Jump to content
Dogomania

taks

Members
  • Posts

    5279
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by taks

  1. popełniłam bazarek dla Pineski http://www.dogomania.pl/threads/214323-chusty-quot-szukam-domu-quot-do-16.09? jakby się "ślimaczył" to bardzo proszę o podrzucanie;)
  2. [quote name='DORA1020'] masz serce ze zlota:lol:[/QUOTE] e tam , na szczęście normalne i choc skołatane to jeszcze jakoś pika:eviltong: lada moment wpłynie jeszcze przelew z forum labradorów za sprzedane tam obrózki mojego wyrobu:multi: kochane cioteczki z bratniego forum pomogły szczebrzeszyniakom:loveu:
  3. taks

    Psia moda by taks

    Zapraszam na bazarek- juz otwarty:lol: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/213596-taksowe-obro%C5%BCe-na-kundelkow%C4%85-skarbonk%C4%99-do-15-wrzesnia?p=17520924#post17520924[/URL]
  4. No przytył troszke ale niewiele i to w pierwszym roku.Na szczescie proces został zatrzymany - zero litosci i przegryzek. Ale niezaleznie nabrał tez i mięsni.Dostaje od roku Orijena z rybkami lub rybną Acane i to rybkowe karmienie u niego swietnie sie sprawdza. Ma teraz dość checną budowę bo bardzo umięsnioną klate i barki i wyraznie szczuplejszy zadek. Taka bardzo "meska" budowa - potężne bary i wąskie biodra. I jest niesamowicie sprawny i silny. Skakać nie pozwalam bo to jednak jamnicza krew ale jako piechur i "gończy" i "aporter" jest nie do zdarcia. I całe szczescie bo jako jedyny facet w stadzie musi obdzielic uwagą i zabawiac az trzy swoje damy z haremu a to energochłonny obowiazek:eviltong:. Dziewczyny juz sie tak rozbestwiły że bez Stupa jako wodzireja zadna zabawa sie nie klei. "Charakterek" ma typowo jamniczy :diabloti: Po idylli na samym poczatku gdy perfidnie wkradał sie w moje łaski udając aniołka ( ciche to było , potulne , oczkami tylko przewracał , takie "przepraszam że zyje") dosc szybko połapał sie że ma juz pewną "metę" i podporządkował sobie wszystkie dziewczyny :evil_lol: A w stosunku do mnie jak to jamnik dokładnie wie czego chce i potrafi to bez oporów pokazac ale na szczęscie nie jest to głupi upór więc na ogół negocjacje nam wychodzą;) i współzycie nie jest trudne jak sie znajdzie sposoby porozumienia - bo nic na siłę . Jest też okropnym pieszczochem i "seanse" smyrania i głaskania życzy sobie wiele razy w ciagu dnia ( a miny jakie przy tym robi to istny cyrk na kółkach). Ale to jest jakby nasza domowa tajemnica bo przy obcych czy mniej znanych ludziach prezentuje sie jako "twardziel". Nie reaguje na żadne "podrywy" obcych na spacerach - mogą sobie ludziska cmokać , ciumkać i gaworzyć a on na to kompletnie nie reaguje i z godnością odchodzi. To taki typowy pies jednego pana- jak innych ignoruje tak na mnie bardzo zwraca uwage , zdecydowanie najbardziej z całego stadka. To taka moja prawa reka jak trzeba przywołac stado do porządku - on daje przykład a reszta bab leci za nim Jest tez bardzo bystry , szybko sie uczy ale to na pewno nie pies który czeka na polecenia - on zawsze ma swoje koncepcje i dokładnie wie jak problem rozwiązac, jaką trasę wybrac , czym się w danym momencie zając a jedynie wrodzona kultura :evil_lol: kaze mu wypełnić moje prosby:eviltong:. To nie jest "wierny sługa" a raczej lojalny partner. I jest swietnie bo ja takie "charakterne" psy uwielbiam
  5. taks

    Psia moda by taks

    [quote name='paulaa.']Taks dzisiaj powróciła z urlopu, bo widziałam, że była online, więc bazarek pewnie wkrótce. ;)[/QUOTE] Tak jest , dzis niestety laba się definitywnie skonczyła i trzeba brać się do roboty. Rzeczy przygotowałam jeszcze przed urlopem ale wszystko trzeba jeszcze pofotografować, pomierzyc, opisać - pare dni zejdzie. Ale co to juz na prawdę ostatnie chwile czekania i bazarro ruszy
