karjo2
Members-
Posts
4482 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by karjo2
-
[URL="http://www.zabawkikong.pl/"]Strona G��wna - Zabawki KONG - ameryka�skie oryginalne zabawki dla ps�w i kot�w.[/URL] Caly asortyment. PS. Jednak to tylko uzupelnienie do dobrego zmeczenia psa treningiem, szkoleniem, nie tylko puszczeniem go luzem na zasadzie "Niech sie wybiega ( z innymi psami)".
-
...................
-
Jesien, powielasz schemat, w koncu odpowiedzi na Twoje pytania juz padly tu: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f346/pierwsza-ciezka-ciaza-130278/[/URL]
-
M@d, to zadna "agresja przeniesiona", to po prostu poczucie bezsilnosci wobec niefrasobliwosci kupujacych pseudorasowce... Gdyby nie oni, jakos mam wrazenie, ze handel kundelkami szybko by podupadl, jako niedochodowy. No i ktos, kto nie ma pojecia o prowadzeniu szczeniaka, szczepieniach, oczywistych zabawach w podgryzanie, wspomina, ile to sie naczytal o rasie i opiece nad psem :roll:... Saper, zamiast dorabiac sobie pomysly w udawanie szczeniaka, wreszcie zacznij cos madrego czytac i wyciagac wnioski.
-
Jeszcze raz, z powodztwa cywilnego mozna probowac odzyskac koszty leczenia psa. Zadnych ponad to kosztow nie bedzie, nie ma w prawie polskim czegos, jak straty moralne itp. Psiak, ktory zginal, nie stanowil wymiernej duzej wartosci finansowej, nie byl np. interchampionem hodowlanym, a kwestie niematerialne nie sa brane pod uwage. Dalej, nie tedy droga, by ludzie stali sie odpowiedzialni za pupili. W tej gestii powinno byc zmienione prawo, z obowiazkiem rejestracji kazdego psa, przypisaniem go do konkretnej osoby, opodatkowaniem rozmnazania wszystkich psow. Jak jestem za odszkodowaniem za szkody wyrzadzone, tak dziwnie wyglada, to co probujesz zrobic... Bo jedynym efektem bedzie nabicie kabzy prawnikom. Szczegolnie, gdy oba psy byly na smyczach, pod opieka osob doroslych (przynajmniej posrednio), a reakcja wlascicieli agresora - wlasciwa, skoro natychmiast zaopatrzono psa w kaganiec. A ze zwierzetami czasem trudno wszystko przewidziec, jak piszesz, to bylo jedno ugryzienie. Watpie tez, by dzieciak z haskaczem lecial do Was specjalnie, by stalo sie to co sie stalo... Troche moze innego spojrzenia, chociaz pewnie trudno o to...
-
Bo sie z Ela nie mozecie dogadac, problem z osikiwaniem drzewek jest, gdy sa to swieze, mlodziutkie sadzonki, potrzebujace troche czasu na okrzepniecie. Potem bardziej im szkodzi splesnialy chleb, lezacy tygodniami, "dla biednych ptaszkow" w srodku lata....
-
Przede wszystkim napisz wiecej o wychowywaniu psa, podejsciu do niej domownikow, bo raczej w tym tkwi tajemnica problemow.
-
[quote name='Saper1516']Oczywiście ze nie są kompletne, aczkolwiek po 6 tygodniach zycia piesek musi odbyć podstawowe tj szczepienie przeciw wściekliźnie oraz odrobaczenie, a po 2 miesiącach życia odbywa się reszta szczepień :) I dzieki za strone :D[/quote] I to Ci powiedzial handlarz, od ktorego masz psa? Komplet szczepien jest ok. 10-12 tygodnia szczeniora, po 2-3 dawkach (zalezy od preparatow), dopiero po skonczonym 3 m-cu szczepi sie na wscieklizne. Ale oczywiscie jestes pewien/a, ze sa wpisy do kasiazeczki i sa one prawdziwe, w ogole ksiazeczka jest oryginalna i od tego szczeniora :evil_lol:. Proponuje usiasc i czytac podeslane linki.
