karjo2
Members-
Posts
4482 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by karjo2
-
To czas, kiedy najlatwiej i najfajniej socjalizuje sie szczenie, korzystaj z tego. Warto przez ten rok/dwa powstawac godzinke wczesniej i wydluzyc spacery, nauke, bo efekty bedziesz miala przez lata. Do znudzenia polecany, swietnie napisany: [URL="http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp"]Owczarek.pl - Szczeniak w domu - Blog Zofii[/URL] I przed wyjsciem zostawiaj cos smacznego w misce, niech psiak wie, ze ma do czego wracac ;).
-
Dogoterapia-lepszy golden czy inna rasa?kto doradzi???
karjo2 replied to wilczek007's topic in Sport i praca
Aniada, do dogoterapii wybiera sie i szkoli psy dorosle. Wprowadzenie szczeniaka, z potrzeba nauki go wszystkiego od podstaw do domu, gdzie juz jest dziecko wymagajace rehabilitacji i szczegolnej opieki, to wielkie nieporozumienie. Wilczku, chyba wszystko powiedziano w Twoim watku w "Adopcjach" ;). -
Dla wiedzy czyta sie przed wprowadzeniem psa do domu. Potem, jesli ktos szuka pomocy, to raczej powinien podawac stan w miare zgodny z rzeczywistoscia. Przykladowo karmienie 4 tygodniowego szczeniecia odbiega od przypadku 10 -tygodniowego. Nadal nie rozumiesz? Poza tym najlepszym wsparciem i najsensowniej odpowie hodowca szczeniecia, jesli to byl hodowca ( w co mocno watpie) :diabloti:...
-
Od tego powinienes miec kontakt z hodowca (chyba, ze to zwykly handlarz pisz pan jorki) i uzgadniac chocby telefonicznie jakiekolwiek watpliwosci. Royal nie jest zbyt dobra karma, zastanow sie nad Acana, Orijenem, moze domowe gotowane, barf bylyby dla malucha odpowiedniejsze. Zreszta zajrzyj na Zywienie, tam wiecej sie dowiesz. Co do wieku, nadal nie rozumiem: cyt. z 22.01. " Mam 7 tyg suczkę. Jest zimno. Czy mogę z nią wychodzić na dwór ?? Proszę o POMOC....... Nie wiem co robić ...." To w koncu ile ma szczenior i w ogole wiesz o prowadzeniu, wychowywaniu psa :roll:?
-
Kuba, czy to nastepny pies? Bo pisales 3 tygodnie temu o szczeniorze 7 tygodniowym, teraz jest w tym samym wieku ;) ? Dlaczego takich informacji nie zbierasz od hodowcy, skad ten psiak, masz jakiekolwiek wsparcie domu, skad jest maluch?
-
Ryu_o, skoro pies zaczyna szczekac od czasu do czasu, po dluzszym, samotnym pobycie, to raczej niewiele mozna podpowiedziec. Jesli nie jest to strasznie uciazliwe dla sasiadow, pozostaje sie pogodzic z psim wokalem, badz poprosic zaprzyjaznionych sasiadow o zagadanie przez drzwi, czy zajrzenie i zostawienie zabawki ze smakami (wczesniej ja przygotujcie).
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
karjo2 replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
To az tak strasznie malo nie jest, tym bardziej, ze chyba i suche tez doliczasz? A moze by surowizne chetniej jadl, takie wymamlane owoce/warzywa z miesem, podrobami? -
Zacznij uczyc, ze wystarczy Cie "poinformowac" pojedynczym szczeknieciem, Ty jestes od decydowania, co dalej zrobic. Zacznij wyciszac psa, bo w koncu sasiedzi nie wytrzymaja, a bedzie coraz glosniejsza i "jazgotliwsza", skoro na to pozwalasz. Naucz noszenia aportu i niech cos ma w paszczy, ciezko sie wtedy szczeka. Nie ma schodzenia po schodach, jesli szczeka, to poczekaj. Przy obcym w domu, tez po pojedynczym szczeknieciu cos w paszcze, niech trzyma (mozesz uczyc na poczatku, jako reakcje zna dzwonek - latwiej zauczac). U nas zawsze byl tepiony jazgot bez sensu, lubie ciche psy, zreszta inaczej nie szloby wytrzymac w miescie, w kamienicy, z xxx psami na klatce ;).
