-
Posts
5279 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by taks
-
A czy Twoja Mama jest swiadoma że takie zastrzyki podawane wielokrotnie to niemal 100% pewności że suka skończy z ropomaciczem? Jak Mama nie chce cieczek u suki to trzeba wykastrować.
-
    z góry nie wiadomo na 100% ale nie ma czegos takiego jak uczulenie na drób "w ogóle" jest uczulenie na konkretne białko/białka i statystycznie sa białka które uczulają częściej niz inne do tych najpopularniejszych alergenów nalezy własnie kurczak, wołowina ostatnio tez jagnięcina i ryby hodowlane z kolei kaczka uczula bardzo rzadko Może to kwestia sposobu tuczu w hodowlach, może ekspozycji na alergen ( kurczak to najczęsciej "skarmiane" mieso) Alergia nie zawsze pojawia sie od razu , czesto pies uczula sie na dane białko dopiero po dłuzszym czasie karmienia. Stad bywa że karma dotad dobrze tolerowana nagle staje się alergizująca. Bywają też alergie krzyżowe gdzie dopiero połączenie kilku alergenów daje obraz kliniczny. Dlatego w wypadku watpliwości i gdy nie ma mozliwości zrobienia testów dobiera się karme tak aby a/ pojawiły sie zupełnie nowe dla psa źródła białka ( w tym także roślinnego- dlatego trzeba patrzeć i na zawartośc miesa i na wypełniacze) b/ skład karmy był jak najmniej złożony ( obraz może zamazać nawet śladowa ilośc alergenu w karmie np dodatek tłuszczu z kurczaka w karmie z jagnieciną czy rybą )
-
Proponowałabym zacząć od zmiany diety>Najlepiej na taką karmę która zawiera jak najmniej składników i oczywiście bez tego w składzie co jak przypuszczasz uczula. Royala odradzam bo po pierwsze kurczak ( i tu niestety hydrolizacja nie do końca daje pewność)po drugie zboża. Nawet ryz choc nie zawiera glutenu bywa że powoduje nietolerancję albo alergię ( typu krzyżowej z innym alergenem białkowym). Z takich niedrogich karm "mono" polecam weterynaryjną Troveta DPD . Jest na bazie kaczki i ziemniaków i na tym koniec, bez innych cudów. Zawartośc białka , jego rodzaj i kaloryczność w zupełności wystarczy aby ją traktowac jako karmę bytową.
-
no właśnie tak to wygląda jak nie czuje się bata moderatorów- bezkarność moze uderzać do głowy i wyłączać zdrowy rozsądek.Do tego banery często nie są nawet podlinkowane wiec niczemu nie służą I dochodzi do absurdów. Jak weszłam na bazarek gdzie prowadząca ma sygnaturę na 1,5 ekranu to przyznam że nie wiedziałam czy smiać sie czy płakać nad ludzką głupotą. Po przewinięciu 2 postów odpusciłam bo nie dało się tego oglądać
-
Bomba witaminowa to żółtko i to jak najbardziej mozna na surowo Surowe białko szczególnie w wiekszej ilości odradzam ze względu na zawartość awidyny- dużo lepsze jest podawanie w formie ściętej/gotowanej
-
Zapraszam na bazarek z obrożami, smyczami , szelkami http://www.dogomania.com/forum/topic/145242-obro%C5%BCeszelki-smycze-dla-szyd%C5%82owca-i-kielc-czynne-do-402/
-
Bazarek otwarty - zapraszam http://www.dogomania.com/forum/topic/145242-obro%C5%BCeszelki-smycze-dla-szyd%C5%82owca-i-kielc-czynne-do-402/
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
taks replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
