Jump to content
Dogomania

taks

Members
  • Posts

    5279
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by taks

  1. taks

    Barf

    [quote name='Bura']Mieszanie jest *be* bo jedno i drugie inaczej (czasowo) się trawi. Suche siedzi w żołądku dłużej niż surowe, a jak pomieszasz, to wtedy i to surowe musi dłużej siedzieć w żołądku i może zacząć fermentować czy jakoś tak. Do tego zarówno do suchego jak i surowego potrzebne są inne enzymy itp.[/quote] no nie do końca o to chodzi... najistotniejsza róznica to zawartość wody w pokarmie - suche natychmiast "wciąga" płynną zawartość z zołądka.Piesek nieprzyzwyczajony do suchego będzie potrzebował wiecej czasu aby pokarm nabrał odpowiedniej konsystencji. Z kolei w suchych karmach niektóre składniki są wstępnie "trawione". Najprościej - (gdy zachodzi konieczność mieszania co jest faktycznie bee) namoczyć suchą karmę przed podaniem
  2. Jeśli piesek (2 mieś.) wymiotuje i ma biegunkę to radzę szybciutko do weta. Prosze nie karmić na siłę bo to tylko sprowokuje wymioty i bardziej odwodni - piesek musi szybko dostać kroplówkę, zaniedbanie może się skończyć śmiercią pieska. I raczej zmienić weta - podanie 2 miesięcznemu psu z biegunką i w dzień po wyadoptowaniu ze schroniska tabletek nie budzi mojego zaufania
  3. taks

    Karma ORIJEN

    To wszystko zależy co chcemy uzyskać. Jeśli przyrost tkanki tłuszczowej to najlepszą drogą jest futrowanie pieska weglowodanami (kasze, makarony, ryże) Gdy myślimy o uzyskaniu pieska szczupłego ale dobrze umięśnionego ze sprawnie funkcjonującym i nie przeciążanym niepotrzebnie przewodem pokarmowym to polecam Orijen .
  4. "w bronowicach" - to te okolice o których pisałam. Może on się zgubił ? Czy schronisko ma zgłoszenie? Podpowiem plakaty choć sama się niestety nie włączę (wakacje) :oops:
  5. W jakiej okolicy się przyplątał? Bardzo podobnego widywałam w ok. Młynówki Królewskiej - os. Widok z panią ok. 60-70 lat od ok. miesiaca zniknęli
  6. Nawet najgorsze rozpoznanie to jeszcze nie wyrok. Mam tego przykład z własnego podwórka - jamnica miała rok temu wycinaną zmianę - to był CZENIAK i jak się okazało w stopniu max rozkwitu (histopatologicznie najwyższy stopien zaawansowania zmiany ) i co? Biega i daje swojej pani radość tak jakby nic sie nie stało. - Bądź dobrej myśli.
  7. to i tak należy zgłosić i świadka podać
  8. [quote name='wilczurka'] ale wyobraźcie sobie taką sytuacje: Jesteście na dalszym spacerze z psem . Nagle dzwoni komórka i ktoś mówi , że macie jeszcze kupić np. masło . Macie teraz obok siebie najtańsze masło i teraz co zrobicie : a)Cofniecie się do domu 3 km odstawicie psa i kupicie obok siebie w sklepie droższe b)przywiążecie psa przy tamtym sklepie i kupicie masło. [/quote] jest jeszcze c/ proszę kogoś wchodzącego do sklepu o kupienie masła - i grzecznie tłumaczę że proszę bo nie chcę zostawić psa bez opieki. Jeśli trafisz na normalną osobę to z pewnością zrozumie.
  9. [quote name='bargest'] mlody byl przez nia wychowywany jak syn.[/quote] noo -to bardzo prawdopodobne- znam przypadki takiej "rodzinnej" powściągliwości i to wcale nie u "prawiczków":eviltong:
  10. Znacie takie powiedzenie "łatwo przyszło, łatwo poszło"? Dostępność piesków nierasowych (gł. chodzi mi o cenę) z pewnością prowokuje nieprzemyślane decyzje. Tu jak myślę tkwi przyczyna, że kundelki przeważają w schroniskach. Następnym rezerwuarem niechcianych piesków jest wieś - tam tradycyjnie nie pilnuje się dzikiego rozmnażania. Rozważania czy znikną kundelki to absolutna utopia - nie znikną, bo nie znikną ludzie odpowiedzialni za ich rozmnażanie.Jedyne co można zrobić to podejmować działania ograniczające dzikie mioty (kastracja, sterylizacja, akcje uświadamiające) głosowałam na 3
  11. Przepraszam że "naskoczyłam" w poprzednim poście ale wpis był dla mnie mocno podejrzany:evil_lol:( trąciło radosnym rozmnażaczem) Zajrzałam na Twój profil i odszczekuję. Daj to pytanie w dziale hodowla - większa szansa na mądrą radę. Wg mnie psu może np. nie odpowiadać miejsce.
  12. [quote name='bargest'] Acha suka jest juz doswiadczona miala juz kilka razy dzieci[/quote] "kilka" to znaczy ile? A i jesteś hodowcą jak rozumiem i to doświadczonym po tych "kilku" miotach? Coś mi się wydaje że pies jest bardziej "ludzki" wobec tej suki niż Ty:shake:
  13. taks

