Chodzenie na spacery z dwoma psami bywa trudne zwłaszcza w chwilach "konfliktu interesów". Na przykład moja ON-kowata Vega, też staruszka, ale bardzo jeszcze żywiołowa sunia, koniecznie chce się przywitać ze znajomym jej dużym psem, a bojaźliwa Tina robi wtedy kółeczka wokół moich nóg, oplątując mnie smyczą. W rezultacie którąś z nich muszę puścić, bo mnie przewrócą.