  6. w tym sezonie szlagierem zabawkowym do podgryzania jest kaczuszka ( kwacząca)- czyzby moje psy naoglądały się za dużo telewizji? [IMG]http://img839.imageshack.us/img839/9315/p1020141j.jpg[/IMG] a to próby schowania kaczuszki w klombie ( gdyby gospodyni to widziała:evil_lol:) [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/8413/p1020145t.jpg[/IMG] zbliżenie przestępcy złapanego na gorącym uczynku deptania kwiatków [IMG]http://img69.imageshack.us/img69/8343/p1020128k.jpg[/IMG] ja nabroiłem? przecież to niemożliwe [IMG]http://img594.imageshack.us/img594/7348/p1020148h.jpg[/IMG] i gonitwy , niestety w trójkę bo Gajka jako seniorka juz sie na takie szaleństwa nie pisze- woli kibicować z boku [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/3563/p1020149l.jpg[/IMG]
  7. No i minął nam kolejny wspólnie przeżyty rok . I kolejne wakacje od dzisiaj juz niestety za nami a było tak fajnie... Psy obrażone że musielismy wracac do miasta śpią w łazience ( bo tam najchłodniej) a ja wklejam jeszcze ciepłe zdjecia to cała "banda czworga" na lekcjii wychowawczej ( czy widzicie to totalne znudzenie na twarzach ;)) [IMG]http://img692.imageshack.us/img692/7857/p1020129cl.jpg[/IMG] no może z wyjątkiem Stupka który chyba sie ze mnie zwyczajnie śmieje [IMG]http://img845.imageshack.us/img845/3277/p1020134.jpg[/IMG] taki kawał psa jestem [IMG]http://img810.imageshack.us/img810/2382/p1020123f.jpg[/IMG] Stup najbardziej upodobał sobie Fokę - są nierozłączni [IMG]http://img28.imageshack.us/img28/3703/p1020132mn.jpg[/IMG] i Stup nieustannie ją adoruje [IMG]http://img716.imageshack.us/img716/614/p1020153rm.jpg[/IMG]
  8. No i niestety po raz kolejny wiatr wywiał to co tak skrzętnie niektórzy tu próbują zamieść pod dywan "[I]To spokojny, opanowany, fantastyczny człowiek. Dużo działa społecznie. Jeśli miałbym wskazać kogoś porządnego, to byłby to on...[/I]." no to proszę poczytajcie o kolejnych "łowach": [url]http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110803/POWIAT04/841685401[/url]
  9. [quote name='ojasia']O Bez przesady, ja nikomu w talerz nie zaglądam i raczej nie lubię, jak ktoś zagląda mi. [/QUOTE] I słusznie nawet jak ten "talerz' potraktować znacznie szerzej. Tyle że każda wolność jednostki ( nie tylko w wyborze jedzenia) nie może być bezwzględna i nieograniczona. Prawo do wolnych wyborów kończy się tam gdzie zaczyna ograniczać wolność innych. A to niestety baardzo komplikuje sprawę. W kwestii wegetarianizmu : jedna sprawa to wymiar jednostkowy - w naszych realiach chocby klimatycznych chwalebny choć symboliczny gest nie mający tak na prawdę realnie wpływu na nic poza własnym samopoczuciem. No i jeszcze problem kogo stac na luksus pełnowartosciowej , całorocznej diety wegetarianskiej czy ekologicznej zywnosci - u nas jednostki zapewne tak , społeczeństwa jako całosci juz nie . Że nie wspomne o rejonach swiata gdzie walka toczy sie o jakakolwiek zywnosc byle w dostatecznej ilosci aby przeżyć w skali makro - złozony problem globalnej gospodarki żywnosciowej, jej wydolności, racjonalnosci ekonomicznej i ekologicznej, energochłonnosci itd i wcale juz nie tak jednoznacznie wskazujący na pozytywy wegetarianizmu. Niestety uprzywilejowanych obszarów gdzie dietę mozna sobie ustalac wedle przekonań i upodobań a nie dostepnosci pokarmu jest na swiecie bardzo mało i warto o tym pamietac w "misjonarskich" zapędach Dla mnie osobiscie alternatywą wegetarianizmu jako przejawu szacunku dla życia jest racjonalne gospodarowanie żywnością - staram się tak planować zaopatrzenie domowej spiżarni aby nic się nie marnowało bo własnie to marnotrawstwo zywnosci a nie jedzenie mięsa uwazam za ciezki grzech wobec srodowiska .
