Nie, ja wcale nie rezygnuję. Czekam cierpliwie na Tinę.
A co do kuriera, to dowiedziałam się dzisiaj od znajomej, że jej koleżanka wysyłała siostrze do Warszawa kota - właśnie kurierem (chyba UPC). Czyli taka możliwość istnieje. Oczywiście pozostaje jeszcze sprawa kosztów, nie wiem jak to wygląda. Ale to jest ostateczne wyjście, gdyby Twój plan nie wypalił. Trzymam kciuki, żeby się wszystko udało.