-
Posts
1577 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by szuwar
-
U nas w rodzinie panowało zawsze przekonanie, że to pies rządzi w domu. Stąd pojawiały się takie "władzowe" imiona jak Major, czy Premier. Przychodzi mi więc jeszcze do głowy imię Mafia. No a idąc za wizją Brązowej, która każe mi robić dla niej sweterek w żółto-czarne pasy, zastanawiam się nad Mają.
-
Na razie mówimy do niej Zołza. Ale to tymczasowo, bo jakoś trzeba. Mucha rzeczywiście brzmi zbyt konwenjonalnie, ale jak na razie wygrywa. Pasuje jej bardzo do wyrazu twarzy. Jutro wracają do domu dzieciaki i jak nie podejmę decyzji to konkurs na imię wyrwie nam się spod kontroli. Dziewczyny nazwą ją jakoś po królewieńsku i z różowym wydzwiękiem i będzie pozamiatane...
-
Na razie mówimy do niej Zołza. Ale to tymczasowo, bo jakoś trzeba. Mucha rzeczywiście brzmi zbyt konwenjonalnie, ale jak na razie wygrywa. Pasuje jej bardzo do wyrazu twarzy. Jutro wracają do domu dzieciaki i jak nie podejmę decyzji to konkurs na imię wyrwie nam się spod kontroli. Dziewczyny nazwą ją jakoś po królewieńsku i z różowym wydzwiękiem i będzie pozamiatane...
-
Ulv, Mucha tym bardziej pasuje! Jeszcze jej trochę do stanu Twojej rezydentki brakuje, ale za dwa , trzy lata będzie jak ulał. Dziś idę do weta, bo wczoraj nie zdążyłam. Wypytam o sikanie, badania zrobimy i wtedy zacznę myśleć. Może to był przypadek? Taki z licznymi powtórzeniami? Nieszczelna doopa pewnie szybko przejdzie, wraz z sensacjami żołądkowymi, więc tym się zbytnio nie przejmuję. Sikanie póki co też znoszę, w końcu dożyca też szczała gdzie popadnie, a różnica w ilości jest zasadnicza.
-
A znacie ten dowcip? gość hotelowy: - Zasłałem łóżko... - Aaa, dziękuję bardzo! - Płoszę uprzejmie... Mała ma sraczkę. I w coś tam jej "wypadło" a właściwe "ulało się". Oczywiście nie przerywając snu... TZ nie dość że jest ślepy to jeszcze stracił całkiem powonienie. Brązowa, pewnie, że zabiję. Tylko nie wiem kogo...
-
Ona nie ma instynktu samozachowawczego. Wpierw nalała TZtowi na dywan, potem rzuciła się na dożycę, bo sie za bardzo zbliżyła do łóżka (dożyca do teraz jest w szoku i nie wie co ze sobą zrobić), a na koniec swą grubą du..ą wyłączyła mi komputer. Nie mogę jej zrobić zdjęcia oddającego jej cały urok, bo się ciągle rusza, ale wkleję co mam: Jestem słodka:
-
Aaaa, i ona nie ma imienia! Nie mam kocepcji zupełnie. To nie może być nic słodkiego. Musi być coś dla małej, rozkapryszonej królewny. Betbet, ona szczeka ciągle. Nie mogłam się rano wybrać do pracy, bo darła na mnie pyska, że się nią nie zajmuję. Na moja probę bycia stanowczym nawrzeszczała na mnie tak, że aż się przestraszyłam. A powiedziałam jej tylko, żeby się łaskawie zamknęła...
-
Co do szukania domu - ja sama nie będę potrafiła właściwie ocenić potencjalnych chętnych, więc będę prosić Brązową o pomoc. Mała ma dom u nas jak długo będzie trzeba, bez najmniejszych ograniczeń. Obawiałam się trochę jej relacji z dużymi psami, ale na żadnym członku stada nowe stworzonko nie wywarło najmniejszego wrażenia. Jestem w szoku, że to przeszło tak gładko. Dziś, najdalej jutro idziemy do weta, bo oczko wygląda bardzo źle i chyba ją boli. Dopytam się jak wetka widzi sprawę sterylki, bo mała wygląda na łakomy kąsek dla kogoś chcącego mieć malutkie pinczerki - bez sterylki nie dam jej byle gdzie. Nie będę póki co jej ogłaszać na szerszym forum, może tu znajdzie się ktoś chętny i godny zaufania.
-
Jeśli ktoś myśli, że ona jest słodka to jest w poważnym błędzie. Ona mnie terroryzuje! Krzyczy na mnie, nie daje mi zjeść nic spokojnie, nie daje się wyspać... Całą noc pchała się pod kołdrę, potem z głośnym westchnieniem mówiła, że jakoś tu gorąco, potem znowu właziła pod kołdrę... A kołderkę to księżniczce trzeba podnieść. I księżniczkę trzeba głaskać, żeby się dobrze spało. KOSZMAR!
-
Alaska-czeka na cud ,czy zdąży dla kogos zatańczyc?3miasto
szuwar replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Eh, smutnego ducha... Ale jakoś nie mogę się go pozbyć. Mam tylko nadzieję, że cała reszta się też nie przemieni.