karjo2
Members-
Posts
4482 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by karjo2
-
Blue, napisz, ze to zart... Szczeniak zachowuje sie najnormalniej w swiecie, a rodzina zrzuca na niego wine za swoj brak rozsadku...:shake:. Siadaj i czytaj: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f412/czy-4miesieczna-labradorka-moze-byc-agresywna-130553/[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f412/szczeniak-atakujacy-glowe-twarz-125196/[/URL] I linki w watkach tez do zapoznania sie i do pracy.
-
Jak dla mnie, za malo warzyw/owocow/dodatkow. Powinno sie codziennie cos pojawic poza miesem. Przykladowe jadlospisy masz np.: [URL="http://www.dogs.gd.pl/psiejstwo/barf_jadlospisy.html"]PSIEJSTWO CZARODZIEJSTWO[/URL] Wymien cos na np. serca, zoladki, moze sie pojawic filet z ryby.
-
No to poniewaz watek zrobil sie dosc pocieszny, to odkladajac na polke przezycia zdrowotne, podpowiem, jak sie najesc wstydu za psa. Bydlatko duze, uchachany malamut prosto z wody dosc blotnej, piekna pogoda, pozna wiosna, sloneczko, na lonie natury. No i uroczy piesek leci sobie za krzaki, obejrzec dalsza czesc laki, ja za nim i konsternacja.... Wlasciwie nie wiem, czy zaznaczy, ze od 18 lat :evil_lol:? Bo na kocu, wsrod mrowek i pszczolek (no dobrze, os), para w srednim wieku zatesknila za doznaniami... Pan byl zupelnie lysy, swiecil sie na odleglosc, zreszta oboje, jak natura stworzyla, listkow figowych tez nie mieli. A pieseczek sobie ich obejrzal z bliska, no i sie otrzepal z tej blotno-lodowatej wody.... Hmmm, co ja wtedy uslyszalam, chyba nie nadaje sie do powtorzenia :diabloti::evil_lol:.
-
A czy Ty przypadkiem nie miales do niedawna "malamuta"?
-
Chicken, na spokojnie przeczytaj sobie topik o podobnym pewniaku co do swoich psow: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1060/mysliwy-zabil-mi-psa-103216/[/URL] Wszystko tam juz powiedziano, nie ma co sie powtarzac. I tylko nie wmawiaj, jak to zajmujesz sie psem... Co do wypowiedzi Pawelka, znow ciezko zrozumiec, ze niektorzy moga sie obawiac psow bez opieki, a maja prawo do spokojnego spaceru. Rownie dobrze biegnacy samopas pies bedzie lagodny do doroslego, do dziecka, innego zwierzecia, czy chocby psa idacego na smyczy, juz nie... Miska, Mortikia uznanie za sprecyzowanie mysli. Ps.Az dziwnie sie czyta takie wypowiedzi: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/12250541-post13.html[/URL] Kolejny pies madrzejszy od wlasciciela?
-
[quote name='Agrafka2-']ja barfuje na kurczakach i jest ok.[/quote] To nie jest ok. Agrafka, no prosze, usiadz raz wreszcie i doczytaj troche info... Barf polega na urozmaiconym skladzie, raz kaczka, raz kurczak, kiedy indziej ryba, baranina czy wolowina. Podobnie zmieniaja sie dodatki, dzis mlecz z pokrzywa i swiezo wycisniete pomidory, jutro jajko z jogurtem, czosnkiem i oliwka, za tydzien miod z truskawkami i malinami. Same kurczaki nie dosc, ze srednio zdrowe - nafaszerowane lekami, to jeszcze monotematyczne zywienie, wyjalawiajace organizm.
