-
Posts
5279 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by taks
-
[quote name='Bura']Mieszanie jest *be* bo jedno i drugie inaczej (czasowo) się trawi. Suche siedzi w żołądku dłużej niż surowe, a jak pomieszasz, to wtedy i to surowe musi dłużej siedzieć w żołądku i może zacząć fermentować czy jakoś tak. Do tego zarówno do suchego jak i surowego potrzebne są inne enzymy itp.[/quote] no nie do końca o to chodzi... najistotniejsza róznica to zawartość wody w pokarmie - suche natychmiast "wciąga" płynną zawartość z zołądka.Piesek nieprzyzwyczajony do suchego będzie potrzebował wiecej czasu aby pokarm nabrał odpowiedniej konsystencji. Z kolei w suchych karmach niektóre składniki są wstępnie "trawione". Najprościej - (gdy zachodzi konieczność mieszania co jest faktycznie bee) namoczyć suchą karmę przed podaniem
-
Jeśli piesek (2 mieś.) wymiotuje i ma biegunkę to radzę szybciutko do weta. Prosze nie karmić na siłę bo to tylko sprowokuje wymioty i bardziej odwodni - piesek musi szybko dostać kroplówkę, zaniedbanie może się skończyć śmiercią pieska. I raczej zmienić weta - podanie 2 miesięcznemu psu z biegunką i w dzień po wyadoptowaniu ze schroniska tabletek nie budzi mojego zaufania
-
To wszystko zależy co chcemy uzyskać. Jeśli przyrost tkanki tłuszczowej to najlepszą drogą jest futrowanie pieska weglowodanami (kasze, makarony, ryże) Gdy myślimy o uzyskaniu pieska szczupłego ale dobrze umięśnionego ze sprawnie funkcjonującym i nie przeciążanym niepotrzebnie przewodem pokarmowym to polecam Orijen .
-
Kraków zagłodzony Figo ma dom dzięki staremu Rudzikowi!!!!
taks replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
"w bronowicach" - to te okolice o których pisałam. Może on się zgubił ? Czy schronisko ma zgłoszenie? Podpowiem plakaty choć sama się niestety nie włączę (wakacje) :oops: -
Kraków zagłodzony Figo ma dom dzięki staremu Rudzikowi!!!!
taks replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
W jakiej okolicy się przyplątał? Bardzo podobnego widywałam w ok. Młynówki Królewskiej - os. Widok z panią ok. 60-70 lat od ok. miesiaca zniknęli -
Jak przygotować się do operacji?/mastektomia i sterylizacja/
taks replied to ver's topic in Sterylizacja
Nawet najgorsze rozpoznanie to jeszcze nie wyrok. Mam tego przykład z własnego podwórka - jamnica miała rok temu wycinaną zmianę - to był CZENIAK i jak się okazało w stopniu max rozkwitu (histopatologicznie najwyższy stopien zaawansowania zmiany ) i co? Biega i daje swojej pani radość tak jakby nic sie nie stało. - Bądź dobrej myśli. -
to i tak należy zgłosić i świadka podać
-
[quote name='wilczurka'] ale wyobraźcie sobie taką sytuacje: Jesteście na dalszym spacerze z psem . Nagle dzwoni komórka i ktoś mówi , że macie jeszcze kupić np. masło . Macie teraz obok siebie najtańsze masło i teraz co zrobicie : a)Cofniecie się do domu 3 km odstawicie psa i kupicie obok siebie w sklepie droższe b)przywiążecie psa przy tamtym sklepie i kupicie masło. [/quote] jest jeszcze c/ proszę kogoś wchodzącego do sklepu o kupienie masła - i grzecznie tłumaczę że proszę bo nie chcę zostawić psa bez opieki. Jeśli trafisz na normalną osobę to z pewnością zrozumie.
-
[quote name='bargest'] mlody byl przez nia wychowywany jak syn.[/quote] noo -to bardzo prawdopodobne- znam przypadki takiej "rodzinnej" powściągliwości i to wcale nie u "prawiczków":eviltong:
-
Znacie takie powiedzenie "łatwo przyszło, łatwo poszło"? Dostępność piesków nierasowych (gł. chodzi mi o cenę) z pewnością prowokuje nieprzemyślane decyzje. Tu jak myślę tkwi przyczyna, że kundelki przeważają w schroniskach. Następnym rezerwuarem niechcianych piesków jest wieś - tam tradycyjnie nie pilnuje się dzikiego rozmnażania. Rozważania czy znikną kundelki to absolutna utopia - nie znikną, bo nie znikną ludzie odpowiedzialni za ich rozmnażanie.Jedyne co można zrobić to podejmować działania ograniczające dzikie mioty (kastracja, sterylizacja, akcje uświadamiające) głosowałam na 3
-
Przepraszam że "naskoczyłam" w poprzednim poście ale wpis był dla mnie mocno podejrzany:evil_lol:( trąciło radosnym rozmnażaczem) Zajrzałam na Twój profil i odszczekuję. Daj to pytanie w dziale hodowla - większa szansa na mądrą radę. Wg mnie psu może np. nie odpowiadać miejsce.