    Jajka

    lepiej ograniczyć do surowych żółtek. A ile ? No to zależy jakiej wielkości jest pies. Jamnikowi daję 1 żółtko co 5-6 dni
  14. A znasz Caniviton forte ?
  15. Linieją oj linieją Można podać olej lniany (do kupienia np. w sklepach ekologicznych) olej z ogórecznika (w aptece), albo gotowe preparaty np. Gammolen ( u weta) Jeśli dajesz gotowane to zółteczko( surowe) raz na parę dni też dobrze zrobi
  16. [quote name='missieek']taks porozmawiaj z nimi o sterylce [/quote] oczywiście - ja należę do tych okropnych ciotek które chcą "kroić" wszystkie niehodowlane suki :evil_lol:
  17. taks

    Użądlenie

    [quote name='Marta Chmielewska'] Gorzej jest, jeśli pies jest uczuleny, jak mój. Po ugryzieniu osy/pszczoły w miejscu ukąszenia pojawia się niewielki guzek, po czym, mniej więcej około 2 godzin od ukąszenia, po rozejsciu się jadu w organiźmie pies zaczyna puchnąć na głowie, bokach ciała, zaczyna mieć trudności z oddychaniem aż do uduszenia. Następuje wstrząs i jeśli nie uda się szybko dojechać do weterynarza, pies się udusi. .. Ukąszenie w np. łapę moze zakończyć się jedynie bąblem, nawet u zwierząt uczulonych. Wystarczy wtedy okład z altacetu... [/quote] Ostatnio ratowaliśmy jamnicę użądloną prawdopodobnie przez osę.Użądlenie w opuszkę łapy - po ok. 40 min od użądlenia stan był już na prawdę poważny - rozwinięte objawy wstrząsu (dostała dożylnie deksametazon). Proszę nie bagatelizować użądleń - sama opuchlizna to drobiazg ale jeśli pies np.wymiotuje, zaczyna szybciej i płycej oddychać, jest pobudzony albo wyraźnie apatyczny, przyspiesza a później zwalnia akcja serca to KONIECZNIE trzeba pędzić do weta. Liczą się minuty - jeśli rozwiną się objawy wstrząsu może być za późno.A tak na marginesie to ta sunia "nigdy nie była uczulona" - zawsze jest ten pierwszy raz:shake:
  18. [quote name='mar.gajko']Taks - jak ty to zrobiłaś??????? J[/quote] No bo ja mam więcej szczęścia jak rozumu:eviltong:. Sunię wzięli ludzie z Olkusza z sąsiedniego osiedla- chłopak bywa w tej okolicy u babci, zakochał się w suni (albo raczej sunia go "poderwała"), rodzice ulegli i cała tajemnica. Teraz tylko trzeba mieć oko na domek- jak psica sobie radzi. Jeszcze raz wieeelkie dzięki za pomoc.
  19. Sunia MA JUŻ DOM.:cunao: Dziękuję gorąco wszystkim którzy pomogli. Ale mam dobry humor od rana ( mnie do szczęścia wystarczy udana adopcja - a Wam;))
  20. Co robić?:-( A na dodatek tracę o 15.30 dostęp do internetu aż do poniedziałku:wallbash:
  21. no niższe stany średnie - takie 1/3 z ONka prześlę Ci zdjęcia
  22. Ciociu Mariolko wielkie dzięki - Missieek obiecała wkleić :loveu::loveu::loveu:
  23. Malutka nie spadaj tak szybko:-(
  24. mam zdjęcia suni tylko nawet z instrukcją nic mi nie wchodzi:oops:
  25. [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/Thanks%20to%20ImageShack%20for%20%5BURL=http://imageshack.us%5DFree%20Image%20Hosting%5B/URL%5D[/IMG]Właśnie dostałam wiadomość, że w Olkuszu na osiedlu błąka się od kilku dni sunia. Jest łagodna, nie będzie problemu ze złapaniem bo podchodzi do ludzi. Problem "tylko" w tym że nie mam jej gdzie umieścić. ( u mnie już są 3 sztuki a mieszkanie mikro i ja w pracy ) O Olkuskim schronisku wolę nie myśleć. Krakowskie też jest ostatecznością . Czy macie jakiś pomysł?
×
×
  • Create New...