-
Fidel i Chicken, z uporem godnym lepszej sprawy nie chcecie przyjac do wiadomosci, ze dobro pieska przedkladacie nad dobro innej zywej istoty. Ja z kolei nie moge pojac, jakiz to wydatek na linke i marszobieg, by popracowac z psem. To w polaczeniu z szkoleniem psa, spokojnie mu do szczescia wystarczy, wiec nie ma co szukac wymowki co do ilosci psow, sprzetu itp. Podobnie co do innych ras uzytkowych, po to ma sie zdolnosc myslenia, by znalezc sposob realizowania sie psa, bez szkody dla innych. Fidel, wytlumacz mi,jak 5-letniemu dziecku, jaka roznica dla psa biec z wlascicielem (ciagnac badz nie, w koncu rekreacja tez fajna rzecz), na 10m linki, a biegnac luzem? O ile sie nie myle, wlasnie cala satysfakcja tych psow, to praca z czlowiekiem, zamiast samowolki. A co do "kolezanki chickenowej" (nie jest nia dla mnie, nie ten poziom myslenia abstrakcyjnego), gdybysmy sie spotkali w terenie, wierz mi, byly nie tylko dosadniejsze slowa... I wobec prezentowanej postaci, jakos nie mam zludzen, co do chamskiego zachowania, niekoniecznie swojego.
-
[quote name='darunia96']Ja to tylko wkleilam...:crazyeye:i juz pretensje znalazlam to z hodowli Srebny Wiatr czy coś ...ja się na tym nie znam więc nie wiem ..moj pies nie bedzie rozmnazany bo nie ma rodowodu ![/quote] I pare dni pozniej: [quote name='darunia96'] Mam pytanie...jak to jest u yorka zaraz po zaplodnieniu ? jak się zachowuje ?.[/quote] Hmmm..
-
Fidel, dla scislosci, zaprzegowce maja sie "wybiegac" w pracy z czlowiekiem, ciagnac, biegnac w szelkach/na lince. To nie czasy goraczki zlota na Alasce, nie XVIII/XIX w., kiedy sluzyly do pracy, w czasie "wolnym" mialy zadbac o siebie i upolowac sobie posilek. Nie tyle chodzi o fobie, ile o empatie i szacunek dla innych zwierzat, nie tylko egoistyczne postrzeganie "moj jest ten kawalek podlogi".... Ale skoro wielu psiarzy tego nie rozumie, to dlugo jeszcze bedzie istnial i pecznial watek w stylu: "Jak reagujecie na chamstwo....".
-
No i nadal nie rozumiesz calej niestosownosci zachowania, pies NIE BIEGA Z TOBA. On jest wypuszczany na wybieganie za zwierzyna. Bieganie z wlascicielem wyglada np. tak: [URL]http://www.naszpies.psy24.pl/psi_sport/canicros/cc1b.jpg[/URL]
-
Problemy z podawana karma i suplementacja. Pies probuje sobie uzupelnic braki, jak tylko moze. Czym jest karmiony? Konsultowalas sie z hodowca, co mowil?
- 40 replies
-
- problemy
- problemy york
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Co cenniejsze roslinki zabezpiecz, z reszta nawet jak wykopie, to nie bedzie az tak zal. Co do przebywania na dworzu, zainwestujcie w dobry kojec z urozmaiceniami, wymienianymi co jakis czas (kloda, opona, zabawki, gryzaki itp.), ciepla bude, ogrodzenie na wylewce/podmurowce. Potem bieganie po terenie tylko pod opieka, dla bezpieczenstwa samego psa. No i zachowane codzienne spacery, szkolenie, czas spedzony z czlowiekiem. A moze dokoptowac mu towarzystwo, skoro ma tak sam na dworzu siedziec ;) ?