-
Saper, prosze napisz, ze to tylko prowokacja...:crazyeye: Ponoc wiele sie naczytales o typie i wymogach rasy i takie pytania, to nie moze byc... A jesli jednak, to psa nie karci sie, szczegolnie szczeniaka, kiedy wdrukowujesz nagradzaniem zachowania pozadane, no chyba ze chcesz spalic jego zaufanie i kontakt z nim. Dalej, dlaczego tak wczesnie wziety pseudo haskacz, bo z normalnej hodowli nikt by nie wydal? Czy myslisz, ze maratonczyk majac kilka miesiecy juz biegal takie dystanse :shake:? Szczyl powinien przede wszystkim miec szczepienia i do tego czasu krotkie wyjscia na teren bez kontaktu z innymi psami i ich odchodami. Dalej juz w linkach, bo nie chce mi sie powtarzac: [URL="http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp"]Owczarek.pl - Szczeniak w domu - Blog Zofii[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f724/szczeniak-husky-wychowanie-31214/[/URL] [URL="http://www.kynologia.psy24.pl/art.php?art=1462"]SIBERIAN HUSKY - Wychowanie Husky - hodowla ps�w, hodowca, wystawy ps�w, rasy ps�w, pies my�liwski - KYNOLOGIA.PSY24.PL[/URL] [URL="http://www.klubmalamuta.org/husky.htm"]Klub Rasy Alaskan Malamute - Malamut a Husky[/URL]
-
Znow Dogo wywala linki
-
Znow, czy to byl ktos, z kim miales juz zadraznienia, pies byl agresywny, niedopilnowany. Czy na zasadzie 'Oko za oko'? Bo taka zajadlosc prowadzi donikad, predzej Ciebie zagryzie.. A wlasciciele haskacza juz maja swiadomosc zagrozenia i zabitego psa, samo to jest koszmarne... Oby pamiec o przyjacielu nie zmienila sie w pieniactwo i mataczenie, bo wieksze konsekwencje sam poniesiesz. Zreszta, przy sprawie o zwierze, trudno mi wyobrazic sobie az tak skomplikowany proces, moze warto w imie pamieci raczej zaangazowac sie w pomoc futrom?
-
Rozumiem caly zal i zlosc za wydarzenie, ktore nie powinno miec miejsca. Jednak pewnie niewiele sie uda zdzialac. Jesli faktycznie nie bylo wczesniejszych skarg na psa, jesli to bylo jednostkowe wydarzenie, to bedzie postrzegane za nieszczesliwy zbieg okolicznosci. Jedyne, co mozna uzyskac, to zwrot kosztow od wlascicieli haskacza, a jesli faktycznie nie przewidzieli takiej reakcji i dla nich tez byla szokiem, to moze warto przedyskutowac z nimi szkolenie i zabezpieczenie psa, by sytuacja sie nie powtorzyla - jak wspominasz, wlascicielka natychmiast kupila kaganiec. Wyzywanie i wyzycie sie na tych ludziach i ich psie nie da ulgi, nie wroci przyjaciela...
-
I dorzuce link, gdzie chyba wszytko na ten temat: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1073/obszczekiwanie-jakie-sa-konsekwencje-44156/[/URL]
-
Przy calym szacunku dla psiaka za TM, zapytam, jak to sie stalo, obydwa psy byly na smyczy? Dziecko z haszczakiem bylo z kims doroslym? Za malo informacji, by cokolwiek podpowiedziec.
-
Zajrzyj na Pdroze, watek Anglia, albo na Wystawy zagraniczne, Cruft, tez dokladna rozpiska, ze szczegolami i mnostwem informacji ;).
-
xxx, juz ktos wspomnial, zebys nie rzucala "porad" przynajmniej na Wychowaniu, moze raczej zajmij sie tymi stadami psow, ktore wraz z rodzina i znajomymi posiadasz, a wychowane raczej nie sa :eviltong:. Cybulka, kto w koncu jest wlascicielem (prawnie) psa? Pies nie moze biegac luzem niekontrolowany, podbiegac, tym bardziej ujadajac, do ludzi i innych zwierzat. W najlepszym wypadku skonczy sie to ostrym opr.. ze strony oszczekanej osoby, w gorszym - mandatem, sprawa w sadzie, kopniakiem badz pogryzieniem przez innego psa. W tej sytuacji linka, koniec z puszczaniem luzem i praca z psem, a dziadkom uswiadom, ile moze ich kosztowac radosc z "psa obronnego".
-
Tu troche: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f785/hodowla-psa-grenlandzkiego-71882/[/URL] A poza tym , moze by przejrzec informacje o startach w zawodach, wystawach, reszta juz pewnie na miejscu, w rozmowie, obejrzeniu hodowli. Pytanie, tylko, czy hodowca bedzie chcial sprzedac psiaka... :evil_lol:?
-
Tyle, ze szkoda, Mizzi nie zaglada, bo chyba nie takich informacji oczekiwala :roll:. Przykre, ze nastepna nieprzemyslana decyzja.
-
Bez urazy, ale przejrzyj swoje posty i opisy problemow z psem ;). Czlowiek uczy sie do konca zycia i dobrze jest, jesli tylko chce wiedziec wiecej. No i odezwij sie z czasem, jak wspolpraca z psem :cool3:.
