Ludzie, ratujcie! Czy naprawdę nikt nie ma kawałka miejsca ,żeby go przytulić?Ja mam już zajęte miejsce dla innego, wyrzuconego biedaka. Jak nikt go zaraz nie weźmie (a nikt się nie zgłosił) to pójdzie do schronu. Ja już obiecałam, a więcej naprawdę nie dam rady. Błagam, ratujcie Rudiego!