-
Odwozic do schronisk z podpisana z miastem/gmina umowa, w koncu to obejmuje zakres dzialalnosci schroniska, podobnie jak i mozliwosc dokonania tam eutanzji zwierzecia. Co do mniej drastycznych, zobaczymy ile glosow sie znajdzie, jak to "biedne" staruszki karac za "drepczacego" psa, przy czym na ogol wlasnie ten pies jest niekotrolowalny (wystarczy zobaczyc na zapotrzebowanie na szczeniaki i mlode psy wsrod starszych osob i mozliwosci zapanowania nad pupilami). A skoro psy maja byc pod kontrola, to mandaty za niedopilnowanie niestety tez uderzaja w takie osoby, bez tlumaczenia sie niska emerytura, lekami, zdrowiem itp...
-
Scarlet, moze zle rozumiem, co czytam, ale mam wrazenie, ze spacer na zmeczenie, polaczony ze szkoleniem jest dopiero po poludniu, po powrocie z pracy, a sunia robi demolke rano? Poza tym, czy sunia rozumie komendy, jakie zachowanie sie z nimi wiaze? Bo mowic "siad" mozna dlugo i namietnie, jesli nie bylo xxx razy pokazane i zakotwiczone zachowanie kojarzone ze okresleniem. Dalej, nie rozumiem idei pokazywania i zabierania smaka? Chyba za to swietnie nauczyliscie sunie wyszczekiwac emocje, to tez niezla sztuczka, o taka Wam chodzilo :evil_lol:? Co do zniszczonych rzeczy, to poszly Wam drobiazgi ( na pocieszenie pisze), mlody pies uczy szybko domownikow nie przywiazywac sie do przedmiotow, a naprawde wartosciowe rzeczy chowac. Bez przesady, od zawsze wymieniamy psu legowisko co pare miesiecy, bo jest przezute, papier fajnie sie rozwijal, grzebien byl poreczny, miekki plastik, a bluzka i suszarka - dziewczyna chciala niezle wygladac ;).
-
I co z tego, ze niektorzy i dostep do neta maja, niby sie starannie do decyzji o psie przygotowuja, jak i tak rozsadne argumenty nie docieraja.... A wszelkich informacji o opiece nad szczeniorem szukaja po forach, zamiast u hodowcy.. Bo opcja z dostawa do domu, kokardka/"chip"/"ksiazeczka zdrowia" -to ten niby rodowod, najwazniejsze. I zabawne, na ogol ci sami upieraja sie przy uzyciu nazw ras w okreslaniu swojego nabytku :diabloti:. Ot, chocby: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f73/zamowilismy-szczeniaka-co-dalej-129398/[/URL]
-
A to juz chyba raczej tu zajrzyj :evil_lol:: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f25/jak-reagujecie-na-chamstwo-innych-psiarzy-37343/[/URL]
-
Poczytaj o BARF, psy uwielbiaja, jest chyba jednym z lepszych pomyslow na karmienie. w tym wieku psu sie przydaje 2x dziennie posilek. Skoro pies wymaga dosc duzo pracy, to przemysl najpierw szkolenie i smakolyki jako jeden z posilkow. Pamietaj, ze najchetniej pies bedzie sie uczyl, wspolpracowal przeglodzony troche, wzrosnie mu motywacja ;). [URL="http://www.dogs.gd.pl/psiejstwo/barf_wiadomosci.html"]PSIEJSTWO CZARODZIEJSTWO[/URL]
-
Wprawdzie na przykladzie adopcji ze schroniska, ale zasady sa te same: [URL="http://pies.onet.pl/13,8502,42,jak_zaprzyjaznic_sie_z_psem_ze_schroniska,ekspert_artykul.html"]Jak zaprzyja�ni� si� z psem ze schroniska? - Zofia Mrzewi�ska - Onet.pl Pies[/URL] [URL="http://pies.onet.pl/13,13575,42,wstydze_sie__gdy_moj_pies_ciagnie_na_smyczy,ekspert_artykul.html"]Wstydz� si�, gdy m�j pies ci�gnie na smyczy - Zofia Mrzewi�ska - Onet.pl Pies[/URL] Pies moze byc zupelnie surowy, nie uczony czegokolwiek, wiec zaczynasz jak ze szczeniakiem, wszystko od poczatku: [URL="http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp"]Owczarek.pl - Szczeniak w domu - Blog Zofii[/URL] Powodzenia!
