Jump to content
Dogomania

noemik

Members
  • Posts

    1350
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by noemik

  1. qrwa, wykrakałam. 23.50 23.58 (wlewka)
  2. do chwili obecnej spokój. tfu tfu. dobranoc.:)
  3. czekamy na gości. słuchajcie, od rana nie było ataku. to ja sobie tak nieśmiało zrobię: :bigcool: w dalszym ciągu prosimy o :kciuki:.
  4. koło 11tej byliśmy na pierwszym spacerku (od wizyty u weta), hmm, nie wyglądało to cudnie, Elik ma mocno zaburzoną koordynację ruchową...:shake: nie załatwił się, po schodach, to mu kuper znosiłam i wnosiłam, bo go bujało, tylko wąchał trawę takim wolnym wystudiowanym ruchem... a ja umierałam ze strachu, że zacznie się atak... ech. wcześniej po pierwsze Elik nie był w stanie, po drugie załatwiał się pod siebie w trakcie ataku, po trzecie tak dla samej przyjemności to nie chciałam wychodzić ze strachu, że tam też atak mógłby go dorwać. nie dałabym rady donieść go do domu, znaczy do bloku, ,wsadzić do windy, i potem na 6 piętrze donieść do mieszkania. Moja współlokatorka od tygodnia pilnuje kotów w mieszkaniu swojej koleżanki, myślę, że do świąt jej nie będzie. mój brat jest pomocą dochodzącą (mieszkamy osobno), zrobi zakupy, przyniesie receptę od wetki, posiedzi z Elikiem jak ja pójdę ją wykupić, itp. mój tz (który na (nie)szczęście na dogo nie wchodzi), jest też pomocą dochodzącą, musi zajmować się też sprawami w swoim domu rodzinnym. tak więc 24h na dobę Elik jest tylko ze mną. A dziś mozę Perfi z Czarnym wpadną w odwiedziny. :) jak tak siedzę z Elikiem non stop, to czasem mi się tęskni za ludźmi. tak po cichutku, zeby nie zapeszyć, wiecie, że minęło już 7 h 23 minuty od ostatniego ataku? cicho sza...:multi:
  5. noemik

