Spokojna i grubiutka(nie da się ukryć) Tinusia miewa się dobrze, wszelkie dolegliwości minęły, apetycik dopisuje, oby tak dalej.
Tinka jest nie tylko spokojną, ale też bardzo delikatną i wrażliwą "osóbką". Wystarczy, że Vega albo ja nadepniemy jej przypadkiem na łapkę, a podnosi taki lament, jakby nie wiem co się jej działo. Tak samo nieraz bywa, jak pociągnę ją za smycz, a przecież nie ma kolczatki, tylko normalną obróżkę. Wydaje z siebie wtedy tak przeraźliwy pisk, że jakby kto nie widział, to pomyślałby sobie, że torturuję psa. Taka z niej delikatnisia!
Ale to bardzo kochana, zupełnie niekłopotliwa sunia. I ona tak się stara, żeby nikomu nie wadzić, aż dziwne. Tak sobie myślę, że może ona dlatego jest taka spokojna, bo czuje się już bezpieczna, już się zaaklimatyzowała, zaakceptowała wszystkie domowe zwyczaje i dobrze jej z tym.