karjo2
Members-
Posts
4482 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by karjo2
-
Dyzia, mama tez Ci dawala po glowie za kazda zabrudzona pieluche od urodzenia :roll:? To nie jest dobry pomysl, karcenie szczeniora, gdy podstawa jest wypracowanie, ze wspolpraca z opiekunem psu sie oplaca. A Ty nauczylas, ze prowadzenie psa wiaze sie z klapsami :shake:. Dwum jakos sie udalo przetrwac dziwne praktyki, a trzeci, co ? Za miekki, za twardy charakterem byl?
-
Sadzac po pozostalych postach malpek, to ogolnie chyba bedzie zaprzeczanie wiekszosci informacji. A skoro prowadzi hodowle na "europejskim rynku", no coz... i takie poglady... Czyzby szukanie nowych drog na dochod w czasach kryzysu :evil_lol:?
-
Moze po prostu nie chce sie z trollem nikomu dyskutowac :roll:. Prosze bardzo, moze troche doczytasz, w miare prostym jezykiem napisane: [URL]http://www.**********/klubmolosa/modules.php?name=News&file=print&sid=134[/URL] w miejsce gwiazdek wstaw molosy kropka pl.
-
Do kojca (rozumiem, ze jest tuz obok lozka, zeby mozna uspokoic psa w nocy), wlozcie termofor i tykajacy zegarek z boku, pod koc, to wycisza szczenie. Poza tym, dziwne, ze i posrednik i rozmnazacz tak rozchwytywanego miotu (bo przeciez zamawiane) nie skorzystali z okazji i po prostu dolozyli do interesu, oddajac psy darmo. Owszem w takie cuda mozna wierzyc, gdy komus sie trafi jeden przypadkowy miot, zobaczy, z jakimi kosztami i obciazeniami sie to wiaze i szybko uczy sie dopilnowywac sunie. Poa tym, skoro to uroczy kundelek, nie bardziej po ludzku byloby wziasc takiego szczeniora w potrzebie, bez upierania sie, ze to ma byc "pinczer sredni", tylko z prawdopodobienstwem wygladu zblizonego do typu rasy? Czy szczenior ma jakiekolwiek szczepienia, odrobaczenia, byliscie z nim u weta, co mowil? Czym zywiony, ma faktycznie 7 tygodni, czy tylko "posrednik" tak twierdzil?
-
Trzymam kciuki za lyknietego bakcyla i planowany nabytek :).
-
No i chwala Ci za dorosniecie do swiadomosci posiadania psa. Natomiast bez przesady co do bycia dzieckiem, 17-latek calkiem fajnie potrafi zajmowac sie psem ;) : " Po dwóch latach zaczęły z nim być problemy. Stał się agresywny. Mnie już nie było ponieważ wyjechałam na studia. "
-
I niby dom sie przygotowywal na decyzje o psie, niby dotarl do informacji potrzebnych przy zakupie psa :shake:. I tak sie dal zrobic "na szaro", biorac kundelka z niewiadomo jakich warunkow, za to " z dowozem do domu", co juz zle swiadczy o fabryczce szczeniat. Poza tym zbyt wczesnie wydany szczenior, izolowany od matki, rodzenstwa i opiekunow, zostawiony sam sobie na noc, trudno okreslic, jakimi problemami to zaowocuje... Byc moze lizanie lap jest sposobem na samotnosc psiego niemowlaka, odreagowaniem stresu. Skoro nie mieliscie kontaktu z hodowca, to na jakiej zasadzie kupowany pies -bazar, telefon komorkowy? Bez jakichkolwiek gwarancji, ze psiak jest zdrowy, szczepiony, po zrownowazonych rodzicach... A potem sie pojawiaja posty o problemach zdrowotnych, behawioralnych, uhhh, kochani przy zakupie telewizora to sie i rankingi sprawdza i dyskutuje z uzytkownikami, korzysta ze sprawdzonych sklepow, oczekuje gwarancji, a przy zakupie psa na kilkanascie lat, po prostu bierze sie futro, daje kase - interes ubity pod blokiem :roll:. Niestety tego sie obawialam, po pierwszych postach o "zamowionym" psiaku. PS. Zobacz prawdopodobny typ "hodowli", skad masz pieska :[URL]http://wyborcza.pl/1,75478,6204737,Fabryki_psow.html[/URL] I nie pocieszaj sie, ze tego jednego uratowales, bo napedziles interes i handlarz ma motwyacje do produkcji nastepnych miotow, kosztem rodzicow i rodzenstwa Twojego cudnego psiaka.
