-
Posts
1471 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kordonia
-
Bonsai, bedziesz mieć idealnego psa. Saba jest cudowna- nie jest smutna, jest wesoła, kiedy zachęca sie ją do zabawy, skacze jak młody szczeniak, biega :) Na razie jednak widac,z e w koncu odsypia to schronisko- tam jest tylko betonowy boks, i palety drewniane do spania, bez żadnej wyściółki. Na wersalce padła i widać, ze tego bardzo chciała. Przed chwilą zapiszczała i poleciała w strone wyjścia. Uznałam,z e w ten sposób chce mi powiedziec,ze chce na dwór. To dla mnei nowośc, bo mój piesek nie sygnalizuje takich rzeczy i czesto iska mi w kuchni. Natomiast Saba jest prawdziwie dobrze wychowana- natychmiast wysżłyśmy i ona od razu zrobiła siku :D No rewelacyjna po prostu. Jest niesamowicie łagodna- Acane je ze smakiem :) Daje sobie zabierać jedzenie w trakcie posiłku. W ogóle daje ze sobą zrobić wszystko. Uważam,z e to idealny pies do dziecka. Poza tym dobrze chodzi na smyczy. Nie szarpie, nie ucieka. Dowód na sikanie na dworzu :lol: : [B][IMG]http://upload.miau.pl/3/81975.jpg[/IMG][/B] [B][IMG]http://upload.miau.pl/3/81977.jpg[/IMG][/B] [B][IMG]http://upload.miau.pl/3/82001.jpg[/IMG][/B] Moje koty traktuje jakby ich zupełnie nie było, albo raczej, jakby to był naturalny element w zyciu kazdego psa. Koty sa ciekawe bardzo, szczególnie interesuje ich rozmiar Saby, bo moja psina jest wielkości kota. Jedna z nich własnie siedzi naprzeciwko i widać normlanie, jak ogląda Sabcię od głowy do stóp. I z powrotem :lol: [B][IMG]http://upload.miau.pl/3/82003.jpg[/IMG][/B] A tak w ogóle, to zdjecia nie oddają jej urody. Na żywo jest 100x piękniejsza. Bonsai, Saba jest wykąpana, ale na łapkach jeszcze widać takie przybrudzenia. Poza tym ma sporo kołtunów. Ale futro ma przefajne :)
-
Sabka już jest u mnie w domu. Własnie z Rybcią ją wykąpałysmy. Na koty reaguje idealnie, bardzo przyjaźnie, na ludzi wspaniale- do wszystkich sie łasi, macha ognkiem. Sabka już nie jest w ciązy. Jest chuda, ma duże zwisajace sutki pełne mleka. Nie dowiedziałyśmy sie od pana ze schroniska, czy urodziła, czy co, bo on oczywiście nic nie wie. Podejrzewamy,z e urodziła w tym tygodniu, bo Rybcia widziała ją jeszcze we wtorek grubą. W kazdymr azie Sabka to pies- ideał- w wannie stała spokojnie, dała ze sobą zrobić wszystki. Kiedy w pokoju powiedziałyśmy "siad"- szybko weszła na wersalkę i sie ułożyłą na kocim kocyku :)
-
Panie, dlaczego mi to zrobiłeś ? Dyzio w nowym domu.
kordonia replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
A ta Pani mieszka w bloku, czy w domu z ogródkiem? Dobrze by byo.gdyby znalazł dom z możliwością wychodzenia do ogrodu. Poza tym, tak sobie myśle,z e moze on w gabinecie sika, bo przychodzi do niego tyle konkurencji psiej i kociej, moze chce zaznaczyć, ze to jego obejscie. -
Panie, dlaczego mi to zrobiłeś ? Dyzio w nowym domu.
kordonia replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
Ojej :) Trzeba koniecznie jej powiedzieć, tak jak pisała Charly,ze powinna na początek dać mu luz, a Lisek sam do niej będzie podchodził. Żadnych pieszczot na poczatek, i intensywnych głasków, ale to pewnie sama wiesz :) Trzymam kciuki cały czas za Liseczka-Dyziulka. -
Panie, dlaczego mi to zrobiłeś ? Dyzio w nowym domu.
