Jump to content
Dogomania

kordonia

Members
  • Posts

    1471
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kordonia

  1. Dianka, Feluś, Jenny :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
  2. Heh, masz rację :lol:
  3. Ale czy szew jest śródskórny, czy zewnętrzny, nie ma to znaczenia w konteksie dochodzenia zwierzaka do siebie :)
  4. [quote name='Charly']niestety moj aparat nie dziala. bylam dzis w schronie. Colli w drodze do Warszawy:multi:. Poza tym są dwa nowe amstafy:roll:, jest boksio i piękny seter.[/quote] Jakiś czas temu było ogłoszenie na portelu,z e komuś zaginął seter irlandzki...
  5. Ale chodzi o tego amstafka? To on trafił do Waszej rodziny? Ale do kogo ? :)
  6. Ten rudy wygląda ogólnie na przestraszonego sytuacją. Są takie koty-np. moja Ił boi sie nowych sytuacji, , gości w domu,a le ogólnie jest kotem sympatycznym i kochanym. Myślę,z e ten rudy to ten typp, podobnie jak i biała, która zresztą podchodziła do moich rąk przez siatke, ale z dystansem.
  7. Ania, super :) Ciesze sie z tego amstafka, tak pięknie się wił i merdał całym tyłkiem :) A co do Hery-Pies nie jest w stanie schudnąć w tydzień aż do tego stopnia wg mnie. Ciekawa jestem bardzo wyników krwi. Oby nie miała żadnej poważnej choroby.
  8. Przed chwilą dzwoniła do mnie Ressel, która nie ma do wieczora dostępu do kompa. Sunię przebadał lekarz, w badaniu ogólnym trudno cokolwiek stwierdzić, gołym ookiem stweirdził zmiany zwyrodnieniowe w łapach, itp. Wazy 38 kilo, ale jak na sój wiek i stan porusza sie pięknie, jest wyprostowana, po prostu musiała być kiedyś bardoz pięnym psem. Suczka została w klinice, właściciele hoteliku nie zdecydowali sie na razie na jej przyjecie, ze względu na jej stan. To dla Hery nawet lepiej, bo będzie pod stałą opieką lekarzy wet. Jedynie wskutek tego wzrosną koszty, bo dizenny pobyt w klinice kosztować będzie 30zł. W kazdym razie na razie będzie tam. będzie miała zrobione wszystkie badania z krwi. Jeślii chodzi o karmę, to lekarz zalecił karmę na zaburzenia żołądkowo-jelitowe i karmę wysokokaloryczną, która bedzie mieszac, w kazdym razie na pierwszy rzut ta na zaburzenia. O taka: [URL]http://www.krakvet.pl/royal-canin-intestinal-14kg-p-849.html[/URL] Kasia, moze zadzwoń do Ressel, na ten nr, który podaje w dole swoich postów, czyli 608061644 i zorientuj sie, w jakiej formie chciałaby ten prezent od Ciebie dla Hery :)
  9. Ressel, przytpominam,ze Kasiafo chciała kupić dla Hery karmę- warto z tej oferty skorzystać :)
  10. Byłam dziś z Charly w schronisku przy okazji wyciagania dożycy. Porobiłam zdjecia schroniskowym kotom. One ś at akie kochajace, takie biedne, tak bardzo chcą do ludzi. Niestety, póki jest sezon na kociaki, nie moge zabrac żadnego kota ze schroniska na DT :( Ale pokażę je, moze sie komuś któryś spodoba? [img]http://upload.miau.pl/3/133074.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/3/133076.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/3/133078.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/3/133080.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/3/133082.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/3/133084.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/3/133086.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/3/133088.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/3/133090.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/3/133092.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/3/133094.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/3/133096.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/3/133098.jpg[/img]
  11. Myślę,ze już w tej chwili bada :) Ressel wszystko napisze, jak dotrze do domu/
  12. To prawda, nie zadziałali ani na minus,ani na plus...
