-
Posts
1577 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by szuwar
-
ON-ki ze schroniska -dojrzałe i starsze bez szans na dom.
szuwar replied to toyota's topic in Już w nowym domu
A jest u was w ogóle możliwość wyjścia z psem na spacer przed ewentualną adopcją? Czy trzeba podjąć ryzyko i brać w ciemno? -
ON-ki ze schroniska -dojrzałe i starsze bez szans na dom.
szuwar replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Toyota, ile lat może mieć ta długowłosa sunia? Długo już tam siedzi? -
No mi się podobają... tylko, takie jakieś mikro są ;)
-
Podglądałam losy Pralinki od bardzo dawna. Jak dla mnie to był jeden ze szczęśliwszych kotów - może nie miał w pełni odpowiedzialnej opiekunki, ale ją miał. Moja babcia ma teraz 86 lat. 10 lat temu znalazła sobie szczeniaczka. Nie dało się psa odebrać nie raniąc uczuć babci. Teraz sucz jest okrąglutka jak beczułka. Największym szczęściem jest dla niej jedzenie. I może jest to okrutne, może ktoś by uznał, że to znęcanie się nad psem, ale jak dla mnie obie i babcia, i suczka stanowią wzajemnie uzupełniający się uśmiechnięty zestaw. Wielkie uznanie Fona, że tyle czasu utrzymywałaś kotkę i się nią zajmowałaś.
-
Oj, przegapiłam ważne chwile w życiu Czartula... Biedny psiak. Szkoda, żeby chodził teraz otumaniony, kiedy wreszcie może cieszyć się normalnym życiem. A jak decyzje wakacyjne? Chciałabym Ci jakoś pomóc, ale nie mogę porzucić swego zwierzyńca, który ciągle zamiast się zmniejszać to się powiękasza. Mogłabym wziąć Czarta do siebie, ale on pewnie nie jest gotowy na takie zmiany :(
-
MA DOM! 5 letnia dożyca Diana z kurnika ZAMIESZKAŁA w PAŁACU
szuwar replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
Ja to wszystko niestety doskonale rozumiem. Sama moją dożycę adoptowałam z mieszkania na poddaszu o powierzchni 22m, w którym mieszkała rodzina z 3 dzieci i babcią. Suka długo chodziła jeszcze przygarbiona, a do facetów do końca zachowała dystans. To naprawdę było żałosne, kiedy wielki pies sikał pod siebie z powodu wyciągniętej ręki. Ale ona była młoda, miała jakieś półtora roku. Większość rzeczy udało się jakoś z czasem wypracować... -
MA DOM! 5 letnia dożyca Diana z kurnika ZAMIESZKAŁA w PAŁACU
szuwar replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
[quote name='tu_ania_tu']ona na pewno nie moze zamieszkac w centrum miasta, koniecznie domek z ogródkiem na wsi albo peryferiach, tak by nie dostarczać jej zbyt wielu bodźców i nie stresować jej. [/QUOTE] Tak jakoś zrozumiałam, że miasto to dla neij zdecydowanie za dużo... A myślisz, że dała by radę? -
MA DOM! 5 letnia dożyca Diana z kurnika ZAMIESZKAŁA w PAŁACU
szuwar replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
Suka jest piękna. Po prostu cudo. Szkoda, że nie nadaje się do miasta... -
To musiały być duchy. Kurcze, ależ Saga "pobielała"...
-
No widzisz Brązowa, myślałam, że jak dzieciak ma 10 lat to można liczyć na jakieś szczątki inteligencji... Znów się przeliczyłam. Na następną próbę wystawię córkę za jakieś kolejne 10 lat. A tak naprawdę to w zasadzie nie wypuszczam dzieciaków na spacery z psami, bo owczarzyca jest na to za duża, a bardzo rzadko się zdarza, żeby Muszti musiałą iść sama. A wątroby to w sumie chyba nigdy nie badałam. Myślisz, że powinnam? Ona teraz w zasadzie na nic nie narzeka i na nic jej nie leczę...
-
Wiecie, ona się chyba postanowiła wyprowadzić... może to z głodu? Może przesadziłam z odchudzaniem? (tak przy okazji - Muszti waży tylko 3,2 kg, zrzuciła u mnie 2 kg!) Dziś jechałam na rowerze z owczarzycą po dzieciaka do szkoły, a z Musztardą na spacer poszło moje drugie dziecię. Na smyczy dla odmiany. Wróciłam do domu po jakiejś pół h i się okazało, że bachor zgubił pieska "bo ona tak bardzo chciała pobiec za rowerem". Co gorsza, puścił Musztardę bez obroży (i bez adresatki). Godzinę jeździłam więc po dzielnicy i szukałam zguby. I nic. Zero śladu. Po kolejnej godzinie przyprowadziła mi ją sąsiadka - Muszti się u niej najadła, wyspała i grzecznie czekała, aż wrócę do domu...