Isabel
Members-
Posts
14993 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by Isabel
-
Podtrzymuj ten płomyk, Madzik, niech zapłonie wielkim ogniem!
-
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
Isabel replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Lovefigaro - jesteś niesamowita! Wielkie brawa dla Ciebie:klacz::klacz::klacz: -
*RUDI* - Mądry, uroczy, smutny piesek! (Schronisko "As") MA DOM!!!
Isabel replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Dalej szukamy domu dla ślicznego Rudiego! -
ŁÓDŹ-przepiękny, super łagodny ON SUN. Już w swoim domu...
Isabel replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Nie, to niemożliwe, żeby on dalej nie miał domu:shake: -
I co ze Staszkiem???
-
Sopocka Tina-Krakowianką. Nie ma juz Tinki ... [']
Isabel replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jakbyś zgadła Wiolu!:smile: -
Tymczas, który stał się domem stałym-Cofi zostaje u Isabel
Isabel replied to rotek_'s topic in Już w nowym domu
No, na to wygląda :smile:Ale Cofi miał być jeszcze zaszczepiony przed wyjazdem. -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
Isabel replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
W ostateczności z Kielc do Wawy jest PKS lub PKP. -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
Isabel replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Czy Frotka już wie o tym planie? Może ona ma jakiś pomysł, jakieś kontakty? Lusia musi w piątek znaleźć się w Warszawie, nawet jakby po kawałku różne osoby z dogo, z tamtych okolic, miały ją podwozić. -
Dzisiaj jest jakiś szczególny dzień - wszystkim zwierzakom z mojego podpisu układa się pomyślnie los. Dudzia ma już co najmniej DT, Lusia też zaklepany DT, z Cofim wierzę, że wszystko ułoży się, i jeszcze na doatek do starszego psa Staszka, któremu kibicowałam uśmiechnął się los.Takie dni podnoszą człowieka na duchu. Oby Szyszunia załapała się na tę dobrą passę!
-
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
Isabel replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Transport musi się znaleźć i wierzę, że się znajdzie, bo to wielka szansa dla Lusi. -
Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem, to Cofi z mojego podpisu przyjedzie do mnie na tymczas, mając już zaklepany DS. I zaraz na miejsce jego bannerku wskoczy bannerek Szyszki - oby miała tyle samo szczęścia!
-
Ja bym też śmierci Rysia nie interpretowała w ten sposób. Frodzio najprawdopodobniej i tak by został u Ciebie, Kakadu, i śmierć Rysia niczego tu nie zmienia. Przeciwnie, gdyby zakładać, że taki był warunek pozostania Frodzia u Ciebie, to łatwo można by pieska za to znielubić. Śmierć Rysia była bezsensowna, niczemu absolutnie nie posłużyła, tak jak śmierć każdej bliskiej sercu istoty stała się tylko żródłem cierpienia i bólu.
-
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
Isabel replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Ale się pieknie wszystko zaczyna układać! Lovefigaro - wielkie dzięki w imieniu Lusi!:loveu: -
:thumbs::thumbs::thumbs:
-
Dymna Domka ZNALAZłA UPRAGNIONY DOMEK !! :D:D:D:D
Isabel replied to dzikus's topic in Już w nowym domu
Podnoszę!!! Kotki trzeba jak najszybciej rozdzielić! Domka koniecznie musi mieć inny DT albo najlepiej DS! -
Taką maleńką sunię można pod pachę wziąć i wszędzie z nią pójść, pojechać - to tylko jedna z korzyści!
-
ŁÓDŹ-przepiękny, super łagodny ON SUN. Już w swoim domu...
Isabel replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Proszę, niech go ktoś uratuje, ten pies ma w sobie pokłady miłości - schronisko to dla niego wyrok, on tam gaśnie!!! -
*RUDI* - Mądry, uroczy, smutny piesek! (Schronisko "As") MA DOM!!!
Isabel replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Kto pokocha Rudiego??? -
Przypominamy się aż do skutku!
-
Tymczas, który stał się domem stałym-Cofi zostaje u Isabel
Isabel replied to rotek_'s topic in Już w nowym domu
Przeczytałam wątek na miau- jeżeli to jest kwestia miesiąca i ciocia koleżanki Tamb na 100% Cofiego weźmie, to ja go przez ten miesiąc przechowam. -
Wszystko to, co piszesz, to święta prawda. Adopcje powinny odbywać się na zasadzie poznania przyszłych opiekunów, warunków w jakich będzie żyło zwierzę. Tylko, że gdyby nie aukcje, w naszym schronisku byłoby jeszcze więcej zwierząt. Przy ciągłej rotacji i tak jest zawsze około 500 psów i 200-250 kotów. Ja brałam ze schroniska Vegę i Kastora i 2 koty dla sąsiadki. Z aukcji mam Teosia. Nikt mnie nigdy w schronisku o nic nie pytał - podpisywałam umowę adopcyjna i to wszystko (może sprawiałam dobre wrażenie - nie wiem). Ale wydaje mi się, że tak jest niemal zawsze - zwierzątko po prostu wydawane jest w dobrej wierze. Co do zdrowia, moje koty schroniskowe pochorowały się momentalnie po przyniesieniu do domu, z kotów sąsiadki, jeden był zdrowy całkowicie, koteczka trochę chorowała, ale krótko. Wszystkie były wzięte jeszcze z kwarantanny, były w schronisku około 5 dni. Wiem, że te, które są dłużej zawsze jakieś choróbsko chwycą, nie ma innej możliwości w takim tłumie. Podsumowując, moim zdaniem aukcje krakowskie to mimo wszystko dobry pomysł. Zwłaszcza w tych porach roku, gdy organizowane są w plenerze (psy)- jest to wyjście z psami do ludzi, bo nie każdy ma czas, ochotę jechać parę kilometrów za Kraków do schroniska i wybierać spośród takiej ilości zwierząt tego jednego dla siebie. A na aukcje wybierane są zwierzęta, które z uwagi na swój wygląd mają szansę, że się spodobają. Ale wybierane są też nieraz te najbiedniejszę, na zasadzie, że może wzbudzą litość. Nie wiem jakie są dalsze losy tych zwierząt wziętych prosto ze schroniska czy z aukcji, ale wiem, że nawet wydając osobiście psa czy kota człowiek nigdy nie jest do końca pewny komu tak naprawdę go wydaje. Tyle, że wtedy łatwiej sprawdzić - zadzwonić, pójść z wizytą poadopcyjną. Schronisko też sobie takie prawo zastrzega, ale w zasadzie tego nie robi , mając mnóstwo innych prac.
-
Zastanawiam się jak by tu ją jeszcze wypromować. Schronisko krakowskie urządza np. aukcje zwierząt, osobno psów, osobno kotów, najczęściej w hipermarketach, ale nie tylko. Fundacja "Zwierzęta Krakowa" też ma swoje - osobne - aukcje. Czy schronisko w Sopocie równiez prowadzi tego typu działalność? Problem tylko w tym, że na aukcje bierze się zdrowe zwierzęta, a Szyszunia zakatarzona.
-
Chciałabym, żeby tak było!
-
Ona jest mniej więcej wielkości kota. Dokładnie nie pamiętam, ale chyba jakieś 30 cm wzrostu, a waga odpowiednia do wielkości. To malutka, kieszonkowa sunia.