Jump to content
Dogomania

noemik

Members
  • Posts

    1350
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by noemik

  1. dzięki Perfi kochanej i Czarnemu mamy transport do wetki na dziś wieczór. :multi: :Rose: dziękuję cioci Oli.:) Eliczek też podziękuje, jak już wróci.:Dog_run:
  2. dzięki AgaZ. wierzę, że się uda, a jednocześnie zżera mnie stres. trzymajcie kcuki, cioteczki wszystkie. :thumbs: :thumbs: :thumbs: bo bez tego ani rusz.
  3. nie dopuszczam do siebie innej możliwości, musi być dobrze. Elik musi do mnie wrócić. trzymajcie kciuki cioteczki, ja chcę z powrotem mojego spokojnego, przytulaśnego Eliczka, który nie odstępował mnie na krok. on nie zrobił nic złego, żeby teraz tak się męczyć...:(
  4. AgaZ, czytałam Wasz wątek już wcześniej, w rozpaczy szukając na dogomanii wszystkiego o padaczce, okruchów nadziei, ze to nie wyrok, ze z tym da się żyć. Popłakałam się wtedy nad Waszym nieszczęściem, teraz czytając wszystko od nowa, znowu się porzyczałam, biedna Wega... Trzymaj się dzielnie, kochana...:-( za TM jej już nic nie boli. nienawidzę padaczki... serducho mi się ze strachu ścisnęło. bo ja cały czas mam nadzieję, ze to Luminal tak Elika ogłupia... a jak to nie to..., to... nie wiem. nie wytrzymam do jutra, wezmę go dziś do weta... rany...:-(
  5. AgaZ, czytałam WAsz wątek już wczesniej, w rozpaczy szukając na dogomanii wszystkiego o padaczce, okruchów nadziei, ze to nie wyrok, ze z tym da się żyć. Popłakałam się wtedy nad Waszym nieszczęściem, teraz czytając wszystko od nowa, znowu się porzyczałam, biedna Wega... Trzymaj się dzielnie, kochana...:-( i serducho mi się ze strachu ścisnęło. bo ja cały czas mam nadzieję, ze to Luminal tak Elika ogłupia... a jak to nie to..., to... nie wiem. nie wytrzymam do jutra, wezmę go dziś do weta... rany...:-( edit: napisałam to samo na naszym wątku, na wszelki wypadek...
  6. te pampersy mają być takie dla dzieci czy są specjalne dla psów? właśnie dzwoniłam do domu. Elik zaczął szukać miejsca na sik, to Leszek (mój brat) szybko wziął go na pole. Łazili pół godziny po polu i nic. Wrócili do domu, po pięciu minutach zesikał się w dużym pokoju. :shake: To nie jest normalne. Czy to może być efekt uboczny Luminalu? Że mu się w łepetynce popieprzyło? Będę uważać z Luminalem, zobaczę co wetka powie, według mnie on dostaje za dużo, może uda się zejść do 1/4 tabletki 2 x dziennie? Patia, czy Twoja wetka mówiła coś o wynikach badania krwi?
  7. dzięki, dziewczyny. miałam spadek formy, już mi lepiej. :) wszystko się ułoży. w nocy załatwił się w domu (sik i koopa), gdzieś koło 2giej. (bo wieczorem na polu nie.) Jutro idziemy do wetki, poproszę, żeby zmniejszyła mu dawkę (może do 1/4 x 2), żeby przeszło mu to otępienie. Może ma to stąd, że dawka jest za duza? Dziś pozwolę mu spać u mnie, ale wczoraj to on prawie wcale nie spał, tylko chodził w kółko korytarz-kuchnia-duzy pokój. Ale może dziś będzie lepiej. Czy mam mu dawać dużo więcej jeść? Straszny głodomór się z niego zrobił po tych prochach. może kupię dziś pampersy, tak na wszelki wypadek... To nie jest tak, że jesteśmy krótko na spacerze, zwłaszcza po nocy. Wychodzę z nim o 7mej, o 7.30 spotykamy się z moim bratem, i oni spacerują dalej (przez 30-45 minut), a ja lecę do pracy.
  8. i zaczął szczekać w nocy. do okna. co robić? nie może tak być. :shake:
  9. ja nie myślę o uśpieniu Elika! ja się martwię po prostu. mam taki smutny dzień. a na to najlepszy jest sen. dobranoc cioteczki. jutro będzie nowy dzień.
  10. a tak w ogóle, humor mam trochę kiepski. adrelina opadła, przyszło zmęczenie. :mdleje: i martwię się, co z nami będzie. dziś moja dentystka opowiedziała mi o psie kuzyna, którego musieli uśpić z powodu padaczki (psa, nie kuzyna). i tak mi łezki mi kapią, jak patrzę na mojego Eliczka. Taki biedny...:-( i tak bez powodu też mi teraz kapią. :-( nie lubię poniedziałków.:shake:
  11. już jestem. więc tak, z tym sikaniem to nie jest tak zabawnie. Elik w ogóle nie sika na zewnątrz. Za to jak tylko się wróci z nim do domu, to on szuka miejsca i sik. jakby zapomniał do czego służy spacer.:shake: tak nie może być, w domu śmierdzi potwornie. nie pomoga mycie podłogi. mam nadzieję, że to efekt uboczny psychotropów. i że to minie. bo inaczej sąsiedzi wykonają na mnie samosąd. a mieszkam w bloku, to już czuć na klatce. jak go tego oduczyć? czy jest sens robić to teraz jak on jest na prochach? :-(
