-
Posts
1577 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by szuwar
-
Nie mogłabym wziąć kota od tej baby. Z resztą ona chciała mi od razu oddać kilka. Wszystkich ich nie uratuję. I raczej tej babie nie pomogę w rozwiązywaniu jej problemu. Brutalne, ale jakoś wolałabym jednak wziąć kolejnego burego kota od Brązowej zamiast zaspakajać swój snobizm robiąc dobrze akurat jej. Myśle, że tak ładny kot i tak znajdzie w końcu opiekuna. Choć pewnie wcześniej narodzi jeszcze kilka miotów chorowitych kociaków... Bez sensu sytuacja...
-
Załamałam się dziś. Znalazłam dziś ogłoszenie, że babka chce oddać rasową orientkę (a ja od lat o takiej marzę), więc pełna stresu zadzwoniłam. Jestem przecież idealnym kandydatem - popieram sterylkę, stać mnie na weta, dom zabezpieczony, kotek niewychodzący, dzieci starsze... Baba się mnie pyta, czy zmierzam koty rozmnażać, więc dzielnie się zaparłam. A tu niespodzianka! Pani w sumie chciałaby mieć kociaki od tej kotki. Więc spytałam, czy kocica ma zrobioną hodowlankę, no bo ostatecznie mogę jej kotki odchować. No i usłyszałam "hodowlanka? a co to?". No i wyszło, że to jakieś pseudo. Baba ma kilkanaście kotów. Do oddania ma kilka dorosłych "takich dzikawych, ale ładnych, bo mieszanych też z długowłosymi" i że mogę sobie przyjechać i wbrać co chcę. Tą "orientalną" z ogłoszenia też, bo "ona ma trochę za dużą szczękę i jest chorowita, ale ma dobre geny" i baba chce mieć od niej kociaka do dalszego rozpłodu.
-
Ikarek za TM....odchodził kochany....potrzebny....
szuwar replied to danavas's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Postaram się coś przelać na psiaka, ale nie obiecuję ;( Patrzę na te zdjęcia i czytam ten opis jak się psiak przewraca i zatacza... sprawdziłyście może czy on nie miał jakiegoś małego wylewu? Ten przekrzywiony łeb na zdjęciach wygląda dziwnie. Ale może jestem na tym punkcie przewrażliwiona. -
Ehhh, nad Delmą już od dawna myślę i nic wymyślić nie potrafię... No i poza tym mam kilka innych faworytów, którym bardzo bym chciała pomóc. Ale dla mojej mamy mimo wszystko jest trszkę za szybko - wiem, że psiaki czekają i że im zimno, ale w tej chwili każdy jest przyrównywany do Zuzi, a żaden przy tym porównaniu nie ma póki co szans. Chwilę zajmie zanim dojrzejemy do myśli o kolejnym czworonogu...
-
Normalnie aż się boję odezwać w tym temacie, bo zaraz będę miała stadko "bezogonków" pod opieką ;) Oczywiście, że musi mieć choć szczątki ogona. I musi być suczą. I musi być kudłata. I musi być w miarę duża. I... kurcze, Zuza była idealna... A tak naprawdę to w ogóle myśląc o psie dla mojej mamy trzeba pamiętać, że to kobieta skrajnie niekonsekwentna, nieodpowiedzialna i na pewno będzie zwierzątko tuczyła, nie zapewnia wystarczającej ilości spacerów, nie prowadza psa na smyczy (Zuza sama się prowadziła na "niewidzialnym" sznurku), daje się gryźć i terroryzować mojej suce... jakikolwiek pies musiałby być po prostu aniołem, żeby dał sobie w tych waunkach radę...
-
No jasne, sama nie dzwigała. Za to ja niestety tak. Na kondycję nie narzekam, ale dało mi w kość znoszenie 40 kilo bezwładnego psa po zaledwie 10 schodkach. Przy czym całe szczęście w nieszczęściu, że akurat były święta i w zasadze mieszkałam u mamy. Normalnie musiałabym dojeżdzać 20 km w jedną stronę. I to niestety wpływa mocno na mój zdrowy rozsądek... Choć oczywiście mama już narzeka, że brak jej w domu ogona ;)
-
Gameta, ty to potrafisz człowieka dosadnie na ziemię sprowadzić :razz: Tylko widzisz, w mojej rodzinie za "psa" uważa się raczej takie konkretne zwierzątka, powyżej 30 kilo. Musztarda jest wyjątkiem, ale w sumie nikt z nas jej nie uważa za psa. No i ciężko mi teraz odpowedzialnie wziąć zwierzę dla kobiety, która za kilka lat nie będzie go w stanie dzwignąć. A tak po prostu zejść z poziomu Zuzy do poziomu jamnika?!? Jakoś sobie póki co nie potrafię tego wyobrazić...
-
Dzięki bardzo za wsparcie... Gameta, co do nowego psa to nie jest to takie proste niestety. Moja mama ma już 60 lat i tak naprawdę nie ma już sił na posiadanie psa.Zdrowy, młody pies odpada, bo nie miałby kto z nim chodzić na długie spacery, a z kolei starszy pies raczej na pewno będzie wymagał z czasem opieki, której moja mama nie jest w stanie zapewnić. Ehhh, jak ja nie lubię podejmować tak bardzo racjonalnych decyzji...
