-
Posts
6623 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by basia0607
-
Sunia z ulicy czeka na dom!!! Potrzebne ogłoszenia !!!!
basia0607 replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
pomocy !!!!!!!! -
Ale jaja, rurek ma dom!!!!!! I to świetny!
basia0607 replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
W zeszłym roku dokarmialismy 3 szczeniaki w takiej rurze z tym, że przy lesie. Dzikusy totalne. Na nic zdało się dymienie, klatka pułapka itd. Zrobilyśmy na długim kiju (cienkiej belce) jej jednym końcu, poprzeczkę z deski owinietej szmatą i tak tłokiem wypchałysmy szczeniaki do worka przystawionego do wlotu rury. Wam radzę, przygotować sobie taki kij, podać psu sedalin i uśpionego delikatnie wypchać z rury. Zaznaczam,ze nie każdy pies uśnie po sedalinie a wystraszony zerwie się i popędzi pod auto. -
Ale jaja, rurek ma dom!!!!!! I to świetny!
basia0607 replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Szarotka , pięknie napisane, cała prawda o Norku. -
Mikrosuczka Łatka, już nie wyciąga łapek przez kraty - już w domku!
basia0607 replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Hop. hop................................ -
Przecież to wykapany jamnik, przednie łapki jak u przedwojennej wanny, pierś dumnie wypięta jak u indora ! No i szelmowski błysk w oku !
-
Mikrosuczka Łatka, już nie wyciąga łapek przez kraty - już w domku!
basia0607 replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Wchodzą ale mają swoich bied pod dostatkiem, np. jak ja -60 szt. -
[Gdynia] TONIK starszy jamnik długowłosy czeka na cud!
basia0607 replied to natalia_aa's topic in Już w nowym domu
Podnoszę.... -
Zachary widzę,że masz orientację jak sie pracuje w schronisku. Przy ponad 300 zwierzakach nie wszystko uda się zrobić idealnie. Do tego jeszcze interwencje, które robimy przeważnie we dwie z Agą ( jesteśmy inspektorami d/s ochrony zwierząt OTOZ Animals) , jedynymi na naszym terenie . Znajdujemy zwierzaki zmaltretowane, na skraju śmierci i walczymy do końca, , tak jak w przypadku Pachcia lub Duszki. Nie raz przegrywamy i zwyczajnie po babsku płaczemy po kątach. Aga zawalona jest papierami a ja ją wyciągam na interwencje., Terminy, sprawozdania, płatności, jest tego dużo, zawsze mi krzyczy,że ma mnie dosyć ,że nigdzie nie jedzie ale w końcu ubieramy mundury i jedziemy modląc się po drodze abyśmy nie przyjechały za póżno.
-
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
basia0607 replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Jak cudownie ogląda się uradowaną Duszkę. Popłakałam się ze szczęścia jak zawsze. -
Klaudio. Potrzebujemy kilku informacji o piesku Twojej koleżanki ? Czy Ona mieszka w Elblągu, najlepiej gdybyś tam poszła i sama zobaczyła w jakich warunkach mieszka pies i jaki wygląda. Gdyby pies był w tak złej sytuacji jak mówi Twoja kolezanka, postaramy się mu pomoc. Schronisko nie bierze psów od włascicieli ale są wyjatki dlatego musimy wiedzieć jaka jest sytuacja psa o którym piszesz. KLaudio, ile masz lat ?
-
Mnie już nie chce sie pisac i każdemu z osobna tlumaczyć, że badanie badaniu nierówne. Pachcia trzeba pokochac takim jakim jest, tak jak my go kochamy. Jednego jestem pewna mianowicie, że żadne schronisko nie trzymało by u siebie tak chorego psa. Ja juz straciłam nadzieje jakiś czas temu Aga jeszcze walczy.
-
Z obrzucanie m nas błotem proponuje sie wstrzymać ponieważ mamy nadzieję, że tym razem Laboklin zrobi te badanie. Poza tym Aga beęzie wyjaśniac sprawe w laboklinie. My pytając o wyniki musimy podać odpowiedni nr. i tak jest zawsze a tu ktoś z zewnatrz dzwoni i dostaje informacje i to całkiem inną niż my. Poza tym co nie jest jedyne badanie , na które musielismy drugi raz wysyłać surowice ! ( nie myśle tylko o pachciu ) Powtarzałam już nie raz. Zapraszamy do naszego schroniska aby zapoznać sie dotychczasowymi badaniami i leczeniem tego psa. Jest tego sporo, może ktoś mądrzejszy od nas wyczyta z nich co dolega naszemu osiołkowi ! Ja już stracilam nadzieję , jemu pomoze tylko cud. Powiem jeszcze jedno, smarowałysmy go masciami, skóre i prącie, które mu teraz wisi do kolan. Idąc z nim na spacer zwijam je w rulon i chowam pod sweterkiem aby nie odmarzło.
-
Znowu szambo na wątku Pachcia. krew do labolklinu została wysłana , było dzwonione do nich w tej sprawie. Na pewno Agnieszka to opisze bo ona wysylała krew. Ja sie do tego nie mieszam bo moje zdanie jest jasne.Dosyć już eksperymentowania na tym psie. Jemu nikt i nic nie pomoże, dajmy mu dożyć spokojnie swoich dni . Jak zauważę , że cierpi sama poprosze o eutanazję. Mówiłam Adze , daj mu spokój , nie słuchaj żadnych dobrych rad, nie męczmy tego psa !