  10. Arwilla pewnie Cię zszokuję ale jestem konsekwentna w moich przekonaniach i nie wydają mi się one niemoralne choć przyznaję, że pewnie tu i teraz mało popularne. Otóz jako osoba samotna czyli nie posiadająca bliskich "spadkobierców" dla których to co stanie sie z moimi zwłokami mogło by byc może wazne z punktu widzenia [U]ich[/U] wrażliwości i oczekiwań, mam ten luksus że mogę decydować swobodnie. A jako że utożsamiam sie ze swoim ciałem na tyle na ile jest ono "siedliskiem" mojego życia dotąd dokąd ono trwa ,to jest mi zgoła obojętne co stanie sie z nim po mojej śmierci. Powiem wprost - to co z niego zostanie to będzie kupa martwej materii i tyle. Mnie do niczego nie będzie potrzebne bo i niczego juz potrzebować nie będę- finito. A gdyby mogło zostać wykorzystane dla czegoś pożytecznego to czemu nie? Nawet nie łamiąc naszego kulturowego tabu może posłużyc do nauki anatomii, może jesli okolicznosci pozwolą, będzie się dało coś użyć do przeszczepów ( choć obawiam sie że juz z racji wieku i stanu zdrowia nie jestem niestety użyteczna jako dawca). I nie wykluczam przeszczepu dla zwierzęcia jesli ktoś zada sobie trud aby je w ten sposób ratować - a to nie oznacza nic innego jak to że to zwierze jest dla kogos ważne. Czyli byłby to dar podwójny -i dla zwierzecia i dla kogos kto o jego zycie walczy ( niestety bariera zgodnosci genetycznej troche te wizje oddala) A nawet gdyby to nie burzyło spokoju czyjejś moralności i solidarności gatunkowej ( bo jak juz, to w tym przede wszystkim widzę etyczny problem)to spokojnie moje truchło może być potraktowane jak przywołana krowa w psiej karmie . Jesli juz na czymś mi na prawdę zalezy w kontekście mojej smierci to na dobrej pamięci u tych którzy będą żyć dalej ( nie wyłaczając zwierzat) i na tym aby dany mi czas nie okazał się zmarnowany - to jest uważam ważne i tylko to. I pozwolisz że teraz ja zadam pytanie a będzie ono też w konwencji "dylematów moralnych" i wartościowania życia. Jesli masz wybierać to kogo uratujesz : dziecko czy człowieka dojrzałego? Ciężarną matkę czy płód który realnie zagraża jej zyciu? Czyje życie uważasz za bardziej "wartościowe"? I czy takie wybory czynione teoretycznie mają jakis sens, do czegokolwiek przygotowują, cokolwiek porządkują ? Czy to sie w ogóle da rozważać w systemie zero jedynkowym? I co sądzisz w kontekście "solidarności gatunkowej " ( bo taka w wypadku ludzi jak rozumiem jest dla Ciebie oczywista i wynikająca wprost z norm moralnych a więc sfery znanej ponoć jedynie człowiekowi) o takich zachowaniach zwierzat które wykraczają ponad tę solidarnośc. Znane są przeciez przykłady gdy przedstawiciel jednego gatunku ratuje z narażeniem zycia osobnika innego gatunku i dzieje sie tak nawet wbrew instynktowi samozachowawczemu. Wynaturzenie, przypadek czy może raczej normalna w przyrodzie ponadgatunkowa więź o której wolimy zapominać bo nie potrafimy jej do końca wytłumaczyć bez uszczerbku dla własnej "wyjątkowości"?