kordonia replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
Dzis byłam u Liska i Magdy- Lisek na czas moich sterylek kocich siedział w łazience, zupełnie o nim zapomniałam. Jak już ułożyłam koty w transporterach, to od razu poleciałam zobaczyć, jak sie ma. Natychmiast wybiegł zadowolony, bo nie lubi chyba być sam :D W każdym razie przywitał sie ze mną machaniem ogonka. Sam podchodził, nastawiał główeczkę do pogłaskania. Nawet udało mi sie wyciągnąć mu z grzbietu dwa kołtuny futrzane :) W gabinecie oprócz mnie i Magdy bylo jeszcze troje ludzi- Lisek czuł się sie w tłumie bardzo dobrze- chodził między nami, obwąchiwał nas, i podsuwał główeczkę :) W ogóle jest niezmiernie ciekawski- kiedy przychodzi jakiś pacjent, on by chciał być w centrum zamieszania i widzieć co się dzieje. Dlatego też często siedzi w łazience, bo nie wszystkie zwierzęta pałają mioscią do niego :) W każdym razie od zeszłego tygodnia widać znaczną poprawę- chyba ciałko juz mniej go boli, z którego to powodu staje się coraz bardziej odważny. Za Magdą biega w podskokach- szkoda,z e mam tylko zdjecia, a nie filmik- byłoby widac, jak biega za nia zarzucajac chudą pupką :) [B][IMG]http://upload.miau.pl/3/81727.jpg[/IMG][/B] [B][IMG]http://upload.miau.pl/3/81741.jpg[/IMG][/B] [B][IMG]http://upload.miau.pl/3/81731.jpg[/IMG][/B] [B][B][IMG]http://upload.miau.pl/3/81733.jpg[/IMG][/B][/B] [B][B][IMG]http://upload.miau.pl/3/81735.jpg[/IMG][/B][/B] [B][B][IMG]http://upload.miau.pl/3/81737.jpg[/IMG][/B][/B] [B][B][IMG]http://upload.miau.pl/3/81739.jpg[/IMG][/B][/B] -
Elza, ale suka jest w Elblągu, nie w Warszawie. Trzeba ją jeszcze dowieźć do Warszawy. Mamy 210zł, jak na razie, zbieramy pieniądze na pokrycie kosztów benzyny. Z tego, co rozumiem, facet ze Słomczyna ma i tak jechać do Ostrowa? Z naszą Sabą lub bez i tak będzie jechał? Nie mógłby więc zabrać Saby za darmo? Na tym polega przeceiż idea transportu forumowego- że jeśli ktoś jedzie w danym kierunku, to wolontaryjnie i charytatywnie przy okazji zabiera jakiegos psa w potrzebie. Jeśiby tak było, to wtedy wystarczyoby nasze 210zł, zeby zwrócić Edie za paliwo na trasie Elbląg-Warszawa i z powrotem...
-
Jeszcze mam jedno pytanie (przepraszam,z e się tak wtrącam ;) , ale jestem tu na miejscu i ewentualnie mogłabym pomóc)- no wiec skąd jest Edie, i czy będzie chciała wyjeżdżac z Elblaga raczej rano? Pytam, bo schronisko jest czynne od 12.00, i wczesniej nie wpuszczą i nie wydadzą psa, więc jeśliby by była potrzeba, to mogłabym wieczorem poprzedniego dnia ją zabrać, wykąpąc i z samego rana przekazać Edie...
-
Dziewczyny, to trzeba działać :) Z tego, co czytam, do tej pory oprócz Bonsai do transportu dorzucić chcą sie mtf_zalesie, madzia828 i ja :) Moze niech kazdy napisze, ile moze dorzucić i wtedy bedzie wiadomo, na czym stoimy :) Ja na początek deklaruję również 50zł. ------------ A Edi kiedy by mogła zawieźć sukę? I na kiedy umówiłaś sterylkę? Jak wcześnie mogłaby przyjechać po sukę?
-
Niestety, usypiałam mioty kociąt, i nie zostawiałam nigdy jednego kociątka. Ewentualny zastój pokarmu łagodzi się podając preparat w tabletce (nie pamiętam teraz nazwy), przez kilka dni z rzedu i antybiotyki, które rozganiają stan zapalny. Odchowywanie jednego dziecka niektórzy stosują czasem w celach, hmmm... humanitarnych, zeby matka nie cierpiała,ze zabrano jej cały miot, ale uwazam, że we współczesnych czasach, kiedy psów i kotów jest taki nadmiar, a poza tym suka ma znaleźć dom, a nie odchowywać przez 2 miesiące szcszeniaka, że takie postepowanie jest bezsensowne. Oczywiście najlepsza byłaby sterylka i miejmy nadzieję, że Saba zdąży...
-
Co do dzieci- jestem pewna,z e tak- dziad siedzi zawsze na brzegu rynku- głównie co widziałam przy nim, to tłum dzieci głaskający i dwie jego suki i szczeniaki. Jestem penwa, ze Saba daje zrobić ze sobą wszystko, więcej zresztą powie Rybcia, która już od jakiegoś czasu zna Sabę i zawsze ją głaskała, a też jeszcze do dorosłych nie nalezy :) Bądźmy dobrej myśłi. Jakby co, to mogę trochę sie dorzucić do transportu.