  13. Pamiętajmy, że to nie schornisko ją tak wykończyło- Rybcia widiząła ją zaraz po przyjeciu jej do schroniska- wyglądąła tak samo, była tak samo wychudzona. Taką ją przyprowadził jej właściciel. Suka ma na imę Hera, i jest niesamowicie łagodna i kochana.
  14. Dozyca była oddana przez własciciela, który, jak wynika z książeczki, bardzo o nią dbał- coroczne szczepienia, , czeste wizyty u weta, regularne odrobaczenia. Jednak, kiedy ją przyprowadził, suka juz była tak wychudzona. Być moze jest chora na coś powaznego, to sie okaze juz w Olsztynie. [B][IMG]http://upload.miau.pl/3/133014.jpg[/IMG][/B] [B][IMG]http://upload.miau.pl/3/133016.jpg[/IMG][/B] [B][IMG]http://upload.miau.pl/3/133018.jpg[/IMG][/B] [B][IMG]http://upload.miau.pl/3/133020.jpg[/IMG][/B] [B][IMG]http://upload.miau.pl/3/133022.jpg[/IMG][/B] [B][IMG]http://upload.miau.pl/3/133024.jpg[/IMG][/B] [B][IMG]http://upload.miau.pl/3/133026.jpg[/IMG][/B] [B][IMG]http://upload.miau.pl/3/133028.jpg[/IMG][/B] [B][IMG]http://upload.miau.pl/3/133030.jpg[/IMG][/B] [B][IMG]http://upload.miau.pl/3/133032.jpg[/IMG][/B] [B][img]http://upload.miau.pl/3/133034.jpg[/img] [/B]
  15. Jedna z moich rezydentek tak ma- załatwia sie do kuwety, a czasem jej sie zdarzy na łóżko, na jakąś szmatkę. Zawsze wtedy okazuje sie,z e ma zapalenie dróg moczowych ( w ogóle ma skłonności do tej choroby), ale tak sie to najczęsciej u kotów objawia. Jenny u mnie nigdy nie zrobiła siku poza kuwetą, nigdy, jedynie kupa jej wypadała. Moze sie przeziębiła, albo ze stresu i w związku z tym- obniżenia odporności, rozwinęło sie jakieś zapalenie?
  16. A jaki masz żwirek? U mnie był Hilton Compact w bordowej torbie. Zawsze sie załatwiała tylko do niego. Kurcze :( Moze ona sie przeziębiła? MOze to zapalenie dróg moczowych? Moze dać jej przez kilka dni Furagin profilaktycznie- 1/4 tabletki dziennie?
  17. Heh, u mnie Sabuńcia załatwiała tą sprawę :diabloti:
  18. To ja powiem :) Bo tak: Jenny trafiła do mnie jako maleństwo z zerwaną skórą. Skóry nie było w talii, ciągnęło sie to w poprzek, aż do odbytu. Skóry na odbycie nie było tez. Na początku sie w ogóle wystraszyłam, ze pół tyłu Jenny jest wyrwane, ale okazało sie,ze to tylko skóra. Od poczatku Jenny albo była megaobsrana (po lewatywie, albo dopyszcznie dawanym środku rozluźniającym), albo niedosrana (bo sama kupy nie umiała zrobić). Potem już wyzdrowiała, od miesiąca robi sama, wspomagałam ją raz na kilka dni olejem parafinowym. Z tym, ze czasem kupa sie jej nie odklei w kuwecie, i kiedy Jenny sobie z niej wychodzi, to kupa odpada po drodze :oops::oops::oops: I tak to z obsrańcem małym jest. Tym bardziej podziwiam Wredność Słoneczną, ze zdecydowała sie na takie towarzystwo. Choć Jenny potrafi w sobie rozkochac- potem sie nawet jej obsrania nie zauważa, bo ona tak bardzo kocha, ze widaćtylko jej miłość :) To Jenny początkowa:
  19. Oooo!!! :) Fotki Jenny z nowego domu :loveu: Muszę Wam, moje drogie, powiedzieć, że Feluś i Dianka to są po prostu cuda- "nową" przyjęły z zachwytemi bardzo gościnnie. W ogóle, to jestem tak szczęśłiwa z TAKIEGO domu dla Jenny, ze pierwszego dnia, kiedy Słonko Wredne zadzwoniła do mnie, przez pół wieczoru skakałam z radości :D
  20. Heh, wreszcie Słonko sie przyznała :lol: No to tak wygląda Jenny, FelusioDianowa koleżanka:
  21. Eeee, 4 tygodnie przecież :)
  22. Z tą błyszczącą nową sierścią to jest po prostu cudo, cudo, cudo :loveu: Łysa też była świetna :D
  23. Wreszcie nowe zdjecia :D Cudownie wygląda tak na równo odrośnięta :D
  24. To by przeszło. Żałowałam, kiedy nie chcieli mi wydac starej skołtunionej, wychudzonej i chorej persiczki z kwarantanny, ze nie wysłałm mojego męża, którego wtedy tam jeszcze nikt nie znał, jako szczęsliwego własciciela. Z tym,ze trzeba wtedy zapłacić za każdy dzień pobytu. I musi być to nieznana osoba.
×
×
  • Create New...