karjo2
Members-
Posts
4482 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by karjo2
-
Karilka, mylisz pojecia pracy ze szczeniakiem, na pozytywnym wzmocnieniu, z praca z niebezpiecznym, agresywnym, doroslym psem o zakodowanych zachowaniach ;).
-
A po co musi wchodzic i plywac? Nie wystarcza do szczescia pies biegajacy po plyciznie ;)? No i wrzucanie kamieni jest kiepskim pomyslem, pies nie widzi przedmiotu do przyniesienia, dodatkowo moze obawiac sie zanurzenia pyska.
-
Dokladny opis nauki: [URL="http://www.lukrowi.pl/porady/?p=10&p2=2"]Psie Porady Lukrowych �wirus�w[/URL]
-
EL, bez urazy, niezaleznie od psa, na jakiego sie decydujecie, poczytaj troche wiecej o wychowywaniu. Nie daj sie wpuscic w teorie o dominacji, karmienie psa po wlasnym posilku itp. bzdury, tym bardziej, ze bedziesz miala doczynienia ze szczeniakiem, nie problemowym doroslym psem ;). M.in. fajnie o szczeniaku w domu od pierwszych dni : [URL="http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp"]Owczarek.pl - Szczeniak w domu - Blog Zofii[/URL]
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Dlaczego kiszonek? Akurat zima sa swietnym zrodlem witamin i na ogol smakuja.
-
Mist, znow sie nudzisz i za duzo czasu masz ;)? Znow piszesz cos bez ladu.. Warczenie tylko w okreslonej sytuacji, np. przy jedzeniu tylko gnata, nie jest rownoznaczne z agresja psa. Podobnie, nie jest to dla mnie problemem, jesli nie taka sytuacja dotyczy mojego psa i innych osob ( z moim wlasnym dzieckiem wlacznie - mloda musiala sie nauczyc, ze psu sie nie przeszkadza czasami - tez pozyteczne). I nie rozumiem, co ma piernik do wiatraka, odpuszczenie i danie psu czasu na gnata z bieganiem luzem, zabawa z innymi psami itp.? Chyba, ze dazysz, ze pies ma oddawac wszystko i wszyskim dookola, z psimi kumplami wlacznie :razz:.
-
To nie pies ma sobie znajdywac zabawy, to wlasciciel jest od dania zajecia i wspolnej pracy. Poczytaj o roznych sportach, zacznij z psem trenowac posluszenstwo, rozladuj co najmniej jednym dlugim spacerem (powyzej godziny) z zajeciami. Zmarnujesz psa i szanse na fajne dogadanie sie z nim, zostawiajac samopas. On po prostu szuka zajecia i towarzystwa tak jak potrafi...
-
Tak z puntu widzenia jazdy po Europie latem, przygotuj sobie trasy na nocki, w dzien odsypiajcie. I bezpieczniej i mniej korkow i upalem sie nie umeczycie. To nie 30 stopni, to ok. 50 w nagrzanym aucie bez klimy, tkwiacym na autostradzie. Same otwarte okna tez nie zalatwia sprawy, mozna latwo przewiac zwierzaka i zamiast wakacji bedzie latanie po wetach. Zreszta samemu mozna sie tez zalatwic, ze szyja nie ruszysz ;). Co do sposobu wozenia psa, jak juz Ci napisali, to nie dla 'wladzy', tylko dla swojego i psiego bezpieczenstwa szelki i pas wpinany w zapiecie od standartowego pasa (bodajze Trixie cos takiego ma w ofercie) albo bagaznik i kratka. Przydaja sie przerwy co 2-3 godzinki na rozprostowanie kosci i napojenie zwierzaka. Aaa, ryzykowne jest zostawianie samego uwiazanego kolo namiotu, takie lapia za oko i kusza, wiec raczej tylko pod Twoja opieka.