-
Pelpla, po miescie chodzi sie przede wszystkim na zwyklej smyczy, tym bardziej z agresywnym psem, zakret tez mozna tak robic, by widac bylo na wystarczajaca odleglosc, co jest z przodu. Poza tym pies chodzi przy nodze, na dluzszej smyczy moze sie spacerowac po parku, gdzie widac, na jaka odleglosc moze odejsc, by nie stanowic zagrozenia i nie nakrecac sie na inne psy. Zostawianie psa przed sklepem, to kuszenie losu, zarowno psu moze sie cos stac, poczytaj pare watkow, co przechodnie/inne psy potrafily zrobic takim uziemionym do latarni czekajacym. I w druga strone, nigdy nie masz pewnosci, czy nagle nie ruszy na kogos, czy na przechodzacego psa, nie zerwie smyczy. Znow klania sie praca z psem, puszczanie na lince, nauka odwolania, odczulanie na widok innych psow, obciecie kontaktow z nimi. Agni, wez tez pod uwage, ze pies moze byc "nawiedzony" na punkcie dziecka i wlacza mu sie wzmozona agresja w stosunku do innych psow, gdy idzie w towarzystwie chlopca. Dorosly pies po przejsciach nie musi bawic sie z innymi psami, natomiast musi tak byc wypracowany kontakt z wlascicielem, ze spacer nie bedzie uciazliwy. Inna sprawa, ze wiekszosc pracy idzie w diably przez upiorne podbiegacze luzem, nawet przyjazne :roll:. Wtedy wytlumacz mezowi, zeby mial pretensje do wlascicieli tych niedopilnowanych psow, a razem pracujcie ze swoim. I warto znalezc cos, co pies wyraznie uwielbia, ze smakow moze jakas aromatyczna wedlina, kabanos, ser, moze zabawka,piszczalka - sami musicie do tego dojsc.
-
Saint, zanim znow wyprostujesz watek na typowo czarno - bialy :eviltong:. Groosiu, cala sprawa z sunia kupy sie nie trzyma. Przede wszystkim ktos z takim, jak Twoje podejscie, powinien byc natychmiastowo odsuniety od zajmowania sie psami schronowymi, wyprowadzania, adopcji, ze wzgledow bezpieczenstwa, dla dobra i potencjalnych adoptujacych i samych zwierzat. Zerowa zdolnosc przewidywania nastepstw, brak umiejetnosci oceny domu zaiteresowanego adopcja i proponowanego mu psa :shake:. Poza tym, jesli suka wrocila z obrazeniami do schronu, moze to byc wynikiem sciec z psami, przy czym ponoc ma juz 2 na koncie - nie ma co przeglosowywac pobicie przez czlowieka. Dalej, adoptujacy nie tyle bedzie mial sprawe o katowanie psa, co najwyzej o niedopilnowanie i pokrycie wyrzadzonych szkod. Za to schronisko moze byc pociagniete do odpowiedzialnosci za wydanie psa stanowiacego zagrozenie dla otoczenia, bez poinformowania adoptujacego. No i co oznacza noszenie w domu kaganca, caly ten opis jest histeryczny i chaotyczny. Tym trudniej w jakikolwiek sposob pomoc, czy cokowliek doradzic. Jesli juz, to decyzje pozostaja w gestii prowadzacych schronisko, a nie niedoroslych emocjonalnie dziewczatek.
-
No, a na codzien nie wolno uzywac kolczatek, szelek, obrozy ( co tam jeszcze bylo?), bo szkodza, bo pieski sobie krzywde robia....:evil_lol:
-
Bonsai88, Ty sie nawet nie chwal tu, zebys jakiekolwiek zwierzatko odstrzelila, bo masz wyrok dozywocia zaocznie :evil_lol:... I to chcialabys zrobic kuku zdrowym, zadbanym pieskom w sile wieku, tylko z drobnymi problemami laryngologicznymi ( przeciez musza to cos z gardal wyrzucic, a niekoniecznie slysza efekty dzwiekowe wlasne ;) ).
-
No i masz iles pomyslow, co robic z psem. Sam lepiej wykorzystasz je, na podstawie obserwacji wlasnego futra. Oczywiste jest, ze modyfikuje sie rozwiazania, stosownie do chwili i okolicznosci :evil_lol:. Wlozenie reki do pyska moze byc skuteczne i niebolesne, kwestia umiejetnego manewru. Zamiast krzyku i wkladania konczyn, mozna przekierowac na zabawke - przyda sie nauka lapania za rzecz, a delikatnosci w stosunku do reki czlowieka, tym bardziej, ze nakrecony pies "zapomina sie". Co do nr 2, dlaczego ma ktos stale biegac za szczeniorem i wciskac mu zabawke? Oczywiste jest, ze pies musi umiec sie zajac sam soba, wyciszyc. W koncu chodzilo o pomysl, jak zmienic podgryzanie wlasciciela przez szczeniora, a nie na odwrot :eviltong: ;).
-
A mozesz przyblizyc te "pokazywane testy na agresje"?