Strasznie się cieszę!!! :multi::multi::multi:
Więc jednak mój sen się spełnił, tylko parę dni później. Kropeczka uratowana, ma wspaniały dom!!!:multi::multi::multi:
Ja ją od razu zauważyłam, jak tylko Wiola założyła wątek i tak bardzo chciałam jej pomóc, osobiście było trudno, no bo jak? Druga Wielka Wyprawa? Nawet o tym nie śmiałam marzyć. Ale najważniejsze, że się udało, i to w samą porę, zanim trafiła na ogólną kociarnię.