Jump to content
Dogomania

szuwar

Members
  • Posts

    1577
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szuwar

  1. Właśnie przybyły. Totalna miłość. Nie mogą się od siebie odkleić. Ja nie wiem jak im się może podobać taka paskudka. Imię Musztarda zostało przyjęte bez zastrzeżeń - nie doceniałam moich dziewczyn.
  2. U nas w rodzinie panowało zawsze przekonanie, że to pies rządzi w domu. Stąd pojawiały się takie "władzowe" imiona jak Major, czy Premier. Przychodzi mi więc jeszcze do głowy imię Mafia. No a idąc za wizją Brązowej, która każe mi robić dla niej sweterek w żółto-czarne pasy, zastanawiam się nad Mają.
  3. Na razie mówimy do niej Zołza. Ale to tymczasowo, bo jakoś trzeba. Mucha rzeczywiście brzmi zbyt konwenjonalnie, ale jak na razie wygrywa. Pasuje jej bardzo do wyrazu twarzy. Jutro wracają do domu dzieciaki i jak nie podejmę decyzji to konkurs na imię wyrwie nam się spod kontroli. Dziewczyny nazwą ją jakoś po królewieńsku i z różowym wydzwiękiem i będzie pozamiatane...
  4. Na razie mówimy do niej Zołza. Ale to tymczasowo, bo jakoś trzeba. Mucha rzeczywiście brzmi zbyt konwenjonalnie, ale jak na razie wygrywa. Pasuje jej bardzo do wyrazu twarzy. Jutro wracają do domu dzieciaki i jak nie podejmę decyzji to konkurs na imię wyrwie nam się spod kontroli. Dziewczyny nazwą ją jakoś po królewieńsku i z różowym wydzwiękiem i będzie pozamiatane...
  5. Ulv, Mucha tym bardziej pasuje! Jeszcze jej trochę do stanu Twojej rezydentki brakuje, ale za dwa , trzy lata będzie jak ulał. Dziś idę do weta, bo wczoraj nie zdążyłam. Wypytam o sikanie, badania zrobimy i wtedy zacznę myśleć. Może to był przypadek? Taki z licznymi powtórzeniami? Nieszczelna doopa pewnie szybko przejdzie, wraz z sensacjami żołądkowymi, więc tym się zbytnio nie przejmuję. Sikanie póki co też znoszę, w końcu dożyca też szczała gdzie popadnie, a różnica w ilości jest zasadnicza.
  6. Ona chyba o tym nie wie. Znalazła koci kontenerek wyściełany ładnym mięciutkim kocykiem. Wepchnęła tam swoje grube cielsko (w sumie się ucieszyłam, bo fajne miejsce dla pieska do spania ;) ), ale wyszła po minucie. Chciałam psince ładnie kocyk wyrównać i... niespodzianka! - kocyk mokry...
  7. Brązowa, dopisz proszę w tytule, że imie pilnie poszukiwane. Bo inaczej zostanie Musztardą...
  8. A znacie ten dowcip? gość hotelowy: - Zasłałem łóżko... - Aaa, dziękuję bardzo! - Płoszę uprzejmie... Mała ma sraczkę. I w coś tam jej "wypadło" a właściwe "ulało się". Oczywiście nie przerywając snu... TZ nie dość że jest ślepy to jeszcze stracił całkiem powonienie. Brązowa, pewnie, że zabiję. Tylko nie wiem kogo...
  9. W nocy niunia zachowuje moczową czystość póki co. I oczywiście, że śpi w łóżku. Problemem jest to, że ja lubię być sprawiedliwa, więc do łóżka wpuszczona zaostała cała reszta stada. Proporcje zostały zdecydowanie zachwiane - 4 zwierza przeciw 2 ludziom. Przegraliśmy tę bitwę...
  10. Brazowa, czemu mają mi nie wierzyć? Wszyscy wiedzą jakie są pinczerki, tylko ja nie wiedziałam... Może i ma mały pęcherz i chyba nie doceniałam koleżanki. Znalazłam w pokoju u dzieciaków jeszcze dwie kałuże. Na szczęście TZ jest ślepy...
  11. Jestem malutka... ...ale właściwie to już tu rządzę... ...tylko się muszę pozbyć konkurencji