  11. [quote name='Arwilla'] proszę, wytłumaczcie mi, dlaczego karmicie psa wołowiną, a nie mięsem ludzkim... pytam poważnie... [/QUOTE] Zakładam, że na prawdę trapią Cię takie wątpliwości a nie jest to tylko prowokacja dlatego odpowiadam poważnie. Dla mnie ludzkie czy zwierzęce zwłoki nie różnią się biologicznie niczym - i to i to ciało gdy "wypłynie " z niego życie równie szybko i jednakowo całkowicie ulegnie rozkładowi= zostanie przez przyrodę przekształcone w pokarm dla nowego życia. To oczywisty i chyba powszechnie znany proces "obiegu" materii w zamkniętym obszarze jakim jest Ziemia To że niektórym do własnego spokoju i ukojenia po stracie bliskich potrzebne jest miejsce gdzie spoczną szczątki, miejsce gdzie będą w sposób szczególny odczuwać bliskość zmarłego to wyłącznie kwestia religii i lokalnej kultury. Sprawa czysto umowna , bardzo indywidualna i ani z "wyzszościa cywilizacyjną człowieka" ani z prawami przyrody nie mająca nic wspólnego. Znam ludzi dla których przyjęte u nas grzebanie zmarłych w ziemi jest wręcz czyms obrzydliwym i własnie profanującym zwłoki. Zresztą jak prześledzisz zwyczaje pogrzebowe choćby tych współczesnych największych religii to zobaczysz jak to jest różnie odczuwane. I dochodzimy do kwestii profanacji zwłok. [U]W naszym obszarze kulturowym spożycie "mięsa" danego osobnika jest postrzegane jako przejaw wyższosci gatunkowej , wręcz uprzedmiotowienia dawcy pożywienia.[/U] Ale to tylko nasz bardzo zresztą wąski i o krótkiej historii krąg kulturowy, choć często o tym zapominamy i przykładamy swoją miarę do całej ludzkosci i w jej imieniu się wypowiadamy Znane są i kultury które własnie spożywając "ciało" danego osobnika ( człowieka lub zwierzecia) oddawały tym samym cześć zmarłemu. Najogólniej można ten typ zachowań sprowadzić do znanego nam stwierdzenia : "jesteś tym co jesz". W społecznosciach zyjacych bliżej natury to stwierdzenie było pojmowane bardziej dosłownie i nie sądzę aby to był przejaw barbarzyństwa . Czy profanacją zwłok jest pobieranie organów do przeszczepów? Mam nadzieję, że zaprzeczysz. A więc ta "profanacja" zwłok dla podtrzymania zycia innego osobnika jest OK? Moim zdaniem oczywiscie, że jest OK a inne postępowanie byłoby marnotrawstwem w imie wydumanych rytuałów. I transplantologia to nie zamach na ludzką godność a wręcz jak dla mnie największy przejaw szacunku dla zycia ( nawet tego tlącego sie jeszcze w poszczególnych organach umierajacego organizmu)choć nadal wiele ludzi w naszym kregu kulturowym /religijnym nie potrafi się z tym zmierzyć traktując to jako formę kanibalizmu A juz w ramach makabrycznego humoru - jak sobie to wyobrażasz? Fermy czy chów naturalny? A może selekcja? To ostatnie wydaje się ciągle dla wielu kuszące. Juz nawet i to całkiem niedawno ktos wymyslił jak robic mydło z ludzkiego tłuszczu a ze skóry abażury tylko, że nie spotkało sie to ze zrozumieniem bo sposób pozyskiwania był jakoś nie taki... No i podstawowa sprawa - to nie wynikało z poczucia równosci w przyrodzie , wrecz przeciwnie- zawężania praw ludzkich jedynie do kręgu wysokich, niebieskookich blondynów a wiec rasizm jeszcze bardziej posunięty niz ten o którym dyskutujemy
