-
Posts
1471 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kordonia
-
Owczarek kaukaski- JUŻ SZCZĘŚLIWY NA DUŻYM RANCHO!! :)
kordonia replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Trzymam niezmiennie kciuki za Alana. Zaimponowałas mi, Charly, swoją postawą, to trzeba przynać. Fajna jesteś :) -
Owczarek kaukaski- JUŻ SZCZĘŚLIWY NA DUŻYM RANCHO!! :)
kordonia replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Moge dac ogloszenia na elblaskiej stronce z ogloszeniami, ze zdjeciami, w dziale Flora i fauna, Nieruchomosci, działki. Tylko jeszcze poczekam na Charly- moze przyniesie lepsze zdjecia ze schroniska. -
Owczarek kaukaski- JUŻ SZCZĘŚLIWY NA DUŻYM RANCHO!! :)
kordonia replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Charly, trzymam kciuki za wszystko, co chcesz zrobić. Powodzenia, kochana! Mam nadzieje,ze wcześniej czy później znajdzie sie własciwy człowiek. Pisz o wszystkim,c zego sie dowiesz dziś, i jak było w schronie. -
Owczarek kaukaski- JUŻ SZCZĘŚLIWY NA DUŻYM RANCHO!! :)
kordonia replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Jeszcze raz przypomnę- Rybc!a wyraziła swoja opinię po prostu, i głównie na tej podstawie, ze pies siedzi w schroniksu juz bardzo długo, i czy chcemy, czy nie- bardzo sie męczy w pomieszczeniu, w którym nawet nie moze sie spokojnie obrócić . Domu jak nie było, tak nie ma, w dodatku pracownicy schroniska nie ulatwiają nikomu decyzji o zabraniu psa. [B][U]Opinia Rybci, to jej pełen troski płacz nad tym psem.[/U] Jej opinia NIE skazuje psa na uśpienie. [/B] Schronisko rzadzi sie swoimi prawami, i opinia Rybci nie ma dla niego znaczenia, wiec przestańcie pisac, ze jełsi ona myśłi w ten sposób, to skazuje psa na śmierć. Jednak to ona kilka razy w tygodniu jest w schronisku i to ona widzi go ciagle, jak sie męczy, jak cierpi, jak sam się rani. A nie chce sie podjać pilotowania adopcji ze zrozumiałych dla mnie jak najbardziej powodów. Nie moze brać odpowiedzialności za niego i za tą adopcję. I nie jest tak, że robi to z lenistwa, z pójścia na łatwiznę, bo podejmowała sie w swoimi życiu naprawdę trudnych adopcji. Ale sprawa Zbyszka jest wyjątkowo trudno rokująca. Swoja drogą równiez nie potrafię sobie wyobrazić wyprowadzenia z klatki i transportu Zbyszka do nowego domu. -
Moze faktycznie zrozumiała,z e to jej prawdziwy i ostateczny dom i z radości i szczęscia zrobiła sie chwilowo zazdrosna. Tak zrobiła moja sunia, po kilku dnich noormalnej współpracy z kotami, raptem zaczęła je gonić i poszczekiwać. Na dowód, ze nic nie miała przeciw kotom i psom wstawiam jeszcze jedno moje zdjęcie :) : [B][img]http://upload.miau.pl/3/83067.jpg[/img][/B]
-
Owczarek kaukaski- JUŻ SZCZĘŚLIWY NA DUŻYM RANCHO!! :)
kordonia replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Schronisko nie kastruje psów. Nie wchodzi we współpracę z ludźmi, którzy chcą psom pomagać. Jedyne, co można zrobić dla zwierzat ze schroniska, to je stamtąd zabrać. -
Owczarek kaukaski- JUŻ SZCZĘŚLIWY NA DUŻYM RANCHO!! :)
kordonia replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
No pewnie, ze tak, spróbowac trzeba koniecznie. Są róznei ludzie z róznymi preferencjami. Moze sie uda. Aha, i jeszcze jedno- nasze tutaj rozważania na temat uśpienia to tylko rozmowa na forum- nie ma to wpływu na decyzje zarządu schroniska. To tylko luźne dywagacje na temat, co by było lepsze. -
Owczarek kaukaski- JUŻ SZCZĘŚLIWY NA DUŻYM RANCHO!! :)