  12. Ona nie ma instynktu samozachowawczego. Wpierw nalała TZtowi na dywan, potem rzuciła się na dożycę, bo sie za bardzo zbliżyła do łóżka (dożyca do teraz jest w szoku i nie wie co ze sobą zrobić), a na koniec swą grubą du..ą wyłączyła mi komputer. Nie mogę jej zrobić zdjęcia oddającego jej cały urok, bo się ciągle rusza, ale wkleję co mam: Jestem słodka:
  13. Mała niemal zdobyła serce TZta. Przyznał się, że spała cały dzień pod kołderką (TZ aktualnie chory, więc wypoczywa). Niestety w końcu zasikała dywan, więc jej notowania nieco spadły...
  14. Dlaczego ja się dowiaduję tego dopiero teraz?!? Ale nie ważne. I tak się będę lansować po dzielnicy. Czego się nie robi dla podniesienia swego prestiżu...
  15. Mała Mi jest już zajęte przez psa koleżanki. Poppy brzmi zbyt miło. To musi być imię oddające potworność jej charakteru. Imię psa, któremu się wydaje, że świat leży u jego stóp.
  16. Brązowa, myślisz o TYM behawioryście?:cool3: Zdjęcia będą, choć TZ pewnie się nie da przyłapać na gorącym uczynku. Za to rzekł od mnie dziś rano: "jak Ty powiesz dzieciom, że chcesz ją oddać?". Dodam, że dzieci jeszcze psa nie widziały i nawet nie wiedzą, że takie coś się u nas w domu pojawiło:lol:
  17. Aaaa, i ona nie ma imienia! Nie mam kocepcji zupełnie. To nie może być nic słodkiego. Musi być coś dla małej, rozkapryszonej królewny. Betbet, ona szczeka ciągle. Nie mogłam się rano wybrać do pracy, bo darła na mnie pyska, że się nią nie zajmuję. Na moja probę bycia stanowczym nawrzeszczała na mnie tak, że aż się przestraszyłam. A powiedziałam jej tylko, żeby się łaskawie zamknęła...
  18. Co do szukania domu - ja sama nie będę potrafiła właściwie ocenić potencjalnych chętnych, więc będę prosić Brązową o pomoc. Mała ma dom u nas jak długo będzie trzeba, bez najmniejszych ograniczeń. Obawiałam się trochę jej relacji z dużymi psami, ale na żadnym członku stada nowe stworzonko nie wywarło najmniejszego wrażenia. Jestem w szoku, że to przeszło tak gładko. Dziś, najdalej jutro idziemy do weta, bo oczko wygląda bardzo źle i chyba ją boli. Dopytam się jak wetka widzi sprawę sterylki, bo mała wygląda na łakomy kąsek dla kogoś chcącego mieć malutkie pinczerki - bez sterylki nie dam jej byle gdzie. Nie będę póki co jej ogłaszać na szerszym forum, może tu znajdzie się ktoś chętny i godny zaufania.
  19. Chciałam sobie zedytować posta i zniknął:placz: Tylu ludzi się męczy, żeby usunąć zdublowane posty i nie może, a mi wcięło to co napisałam...
  20. Jeśli ktoś myśli, że ona jest słodka to jest w poważnym błędzie. Ona mnie terroryzuje! Krzyczy na mnie, nie daje mi zjeść nic spokojnie, nie daje się wyspać... Całą noc pchała się pod kołdrę, potem z głośnym westchnieniem mówiła, że jakoś tu gorąco, potem znowu właziła pod kołdrę... A kołderkę to księżniczce trzeba podnieść. I księżniczkę trzeba głaskać, żeby się dobrze spało. KOSZMAR!
  21. Nie kuś! Bo koleżanka zostanie maskotką dla stada dzieci i psów. I w sumie jeszcze dla kota, bo też chyba od niej większy.
  22. Systematycznie drukuję plakaty ;) stosik się powiększa i będzie co wieszać...
  23. A ja sobie tak wróciłam do pierwszego posta i doczytałam, że on wcale nie taki stary. Kurcze, co on tam robi w tym schronie?
  24. Eh, smutnego ducha... Ale jakoś nie mogę się go pozbyć. Mam tylko nadzieję, że cała reszta się też nie przemieni.
×
×
  • Create New...