  12. [B]Czyli teraz "dyskusja" zeszła na temat czy przyroda jest słusznie skonstruowana czy też nie?[/B] To ,że istnieje cos takiego jak łańcuch pokarmowy, to że jedne stworzenia zjadają inne aby na koniec stać się też pokarmem mamy tu oceniać ? A może napiszemy postulat do władz aby to zmienić? Popatrzcie jak ewoluuje ta wspaniała cywilizacja człowieka [B][B]Z mitologii Czejenów:[/B] [/B] [B]"Wielki Duch powiedział ludziom: "Te zwierzęta[COLOR=black] są waszymi braćmi[/COLOR][B].[/B] Dzielcie się ziemią z nimi. One chcą dać wam jedzenie i ubrania. Żyjcie z nimi i chrońcie je. Chrońcie zwłaszcza bizony, one dadzą wam pożywienie i schronienie. Skóra bizona ochroni was od zimna, od gorąca, od deszczu. Tak długo macie bizony, nie będziecie cierpieć'". Przez wiele zim ludzie żyli w zgodzie ze zwierzętami i ziemią. Kiedy zabili bizona, dziękowali Wielkiemu Duchowi i zużywali każdą część zwierzęcia. Potem przyszli inni ludzie. Oni nie myśleli o zwierzętach jak o braciach. Oni zabijali nawet jeśli nie potrzebowali jedzenia. Palili i wycinali lasy, i zwierzęta umierały. Zabijali bizony i nazywali to sportem. Zabijali ryby w strumieniach. Kiedy Wielki Duch spojrzał w dół zrobił się smutny. Spowodował, że dym zaczął zalegać w dolinie. Ludzie mieli od tego kaszel i się dusili. Ale ciągle palili lasy i zabijali.... [/B]" [SIZE=2][COLOR=black]A wszystko dlatego że "prymitywny" lud Czejenów został wyparty przez "najwspanialszą ze wszystkich" kulturę chrześcijańskiej Europy dla której pokora wobec praw natury i szacunek dla przyrody ( także tej przyrody - żywicielki) urąga jakoby godności człowieka. [/COLOR][/SIZE][COLOR=black] [/COLOR] [COLOR=black]Dla mnie to nie problem, że człowiek zjada mięso innych stworzeń aby na koniec sam stać sie pokarmem dla robaków ale to w jaki sposób odnosi się do tych istot , z jaką pogardą i przedmiotowo je traktuje, jak bezczelnie i bezpodstawnie nadaje sobie prawa absolutnego władcy świata. Buta połączona z głupotą - czyż może byc gorsza mieszanka? [/COLOR]
  13. Zmień weterynarza, najlepiej na jakiegoś kumatego neurologa. Powtarzające sie ataki padaczkowe nigdy nie powinny byc ignorowane chyba, że wet nie ma pojecia jak się za to zabrać:angryy:. Ataki + wyraźna zmiana zachowania psa może świadczyć o poważnym i wymagającym leczenia zaburzeniu funkcjonowania mózgu. I to nie koniecznie musi byc padaczka. A kaganiec na spacerach w tej sytuacji to niestety konieczność jeśli nie chcesz doprowadzić do nieszczęścia.