-
Znow problemy z niedopracowanym forum :(.
-
Z prawnego punktu widzenia: [COLOR=#000000]Ustawa z dnia 20 maja 1971r. Kodeks wykroczeń Dz. U. Nr 12 poz.114 z 1971r. (ze zmianami) [/COLOR][CENTER][COLOR=#000000] Art. 165 Kto w lesie, w sposób złośliwy, płoszy albo ściga, chwyta, rani lub zabija dziko żyjące zwierzę, poza czynnościami związanymi z polowaniem lub ochroną lasów, jeżeli czyn z mocy innego przepisu nie jest zagrożony karą surowszą, podlega karze grzywny albo karze nagany. [/COLOR][/CENTER] [CENTER][COLOR=#000000] Art. 166 Kto w lesie puszcza luzem psa, poza czynnościami związanymi z polowaniem, podlega karze grzywny albo karze nagany. [/COLOR][/CENTER] [COLOR=#000000] [/COLOR] [COLOR=#000000]Następnym aktem prawnym zakazującym puszczania luzem psów jest ustawa o lasach.[/COLOR] U[COLOR=#000000]stawa z dnia 28 września 1991r. o lasach Dz. U. Nr 101 poz 444 z 1991r. (ze zmianami) [/COLOR] [CENTER][COLOR=#000000] Art. 30[/COLOR] [COLOR=#000000] 13) puszczania psów luzem,[/COLOR] [/CENTER] Poza tym w koncu ile tych psow zabierasz na wybieganie przy koniu, wszystkie sa niekarne? Skoro jeden z psow ma uraz do smyczy, to podstawa jest praca nad wyciszeniem, nie zaglaskiwanie problemu. W koncu akurat chodzenie na smyczy jest podstawa wychowania psa, po ruchliwych ulicach czy do weta tez pies powedruje luzem? A co, jak rownie grzecznie odwroci sie i ani bedzie myslal zejsc z drogi samochodowi? Dlaczego az tak boisz sie i unikasz rozpoczecia pracy z psem/psami? Zaden szkoleniowiec nie odpeka za Ciebie godzin spedzonych na odkreceniu zlych nawykow, jakie wyrobilas suce i socjalizacji uratowanego psa.
-
Niezupelnie o to chodzilo chyba ;). W niektorych krajach zachodnich na podstawie listy psow "agresywnych"/zakazanych prowadzi sie polityke ograniczenia/eliminacji nielegalnych walk psow. Jednoczesnie na codzien mozna zobaczyc roznorakie psy, nawet bullowate , spokojnie biegajace po parku pelnym dzieci, wiewior, rowerzystow, gesi, innych psow i jest milo i spokojnie, na ogol zaden z psow (niezaleznie od rasy i wielkosci) nie podbiega do innych, wyjatkiem bywaja szczeniory w trakcie nauki ;).
-
[quote name='Marysia1986']A to, czy siedze na koniu czy ide nie ma zadnego znaczenia: jest rownie posluszna z siodla i rownie nieposluszna, gdy zobaczy zajaca. Traktuje mnie dokladnie tak samo.[/quote] Nie bedzie traktowala komend tak samo, gdy bedziesz z nia biegac, czy jezdzic rowerem, przy czym pies bedzie na lince czy na smyczy z amortyzatorem przy pasie (bardzo wygodne rozwiazanie na dlugie wypady). Wierz mi w ten sposob nawet zaprzegowca mozna wymeczyc.
-
Scarlet, kennel jest tylko miejscem, gdzie pies moze sie wyciszyc, odpoczac po intensywnych zajeciach. Nie jest to tez miejsce, gdzie moze siedziec po 9-10 godzin codziennie. Przede wszystkim rano pobudka i co najmniej godzinka na rozladowanie energii (praca z Toba, nie luzne spacerowanie, bieganie z psami ;) ). Potem cos smacznego do jedzenia, pare zabawek, kartony, zwiniete papiery do poszarpania, wlaczone radio i powinno pomoc. Zreszta przyzwyczajanie do kennelu tez troche potrwa, by nie spalic pomyslu i zrazic psa (odkrecic to bedzie znacznie gorzej).