zapraszam na kolejny bazarek ze smyczami, szelkami i obrożami w 50% dla Kielc http://www.dogomania.com/forum/topic/145242-obro%C5%BCeszelki-smycze-dla-szyd%C5%82owca-i-kielc-czynne-do-402/ -
Już niedługo , za parę dni ruszy na dogo kolejny obrożowy bazarek. Będzie sporo nowych wzorów naszyć. To tak dla zaostrzenia apetytu ;) Oczywiście jak zwykle gdy bazarek będzie gotowy podlinkuję go tutaj i na "reklamach bazarków"
-
pieluchę nosi np.Lolek z tego wątku: http://www.dogomania.com/forum/topic/33600-lolu%C5%9B-w-pieluszkach-szuka-wyj%C4%85tkowego-domu/page-347 to zwykłe guardy i do nich jest przywiązana pielucha. Nie wiem jak wygląda to wiązanie bo ja nic w szelkach nie modyfikowałam - o dokładna instrukcję radzę podpytać opiekunkę psiaka
-
Ja na FB się nie poruszam, nie podoba mi się tam i nie zamierzam się tam przenosić więc moich bazarków tam nie będzie Bazarek na dogo zrobię ale dopiero jak się do końca uporam ze spustoszeniami jakie mi w kompie zrobiły zmiany na forum.Niestety wymagało to interwencji informatyka i nie było tanie ani proste. Teraz testuję , jesli bedzie dobrze to po Nowym Roku zabiorę się za zakupy materiałowe i szycie Obroże wystawione na FB przez Diana89 pochodzą z moich starych zapasów i są z mojej strony drobną formą wyrażenia wdzięczności za Jej wieloletnią istotną pomoc w rozliczaniu moich bazarków na pwp. Tylko tak jestem w stanie Jej teraz pomóc gdy znalazła się w wielkiej potrzebie Pieniądze uzyskane ze sprzedaży na FB Diana przeznacza na ratowanie zdrowia Córki - jesli teraz nie "zdobędzie" kwoty na rehabilitację ( znacznie przekraczającej mozliwosci nawet normalnie pracujących i zarabiajacych ludzi - takie czasy że NFZ finansuje jedynie ułamek niezbędnej pomocy!!!) to Dziecku grozi trwałe kalectwo. Niestety taka jest smutna prawda o "osobie prywatnej". Piszę to aby rozwiać ew. wątpliwości: a/ nic się nie zmieniło i rzeczy na aukcje jak zawsze oddaję bezpłatnie b/ są to aukcje "na ratunek" - dotąd były na psy/koty. Teraz ta jedna jest wyjatkowo na ratunek człowiekowi .
-
Jesli wylizywanie krocza jest faktycznie uporczywe to koniecznie trzeba dojść przyczyny, nie mozna tego lekceważyć bo może być sygnałem czegoś powazniejszego. Powodów może byc wiele . Poza wymienionymi wyżej ( z tych najczęstszych) jeszcze np. podwyzszony cukier, grzybica Jesli srom jest zaczerwieniony poproś weta ( o ile tego juz nie zrobił) o wziernikowanie pochwy a jesli jest tam stan zapalny to najlepiej wymaz i celowana antybiotykoterapia
-
litości , nie kompromituj się. A przede wszystkim nie wprowadzaj ludzi w błąd mieszaniem pojęć. Zresztą elementarna wiedza na temat swoistej odpornosci biernej i czynnej jest nawet w necie na wyciagniecie ręki wiec zainteresowanym polecam lekturę A co do reszty no cóż argument ze swiezym powietrzem faktycznie powalający , zwłaszcza że wczesniej juz pisałam jak można podczas kwarantanny psa bezpiecznie wynosić na zwewnątrz choćby na rękach czy w zimie za pazuchą. Odnoszę jednak wrazenie ,że od pewnego momentu ten wątek juz nic nowego nie wnosi poza okazją do lansu i jak zwykle obsesyjnie krażących w okół genitaliów wpisów pewnego dogomacho więc znikam bo to nie moja bajka.