  14. taks

    Karmy bez zbóż

    [quote name='leni356'][COLOR=red][B]Przy alergii na drób polecam[/B][/COLOR] tą karmę: [URL]http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_sucha/happy_dog_premium/happy_dog_my_little/218627[/URL] [B]Skład:[/B] płatki ziemniaczane(43%), mączka z mięsa strusia(18%), białko z ziemniaków, [COLOR=red][B]tłuszcz drobiowy[/B][/COLOR], olej słonecznikowy, hydrolizat wątroby, melasa z buraków cukrowych, wytłoki z jabłek(suszone), olej rzepakowy, sól morska, drożdże(wyciąg). [B]Dodatki:[/B] [I]Witaminy:[/I] Witamina A (12.000 j.m./kg), witamina D3 (1.200 j.m./kg), witamina E (100 mg/kg), witamin B1 (5 mg/kg), witamina B2 (6 mg/kg), witamina B6 (4 mg/kg), witamina B12 (70 mcg/kg), biotyna(500 mcg/kg), kwas pantotenowy(10 mg/kg), niacyna(45 mg/kg), chlorek choliny(60 mg/kg). [I]Pierwiastki śladowe:[/I] żelazo [siarczan żelaza II ] (125 mg/kg), miedź(12 mg/kg), cynk [tlenek cynku] (110 mg/kg), mangan [tlenek manganu] (15 mg/kg), jod [jodek wapnia] (1,5 mg/kg), selen [selenit sodu] (0,15 mg/kg), kobalt [węglan kobaltu] (1 mg/kg). [I]Aminokwasy:[/I] DL-methionina (2.700 mg/kg). Przeciwutleniacze, naturalna witamina E.[/QUOTE] to chyba jednak nie najlepszy pomysł ;)
  15. [quote name='Arwilla'] Zwierzę nie ma takiej świadomości jak człowiek... nie rozumie tak jak my, czym jest śmierć... [/QUOTE] ??? [URL]http://www.newsweek.pl/artykuly/wydanie/1277/jak-umiera-slon,75097,2[/URL]
  16. taks

    Psia moda by taks

    [quote name='FredziaFredzia']To co, kiedy bazarek obróżkowy? :cool3:[/QUOTE] Tak jak wcześniej pisałam , za kolejny bazarek planuję się zabrać zaraz po powrocie z urlopu, czyli na przełomie sierpnia i września będzie gotowy. Rzeczy (w dwóch wielkich pudłach ) juz czekają uszyte - będzie w czym wybierać:lol: Zaraz po otwarciu link do nowego bazarku jak zwykle wkleję i tu na wątku i w reklamach bazarków
  17. Znalazłam takie ogłoszenie [url]http://www.dogomania.pl/threads/211941-Szansa-dla-psa-schroniskowego.-Sesja-zdj%C4%99ciowa-na-ok%C5%82adk%C4%99.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!?[/url] może warto zgłosić Zahirka?
  18. Samo porzucanie wątku nic nie da. Stefanka trzeba cały czas intensywnie ogłaszać a do tego niezbędne są na prawdę dobre zdjęcia. Zdjęcia które przykują uwagę bo umówmy się, że uroda Stefka jest przeciętna - to znaczy nie że brzydki tylko tego typu "wilczastych" psów jest w ogłoszeniach multum i on po prostu zginie w tłumie. A czasu nie ma za duzo bo za parę tygodni Stefciu w obecnym DT może zostac tatusiem i to dopiero byłby kanał i wstyd dla wszystkich jego opiekunów Czy możemy liczyc na jakieś informacje o obecnej kondycji psa - czy jest szansa na rychłe szczepienie i kastrację?