-
[quote name='bargest'] Acha suka jest juz doswiadczona miala juz kilka razy dzieci[/quote] "kilka" to znaczy ile? A i jesteś hodowcą jak rozumiem i to doświadczonym po tych "kilku" miotach? Coś mi się wydaje że pies jest bardziej "ludzki" wobec tej suki niż Ty:shake:
-
lepiej ograniczyć do surowych żółtek. A ile ? No to zależy jakiej wielkości jest pies. Jamnikowi daję 1 żółtko co 5-6 dni
-
A znasz Caniviton forte ?
-
Linieją oj linieją Można podać olej lniany (do kupienia np. w sklepach ekologicznych) olej z ogórecznika (w aptece), albo gotowe preparaty np. Gammolen ( u weta) Jeśli dajesz gotowane to zółteczko( surowe) raz na parę dni też dobrze zrobi
-
[quote name='missieek']taks porozmawiaj z nimi o sterylce [/quote] oczywiście - ja należę do tych okropnych ciotek które chcą "kroić" wszystkie niehodowlane suki :evil_lol:
-
[quote name='Marta Chmielewska'] Gorzej jest, jeśli pies jest uczuleny, jak mój. Po ugryzieniu osy/pszczoły w miejscu ukąszenia pojawia się niewielki guzek, po czym, mniej więcej około 2 godzin od ukąszenia, po rozejsciu się jadu w organiźmie pies zaczyna puchnąć na głowie, bokach ciała, zaczyna mieć trudności z oddychaniem aż do uduszenia. Następuje wstrząs i jeśli nie uda się szybko dojechać do weterynarza, pies się udusi. .. Ukąszenie w np. łapę moze zakończyć się jedynie bąblem, nawet u zwierząt uczulonych. Wystarczy wtedy okład z altacetu... [/quote] Ostatnio ratowaliśmy jamnicę użądloną prawdopodobnie przez osę.Użądlenie w opuszkę łapy - po ok. 40 min od użądlenia stan był już na prawdę poważny - rozwinięte objawy wstrząsu (dostała dożylnie deksametazon). Proszę nie bagatelizować użądleń - sama opuchlizna to drobiazg ale jeśli pies np.wymiotuje, zaczyna szybciej i płycej oddychać, jest pobudzony albo wyraźnie apatyczny, przyspiesza a później zwalnia akcja serca to KONIECZNIE trzeba pędzić do weta. Liczą się minuty - jeśli rozwiną się objawy wstrząsu może być za późno.A tak na marginesie to ta sunia "nigdy nie była uczulona" - zawsze jest ten pierwszy raz:shake:
-
[quote name='mar.gajko']Taks - jak ty to zrobiłaś??????? J[/quote] No bo ja mam więcej szczęścia jak rozumu:eviltong:. Sunię wzięli ludzie z Olkusza z sąsiedniego osiedla- chłopak bywa w tej okolicy u babci, zakochał się w suni (albo raczej sunia go "poderwała"), rodzice ulegli i cała tajemnica. Teraz tylko trzeba mieć oko na domek- jak psica sobie radzi. Jeszcze raz wieeelkie dzięki za pomoc.
-
Sunia MA JUŻ DOM.:cunao: Dziękuję gorąco wszystkim którzy pomogli. Ale mam dobry humor od rana ( mnie do szczęścia wystarczy udana adopcja - a Wam;))
-
Co robić?:-( A na dodatek tracę o 15.30 dostęp do internetu aż do poniedziałku:wallbash:
-
no niższe stany średnie - takie 1/3 z ONka prześlę Ci zdjęcia
-
Ciociu Mariolko wielkie dzięki - Missieek obiecała wkleić :loveu::loveu::loveu:
-
Malutka nie spadaj tak szybko:-(
-
mam zdjęcia suni tylko nawet z instrukcją nic mi nie wchodzi:oops:
-
[IMG]http://www.dogomania.pl/forum/Thanks%20to%20ImageShack%20for%20%5BURL=http://imageshack.us%5DFree%20Image%20Hosting%5B/URL%5D[/IMG]Właśnie dostałam wiadomość, że w Olkuszu na osiedlu błąka się od kilku dni sunia. Jest łagodna, nie będzie problemu ze złapaniem bo podchodzi do ludzi. Problem "tylko" w tym że nie mam jej gdzie umieścić. ( u mnie już są 3 sztuki a mieszkanie mikro i ja w pracy ) O Olkuskim schronisku wolę nie myśleć. Krakowskie też jest ostatecznością . Czy macie jakiś pomysł?