-
Rozmnazalnia jak kazda inna, pewnie pompeo znow sie reklamuje :angryy:. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f67/york-biewer-la-pom-pon-7877/"][/URL]
-
[quote name='gops']...ze jak nie bedzie nastepnym razem to on specjalnie wejdzie na nasz teren moja sucz go pogryzie a on zadzwoni na policje :mad: i ze jesli niema tabliczki to dostaniemy mandat chociazby nasz pies stal pod brama i sie rzucal :roll: poszlam wczoraj i kupilam ta tabliczke dla swietego spokoju ale niewiem czy on mowil prawde? tzn tabliczka byla juz dawno ale po kilku latach sama odpadla i byla zardzewiala a drugiej nie kupilismy ;)[/quote] Z tabliczka prawda, ale i pan zostanie zatrzymany za wlamanie na cudzy teren, troche wyzej karalne to jest ;). Za to nie do konca Cie rozumiem Gops, przeczysz sama sobie, chocby w zakresie prowadzenia i opieki nad rozwydrzonym boksiem, raz pies jest wybiegany i ma zajecie z wlascicielami, w nastepnym poscie juz jest pozostawiony sam sobie. To ciekawe, jak wlasciwie jest z tym sasiadem i reszta problemow - bo moze to naprawde zupelnie inaczej wygladac w realu ;).
-
[quote name='ania_wawa']Jak zwykle jak ktoś ma problem to znajdzie się też jakaś przemąrdzały krytykant. Masakra!![/quote] Aniu, wybacz, ale skoro odgrzewasz temat po prawie 2 miesiacach, to czy jestes drugim wcieleniem zalozycielki tematu, czy tez cos ciekawego masz na mysli :evil_lol:? Bo ten post raczej niewiele wnosi do dyskusji.
-
Wilczanda, chyba jeszcze duzo musisz sie o specyfice tego typu psow douczyc, nie tylko wlasciwej nazwy :eviltong:. Co podpowiedzial hodowca, bo rozumiem, ze wiele czerpiesz z jego porad i macie niezly kontakt (srodowisko wilczakow niezle sie zna, na razie stosunkowo jest niewielkie ;) ). A oczywistoscia jest unikanie miejsc, gdzie wiadomo, ze leza "psie perfumy", wybieganie psa na lince, a jak juz sie cos zdarzy, to kapiel, bo niezbyt milo chyba z takimi zapachowcem posiedziec sobie w domu ( no chyba, ze on kojcowy, "zewnetrzny" jest, bez wstepu do domu - co i tak nie zmienia koniecznosci mycia). Do tego doczytaj, co robic z psem, jak pracowac, szkolic go, to nie bedzie mial czasu, badz bedzie go mniej, na swoje pomysly na nude. No i moze warto sie zaangazowac w opieke nad psem, zamiast sie ograniczac do spacerkow, chyba az takim malym dzieckiem nie jestes, ze rodzice wyreczaja ;) ?
-
Chicken, wybacz, ale to juz glupota. To, ze sama akceptujesz "instynkty" u swojego psa, to jeszcze nie powod do wymuszania takiej "akceptacji" na innych zwierzetach... Mozesz wyjasnic sformulowanie, ze husky nie "moze" wybiegac sie na smyczy, to moze niech sie do ciezkiej cholery wybiega na dlugiej lince, w zaprzegu, ciagnac rower, opone, biegnac z Toba. Przeciez takie sa zalozenia tego typu psa :angryy:. A jak juz koniecznie nie chce sie Tobie personalnie ruszyc d...., to wydzierzaw i ogrodz kilka ha, coby piesunio mial sie gdzies wybiegac. No normalnie cos sie robi, ze tylko ryzyko odstrzelenia powstrzymuje przed egoistycznym, bezmyslnym zachowaniem, pociesze Cie, ze na nieuzytkach/plach/lakach mysliwi tez sie zdarzaja - to tez obwody lowieckie. Natomiast duzo grozniejszym i realniejszym zagrozeniem dla pupilka sa wnyki i pasci zastawiane w najrozniejszych miejscach, wysypane smieci (czasem toksyczne), dziki, ktore na ogol nie sa az tak bezbronne i milusie, jak kot. I po co taki "milosnik" zwierzatek, tyle, ze wylacznie wlasnych, sobie jakiekolwiek zwierze bral, stwarzac zagrozenie dla innych i miec z tego "satysfakcje" :shake:? No rece opadaja przy takich tekstach... PS. Do zalozycielki tematu, niby szczegolne wymagania rasy, ale "chodoffla" byle jak, byle czego, byle oczki niebiesiutkie mialo, to juz w porzadku ;)?? Az zaskakuje podejscie i poglady.
