Jump to content
Dogomania

basia0607

Members
  • Posts

    6623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by basia0607

  1. Myślę,że Aga nie pourywa nam głów za kocię !
  2. Dziewczyny, czy możecie odwieść sukę na kika dni w miejsce gdzie bytowała? cholera szkoda szczeniaków.
  3. [quote name='malkawil']No jasne, że nie musi. Tylko o zwrocie kołnierza prosimy pamiętać, jeśli go dostała. Załamujące jest, że Meksyk znowu w schronisku :( :( Olu, Ty nie masz przypadkiem numeru do jego pierwszego właściciela?? Może Meksyk go ciągle szuka..?[/QUOTE] Pan stracił cierpliwośc do Meksyka i chyba odbierze go po raz ostatni.
  4. Moge podac fajny kontakt do telewizji. Redaktorka jest z tych co nie da sie wygonić ? Robilyśmy razem ostatnio interwencje.
  5. [quote name='Charly']Dorota, a może jutro pani weterynarz i Ania będą w schronisku (czasem w niedzielę są)- może możesz go wziaść:) Zadzwoń najlepiej i się zapytaj jutro. Albo do Agnieszki.[/QUOTE] Obie panie były dzisiaj w pracy, więc pewnie jutro ich nie będzie.
  6. Rupaczku, jeżeli się decydujesz to weż go jutro a ja wszystko obgadam z kim trzeba. Dla takiego malucha każdy kolejny dzień w schronisku to niebezpieczeństwo. Przed chwilą dzwoniłam do Ani i pytałam o kociaka. Jeżeli to ten najmniejszy z biegających luzem to go dziewczyny muszą dokarmiać, więc domek jest dla niego najlepszym wyjściem. Moje maluchy uczę jeść samodzielnie aby nie wozić ich do schroniska i nie narażać na wirusy , Na razie z nauki nic nie wychodzi. Wchodzą do miseczki z łapkami, prychają , nie widzą jedzenia. Serce się kraje gdy szukają cycka u moich jamniczek. Zabrałam z pokoju dywanik bo obydwa wyssały sobie sutek i leżały tak ssąc go. Trafiły do schroniska przeziębione, z zaropiałymi oczkami, dostały leki i już jest dobrze.
  7. Rupaczku, myślę, że ten kociak ma u Ciebie wieksze szanse na przeżycie niż w schronisku, wśród wielu chorych w izolatce. Mamy ogromne przepełnienie i takie maluchy szybko łapią wirusy. Ja wziełam 3 dni temu 2 kociaki, które same nie potrafią jeść. Prawdopodobnie ratuję im życie.
  8. Kurcze, niedobrze, oby maluchy nie zostały same bo po nich. U nas ostanio było podobnie. W opuszczonej szopie na pustkowiu namierzyłysmy suke i 12 szczeniaków. Na drugi dzień było ich tylko 5, które zabralismy. Za kilka dni dostałam telefon, że na terenie jednostki woj, chodzi suka i 3 szczeniaki. To była ta suka i jej dzieci. Wyprowadziła je w inne oddalone miejsce, ale 5 szczeniat i tak nie znalezlismy.
  9. A ja mam w domu 2 smoczkowe kociaczki. Jeden w typie persika. TZ zorintował sie, ze są u nas po 2 dniach. Po śmierci szczeniat obiecałam mu i sobie, że juz nigdy , żadnego zwierzaka do domu . Do śmierci maluchów nie da sie przyzwyczaić. Teraz dumam jak by tu jednego kociaczka sobie zostawić na stałe.
  10. Dzwoniłam dzisiaj do p. Marioli podaje co usłyszałam. Duszka miała 2 ataki, jeden lekki, drugi mocny z utratą świadomości. Miała go w nocy znienacka. Jest na 100 luminalu. Poza tym jest wesoła, podskakuje, szczeka, nosi patyki. p. Mariola powiedziała, że Dusza to pies, który potrafi się zająć sobą. Dusza kocha powietrze, taras tam ma swoja szafkę, która służy jej za budę, gdy chce wejść do domu drapie w drzwi . Acha p. Mariola zauważyła,że w czasie biegu sunia potrafi się przewrócić jak niezdarny szczeniak. Uważam, że to jest uraz po potłuczeniu głowy.
  11. Macie wgląd do dokumentacji. Interesuje mnie ilość kg. oddana do spalarni ( w roku ) ? W takich przypadkach dobrze jest dotrzeć do pracownika, który wyleciał z pracy, pewnie chętnie opowie jak to wszystko wyglądało.
  12. Moje pw. nie działa ! pisz tu [email]basia0607@interia.pl[/email]
  13. Biedaczysko, starośc w schronisku JEST OKROPNA !!!
  14. Jakie do jest województwo, może jakieś namiary ? W projekcie nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt jest zapis o powołaniu wyłapywaczy bezdomnych psów, przetrzymywaniu ich u siebie przez jakis okres i szukaniu im miejsca w schroniskach. Wiedząc , że w schroniskach wolnych miejsc nie ma , boje sie pomysleć jak taki hycel bedzie sobie radzil !
  15. Trzeba dotrzeć do pani, której proponowano jamniczka. Niech powie co wie w tej sprawie. Facet jest podmiotem, gospodarczym i jego działalnośc jest do ustalenia.
  16. Dzisiaj byłam z Pachciem w lesie mimo zimna. Ubrałam mu podkoszulkę z długim rękawem na to kubraczek i chyba nie zmarzł. Biegał z Apollem i Zuzią po szleszczących liściach. Zauważyłam, że staje sie apatyczny , pewnie teskni za słońcem i leżeniem na trawce. Znowu spedzi prawie pól roku w celi. Bardzo mi go żal.
  17. Jamniczka ma czipa ale nikt nie odbiera telefonu. Trzebaby tam pojechać bo dom w Elblagu.. Jest cudna, gruba, rozdaje całusy, wchodzi na biurko bo wtedy może wleżć Ani na kolana. Mruczy, stęka, warczy na inne biurowce, w schronisku czuje się świetnie. Pan, który ją przywiozl do schroniaska interesuje sie jej losem i chętnie by ją zaadoptował. Jamnisia ponoć czekała cały dzień przed sklepem w pobliżu stacji BP na ul. Płk. Dąbka.
  18. Ja tez nie mam kłopotu z e zwrotem pieniędzy za leczonego przez nas psa. Co do identyfikacji, uważam, że tylko czipowanie długofalowe, gdzie objetych akcją będzie wieksszość psów da oczekiwany wymiar. Mówię tak ponieważ w trakcie moich rozmow z gminami o zasadności czipowania padają deklaracje przekazywania na ten cel rocznie małych kwot, na druigi rok większych itd. Według mnie to sie mija a celem.. Tylko akcja ogolnokrajowa z naciskiem na obowiązek czipowania przez wlaścicieli doporowadzi do "uporządkowania" problemu bezdomności wsród zwierząt.
  19. Emciu i co ? Zmieniłaś nr. telefonu ?
  20. Pomocy zanim będzie za póżno !!!
  21. Emdziolku , kogo można poprosic o pomoc ? Gdzieś miałam zapisany tel. Marta -Suwalki. Czy ona może coś pomóc ?
×
×
  • Create New...