obroża nr3, licząc od góry. Jednak przeglądając też szelki, znalazłam to: http://pelna-miska.pl/pl/p/Hurtta-szelki-rozmiar-35-czerwone-/5887 Dla mnie to bardziej pomarańcz niż czerwień :p i teraz sama już nie wiem, który kolor jest który...
  2. Przepraszam, że się wtrącę, ale jak mam policzyć czas, który spędzam z moimi psami, jeśli śpią ze mną w łóżku :p... No bo skoro śpimy razem to jest to czas spędzony wspólnie, prawda? No świetna ze mnie Pańcia :D... A tak serio: dawno się tak nie uśmiałam jak podczas lektury tego wątku.
  3. Ja od kilku lat mam gwizdek Billika: http://psiapasja.pl/pl/p/Gwizdek-na-psa-Billik/53 I sprawdza się super :) uszy nie odpadają jak przy zwykłym "nauczycielskim" gwizdku, a zasięg ma spory. Natomiast co do warunkowania gwizdka to polecam: http://www.olimpia.net.pl/uploads/5/5/0/4/5504163/artyku_-_przywoanie_awaryjne_z_uyciem_gwizdka.pdf
  4. Ja też nie mogłabym mieć żadnej rasy typowo podwórkowej, bo i tak na siłę zaciągałabym do domu :p... Jak moja kumpela studiowała w Wawie, a mieli już dom i psa w typie kaukaza, który uwielbiał przebywać na dworze, bardzo często podczas ich wyjazdów spałam u nich, żeby dopilnować stada (są jeszcze dwa laby i mały kundelek). Na siłę i różnymi podstępami zaciągałam go wieczorami do chaty, bo nie potrafiłam zasnąć, wiedząc, że on leży na dworze :p.
  5. Nie jestem pewna czy dobrze patrzę, ale na Prodogu obrożę, którą bym chciała np. dla Zary, kupię za 65zł. Na tej czeskiej stronie ta sama kosztuje 382 korony, czyli jakieś 59zł :p. Chyba jednak za bardzo mi się nie opłaci.
  6. Ja też bym zamówiła obróżki Hurrty :D
  7. Od sprawdzenia jak pies zachowa się w takiej sytuacji do matkowania - daleka droga. Naprawdę nie ma dla Ciebie nic pomiędzy? Moja suka trafiła do mnie, mając 2 lata. Pierwszy jej Sylwester to było dość traumatyczne przeżycie, bo poprostu bała się strzałów i błysków. Jednak widząc nasze i naszego psa zachowanie, powoli wyluzowała i było w miarę ok. W chwili obecnej wystrzaly nie stanowią dla niej żadnego problemu. Nie wyobrażam sobie, co by było gdyby nas jednak wtedy w domu nie było. Zara mogłaby zareagować gorzej niż w naszej obecności.
  8. Edit: znalazłam http://www.dogomania.com/forum/topic/144003-help-niecierpię-swojego-psa/
  9. Nie obraź się, ale ja nie wyobrażam sobie zostawić samemu sobie szczeniaka, którego tak naprawdę ledwo co znam na najgorszą (dla większości zwierząt) noc w roku... Nie znasz jej, nie wiesz jak zareaguje na tak duże natężenie strzałów, więc nie wiesz jaki będzie to miało wpływ na jej psychikę w przyszłości. Ja poprostu stanęłabym na głowie, żeby załatwić psu opiekę, zostawić u rodziców, znajomych itp. (bo przecież nie wszyscy spędzają sylwestra na balach) zamiast pisać: "najwyżej zesra się ze strachu". No super.
  10. Współczuję psu w takim razie.
  11. dodajmy, że wygląda jak kosmita, któremu lada chwila eksploduje łeb...
  12. Ja jestem chyba jakaś dziwna, bo akurat pieski z linka nr1 podobają mi się o wiele bardziej niż te z linka nr2 (pomijając te nietoperze uszy)... :p Zaznaczam, że ta rasa to kompletnie nie moja bajka, więc kieruję się w tym wypadku tylko i wyłącznie wyglądem zewnętrznym.
  13. A może jakieś nawracające zapalenie gardła albo angina? Mój Sajan próbował tak samo odkrztuszać jak nabawił się właśnie anginy...