kordonia replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Nie ma co liczyć na to, ze ktoś go weźmie na smycz i wyprowadzi, czy cokolwiek w tym stylu. To nbajbardziej nierealna rzecz w naszym schronisku. Jedyna sznasa dla tego psa, to zdecydowany, chętny dom. I w tym jest szansa. Ale czy nzajdzie sie ktoś, kto go weźmie "w ciemno" po tym co zobaczy w schronisku? Natomiast rozumiem, co Rybcia ma na myśli- pies zalega w schronisku od bardzo dawna, nie ma na nniego chetnych. ktokolwiek by był zainteresowany, odchodzi zniechęcony zachowaniem psa i dodatkwoo jeszcze słowami pracowników, którzy opowiadaja o nim jako o psie-mordercy. W zwiazku z tym taki pies siedzi w maleńkiej klateczce i zwyczajnie się męczy. Powstaje błędne koło, w którym sednem jest wielkie cierpienie tego psa. Jeśli tak ma wyglądać jego zycie, jeśli żaden dom sie nie zgłosi, to ja też jestem za jego uśpieniem. -
Rybcia, choć młoda ciałem, jest wielka duchem. Ma wspaniała rękę do adopcji psów. To rodzaj powołania :) Kiedyś miałam dwie szczeniary do oddania, które wzięłam ze schroniska na DT. Dawałam piękne ogłoszenia ze zdjeciami i nic. Rybcia dała jedno ogłoszenie i cudowne domy trafiły się od razu. To taki hołd, Rybiu, w Twoim kierunku, bo gdyby nie Twój zapałi charyzma, Birma (i inne psy) by gniła w schronisku, a tak, to sama zobacz :D
-
[quote name='bonsai_88'](...) [B]Rybc!a[/B] możesz wpisać DS [a tak się zaklinałam, że tylko na DT :eviltong:]...(...)[/quote] :bigcool::bigcool::bigcool: :bigcool: :bigcool: :bigcool: :bigcool: :bigcool: Wiedziałam,z e jej nie oddasz. Od poczatku to czułam, a kiedy poznałąm Sabę/Birmę, to już zupełnie sie upewniłam. Świat jest piękny jednak :D. Dziękuję, Bonsai :)
-
Panie, dlaczego mi to zrobiłeś ? Dyzio w nowym domu.
kordonia replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
[quote name='GameBoy']Lisek wrócił bo....?[/quote] Basia pisała na poprzedniej stronie,dlaczego... -
[quote name='ElzaMilicz'][B]Dziewczyny logistyka !!![/B] Jeśli piszę,że w[B] Słomczyn[/B] godz [B]14.00[/B] to znaczy, że należy tam być ok. [B]13.00- 13.30[/B], tak ??? Gość załatwia swoje interesy, przewozi psa darmo i jeszcze ma czekać ? Facet jest już w pobliżu [B]Białej Rawskiej[/B], rozmawiał z Edi rano, przed 14-tą nie zadzwoniła do niego żeby się przypomnieć, a miała jeszcze daleko do [B]Słomczyna[/B]. Spójrzcie na mapę. [B]Może ktoś mi wyjaśnić jak Wam w przyszłości pomagać ?[/B][/quote] Boże, to znaczy,z e co???? Że on pojechał już? Kurcze.a Edie o tym wie? Mówiła,z e wczoraj rozmawiali przez telefon, i że nie musi sie spieszyc, bo zdązy na spokojnie/
-
Panie, dlaczego mi to zrobiłeś ? Dyzio w nowym domu.
kordonia replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
Lisek come back [B][img]http://upload.miau.pl/3/82208.jpg[/img][/B] [B][img]http://upload.miau.pl/3/82214.jpg[/img][/B] -
Saba wyjechała o 9.30. Kurczę, płaczę za nią. Rzadko miewam u siebie dodatkowe psy, do trzech poprzednich nie przywiazałam sie, oddałam do odbrych domów i już. Ale Saba jest wyjatkowa :( Mam andzieje, że zniesie transport dobrze. Bonsai, nie wierzę,z e ją oddasz. Gdybym ja miała dłużej niż dzień, nie oddałabym. Ech :( :( :(
-
Ale z tym spaniem była bardzo grzeczna- kiedy TŻ się połozył, ona natychmiast uwaliła mu sie na klatę :) Trochę było mu cięzko, więc wskazując w kierunku nóg zaproponował jej przenosiny w tamto miejsce. Zgodziła sie bez oporów i całą noc spała grzecznie w nogach. jest ogólnie bardzo posłuszna i zgodna. Myślę,ze podda sie bardzo łatwo szkoleniu.