-
Marysiu, znow sie obrazisz... Mam niejasne wrazenie, ze koncentrujesz sie tylko na jednym sposobie spedzania czasu ze zwierzetami. Dostajesz podpowiedzi, co robic z psem, ale to wymaga Twojego personalnego zaangazowania, nie wyspacerowania i konia i psa jednoczesnie. Tak jak z koniem normalnie pracuje sie na placu, tak z psem potrzebna jest praca na codzien, wyprawy do lasu, wybieganie luzem moze byc nagroda, stosowane od czasu do czasu, nie istota zycia z zwierzakiem. Nikt nie demonizuje Twojej suki, na razie jest to "niewinna" pogon, znudzony pies moze sie posunac dalej, jesli tylko trafi na osobnika na tyle slabszego, ze nie da rady uciec... Poza tym bierzesz pod uwage chocby nieszczesliwy wypadek, jak pomozesz psu, majac jeszcze konia pod opieka ? Szkoda tylko, ze znow mam wrazenie, ze dyskusja jest bezcelowa, nie dociera zupelnie tlumaczenie, ze wlasciwie prowadzone zwierze powinno skupiac sie na pracy z przewodnikiem, a nie organizowac sobie rozrywke przy okazji beztroskich wypadow wlasciciela.... PS. Azir, piszemy chyba jednoczesnie i o tym samym ;).
-
Czyli jednak da sie porozumiec, jak milo ;). Skoro az tak jest zakodowana pogon, to trzeba sie liczyc tez z mozliwoscia, ze wypady do lasu, przy koniu, luzem, nie beda mozliwe. Z wlasnego doswiadczenia, bralo sie tylko psy karne na wypady konne i to wtedy, gdy sie jechalo poplotkowac i powloczyc po nieuzytkach, "tylek powozic" :evil_lol:. Wprawdzie widzialam oduczone takiej reakcji psy ( w gre wchodzila tylko obroza elektryczna), ale praca z psami i uniemozliwienie wylamania komendy nastapily po pierwszej pogoni. Wez pod uwage, ze wyrabianie odwolywalnosci wiaze sie z intensywna praca nad zmeczeniem psa szkoleniem. Myslalas nad jakims sportem z sunka? Nie proponowalam uspienia, wspomnialam o takiej mozliwosci, gdy pies zacznie polowac, pobedziesz na forum dluzej, zobaczysz, jakie sa problemy z nieodwolywalnymi psami, a jakimi zagrozeniami sie to wiaze...
-
Martens, nie bardzo moge zrozumiec czlowieka niby wrazliwego na los zwierzat, mieniacego sie ich milosnikiem, psiarza, koniarza, ktory z taka pewnoscia odrzuca powtarzajace sie podpowiedzi przy problemie z niekarnym psem. Pomimo swiadomosci zagrozenia zdrowia i zycia zarowno psa jak i gonionych zwierzat. Zaskakuje mnie tez, ze na innych forach Marysia dostaje w efekcie zblizone odpowiedzi co do caloksztaltu, podejscia do problemu i wypowiedzi uzytkownikow ;).
-
Oczywiscie, jak kazdy zywy organizm, psom zdarzaja sie zachorowania. Natomiast sa pewne specyficzne efekty zdrowotne przy sterylce i nie sa to pozytywy, niestety. A zmiana wagi, to bylby jeden z mniej istotnych z nich (poza tym kwestia zapewnienia psu ruchu i odpowiedniego zywienia tez wchodzi w gre ;) ).
-
Polecam książki Zofii Mrzewińskiej: - "Psim zdaniem" - "Po obu końcach smyczy" - "Jak rozmawiać z psem" - "Sam wychowasz swego psa". I [URL="http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp"]Owczarek.pl - Szczeniak w domu - Blog Zofii[/URL] [URL="http://pies.onet.pl/13,13575,42,wstydze_sie__gdy_moj_pies_ciagnie_na_smyczy,ekspert_artykul.html"]Wstydz� si�, gdy m�j pies ci�gnie na smyczy - Zofia Mrzewi�ska - Onet.pl Pies[/URL] [URL="http://zofia-mrzewinska.blog.onet.pl/2,ID324857048,index.html"]Zdaniem Psubratki - blog Zofii Mrzewi�skiej - Onet.pl Blog[/URL]
-
Rozumiem, zejestes dumna z "uwolnienia" psa i uzyskania zabawki do np. [URL]http://www.ekoswiat.com.pl/niezabijaj/pdf/2000-11-05.pdf[/URL]