-
[quote name='scarlet'] Saba śpi w łazience - na noc jest tam zamykana. [/quote] Na to zwrocilam uwage, ze pies jest zamykany nie tylko, gdy zostaje sam. Wyobraz sobie spedzenie wiekszosci doby w malym pomieszczeniu ( z oknem?), bez kontaktu z czlowiekiem, bo na to wychodzi - kilka godzin pracy i 8-10 godzin snu wlascicieli. Co do zachowan agresywnych, jak dziewczyny podpowiadaja, trzeba byc szybszym i uprzedzac psa, zajmowac czyms (np. wyglupianie sie, smakolyk w zebach, niech sunia ma gdzie sie patrzec ;) ), zreszta pomyslow sporo: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1073/obszczekiwanie-jakie-sa-konsekwencje-44156/[/URL] Co do dziecka, to najpierw moze wypracujcie u suni zaufanie, a wiecej tu: [URL="http://pies.onet.pl/13,2885,42,pies_i_male_dziecko_-_zasady_bezpieczenstwa,ekspert_artykul.html"]Pies i ma�e dziecko - zasady bezpiecze�stwa - Zofia Mrzewi�ska - Onet.pl Pies[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f30/niemowle-adoptowany-pies-prosze-o-rade-38093/[/URL]
-
Poczytaj troche tu: [url=http://pies.onet.pl/1472,20,28,niewdzieczny_pies,artykul.html]Onet.pl Pies[/url] No i troche inaczej to zaczyna wygladac, dlaczego tylko raz smak w nagrode? Psu w koncu nie bedzie sie chcialo wykonac polecenia za sama pochwala - to zalezy od komendy i psa, my za odwolanie od ponad 8 lat musimy miec smaka, inaczej pies tylka nie ruszy (no ruszy, ale w tempie slimaczym) :evil_lol:. Dlaczego zamykacie sunie i zostawiajac ja sama i na noc, czy sie jej nie obawiacie przypadkiem? A skoro tak skutecznie izolowaliscie szczeniora od najmlodszego, to nauczyla sie byc zdana tylko na siebie, bez Waszego wsparcia. Troche wiecej luzu, radosci i dania psu prawa do podejmowania pewnych decyzji, zamiast narzucania ciagle swoich restrykcji, a bedzie i latwiej i milej sie Wam mieszkalo.
-
Tak sobie wrocilam do pierwszych stron watku, Scarlet poczytaj i zobacz, ze juz wtedy bylo cos nie tak. Nie chodzi o demolke, bo taki okres chyba wszyscy psiarze przerabiaja. Raczej o niewykonywanie komend, moze to co uwazasz za szkolenie, przy tej suni sie nie sprawdza, nie te metody, nie docieracie do niej? To jest strzelanie w ciemno, bo wlasciwie sa tylko dosc lakoniczne opisy, wiec i trudno cos radzic.. Co do agresji w stosunku do ludzi, poczytaj po watkach , jest tego duzo, nie chce sie powtarzac. Wprowadzcie wiecej udczulania na ludzi, dograjcie paru znajomych, uprzedzcie, jak maja postepowac i zaaranzujcie spotkania w domu i poza nim. Oczywiscie sunia wtedy w kagancu i na smyczy, by byla pod kontrola, na spokojnie. Zastanawia mnie sformulowanie, ze sunia akceptuje AZ sunie Twojej mamy. Czy az tak reaguje na wszystko, az tak impulsywnie ? Co do zabierania gryzakow, chodzilo o nieprowokowanie sytuacji zapalnych, jesli sunia dostaje na czas Waszego wyjscia, to potem odwroccie jej uwage, by nie zauwazyla ich znikniecia. Niech sobie nie utrwala "dyskusji" z Wami, warczenia i potrzeby "wywalczenia" sobie spokoju. I znow, po co pomysly przeszkadzania psu, kiedy je, dalas kosc, to nie zabieraj, nie glaszcz suni, skoro to jest problematyczne, a sunia czuje sie zagrozona, albo nie dawaj gnata, jedno lub drugie.
-
Koniec z puszczaniem luzem, bez kontroli gdziekolwiek, zabezpieczenie podworka tak, by pies nie mogl sie z niego wydostac, kastracja i praca nad odwolaniem. Do tego sporo ruchu i bedzie dobrze.
-
Szarik, pies wyglada cudnie, nie przesadzajmy z tym pasieniem. Wybiegany, w dobrej kondycji, nie musi miec okraglych bokow. A skoro problemy z jedzeniem, to moze barf?
-
To jednak zastanowilabym sie, dlaczego maly szczenior po pol roku nie czuje sie swobodnie, bezpiecznie na swoim terenie, gdzie szwankuje praca nad zaufaniem. Skoro jest ktos inny w poblizu, to dopoki psiak jest agresywny (nieistotne, czy reakcja lekowa czy inne podloze), to linka i kaganiec, praca nad odwolywaniem.