    padaczka

    ja tez poprosze o namiary na te ziola. Moj pies dostal pierwszego ataku w srode w nocy. od tamtej pory bylo ich w sumie 17. od czwartku wieczorem dostaje 2x o,5 tabletki luminalu no dobe. i wlewki w razie silnego ataku. :-(
  6. jak obiecałam, tak się melduję. noc była, powiedziałabym z ostrożnym optymizmem, żeby nie zapeszyć, w miarę spokojna. były tylko/aż (hmmm, jak to się zmienia człowiekowi punkt widzenia...) dwa ataki: 01.27 - taki 8 minutowy ; oraz niedawno 7.14. ten ostatni był dużo gorszy, bo: a/Elik był wtedy w przedpokoju, a tam nie ma za dużo miejsca, b/ miał pięć nawrotów drgawek z kilkusekndowymi przerwami, c/ w czasie tych przerw Elik zrywał się na równe nogi, raz nie zdążył się położyć, i zaczęło go trzepać wielowymiarowo. :-( Ale jego Pańcia, Kaśka, co skubana jest (z piór) i krzepę ma po swoim Tacie, ściągnęła naszego bohatera do parteru (nawet cholera nie zauważyła oczywiście), a później przeciągnęła go na dywanik,a z dywanikiem do dużego pokoju. w przedpokoju dostał jeszcze wlewkę, przy tym piątym nawrocie drgawek. teraz, tradycyjnie już, leży spokojnie... ale może ja bym się na jakieś zawody w zapasach wybrała, co? Jak mnie tak Elik podszkoli, too każdemu dam radę, prawda? :roll: buziaki dla wszystkich.
  7. dobranoc kochani, Elikowi udało się zasnąć, ja też spróbuję. zamelduję się na dogo rano. oby to była spokojna noc. ściskam wszystkich.
  8. Kasiu, walczymy z tym cholerstwem i nie damy się tak łatwo! O nie!
  9. 19.47 - kolejny, tym razem cholernie silny, :angryy: , ledwo go utrzymałam. trwało to jakieś 8-9 minut, dałam mu wlewkę. teraza leży cichutko, dochodzi do siebie powolutku... dobra wieść jest taka, że minęło już 5 godzin od ostatniego ataku, więc może luminal pomalutku zaczyna na niego działać... oby... jestem potwornie zmęczona :mdleje:, ale to nic w porównaniu z tym, jak musi czuć się Elik...
  10. jutro się spodziewamy Perfi i Czarnego. a z tym działaniem, to może nawet do 2 tygodni trwać. Mam nadzieję, że stopniowo zmniejszy się częstotliwość tych ataków...
  11. on zadziała, jak się odpowiednie stęzenie jego w krwi (w surowicy) zrobi. trzeba czekać. na szczęście 4 godziny przerwy mieliśmy.
  12. zdrzemnęliśmy się oboje. kolejny: 14.43 (długi cholera był, musiałam Elika przytrzymać, bo rzucało nim jak diabli...)
  13. [quote name='Perfi']ja Ci pomoge :) Ty tez u mnie kupki sprzatalas :loveu:[/quote] kochana, kupki już uprzątnięte.;)
  14. Elik drzemie. Cioteczki, offy jak najbardziej mile widziane.;) Patia, ładny masz zwierzyniec, no, no... Perfi, zapraszam na jutro na kawkę, będzie mi miło jak sobie z nami posiedzicie, zawsze to raźniej. tylko nie przestraszcie się, trochę mamy brudno, nie miałam czasu sprzątać. Ale jak Elik będzie drzemał spokojnie, to trochę ogarnę chałupę. :p
  15. [quote name='Patia']Chyba nie , u mnie też często psy biegają we snie , drżą im łapki ,piszczą , Fafik nawet szczeka.[/quote] to dobrze, bo zaczęłam analizować te nasze wspólne pięć tygodni i już się wystraszyłam, że nie zauważyłam pierwszych objawów.:roll: a tak,to ten straszny atak przedwczoraj w nocy był wg mnie pierwszy.
  16. przeszedł mu szczękościsk. leży spokojnie, mam nadzieję, że zaraz uśnie. czy możliwe by te małe ataki wyglądały jak mimowolne skurcze mięśni w trakcie snu? bo on tak często miał. mi się wydawało, że jemu się śni, a moze to były te małe ataki?
  17. jestem cierpliwa i spokojna, niepodobne to do mnie,ale dla Elika wszystko zrobię. na chwilę sobe przysnął. teraz leży, szybko oddycha i pewnie zastanawia się, czemu nie moze otworzyć paszczy... mój dzielny pies.
  18. przestał dyszeć. reszta bez zmian.
  19. leży, bardzo ciężko dyszy. ma szczękościsk, język wywalony na wierzch. przejdzie mu sam? próbowałam dać mu trochę wody, ale nie bardzo się udało.
  20. dodzwoniłam się. jak będzie bardzo źle, to jeszcze jedną mogę podać. ale mam czekać.
  21. :-(:-( 10.20 ; 10.30 do weta nie mogę się dodzwonić. ile tych wlewek mogę mu podać na dobę, żeby nie przedawkować?
  22. zastrzyki? hmm, nie wiem, czy bym umiała. Elik wstał, i człapie, chwiejnym krokiem, ale zawsze, po domku. ;)
  23. [quote name='Patia']Dzwoniłam do Agnieszki (wetka) . Powiedziała mi tak : jeśli będą częste ataki w dzień , spokojnie mozesz mu podać jeszcze dodatkowe pól tabletki po południu , to mu nie zaszkodzi . Jesli ataki do jutra nie ustąpią , mozesz rozważyć podanie Cyklonazepamu , Agnieszka mówiła mi , ze u Bąbla własnie tym preparatem wyhamowalismy ataki , mówiła , ze sam Luminal mu nie pomagał.[/quote] Cyklonazepam - czy to na receptę jest? Zaraz zadzwonię do tej mojej wetki, popytam jej też. Patia, jesteś nieoceniona, wiesz?
  24. kiwi, kochana z Ciebie dziołszka.
  25. Patia, zjadł śniadanie, które mu mocno nawodniłam (żeby trochę chociaż się napił). czy mam mu jakoś na siłę podać wodę? nie mam strzykawki ani nic. sikać sikał o 7mej na poszewkę. koopa też była, też podczas ataku w nocy. nie ma wymiotów. kochana, pilnuj obiadu.:)
×
×
  • Create New...