-
Posts
1524 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Evas
-
Zwróciłam uwagę na miny piesków na zdjęciach..one nie są zrozpaczone.
-
:) Tak to jest niestety z lekarzami..mam zwierzęta od lat i wyrobione mniej więcej zdanie o wielu lekarzach w moim mieście. Trzymam się jednej lecznicy, która niestety jest na drugim koncu miasta i ze złym dojazdem..jak trzeba było w nagłym wypadku, brałam taksówkę. Właśnie w ten sposób, który togaa opisałas, pani dr stwierdziła, że to jest kaszel kenelowy a po dokładnym osłuchaniu Figi powiedziala, że serce jest w porządku i wg niej nie trzeba wiecej badań - ta pani dr jest kardiologiem. Uspokoiła mnie diagnoza. W tej chwili Figa zdecydowanie mniej kaszle. Dziękujemy za życzenia zdrowia.
-
Świetnie..jutro napiszę na jakich jeszcze jest stronach..oprócz Allegro, które ciągle wznawiam. [URL="http://www.allegro.pl/item180191583_saba_jej_aniol_placze.html"]http://www.allegro.pl/item180191583_saba_jej_aniol_placze.html [/URL] i na forum miau [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=56711&postdays=0&postorder=asc&start=0[/URL]
-
Pisałam w ogłoszeniach mniej więcej tak: SABA - nieduża, delikatna sunia (do ok. pół łydki) czarna z białym krawacikiem - prosi o dobry dom. Jest bardzo grzeczna, spokojna, ma małe wymagania. Osierocona przez zmarłą Panią w wieku 10 lat straciła dom. Saba tęsknie patrzy przez siatkę ogrodzenia w kierunku bramy schroniska. Jej Pani nie wróci, ale może znajdzie się ktoś, kto odmieni jej smutny los. Odwdzięczy się swoim małym serduszkiem. Pomóż. Ale można coś jeszcze dorzucić od siebie.
-
Mam na imię Saba. To imię dostałam w moim domku. Mam też trochę wspomnień o własnym ciepłym legowisku, dłoni, która mnie głaskała. Moja Pani odeszła, tam, skąd się nie wraca. Teraz często mi zimno w schronisku, moje życie to boks. Zaszyję się w kąciku obok budy i popatrzę na bramę, stamtąd przychodzą ludzie, którzy czasami wychodzą z psem. Nie będę się pchała, po co i tak mnie nie zauważą. Jestem tylko małym kundelkiem i mam 10 lat..wszyscy mówią, że to dużo, a ja nie wiem.
-
Mała dostala Betamox i Dexofort, a od poniedziałku ma dostawać Synulox. Przeczytałam na stronach Weterynarii o tym kaszlu, wygląda na to, że Figa nie ma na szczęście tak bardzo dramatycznie i mam nadzieję, że szybko się to opanuje. Po leczeniu pomyślimy o uodparnianiu. Pierwszy raz jechała tramwajem, oczywiście nie chciała wsiąść, bała się, w drodze siedziała na kolanach..była z moją córką. A jak wróciła do domu od razu zaczęla zawodzić..jakby opowiadala, jaka krzywda się stała...dokądś ją zawieźli, daleko, zastrzyk dali :) Córka wykorzystała okazję wizyty u lekarza i podała siebie jako właściciela pieska..a ja jestem podwłaściciel. ;)
-
Figa pojechała dzisiaj do lekarza...do tej pory badała ją pani doktor w domu, ale niepokoiły mnie nawracające ataki jakby duszności czy kaszlu i chciałam dokładnie zdiagnozować. Podejrzewałam, że może być problem z serduszkiem. Płuca i serce na szczęście w porządku..diagnoza - kaszel kenelowy. Nie bardzo sie jeszcze orientuję w tym temacie..wiem że to wirusówka, częsta u psów ze schroniska..że długo się leczy - muszę wiecej poczytać na ten temat. Dobrze, że nie serce..