-
Miska, a ja z drugiej strony :eviltong:. Czy aby za mocno nie przesadzasz z ta pedanteria i posiadaniem psa? To nie pluszak, jesli sie wybrudzi, to albo opluczesz woda i wytrzesz podwozie, albo poczekasz, az sam w domu wyschnie i piach sie wykruszy, zamieciesz / odkurzysz mieszkanie i po klopocie. Z latajacymi klakami, wiekszym balaganem trzeba sie liczyc, jesli jakiekolwiek inne stworzenie sie w domu pojawi, obojetnie, czy to pies, kot, dziecko, facet itp. :evil_lol:
-
Scarlet, za malo napisane, w jakich okolicznosciach, wujek jest domownikiem, co sie zdarzylo wtedy? Bo trudno cos podpowiedziec... Ogolnie z opisu suni wyglada na to, ze nie bardzo bezpiecznie sie czuje u Was, od pazdziernika kupe czasu minelo, wiec albo cos ze zdrowiem albo cos w relacjach nie gra.
-
Iss, a co robisz temu psu, ze taki 'rozszalaly' jest ;)? I po co sie pchac w ruchliwe ulice z takim psem?
-
Znow: dwie rozne rzeczy, czy pies sie stawia i wywija z szelek, czy po prostu zatrzymuje sie, a szelki czesciowo sie przesuwaja. Generalnie na guardach praca zaprzegowa jest do kitu, one sa do luznego biegania psa przy np. rowerze. Sprobuj psa zawsze wyprowadzic na zalatwienie potrzeb, potem szelki i praca, podganianie. Moze ktos z psem (albo i bez) sie podlaczy i pomoze mobilizowac sunie?
-
Zerduszko, sama sobie odpowiadasz, nie mozna okreslic skali schorzen genetycznych u mieszancow z prostego powodu, szly pod lopate/igle, niezaleznie od problemu. Niewazne, z jakiego powodu chore, istotne, ze cos dolegalo. A co wczesniej zdazyly posiac, to ich ;). Dyskusyjne jest, czy aby psow np. duzych, z domieszka niektorych ras, nie dotyczy problem dysplazji. Pokaz mi miejsce, gdzie mieszance sa rejestrowane, z historia choroby, okreslana jest statystyka chorob dziedzicznych, jak to ma miejsce w przypadku hodowli psow rasowych, wtedy wrocimy do tematu przewagi zdrowych kundelkow nad chorowitymi rasowcami.
-
Zdolny pies i z guardow sie wywinie, najwyzej zapiecie pusci :). Z zalozenia szelki sa dla psa, ktory ma ciagnac, a nie sie wywijac z nich :evil_lol:. Suciune, najpierw opanuj psa, potem szelki, ewentualnie dodatkowo obroza i linka (ale kompletnie tego nie widze przy pracy zaprzegowej).
-
Greystery i eurodogi sa takimi selekcjonowanymi pod katem uzytkowosci 'rasami'. [URL="http://en.wikipedia.org/wiki/Eurohound"]Eurohound - Wikipedia, the free encyclopedia[/URL] [URL="http://en.wikipedia.org/wiki/Greyster"]Greyster - Wikipedia, the free encyclopedia[/URL] Stanowia one osobne klasy w zawodach, ze wzgledu na roznice w wytrzymalosci i szybkosci w porownaniu do samojedow, husky czy malamutow. Zreszta i haskacze (mialy ciagnac niezbyt ciezkie ladunki na stosunkowo niewielkie odleglosci, za to szybko) i malamuty (duze obciazenie, trasy dlugodystansowe) mialy odrebne zastosowanie.
-
Od konca. Zerduszko, nie zartuj, ze genetyka kiepskie numery tylko rasowcom wycina. Nawiasem mowiac, jak czesto slysze, ze to kundelek, odporny jest, to sam sie wylize - niezaleznie od istoty choroby. Nastepny mit o zdrowych kundelkach, zwlaszcza tych mnozonych na potege, " w typie"... Logiczny, Malopolaki i araby sa konmi goracokrwistymi. XXOO, to oznaczenie angloaraba, owszem typu konia do pozyskania okreslonych cech. Przy czym takie krzyzowki sa od dawna, konie dobierane osobniczo ( przynajmniej w zalozeniach celowej hodowli). Natomiast nie bardzo wyglada to 'poprawianie' rasy przez dodanie krwi z ryzykiem podobnych schorzen genetycznych. Troche nietrafione porownanie.