Ja również serdecznie witam, atrophy!
Jak to dobrze, że Szyszunia już w domku u Ciebie - teraz to katarek na pewno minie, a i stosunki między zwierzakami się ułożą. Wiadomo, że początki bywają trudne - toż to nowy lokator w ich własnym domu!
A przy poruszaniu się Bacika w jakiej pozycji jest ta łapeczka, uniesiona do góry? Jeżeli ta rehabilitacja nie da spodziewanych efektów, to co kocika czeka?