-
W święta Musztarda straciła swoją ukochaną przyjaciółkę Zuzię. Zuza była owczarką mojej mamy. 14 lat temu sama osobiście wyciągnęłam ją z budy - była wtedy śmierdzącą, zapchloną kulką nieszczęścia. Nikt wtedy nie wiedział, ze wyrośnie na wspaniałego, wielkiego psa w type DONa. Zuza była psem-człowiekiem. Mało znam takich psów - jej się nie wydawało poleceń, z nią się ROZMAWIAŁO. Musztarda ją uwielbiała, a właścwie jej grube futro. Wtulała się w Zuzę i godzinami spały razem, a Zuzia w swej wielkiej wspaniałomyślności dzieliła się z małą swym ciepłem. Drugiego dnia świąt Zuzka dostała wylewu i po kilku dniach podawania sterydów podjęliśmy decyzję, że pozwolimy jej odejść. Już wcześniej ledwo chodziła z powodu chorych stawów - to w połączeniu z zaburzeniami równowagi nie dawało jej szans na samodzielne chodzenie. Bardzo jej nam brak :-( Pusto się nam robi w domu...
-
Wtrącę się do dyskusji, bo temat super. Zauważyłam, że zupełnie inaczej reagują dzieciaki w wieku przedszkolnym - tak bardziej "pierwotnie" i może w ich przypadku kolor rzeczywiście odgrywa rolę. U starszych dzieci czynników jest znacznie więcej - moda, wielkość, doświadczenia z psami... Ja z moją ONką najeździłam się na masę pokazów w różne przedziwne miejsca i tak mi się wydaje, że mit "czarny pies to zły pies" mocno zakorzeniony jest jeszcze na wsiach i wśród starszego pokolenia. U dzieciaków w zasadzie się jeszcze nie spotkałam z negatywną reakcją na czarnego psa. Moja sucz przegrywa z reguły w konkursie na najbardziej wygłaskanego psa właśnie z czarnym labem.
-
Fidel,pies-człowiek.Kiedys opiekun bezdomnego,teraz schron.3mias
szuwar replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Ależ radość! Gratulacje dla Fidela! -
A w kociarni goście z Rosji,z Norwegii i z księżyca.W DOMACH.
szuwar replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Heh, po tylu latach Brązowa się dorobiła koteczka :evil_lol: Nie napiszę, że ładny... Brązowa, jakbyś potrzebowała jakiejś pomocy (karmy, kasy na leczenie) to dawaj znać. -
Lucjan - dog niemiecki podróżujący koleją ma swój Wspaniały Dom !
szuwar replied to joanka40's topic in Już w nowym domu
Trafiłam przypadkiem na wątek. Dawno nie widziałam tak ślicznego psa. Po prostu marzenie... Jestem pod wrażeniem tego co dla niego zrobiłyście. -
A w kociarni goście z Rosji,z Norwegii i z księżyca.W DOMACH.
szuwar replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
[quote name='martasekret']Boże, nie strasz mnie...... Czyli jak zakończyła się Wasza historia.......?[/QUOTE] Z założenia Kajtek miał zamieszkać u mojej mamy. Ja po prostu straciłam dla mojego kota miejscówkę na wszystkie moje wyjazdy i urlopy. [QUOTE] Noooo,nie wiem szuwar...nie wiem,jakiego Ty masz kota,bo Kajtus to na pewno nie zaczynał.[/QUOTE] Niestety masz rację. Kajtek nie zaczynał, to mój okazał sie bestią. Za to Kajtuś rozsiewał mocz po sufitach. -
A w kociarni goście z Rosji,z Norwegii i z księżyca.W DOMACH.
szuwar replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Ładne to niebieskie, chociaż w nowym ujęciu coraz mniej rosyjskie. Martasekret, Ty lepiej uważaj na te sopockie koty ;). Brązowa poleciła mi takiego jednego - super chłopak, naprawdę. Tylko, ze z moim ruskiem zdecydowana wojna. Mój teoretycznie lubił inne koty, a tego znienawidził od początku. I nie było szansy na oswojenie, bo "nowy" latał w powietrzu i ze strachu w locie sikał. Szybko zrezygnowaliśmy z zaprzyjaźniania zwierzaków ;) -
Owczarek wielkości osła.MA DOM!!!!!!!!!!!!!!!!!
szuwar replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Mam nadzieję, że chłopak da radę. Ale jakoś tak nadmiar istot żywych w tym domu. -
[quote name='brazowa1']piekne zdjęcie,wręcz wzruszające. A teraz krótki film ,jak jest w rzeczywistości. Film o tym,jak nijaka forumowa Gameta przykuła swoje dziecko łańcuchem do budy. [URL]http://www.tvp.pl/gdansk/aktualnosci/spoleczne/niehumanitarne-traktowanie-zwierzat-wciaz-problemem/5274983[/URL][/QUOTE] No i teraz wszystko jasne... Dobrze, że Koksa nie przywiązała.
-
Owczarek wielkości osła.MA DOM!!!!!!!!!!!!!!!!!
szuwar replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
[quote name='brazowa1']dzis kolejny telfon,bardzo rokujący,warunki w sumie idealne,ale sa dzieci-10 lat i 5. I co zrobić?[/QUOTE] Ale Misiek do dzieci się nie nadaje? Czy tylko się obawiasz, że dzieciaki go zamęczą? Bo wiesz, duże psy to generalnie raczej nieźle sobie radzą z dziećmi. Może warto zaryzykować... -
No w końcu kryzys jest i się nie przelewa. Kubeczka po jogurcie nie dostaje, bo wszystko dzieci wylizują ;) Ona juz nawet w domu nie prosi o jedzenie, bo wie, że nie ma na co liczyć. Za to jako pojedzie do babci... :p Ja tam generalnie uważam, że jej się ciężkie życie na starość trafiło - każą biednej starej suni na spacery chodzić, nie dają jeść, za dnia zrzucają z kanapy do klatki... Czasem się zastanawiam, czy jednak nie wcisnąć jej jakiejś emerytce - miałaby tam swój zasłużony raj. No ale wtedy na bank zmarnowało by się moje odchudzanie