-
szczepienia to nie "bierne" uczenie się - dla układu immunologicznego to jak najbardziej "czynny" bodziec i własnie o to w tym chodzi, proszę nie mylić tego z podaniem surowicy ( to tak na marginesie) a co do "trenowania" odporności , zgadzam się całkowicie. Tylko na tym moja zgoda sie kończy. Mnie zdrowy rozsadek podpowiada, że ćwiczenia jakiejkolwiek umiejetnosci czy sprawności rozpoczyna sie od ćwiczeń łatwiejszych i stopniowo zwiększa się stopień trudności. Wszystko ma swoje etapy , które trzeba przejśc chocby nie wiem jak się komuś spieszyło. A,że jak słusznie zauważyłaś środowisko domowe dalekie jest od sterylności , juz ono stanowi dla organizmu szczeniaka spore wyzwanie. Do tego dochodzi uporanie sie z efektem podanej szczepionki .... sporo jak na 7-10 tyg malucha. Ale to nie upoważnia do wniosku, że skoro i tak ma kontakt z bakcylami to juz bez znaczenia w jakiej ilości i w jakiej gamie rozmaitości.To ma znaczenie i wiek psa też ma znaczenie bo podobnie jak inne układy i ten nie jest jeszcze w pełni wydolny w momencie przyjscia na swiat zwierzaka- kazdy koleny tydzień życia to w tym wieku milowy krok w rozwoju Podobnie rzecz ma się z socjalizacją - nowy dom to nie oaza spokoju i brak bodźców. Niech z tym sie upora a przyjdzie czas na kolejne wyzwania. Zasypanie psa tysiacem nowych doznań na raz może byc ponad jego siły. Psie fobie nie biorą się tylko z izolacji - śmiem twierdzic że częściej są własnie efektem "przedobrzenia" i zbyt intensywnego wystawiania szczeniaka na stres A tak generalnie nie potrzebna byłaby ta cała zero jedynkowa dyskusja gdyby zamiast wykłócania się czy zawsze i wszędzie czy nigdy i nigdzie , kazdy po prostu przeanalizował jakie konkretnie ma warunki i psa i...pomyślał. Bo co innego 8 tyg maluch zabrany prosto z gniazda a co innego paromiesięczna znajda od dawna juz wystawiona na wszelkie brudy i trudy, co innego miejskie blokowisko i normalny tam gnój na ulicach a co innego własny przydomowy "sterylny" ogródek , wreszcie co innego ciepły letni dzień a co innego wystawienie psiaka na śnieg prosto z domu gdzie jest +20 st
-
Stosowanie kwarantanny to nie kwestia dowolnego wyboru. Dowolnie to mozna sobie wybierac kolor obrozy i wtedy o gustach nie dyskutujemy. Kwarantanna ( zwłaszcza w miescie gdzie skupisko psów jest bardzo duże i podłoże mega zanieczyszczone ) to logiczny wymóg jesli ma się choć elementarną wiedzę na temat powolnego kształtowania się odporności u malucha i dodatkowo jej spadku podczas szczepień. Oczywiscie można lansować swoją nieodpowiedzialnośc, lekkomyślne ryzykowanie zdrowia a nawet zycia psa. Forum pozwala kazdemu opisywać jakie głupstwa robi...po prostu tylko wystawia sobie publicznie swiadectwo. Jednych takie kozactwo pewnie zachwyci , innych raczej skłoni do smutnej refleksji że "głupich nie sieją..." To tyle w temacie kwarantanny . Mądrale i tak wiedzą lepiej... Przeciez trzeba się jak najszybciej pokazać przed blokiem , kolezanki pewnie będą piszczec z zachwytu jakiego śliczniastego pieseczka mamy W moim ( jak uznałaś "kipiacym złosliwością") poscie zaprotestowałam przede wszystkim przeciw formie wypowiedzi. Ale no cóż, jak widać komuś kto "olewa" pewnie posiadanie czegoś ( np kwarantanny ) "w tyłku" pewnie wydaje sie zupełnie normalnym stwierdzeniem... Ironia natomiast jest pojęciem obcym , nierozpoznawalnym Mnie ten język , a raczej pseudo luzacki żargon razi. Nie wszyscy na tym forum to małolaty , z ubóstwem słownictwa którzy aby cokolwiek wyrazić dobitniej muszą uciekać się do wulgaryzmów. Jesli ktoś w ramach dziwnie pojętej wolności zanieczysci powietrze bo uważa że tak jest fajnie , to ja daję sobie prawo powiedzieć, że smierdzi...