  19. [quote name='Balbina12'] uważam ,ze słowo umrzeć jest przeznaczone do nazywania zgonu ludzi..[/QUOTE] I tu się mylisz( jeśli uważasz że wyłącznie) i to nie tyle kwestia przekonań co poprawnej polszczyzny czasownik umierać , obumierać , zamierać wcale nie jest zastrzeżony tylko dla ludzi a nawet nie tylko dla zwierząt i może byc stosowany do wszelkich przejawów życia a nawet aktywności przdmiotów nieożywionych np. lasy , drzewa obumierają a nie "zdychają" mówimy o wymarłych a nie "wyzdychanych" gatunkach wegetacja na zimę zamiera a nie "zdycha" w nocy zamiera ruch samochodowy itd natomiast słowo "zdycha" ma jednak moim zdaniem spory ładunek emocjonalny i w potocznym odczuciu oznacza nie tylko śmierc ale i określone jej okoliczności (w domyśle-niezbyt miłych i godnych pogardy) "obyś zdechł" a "obyś umarł" niesie niby to samo zyczenie/ przekleństwo a jednak to pierwsze brzmi bardziej "soczyście" i obrazuje wizję zdecydowanie przykrych i przede wszystkim upokarzających okoliczności rozstawania się życiem a nie smierci jako takiej
  20. Jesli o moje zdanie chodzi ( jako jednej z wpłacających) to oczywiscie głosuję za pozostawieniem nadwyżki u Missieek na potrzeby Jej zwierzaków
  21. Gdybym była opiekunem 15-letniego psa , który od wielu lat miewa ( "drobiazg" , raz na 2-3 miesiące:shake: ) ataki padaczkowe to przynajmniej starałabym się czegoś o tej chorobie dowiedzieć. I nie koniecznie oczekiwałabym wykładów od weta bo on akurat nie ma ani obowiązku ani czasu "podawac na tacy" to czego można sie w prosty sposób dowiedzieć chocby z netu. Wystarczy użyć wyszukiwarki i wyskoczy np to: [url]http://www.pies.pl/epilepsja_278_a1836.html[/url] A jak poczytasz to może zrozumiesz, że to Ty karygodnie zaniedbałaś psa ignorując latami wcześniejsze ataki. Wobec tak ewidentnej ignorancji i lekceważenia należnej staremu psu systematycznej opieki weterynaryjnej nic nie upoważnia Cię do oceniania czy wet do doraźnej diagnozy i zaordynowania leku potrzebował psa ważyć i badać . Biorąc się za krytykowanie innych i wyliczanie im ich obowiązków najlepiej jednak najpierw zacząć od siebie
  22. A ja myślę, że nie leczenie nawet starych i schorowanych zwierząt jest bezsensownym wydawaniem kasy - oczywiście jeśli to nie jest "na siłę" dostarczanie psu kolejnych cierpień tylko dlatego ,że opiekun nie potrafi realnie ocenić sytuacji. Zresztą te jak i każde zbiórki na dogo są dobrowolne więc zostawmy ofiarodawcom decyzję czy dla nich wartość takiego "starego" zycia jest mniejsza niż młodego i rokującego długą i szczęśliwą przyszłość. Dla mnie prawdziwym i kompletnie bezsensownym marnotrawstwem kasy jest za to powszechny "zwyczaj" przenoszenia psów z jednej darmowej schroniskowej klatki do innej , tym razem solidnie opłacanej w niesprawdzanych "hotelikach" gdzie w nie wiadomo jakich warunkach tkwią latami na koszt dogomaniaków. Rozumiem jak schronisko jest mordownią bez wolontariatu, rozumiem jak psa ze względów zdrowotnych trzeba umieścić w specjalnych warunkach. Ale popatrzcie uwaznie - jaki to jest odsetek takich przypadków w stosunku do ilości psów umieszczanych w hotelach. I czy zamiast płacic te 300-500 zł za miejsce w boksie ( z watpliwą gwarancją spacerów , socjalizacji czy opieki wet.)nie lepiej zostawic psa w schronisku i za tę kase porządnie się nim zająć , kupić lepszą karmę , zaszczepić , zafundowac ogłoszenia w prasie...A może poprawić warunki bytowe w samym schronie ( odnowić boksy, budy...) A lekko licząc w tej chwili na hotele i wszelkiej maści płatne DT z dogo płynie miesięcznie nie dziesiątki a setki tys zł często wyrzucone w błoto bo wcale nie poprawiające sytuacji psów które nadal sa w klatkach i z marną szansą na DS