-
MS, teraz mnie zmrozilo po Twojej wypowiedzi. Do tej pory cenilam, jako szkoleniowca z ciekawymi pomyslami i checia poszerzania wiedzy. Natomiast tak spokojnie piszesz o swoim psie, ktory po kastracji sie bardzo behawioralnie poprawil, bo tylko "trzepie i rzuca" psami :crazyeye:. Faktycznie szkoleniowcow widac po ich psach...Co do konkretnego przypadku onka i ttb, po prostu mozna bylo psa przez chwile zostawic w samochodzie, zadzwonic po SM/policje i rozeszlo by sie po kosciach, onek uniknal by utrwalania sobie zachowania. A co, gdyby jednak zostal poharatany - tez tak spokojnie bys to przyjela? Cala dyskusja toczy sie dookola tego, ze pies ma byc pod kontrola, nie ma podbiegania do innych psow, niezaleznie od wielkosci - jesli wlasciciel nie kotroluje psa, trudno, pies wisi na smyczy/lince. I nie ma tlumaczenia, co jamniczek moze zrobic bernardynowi :shake:.
-
MS, ale to kwestia przestawienia psa na inna diete niz gotowa karma. Przy okazji, jakos na ogol nie ma problemow z bilansem, wynikami badan u psow na barfie ( wrecz czesto sie poprawiaja), a zdarza sie u psow na suchej karmie dosc czesto. Co do wilkow, rozumiem, ze dysponujesz danymi (wiarygodnymi) o przyczynach smiertelnosci, w tym o wplywie sposobu zywienia? O drobinkach kosci w przewodzie pokarmowym jako zagrozeniu mozna ewentualnie wspominac w przypadku malych psow, ale im na ogol podaje sie mielone porcje miesno-kostne i spore kosci "do obgryzania" , nie do zjedzenia w calosci ;). Bardziej do mnie przemawiala padaczka u psa po royalu i konserwantach i brak (na razie, tfu tfu) atakow po powrocie na barf.
-
To zrobie OT, ale zmrozilo mnie to, co czytam w poscie Kasienki. Samo kupno psa "papierowego" nie gwarantuje wlasciwego wychowania, wymaga to odpowiedzialnosci i wiedzy ze strony wlasciciela. Z opisu wynika, ze pies poczatkowo byl jak najbardziej poprawnym charakterowo. Potem, w czasie dojrzewania albo wlasciciele nie dorosli by prowadzic mocnego charakterem psa albo pojawily sie problemy zdrowotne, co prawie doprowadzilo do tragedii. I po tym wszystkim, bez diagnostyki, tak sobie, po prostu, pies "zostal wydany", pomimo zagrozenia, jakie stanowil :crazyeye:. Juz samo to, ze wlasciciel boi sie wlasnego psa, powinno wlaczyc dzwonek alarmowy i decyzje o pracy nad problemem :shake:.
-
Mariszka, chyba szukasz dziury w calym. Skoro masz psa, zajmij sie nim, zamiast zostawiac samopas w obejsciu. Sa mu potrzebne spacery, szkolenia z Toba dzien w dzien. Natomiast znajomych wychowaj, by nie wchodzili na posesje sami. Dzwonek, ktos z domownikow wychodzi, odwoluje psa, otwiera bramke i wprowadza goscia. Problem przestanie istniec, o ile to jest jakikolwiek problem...