  12. uwaga, uwaga. dzwoniłam do domu. mój brat z taką lekką furią :angryy: w głosie poinformował mnie, że Elik o 9tej zrobił siku i koopę. Jak zapytałam czemu jest taki radosny, to powiedział, że Elik wybrał kuchnię na swoje WC, zrobił koopę, zasikał pół kuchni, po czym poślizgnął się, bo trochę ślisko było. słuchajcie, myślałam, że się posikam ja, ze śmiechu.:roflt: :roflt: :roflt: a jak na koniec dodał, ze Elik obsikał mu też skarpetki, to zaczęłam głośno rżeć ze śmiechu.:megagrin: :megagrin: :megagrin: jaka to miła odmiana po wyciu z bezsilności w zeszłym tygodniu... nawiasem mówiąc, chyba wiszę bratu duuże piwko za posprzątanie kuchni.:beerchug: żeby mnie nie :boom: , jak wrócę dzis do domu... podsumowując, Elik się załatwił, ufff, jak mi ulżyło.:bigcool: :bigcool: :bigcool: acha, no i wieczorem chyba kąpanko, bo ELik już 'pachniał' jak wychodziłam, a teraz to już na pewno jedzie...
  13. ostatni sik (i kupa też) były w nocy z sobotę na niedzielę (na spacerze nie chciał). nie wiem dokładnie o której, jak wstałam o 5tej rano w niedzielę, to sprzątałam. ja już namawiam go cały czas,żeby korzystał i sikał w domu, póki mu wolno. ;) a ten nic.
  14. już jestem w pracy, noc minęła spokojnie. :multi: 33 godziny bez ataku -:bigcool: tylko mam mały problem, mały chyba. Elik nie załatwia się na spacerze, dziś rano też byliśmy i nic. już nawet masowałam mu podbrzusze na trawniku, narażając się na zarzuty o molestowanie... i nic. co mam zrobić, jak się okaże po pracy, że się nie wysikał? Jechać do wetki na cewnikowanie? hmm.:roll:
  15. słodkich snów wszystkim życzę. a sobie dodatkowo nocy bez Elikowych wrażeń.
  16. wiecie co, właśnie dzwonił mój brat, powiedział, ze popilnuje jutro Elika, jak będę w pracy.:multi: :multi: :multi: nie ma to jak mieć brata bliźniaka. :p dzięki temu będę troszkę spokojniejsza, i zadzwonić będę mogła do domu, dowiedzieć się jak leci. (Elik w swojej mądrości psiej wzgardził odbieraniem moich telefonów. :evil_lol: bestyjka...) i moze nawet nie wyleją mnie z pracy, bo jutro się zamelduję przy własnym biureczku.:D
  17. [quote name='kiwi']noemik, troche informacji jest tutaj [URL]http://www.vetserwis.pl/padaczka.html[/URL] ale to juz pewnie wszystko wiesz[/quote] cześć kiwi, dziękuję, już czytałam. rzuciłam się jak sęp na wszelakie padaczkowe informacje. :)
  18. tak mi się marzy po cichutko, żeby już więcej nic się nie działo niedobrego. tak cichutko...
  19. Patia, a możesz mi podać link do wątku Bąbelka, to sobie poczytam.:)
  20. Elik teraz, a Elik przed chorobą, to :roll: . ale i tak jest mój. choć dziś ewidentnie ma mnie w poważaniu.:evil_lol: teraz czas na kolację, bo zaczyna mu się wydawać, ze moje smukłe i zgrabne palce na klawiaturzxe, to parówki. heh. a wiecie, że od północy nie było nic... aż się boj napisać, przesądna się zrobiłam czy ki :diabloti: .
  21. Duży pokój opróżniłam już w czwartek z wszystkiego, co się dało. na podłodze leżą wymiennie oczywiście poszewki na kołdry i prześcieradła (stare bądź i tak nie byłyby używane przeze mnie). wczoraj byliśmy na polku trzy azy ale nie sikał. więc nastawim się na załatwianie jednak w domu. a czy Bąbel wrócił do formy? jest jeszcze przytłumiony?
  22. noemik

    padaczka

    dostaje luminal 100 mg. więcej informacji o nas, i o tym co się dzieje, na naszym wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2614867#post2614867[/URL] pozdrawiamy serdecznie.
  23. Patia, ile trwało zanim zahamowaliście ataki u Bąbla? i czy on też łaził taki naćpany? Czy jest szansa, ze to otępienie niedługo mu przejdzie? Elik dziś ma dzień pt. "boję się wszystkiego": kroków na klatce, pukania za ścianą, ręki mojej Panci, jazdy windą, schodów wprost panicznie, itp. jutro muszę iść do pracy. w ogóle do pracy będę musiała chodzić, to była sytuacja awaryjna, dlatgo dostałam 2 dni urlopu. Ale tyle mojego. Ktoś musi zarabiać pieniądze i na samym początku ustaliliśmy z Elikiem, że to jestem ja. martwi mnie to jutro, oj martwi... jak my sobie poradzimy? ech.
  24. jest dobrze. tylko Elik naćpany, nie bardzo kuma co jest grane... ale on tak od przedwczoraj na haju...
  25. no. ale juz jest po.
×
×
  • Create New...