  23. taks

    Psia moda by taks

    [quote name='Avaloth']Czy jest jakieś jedno miejsce w którym zebrane są taśmy dostępne u Ciebie? [/QUOTE] Niestety żadnego "wzornika" nie mam bo aktualizowanie go technicznie byłoby trudne Coś niecoś można wypatrzeć na ostatnim bazarku bo zwykle trochę naszyć mi zostaje ale mam też już sporo nowych , których jeszcze na bazarkach nie było Przy moich ograniczonych możliwościach finansowych staram sie tak kupowac naszycia i taśmy aby było jak najwięcej róznych wzorów a to w konsekwencji oznacza że są to "krótkie serie" i sporo resztek na pojedyncze , niewielkie rzeczy. Nie bardzo mam pomysł jak z tego robic katalog nie tracąc przy tym masy czasu na opisy ile czego zostało... cały czas przecież "podbieram" z tego magazynku materiały bo codziennie powstają nowe rzeczy na kolejny bazarek A kolejny bazarek juz dość zaawansowany w przygotowaniach i w okolicy konca sierpnia / początku września jak wrócę z urlopu powinnam byc gotowa z wystawieniem. Jak juz wczesniej pisałam - jeśli ktoś znajdzie się w potrzebie i nie może czekać na bazarek to śmiało proszę pisać PW . Kasa z tak robionych zakupów tez idzie na pomoc dla psów. Gdy będę znała szczegóły ( to znaczy czy potrzebna obroża , smycz, szelki i na jaki wymiar pieska, jaka szeroka taśma, jak będą najczęściej użytkowane - "szargane" w schronie , do krzaków bagien i morza czy wizytowe, wystawowe itd) to wtedy łatwiej mi z tych kilkudziesięciu wzorów jakie mam zwykle "na stanie" wyłowić te które się nadają i podesłać zdjecia do obejrzenia.
  24. Padali - niestety mielone siemię lniane , które polecasz jest odtłuszczone czyli pozbawione akurat tego ( NNKT) co ma pomagać na poprawienie kondycji siersci. Siemię trzeba kupować w całych ziarnach, takie najzwyklejsze i najmniej przetworzone. Natka72 - powiem wprost , źle karmisz psie batony mięsne to śmieciowe świństwo robione z najpodlejszych odpadów rzeźnych wygotowane mięso i kości są pozbawione potrzebnych psu składników a w wypadku [U]gotowanych[/U] kości wręcz niebezpieczne. "ludzka" przyprawiona i posolona zupa też sie dla psa nie nadaje- rozwali mu nerki Jesli nie masz jeszcze doświadczenia w gotowaniu psu jedzenia i bilansowaniu tego to uważam, że znacznie bezpieczniej będzie jak kupisz po prostu przyzwoitą karmę suchą, tylko nie taką z biedronki czy inną "marketówkę". Za 7-10 zł za kilogram można juz znaleść coś w miarę przyzwoitego w zoologu czy internecie
  25. Czy jest możliwość dowiedzieć się od włascicieli kiedy Luna będzie miała najbliższą cieczkę? Stefcio raczej teraz nie kwalifikuje sie do zabiegu skoro nawet nie mógł być szczepiony...i robi się trochę patowa sytuacja Nie chcę krakać ale może warto się wcześniej przygotować i mieć plan awaryjny niż zostać zaskoczonym szczeniaczkami. Obawiam się tym bardziej, że natrafiłam na wpis świadczący o niezbyt przychylnym podejściu do sterylizacji ze strony dt
×
×
  • Create New...