-
[quote name='123mariszka']Mam pytanie i proszę o radę w tym temacie. Otóż mój pies będąc w domu zachowuje się grzecznie kiedy gość przekroczy próg mieszkania,ale kiedy jest na dworze potrafi skakać po tym samym człowieku.. tak więc nie wiem dlaczego on tak zachowuje się, czy jesgo skakanie jest przejawem dominacji czy też zaproszeniem do zabawy i w związku z tym jak go oduczyć tego uciążliwego zachowania???????:roll:[/quote] To skad to pytanie i temat? I dlaczego pytasz o oduczanie psa :eviltong:?
-
Dlatego pisze, ze podobnie dziala uderzenie malego dzieciaka za chec na cos, co doszukiwanie sie agresji w psim dziecku :). A Wladczyni, Ty sie nie odzywaj, taka niewychowana jestes :eviltong:...
-
To nie pretensje do psa, tylko do braku wychowania gosci. Zamknieta bramka, dzwonek i nikt sie nie placze po podworku. Nie bardzo rozumiem zasady, gdy kazdy moze sobie wejsc na posesje, do domu, bez wiedzy wlasciciela, cos mocno nie tak..
-
No nam sie i do pracy i do szkoly udalo dotrzec, niestety. Ale cudnie, bialo i chmury sniegowe na niebie, moze nas tak zupelnie zasypac :). Klepcia, co do braku granic, to tak bym sie nie cieszyla, na promie przy wjezdzie sprawdzali paszport i szczepienie na wscieklizne, na trasie, w Niemczech, tez kilka razy nas zatrzymywali do rutynowej kontroli, z przegladem psich papierow wlacznie... A ogolnie wymogiem jest podroz z psem szczepionym na wscieklizne, w przeciwnym razie z przepadkiem i uspieniem psa wlacznie. Chce Ci sie az tak o ten miesiac kombinowac :crazyeye:?
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
karjo2 replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
No normalnie jestescie okropne... Najpierw Mar.gajko wyciaga kabanosy na szybko diete tuczaca , hmm, ale czy tak szybko uda sie przybrac :cool3:.... na wadze? Potem uroczy krowek, kolory firmowe ma, a ktos probuje przezwac na robala na zanete, hmmm....Chyba mody sie cos tu nie staraja za mocno :evil_lol:. -
Bo pies ewidentnie nie ma zaufania do czlowieka i nie potrafi pracowac z nim. Po co wywolywac konfrontacje przez "zmuszanie, karanie". Lepiej, by na spacerach biegala na dlugiej lince treningowej, nie wychodzila z domu bez opieki, luzem. Poza tym, najpierw w domu, na przykladzie starszej suni pokazuj nauke z mnostwem nagrod, znajdz smaka, dla ktorego oporna sunia da sie "pokroic w kawalki" I stopniowo pracuj z nia, odkrecenie relacji moze zajac dosc duzo czasu, za to jaka satysfakcja ;).
-
Cheyenne, prosze, narozrabialas w relacjach z psem, nie zrzucaj na niego winy. Rownie dobrze mozna dac dwulatkowi po lbie, bo przeciez nie wypada rzucac sie na czekolade.
-
To ten gosc sam wychodzi z psem, pies wychodzi luzem, jak to wlasciwie wyglada? Podstawa jest umiejetnosc chodzenia na smyczy, z reguly z wlascicielem i wtedy nawet odprowadzanie znajomych osob nie musi konczyc sie obskakiwaniem i brudzeniem ubran przez psa.
