Jump to content
Dogomania

noemik

Members
  • Posts

    1350
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by noemik

  1. [quote name='Perfi']no co nie chcesz? :evil_lol: trzeba sie troche posmiac bo inaczej zwariujemy ;)[/quote] :Rose: :sweetCyb: :ylsuper: :bigcool: śmiech jak najbardziej. gwiazda - czyli czterołapowy rozjazd ELika na panelach - rozklada mnie na łopatki. :lol: musze go nagrać.:D
  2. [quote name='Patia']Noemik , powoli organizm przyzwyczja się do leku , Bąbel zazywa teraz 1 tabletkę na dobę i jest "normalny". Twój Elik wróci , nie martw się , ja pamietam jak płakałam Kiwi do słuchawki , ze mnie Bąbel nie poznaje. Trzymaj się! A propos domku tymczasowego dla Was , ja mam dozywotnio zarezerwowane dla siebie miejsce w hoteliku Psia Kość w boksie zewnętrznym :diabloti: :evil_lol:[/quote] Psia Kość? Czemu nie? Jakby coś, to będziemy prosić o odstąpienie nam boksu na czas nieokreślony...:D Czekam na Wigilię, i spytam Elika, co mam rozumieć przez koncert pisków i szczeków o 4 tej nad ranem... :evil_lol:
  3. [quote name='Patia']Noemik , musisz wierzyć , że małymi kroczkami zbliża się poprawa , już spał trochę , może wraca do normalności. A jak on zachowuje się na dworze? Może czuje się niepewnie , pies musi czuć się bezpiecznie , żeby na prawdę korzystać ze spaceru , przestraszony może się nie wypróżniać , może on dopiero w domu czuje sie na tyle bezpiecznie , żeby się wysikać?[/quote] Patia, to zależy. Dziś na spacerze o 4tej rano było naprawdę fajnie, zachowywał się 'prawie' jak mój Eliczek. Wcześniej to chodził, ale skupiał swoją uwagę na każdym pojedynczym listku, całkiem odjechany. Teraz już jest lepiej, ja to widzę. Czekam na niego, staram się być cierpliwa. Dziś mi to lepiej idzie, sen pomaga...:)
  4. [quote name='Perfi']zwolni sie po mnie pokoj od lutego ;)[/quote] :shocked!: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :scared: Ola, Ty :evil_lol:.
  5. :evil_lol: jak tak dalej pójdzie, to niedługo będziemy szukać DT dla Kasia i ELika.
  6. teraz ma tak , że w domu tysz niet.:cool3:
  7. skubany ten mój pies, cholera. akcja - spacer po siku - nie działa. co prawda nie załatwił się w nocy w domu (:p - mniej sprzątania), ale na spacerze też nie. Wyszłam z nim znowu o 7mej, Leszek przejął go o 7.30 i łazili godzinę i NIC. drań nie pies. Ale przynajmniej wymyśliłam sposób na chwilowe chociaż zajęcie czymś Elika - on ma taką kość z wędzonej skóry...:evil_lol:
  8. dobra, pięć godzin snu, chyba się cieszę. ale o 4tej pobudka, to ja drania na godzinę na pole, a on mi takiego wała, załatwiać się nie będę, o 5tej do domu, i dawaj piski, wrzaski i szczekanie. on też troszkę spał. ale dla nas obojga to za mało. nie pamiętam kiedy ostatnio normalnie spał. w niedzielę w dzień trochę odsypiał, to pamiętam. od tamtej pory normalnego snu nie było.
  9. napiję się gorącej herbaty, i spróbuję się położyć. może Elik pozwoli mi dziś spać? ja normalnie nie jestem mazgajem, psychiczną konstrukcję też mam mocną, ale ten tydzień mnie wykończył. lulu mi potrzeba.:mdleje: kino - bardzo chętnie, ale dopiero jak się coś odeśpię...
  10. właśnie wróciliśmy z 1,5 h spaceru. ja padam z nóg, a on się nawet nie załatwił. rany... i piszczy... nie dając się dotknąć, nie mówię pogłaskać, czy przytulić... i łazi zataczając te cholerne kółka...pokój-korytarz-kuchnia... ja już nie mogę. mam dosyć. opieprzcie mnie, ale w tej chwili nawet Elika, a moze zwłaszcza Elika ma serdecznie dosyć. oczywiście ryczę jak bóbr... do wetki się nie dodzwoniłam, bo to jej nie było, to miała operację. Więc guzik z pętelką załatwiłam.
  11. Dorotko, Filip jest śliczny!:loveu:
  12. DOrota, ja nie pisałam nic do tej pory,ale śledzę wątki Hosski i Filipka, i jestem naprawdę pod wrażeniem tego, co robisz. Jesteś wspaniała! A CI co Cię opieprzają, to niech się schowają, bo g...o wiedzą! Ściskam, trzymajcie się dzielnie, kochani. Kasia i Elik