-
"kwrantanna w tyłku" ? O jej A co Ci dolega ? To lekarz Ci zlecił czy sam sobie takową zaaplikowałeś na podstawie porad z netu? I to u Ciebie było spowodowane z kłopotami z głową czy bardziej z przewodem pokarmowym? Na kwarantannach "w tyłku" się nie znam ale to pewnie nic przyjemnego więc współczuję I zyczę żeby pomogło . Wtedy tak ważą wiadomość gdzie co masz będziesz juz mógł uzupełniać przez edycję i wszyscy będą szczęsliwi i doinformowani
-
Karma dla psa z tendencjami do powstawania kryształów (moczu).
taks replied to KapustaPusta's topic in Diety weterynaryjne
struwity często powstają na tle przewlekłych stanów zapalnych ( bakteryjnych) wiec i to warto wyjasnić.Wtedy kurację zaczyna sie od poządnej antybiotykoterapii Lekko zakwasza a przede wszystkim osłania sluzówke dróg moczowych żurawina - preparaty ( lub suszone owoce) mozna podawać stale jesli pies ma kłopoty z pęcherzem. No i kolejna sprawa to ilosc wydalanego moczu - piasek i drobniejsze kamyki mozna "wypłukać" forsując diurezę. No ale to wszystko pewnie powie Ci wet... -
Karma dla psa z tendencjami do powstawania kryształów (moczu).
taks replied to KapustaPusta's topic in Diety weterynaryjne
Ale jakie kryształy? Zależnie od ich rodzaju dieta jest biegunowo różna.... I tak , zakwasza się mocz albo , odwrotnie - maxymalnie alkalizuje. Czasem wystarczy regulacja tego odpowiednim syplementem a nie koniecznie karmą weterynaryjną. Ustal to z weterynarzem zanim zrobisz kardynalny błąd i podasz psu nieodpowiednie dla jego schorzenia żarcie -
no to sama sobie dałaś odpowiedź... a co do tej modnej na dogo "socjalizacji" w trakcie szczepień (bez której jakoby pies juz na bank wyrosnie na wariata) to poza puszczaniem szczeniaka na zasikane osiedlowe trawniki jest jeszcze kilka innych sposobów . Choćby wynoszenie psa na rękach/ za pazuchą aby sobie bezpiecznie pooglądał swiat, posłuchał różnych dźwięków a wszystko bez bezposredniego kontaktu z ziemią, innymi psami, wątpliwej czystości rękami przygodnych wielbicieli
-
Odpowiem tu choć domyslam sie że chodzi o suczke z innego Twojego wątku. 1/ koniecznie idz na kontrolne badanie skoro tak zlecił wet. - byc może antybiotyk trzeba będzie jeszcze przedłuzyć. To że pies zachowuje sie juz normalnie nie oznacza ze leczenie mozna zakończyć. Zbyt wczesnie przerwana kuracja antybiotykowa w tym wypadku = niedoleczony stan zapalny i duze prawdopodobienstwo wnznowy. Tyle że juz moze nie byc tak prosto jak "wyhodujesz" szczepy lekooporne. 2/ o szczepieniu w tej chwili oczywiscie nie mam mowy. Jeśli jest termin i chcesz uniknąć kłopotów formalnych to wet w ksiażeczce psa powinien wpisac że jest przeciwwskazanie ( pies w leczeniu) i wyznaczyc orientacyjny kolejny termin szczepienia - to drugi powód aby jednak isc do weta tak jak polecił
-
albo ma niedobory ja bym dla pewności sprawdziła tarczycę ( niedoczynnośc może dawac własnie takie objawy skórne) i wprowadziła suplementację jakimś preparatem z biotyną ( choćby Dolvit Biotyna 90 tab za ok 15 zł )
-
