Jump to content
Dogomania

Isabel

Members
  • Posts

    14993
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Isabel

  1. Podtrzymuj ten płomyk, Madzik, niech zapłonie wielkim ogniem!
  2. Lovefigaro - jesteś niesamowita! Wielkie brawa dla Ciebie:klacz::klacz::klacz:
  3. Dalej szukamy domu dla ślicznego Rudiego!
  4. Nie, to niemożliwe, żeby on dalej nie miał domu:shake:
  5. I co ze Staszkiem???
  6. No, na to wygląda :smile:Ale Cofi miał być jeszcze zaszczepiony przed wyjazdem.
  7. W ostateczności z Kielc do Wawy jest PKS lub PKP.
  8. Czy Frotka już wie o tym planie? Może ona ma jakiś pomysł, jakieś kontakty? Lusia musi w piątek znaleźć się w Warszawie, nawet jakby po kawałku różne osoby z dogo, z tamtych okolic, miały ją podwozić.
  9. Dzisiaj jest jakiś szczególny dzień - wszystkim zwierzakom z mojego podpisu układa się pomyślnie los. Dudzia ma już co najmniej DT, Lusia też zaklepany DT, z Cofim wierzę, że wszystko ułoży się, i jeszcze na doatek do starszego psa Staszka, któremu kibicowałam uśmiechnął się los.Takie dni podnoszą człowieka na duchu. Oby Szyszunia załapała się na tę dobrą passę!
  10. Transport musi się znaleźć i wierzę, że się znajdzie, bo to wielka szansa dla Lusi.
  11. Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem, to Cofi z mojego podpisu przyjedzie do mnie na tymczas, mając już zaklepany DS. I zaraz na miejsce jego bannerku wskoczy bannerek Szyszki - oby miała tyle samo szczęścia!
  12. Ja bym też śmierci Rysia nie interpretowała w ten sposób. Frodzio najprawdopodobniej i tak by został u Ciebie, Kakadu, i śmierć Rysia niczego tu nie zmienia. Przeciwnie, gdyby zakładać, że taki był warunek pozostania Frodzia u Ciebie, to łatwo można by pieska za to znielubić. Śmierć Rysia była bezsensowna, niczemu absolutnie nie posłużyła, tak jak śmierć każdej bliskiej sercu istoty stała się tylko żródłem cierpienia i bólu.
  13. Ale się pieknie wszystko zaczyna układać! Lovefigaro - wielkie dzięki w imieniu Lusi!:loveu:
  14. :thumbs::thumbs::thumbs:
  15. Podnoszę!!! Kotki trzeba jak najszybciej rozdzielić! Domka koniecznie musi mieć inny DT albo najlepiej DS!
  16. Taką maleńką sunię można pod pachę wziąć i wszędzie z nią pójść, pojechać - to tylko jedna z korzyści!
  17. Proszę, niech go ktoś uratuje, ten pies ma w sobie pokłady miłości - schronisko to dla niego wyrok, on tam gaśnie!!!
  18. Przypominamy się aż do skutku!
  19. Przeczytałam wątek na miau- jeżeli to jest kwestia miesiąca i ciocia koleżanki Tamb na 100% Cofiego weźmie, to ja go przez ten miesiąc przechowam.
  20. Wszystko to, co piszesz, to święta prawda. Adopcje powinny odbywać się na zasadzie poznania przyszłych opiekunów, warunków w jakich będzie żyło zwierzę. Tylko, że gdyby nie aukcje, w naszym schronisku byłoby jeszcze więcej zwierząt. Przy ciągłej rotacji i tak jest zawsze około 500 psów i 200-250 kotów. Ja brałam ze schroniska Vegę i Kastora i 2 koty dla sąsiadki. Z aukcji mam Teosia. Nikt mnie nigdy w schronisku o nic nie pytał - podpisywałam umowę adopcyjna i to wszystko (może sprawiałam dobre wrażenie - nie wiem). Ale wydaje mi się, że tak jest niemal zawsze - zwierzątko po prostu wydawane jest w dobrej wierze. Co do zdrowia, moje koty schroniskowe pochorowały się momentalnie po przyniesieniu do domu, z kotów sąsiadki, jeden był zdrowy całkowicie, koteczka trochę chorowała, ale krótko. Wszystkie były wzięte jeszcze z kwarantanny, były w schronisku około 5 dni. Wiem, że te, które są dłużej zawsze jakieś choróbsko chwycą, nie ma innej możliwości w takim tłumie. Podsumowując, moim zdaniem aukcje krakowskie to mimo wszystko dobry pomysł. Zwłaszcza w tych porach roku, gdy organizowane są w plenerze (psy)- jest to wyjście z psami do ludzi, bo nie każdy ma czas, ochotę jechać parę kilometrów za Kraków do schroniska i wybierać spośród takiej ilości zwierząt tego jednego dla siebie. A na aukcje wybierane są zwierzęta, które z uwagi na swój wygląd mają szansę, że się spodobają. Ale wybierane są też nieraz te najbiedniejszę, na zasadzie, że może wzbudzą litość. Nie wiem jakie są dalsze losy tych zwierząt wziętych prosto ze schroniska czy z aukcji, ale wiem, że nawet wydając osobiście psa czy kota człowiek nigdy nie jest do końca pewny komu tak naprawdę go wydaje. Tyle, że wtedy łatwiej sprawdzić - zadzwonić, pójść z wizytą poadopcyjną. Schronisko też sobie takie prawo zastrzega, ale w zasadzie tego nie robi , mając mnóstwo innych prac.
  21. Zastanawiam się jak by tu ją jeszcze wypromować. Schronisko krakowskie urządza np. aukcje zwierząt, osobno psów, osobno kotów, najczęściej w hipermarketach, ale nie tylko. Fundacja "Zwierzęta Krakowa" też ma swoje - osobne - aukcje. Czy schronisko w Sopocie równiez prowadzi tego typu działalność? Problem tylko w tym, że na aukcje bierze się zdrowe zwierzęta, a Szyszunia zakatarzona.
  22. Chciałabym, żeby tak było!
  23. Ona jest mniej więcej wielkości kota. Dokładnie nie pamiętam, ale chyba jakieś 30 cm wzrostu, a waga odpowiednia do wielkości. To malutka, kieszonkowa sunia.
×
×
  • Create New...