  13. Aga, jeszcze nie doszło, onecik trochę muli. Wetki jeszcze nie ma, mam dzwonić po 16tej. W domu bez zmian, teraz Leszek wziął Elika na spacer w nadziei , że tym razem sik będzie na trawkę. obaczym, bedę dzwonić później, to się dowiem.
  14. Aga, przyślij mi na maila, dobrze? [email]ktumm@poczta.onet.pl[/email]
  15. Aga, przyślij zdjęcie maluszka.:) na poprawienie humoru.
  16. to sie nam szykuje ekipa. dream team, ale chyba piłki noznej. wiszę na telefonie do wetki. Ania, ja chcę dać mu tyle czasu, ile on potrzebuje, ale dobrze by było, żebym ja dożyła tej chwili.:cool3: U wetki zajęte. Będę próbować dalej.
  17. zapraszamy na spacerek.:) mam rodzinę w Białymstoku.:) Dziękuję za trzymanie kciuków.I proszę o jeszcze.:)
  18. Patia, czy Bąbel spał po tym leku - Clonazepam?
  19. i ja wiem, że to nie jest jego wina, ze się tak zachowuje, tylko, że ja już padam na pysk. więc nie bierzcie całkiem poważnie tego, co piszę. tak trochę poważnie, to tak. i radźcie, ja uważam, ze Luminal dobrze na niego działa, ataków nie ma od soboty przecież. tylko Elik jest w tej małej grupie, u której powoduje on również nadpobudliwość... grrrr
  20. Dziękuję, że piszecie, podnosicie mnie na duchu. Leszek dzisiaj też pilnuje Elika. Dzwoniłam właśnie i Elik dalej piszczy. Qrwa...:-( To, ze ja jestem wykończona, to jeszcze moze jakoś przeboleje. Chociaż wylewam do Was wszystkie moje żale. Ja, w ostateczności, pojadę do mojego TZ, i utnę sobie drzemkę w czasie, kiedy Leszek będzie jeszcze z ELikiem. A on? Elik MUSI spać, żeby mu się zregenerowały szare komórki, żeby skończyła się ta faza, to on musi nabrać sił. Ale przede wszystkim musi spać. :shake: no i jest jescze kwestia zostawiania go samego w domu, niedługo będę musiała. a jak on piszczy i załatwia się w domu, to nie będzie to mozliwe. żeby już było dobrze...
  21. ja jestem za spacerem.:) tak z mniej fajnych spraw, to Elik od 23ciej do teraz nie położył się nawet na 10 minut. U mnie w pokoju też nie chciał. Tylko łaził tam i z powrotem, tam i z powrotem. W związku z tym u mnie też nici ze spania. O 3ciej postanowił sobie siknąć na przedpokoju. Od 4tej do teraz znowu piski i szczekanie do okna. I w ogóle nie dał się uspokoić. Czy psu można dać melisę w jakiejś postaci? Lub coś innego? Jak on nie odpocznie w nocy, a tym samym nie da mi odpocząć, to ja długo tak nie pociągnę!!!! I znowu łezka mi się kręci, tym razem chyba ze zmęczenia. zadzwonię do wetki, co mu mogę dać. inaczej ja zwariuję, jak jeszcze jedną noc zarwę, a rano do pracy. wzbiera we mnie rozżalona nieukierunkowana agresja... :-(
  22. jak dobrze, Elik wreszcie zasnął. Mało dziś odpoczywał. Niedługo pójdziemy lulu. Mam nadzieję, że bedzie spał koło mojego łóżka. Albo u mnie w nogach, o ile pamięta jak to fajnie było.
  23. już jesteśmy z powrotem. Kochana Ola i Bartek - dziękuję. :loveu: bez Was byłoby mi o niebo trudniej... co do wizyty, to: Elika zachowanie mieści się w normie. wetka uspokoiła mnie, powiedziała, że to normalne. od soboty mam spróbować podawać mu 2 x 1/4 tabletki luminalu plus hepatil jako osłonę wątroby. jeśli, nie daj Boże, ataki się powtórzą, trzeba będzie wrócić do maksymalnej dawki dla jego wagi (28 kg), tj. 2 x 0,5 tabletki. a wtedy cholera wie, czy Elik nie będzie naćpany przez cały czas? :( zobaczymy. kontrola za dwa tygodnie.
  24. kiwi, a nie można było zadzwonić do schronu, poprosić pracownika,żeby się tymi ludźmi zajął? Ja się na tym nie znam, ale Pani Asia (chyba), ona jest całkiem miła. Jak brałam ELika, to zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. bo tak z dnia na dzień, to trudno oczekiwać, że będzie las rąk. większość wolontariuszy jeździ do schronu w weekendy, bo w tygodniu są zajęci. wiem, że jesteś rozżalona, ale może dało się to inaczej zorganizować...
  25. kiwi, to super.:)
×
×
  • Create New...