  14. Faktycznie raczej mało prawdopodobne, że to katar wsteczny...
  15. Według mnie takie obawy to bardzo dobry objaw :), bo świadczy o tym, że chcęć posiadania psa to nie fanaberia w wykonaniu tych ludzi. Ja sama po pożegnaniu z pierwszym psem, a przed kupnem kolejnego bardzo długo rozważałam "za" i "przeciw", miałam bardzo dużo wątpliwości, które mieszały się z ogromną tęsknotą za czworonogiem. Natomiast zgodzę się z tym, że przy tak dużym natężeniu obowiązków i napiętym planie dnia trzeba o tym psie pamiętać i dzień ułożyć pod niego. Nie może być wtedy opcji, że Wam się nie chce.
  16. Jeśli to jedyne Wasze obawy to myślę, że spokojnie możecie wziąć psa, jednak musicie być świadomi, że trzeba dla niego ten czas wygospodarować i jakoś się zorganizować, ale nie jest to nic awykonalnego. Ja mam dwa psy aktywne, bo wyżły, pracuję jako przedstawiciel handlowy, a mój TZ jest fizjoterapeutą, więc obydwoje mamy sporo obowiązków zawodowych, jednak nasze psy w ogóle na tym nie cierpią. Dodatkowo trzy/cztery razy w tygodniu mam treningi w stadninie i dwa razy w tygodniu chodzę na siłownię, mój Tz natomiast ma sporo pacjentów. Mimo wszystko nasze dni są tak zaplanowane, że psy mają ok. 2-godzinny długi spacer, pomijając te fizjologiczne (zdarzają się oczywiście czasem, choć bardzo rzadko, dni, że ten najdłuższy spacer trwa godzinę, bo mamy coś do załatwienia). W weekend te spacery są dłuższe, bo wtedy jesteśmy obydwoje w domu i wspólnie spędzamy czas. Przy czym nas jest tylko dwójka do opieki nad psami, Was będzie piątka :), więc myślę, że spokojnie dacie sobie radę.
  17. Kurczę pisałam już o tym w innym wątku, więc wyjdzie na to, że się powtarzam, ale... Madie może to "charczenie" to kaszel wsteczny?? Wygląda to tak jakby nie mogła złapać powietrza i próbowała wciągnąć je nosem?
  18. Kasiu, mnie to ryra, co kto robi ze swoim psem ;), ale jeśli słyszę, że 7 miesięczny szczeniak (który póki co jest chudy jak szczapa, ale oczywiście ma do tego pełne prawo) ma większe mięśnie i lepszą wytrzymałość niż dorosły, w pełni rozwinięty pies, który wg Was "biega bez celu po lesie" przez 3 godziny... no to sorry ;), ale ogarnia mnie pusty śmiech.
  19. Ekhm... Dowcip Ci się udał :p, nie ma co...
  20. Ograniczyć dostęp do karmy? To znaczy, że suka cały czas ma karmę w misce i je, kiedy jej się zachce? Jeśli tak to oczywiście, że ograniczyć - miskę z karmą stawiać tylko w porach karmienia, jeśli nie zje - po 15 minutach zabierać i przetrzymać psa do następnego karmienia.
  21. Wg mnie wyżeł niemiecki ma trudny charakter, a szorściak to już w ogóle hardcore :D, więc mogą być problemy w relacjach wyżeł-CAO. I podobnie jak Ty, Majkowska, uważam, że absolutnie żaden z wyżłów nie nadaje się do kojca.
  22. Dokładnie :) Nie polecam zakładania tych gumek - ja swoim założyłam na pierwszym spacerze, bo w naszych derkach te gumki też są, i psy mi się strasznie obtarły... Fajnie wygląda :) taki malutki się zrobił w tej derce :D chociaż mnie wkurzałby chyba ten "rozchechłany" kołnierz :p...
  23. Po objawach opisywanych przez Ciebie uważam, że to katar wsteczny, tak jak napisała Gryf80. 2 lata temu przygarnęłam sukę weimara, która, jak się okazało później, równieź ma chore serce i jednym z pierwszych objawów był katar wsteczny. Jeśli nie zareagujecie i nie pojedziecie natychmiast do porządnego weta, objawy będą się nasilać, a pies niepotrzebnie będzie się męczył... Nie ma na co czekać. Trzeba bezzwłocznie wykonać badania serca, a jeśli będzie taka konieczność to również RTG klatki piersiowej. W naszym przypadku okazało się, że suka ma niedomykalności chyba wszystkich możliwych zastawek, więc doraźnie jest na leku Fortekor, ale to jeszcze nie koniec diagnozowania, a przed nami pewnie daleka droga.
×
×
  • Create New...