-
Mamuska, gratulacje za rozsadek, moje pelne uznanie dla Waszej odpowiedzialnosci!! Aska, nie tyle probuje zniechecic, ile wyjasnic realia psa w domu. Tym bardziej, ze jest to najwieksza inwestycja w koszty, czas i zaangazowanie w poczatkowym okresie. I wcale nielatwo przychodzi nagle pogodzic sie z pewnymi ograniczeniami, nieprzewidzianymi wydarzeniami. Warto to wiedziec przed podjeciem decyzji, szczegolnie, ze druga czesc rodziny nie byla przekonana co do pomyslu. I tym bardziej milo sie spotkac z rozsadnym, myslacym wlascicielem psiaka w przyszlosci, dobrze to wrozy takiemu polaczeniu :).
-
A swoja droga zmeczyc troche na wieczornym spacerze. I moze wyjsc tuz przed spaniem, czasami chodzi sie spac po godzinie duchow, to moze??
-
To zaczynasz procedure po jesiennym szczepieniu wscieklizny.
-
Linka i kontrolowane wybieganie. A tarzanie, no coz, skoro nie polubic, to przynajmniej zaakceptowac i zaopatrzyc sie w dobre kosmetyki :evil_lol::eviltong:.
-
No pieknie wygladaja na majowce. Lala jakas taka subtelna i drobniutka przy stalowym :evil_lol:.
-
[quote name='agasc']Ja nie zgodzę się,że normą jest uczęszczanie do psiego przedszkola i zawsze patrzę na to z dozą humoru. Moda jak zwykle rządzi się własnymi prawami ,ale to nie znaczy,że jest ok. Tym bardziej,że w naszym kraju każdy może taką działalność prowadzić bez względu na edukacje i kwalifikacje. [/quote] Aga, nie kwestia mody, raczej problem ze znalezieniem odpowiedzialnych wlascicieli, zeby szczeniora socjalizowac. Szkoda dziczka wychowac, potem moze wyrosnac maly dziamgot ruszajacy na wszystko co zywe, w efekcie moze sie to dla niego kiepsko skonczyc. Poza tym glownie wlascicielom przyda sie troche podpowiedzi na zywo, to nie to co wymiana postow na necie. A znalezc dobre, polecane przez psiarzy szkolenie, to nie tak trudno, chyba (nawet tu, na forum). Do karmy i kosmetykow dochodza zabawki, smycz, szelki, drobiazgow sie troche nazbiera, aaa i oczywiscie smakolyki, wiec nie da sie "ekonomicznie" na zlewkach z obiadu ;). Warto o tym wiedziec przed decyzja o nowym domowniku.
-
I co do relacji dziecko - york, przy czym wiele zalezy od wieku dziecka i podejscia calej rodziny: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f412/mamuteq-male-dziecko-vs-yorkshaire-terrier-wasze-opinie-100517/[/URL]
-
No niestety dopilnowanie wszytkich psow dotyczy obu stron. I popros o wsparcie rodzicow, w koncu niekoniecznie musicie miec ochote na psie zwady na wlasnym terenie, a panowanie nad wlasnym psem nalezy do wlasciciela, nawet jesli dotyczy to kwestii wewnatrzrodzinnych. Bez sensu jest wiazanie wlasnego psa, zeby inny mogl biegac po terenie, jesli nie jest to zamierzone i celowe postepowanie wlasciciela tegoz terenu.