Tak, fizjologicznie ujscie przewodu żółciowego znajduje się w dwunastnicy i sprawny odźwiernik nie powinien "przepuszczać" jej wstecznie do żołądka Ale... jest coś takiego jak refluks żółądkowo jelitowy ( schorzenie wystepuje zarówno u ludzi jak tez i psów) poczytaj (wiedza dostępna i łatwo przyswajalna)- wtedy nie będziesz twierdzic tak kategorycznie że " nie ma takiej mozliwości..." bo jest taka mozliwośc , nawet wymioty kałowe czyli cofanie się tresci z jelita cienkiego Refluks może wystąpić jako sporadyczna , spowodowana np błędem dietetycznym niedyspozycja i to chyba kazdy z nas kiedys w zyciu doswiadczył- nieprzyjemne ale "samo" przechodzi bez trwałych konsekwencji dla układu pokarmowego Może tez być objawem przewlekłej niewydolności odźwiernika ( choćby jego atonii) i wtedy już jest groźne bo długotrwałe zarzucanie zółci do żółądka powoduje uszkodzenie jego błony śluzowej, zmianę ph , "rozlewajace sie" zaburzenia funkcjonowania całego przewodu pokarmowego można tak zakładać i czekać aż pojawią się trwałe zmiany sluzówki żołądka mozna reagować od razu np wprowadzając dietę lekkostrawną i częste a mniejsze posiłki o stałych porach . Problemy z odźwiernikiem i generalnie pasażem żoładkowo -jelitowym mogą być spowodowane zmianami anatomicznymi i to stosunkowo łatwo zdiagnozować ( Usg, rtg ew. gastroskopia) ale częsciej przyczyna jest czynnościowa i wtedy juz diagnostyka jest duzo trudniejsza. Niemniej w kazdym przypadku sprawy nie mozna lekcewazyc i jak najszybciej nalezy wprowadzic modyfikacje zywieniowe osłaniające żołądek i ułatwiajace pasaż jelitowy
-
testy paskowe mozesz sobie darować, nic nie dają , wywalona w błoto kasa. Do badania ogólnego moczu ( a od tego trzeba zacząć) możesz pobrać sama. Im świeższy tym oczywiście lepiej. Jesli masz go jednak przechowywać kilka godzin to wsadź do lodówki. Jesli masz problemy z kasą to na razie daruj sobie krew a skup się na moczu- to badanie jest w wypadku Twojej suczki najbardziej potrzebne i prawdopodobnie wystarczajace do ustalenia czy to zapalenie dróg moczowych
-
Dogo siało niejadalne ciasteczka blokujące szereg funkcji ( m in listwy narzędzi w postach i mailach) Po ostatniej przerwie chyba je ostatecznie wyłączyli i juz nie sieją tylko trzeba je jeszcze wywalić z komputera jesli sie tam wczesniej zainstalowały Niektórym pomogło : w Chrome w menu głównym wchodzisz w ustawienia ( prawy górny róg) dalej w ustawienia zaawansowane i tu na dole klikamy w "resetowanie ustawień" w Firefoxie wchodzimy w "narzędzia" ( górna listwa ekranu) wybieramy "opcje", dalej "prywatność" i "usunąc pojedyncze ciasteczka" wchodzimy w listę ciasteczek i usuwamy wszystko
-
Koniecznie zrób badanie moczu. Może byc też w "ludzkim" laboratorium jesli tak Ci wygodniej . To że podałas furaginę nie ma znaczenia , jesli jest infekcja to i tak wyjdzie białko, leukocyty , bakterie... I jak juz zaczęłaś ją podawać to nie przerywaj. Jeśli to infekcja pecherza ( a z opisu wygląda że to bardzo prawdopodobne) to furagina może powstrzymać rozwój zakażenia. Tylko trzeba podawać 3-4 razy dziennie przez minimum tydzień jesli to mam mieć sens .Chyba że wczesniej dotrzesz do weta i on zleci antybiotyk to wtedy odstawiasz furaginę Nie zaniedbaj tego bo infekcje pecherza niedoleczone lubią powracać i co gorsze "wędrują" wyzej i atakują też nerki