-
Jest zakaz wwozu na teren Pl psow ponizej 3 m-ca zycia ( bez szczepien na wscieklizne). Cyt. z forum nowofundlandow: "[B][FONT=Arial CE][COLOR=#000080]Przywóz psa z UE do Polski[/COLOR][/FONT][/B] [IMG]http://www.nowofundland.pl/icons/ecblank.gif[/IMG][IMG]http://www.nowofundland.pl/icons/ecblank.gif[/IMG] [SIZE=2][FONT=Arial][COLOR=#000080]Psy(oraz koty i fretki)przemieszczane w celach niekomercyjnych [B][U]z państw Unii Europejskiej do Polski[/U][/B] muszą spełniać następujące wymagania: [/COLOR][/FONT][/SIZE] [FONT=Arial][COLOR=#000080][B]Muszą być zidentyfikowane za pomocą czytelnie wytatuowanego numeru, lub mikroczipu,[/B] zgodnego z wymaganiami normy ISO 1784 lub Aneksu A do normy ISO 11785 (w przypadku, gdy mikroczip nie spełnia wymagań żadnej z ww. norm, właściciel zwierzęcia lub osoba za nie odpowiedzialna w imieniu właściciela, musi zapewnić możliwość odczytania numeru mikroczipu podczas jakiejkolwiek kontroli, tzn. musi dysponować czytnikiem);[/COLOR][/FONT] [FONT=Arial][COLOR=#000080][B]Muszą zostać zaszczepione przeciwko wściekliźnie[/B] (przedmiotowe szczepienie uzyskuje ważność po upływie 21 dni od jego dokonania w przypadku pierwszego szczepienia wykonanego u zwierzęcia w wieku powyżej 3 m-ca życia (Decyzja Komisji Nr2005/91/WE z dnia 2 lutego 2005r. ustanawiająca okres, po którym szczepienie przeciwko wściekliźnie uważa się za ważne). W przypadku kolejnych szczepień przeprowadzanych regularnie w odstępach zalecanych przez producenta szczepionki (dawki przypominające), szczepienie uzyskuje ważność w dniu podania dawki przypominającej szczepionki. Jeśli właściciel lub osoba odpowiedzialna za zwierzę nie posiada zaświadczenia o dokonaniu ostatniego szczepienia zwierzęcia zgodnie z zaleceniami producenta szczepionki, kolejne szczepienie jest odpowiednio traktowane jako pierwsze szczepienie i nabywa ważności po upływie 21 dni od daty jego dokonania).[/COLOR][/FONT] [FONT=Arial][COLOR=#000080][B]Muszą być zaopatrzone w paszport,[/B] wystawiony przez upoważnionego lekarza weterynarii, poświadczający ważność szczepienia przeciwko wściekliźnie.[/COLOR][/FONT] [B][FONT=Arial][COLOR=#000080]UWAGA![/COLOR][/FONT][/B] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#000080]PRZEMIESZCZANIE PSÓW, KOTÓW I FRETEK W WIEKU PONIŻEJ 3 MIESIĄCA ŻYCIA NA TERYTORIUM RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ JEST NIEDOZWOLONE[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#000080](w praktyce oznacza to, że weterynaryjne władze graniczne nie wpuszczają na terytorium RP psa poniżej 3 miesiąca życia ponieważ nie może on spełnić wymogu nr 2 (Decyzja Komisji Nr2005/91/WE dot. wieku szczepień p. wściekliźnie)[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#000080][I]przygotowała Małgorzata Nowak"[/I][/COLOR][/SIZE][/FONT]
-
Eiwob masz racje, strzelilam babola, jakos z reguly wszyscy " w druga strone" pytaja. Noi zmylilo mnie to zaswiadczenie weta :oops:. Przy wyjezdzie z Uk oczywiscie, ze nie ma zadnych zaswiadczen (chyba, ze dla linii lotniczych, wtedy wazne jest 3 dni). Wystarczy chip, paszport i szczepienie na wscieklizne, na wszelki wypadek przy standartowej kontroli gdzies na trasie.
-
Pewnie, ze warto sie wybrac na spacerek, wprawdzie do Solihull mamy troche dojazdu, ale polaczenie jest niezle :). Daj znac na priva, albo na gg 10394414, jak bedzie cos konkretnego.
-
Naprawde nie mozna ponownie przemyslec decyzji o uspieniu szczeniorow. Bo patrzac troche dalej, co po odchowaniu :shake:....
-
Troszeczke odmienny temat, ale zasada ta sama. I sporo fajnych podpowiedzi ze strony szkoleniowcow. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1073/obszczekiwanie-jakie-sa-konsekwencje-44156/[/URL]