karjo2
Members-
Posts
4482 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by karjo2
-
No czesc, juz myslalam, ze zupelnie zniknelas z forum :)! No to masz kolejny punkt, nad czym trzeba pracowac z psem i z rodzina/mama. Do obrzydzenia udowadniac, ze nie "zjesz" rodzicielki.
-
Po pierwsze pilnowac tak psa, by nie zaginal (da sie, dla myslacych ludzi). Po drugie, poza chipem, adresowka przy obrozy i rejestracja w bazie (bodajze [URL="http://www.identyfikacja.pl/nusite/"]Polskie Towarzystwo Rejestracji i Identyfikacji Zwierz�t - Og�lnopolska Baza Danych Zwierz�t Oznakowanych[/URL]). Jesli ktos znajdzie blakajace sie zwierze, logicznym odwiezie do weta, by sprawdzic chip, po adresie sie skontaktuje. Jesli ktos ukradnie psa, nie zada sobie tego trudu, za to, jesli odnajdziesz psa sama, w ten sposob udowodnisz, ze jest Twoj.
-
Znow sie Dogo jaka, a modzi maja zajecie ze sprzataniem :angryy:.
-
Nie jest gotowa. To tak jakby dziewczynka 11-12-letnia byla w ciazy, bo w koncu okres dostala. Skad sie tacy durni ludzie biora? Poza tym, beda to kundelki w typie rasy co najwyzej. Wina lezy po stronie wlascicieli obydwoch psow (czyzby Twoj psiak sie pod tym "podpisal?). Sunia moze nie przezyc, byc moze potrzebna bedzie cesarka, odchow szczeniat na sztucznym mleku. Wyciagna z niej wszystko, czego potrzebuje sama do wlasciwego rozwoju. Zaproponuj ludziom jak najszybsza sterylke aborcyjna, badz uspienie slepego miotu po porodzie i przed nastepna cieczka sterylke, skoro inaczej nie potrafia suni upilnowac.
-
[quote name='Monka-stw'] Co mi się ostatnio rzuciło w oczy... Jest sobota wieczór, pies wykąpany, łóżko rozłożone. Nie chciałam żeby właził mokry, więc siadłam sobie przy komputerze obłożona ciastkami w razie jakby zaczął się na łóżko pchać.... No i wskoczył... został zawołany, ciasteczko za natychmiastowe zejście + mizianko.... i każdy "plastyczny" pies ( mam na myśli psy, które łatwo się uczy nowych rzeczy i sztuczek i przy tym robią co człek od nich wymaga) skojarzyłby nagrode z tym że nie należy wchodzić :cool3:... ale nie Chester :eviltong:. On to sobie wykombinował tak... Wskakuje, Pani woła, dostaje ciasteczko.... to co będe na ziemi siedział skoro jak wskocze to Pani zawoła i dostanę ciasteczko?? :crazyeye: Normalnie masakra z tym dziadem czasem jest :diabloti:[/quote] Eeee, bo widzisz jak nie czytasz psa :eviltong:. Cudnie uwarunkowalas mu, ze trzeba wskoczyc na lozko i zejsc = nagroda. I kto tu nie jest "plastyczny" :evil_lol:? PS.Pani Zofio przepraszam, wcielam sie, pisalysmy w tym samym czasie :).
-
Pomijajac nieszczescie dziewczyny, Mist o co chodzi? Jak wspomniales, wybyles z Polski kilka dziesiatek lat temu, nie bardzo w temacie psim jestes i nagle mnostwo pretensji pod adresem polskich psiarzy. Moze warto sie bardziej zainteresowac i podzialac lokalnie? Wierz mi, moze i w Kanadzie troche lepsza sytuacja, ale tez schrony dosc maja bid i niekoniecznie kazdy posiadacz psa jest psiarzem z prawdziwego zdarzenia. Zamiast zacietrzewienia i wyszukiwania artykulow, warto by poszalec na kanadyjskich forach, stronach rescue itp. A moze w ogole warto wyjsc zza monitora, w realne problemy :)?
-
Co do noclegow, proponuje klasyczne B&B, np. w Solihull - ladne miasteczko obok Bham, na ogol nie ma problemow z wprowadzeniem psa. No i moge zaproponowac nocleg (karimaty i spiwory mile widziane) dla bezpsowcow/ psiarzy z suczami ;). [url=http://www.priceline.co.uk/ufi/en/-2608104/solihull_hotels.html?subid=PPCGOP-2608104en-rnPT8kMk0msODq5M3TDbzQS439431187&ws=&gclid=CIb6k7yjrZgCFUog3godOV9hmw]Solihull Hotels and Accomodation in Solihull[/url] [url=http://www.bedandbreakfast-directory.co.uk/uploads/estate/html/to-Solihull.htm]Solihull Bed and Breakfasts - B&B Hotel and Guest house accommodation in Solihull town.[/url] Przyjazne psom: [url=http://www.lodging-world.com/petfriendlysearch.uk.england.west_midlands.birmingham.solihull.html]Pet Friendly Solihull Birmingham Bed and Breakfast, Hotel & Guest House Accommodation - West Midlands England[/url]
-
Najtanszy z mozliwych i tak dobrze, jesli sezon wytrzyma ;). Chociaz mamy taki chlamik supermarketowy z amortyzatorami na pupsko i przod (taki za 300 zl) i latamy na tym od 4 lat (drobiazgi typu opona, detka, hamulce wymieniamy co jakis czas).
-
Przede wszystkim, pomysl drugiego psa od babci byl z Wami konsultowany? To nie dzieci dostaly nowa zabawke, to na Was ciazy obowiazek opieki i odpowiedzialnosc za zwierzeta. Wybacz, jak sobie wyobrazasz psy bez smyczy idace po chodniku w miescie? Odrobina wyobrazni, ze psy puszcza sie luzem w wydzielonych miejscach, badz odosobnionych, gdzie nikomu nie beda przeszkadzaly. Oczywiscie dopiero po wyuczeniu bezwarunkowego przychodzenia, niezaleznie od tego, co sie pojawi na horyzoncie (dziecko, rowerzysta, inny pies). I nawet takie pieski do towarzystwa wymagaja sporo pracy, wychowania, zorganizowania czasu, by mogly zmeczyc sie i fizycznie i psychicznie. Co do nauki chodzenia luzem, wlasciwie przywolywania psa, jest mnostwo tematow, poczytaj troche. Troche nie rozumiem sformulowania, ze starszego pieska "nie zawsze" mozesz prowadzic na smyczy, a szczenior w ogole biega luzem. Przeciez dopiero musza sie obyc razem, wystarczy, ze jedno wystraszy sie czy ucieszy i skoczy pod samochod :shake:.
-
Guga i tak zrob najpierw przynajmniej hodowlanke i suni i potencjalnemu nowemu nabytkowi. Do tego badania, obserwacje charakteru, bedziesz wiedziala wtedy, czy jest w ogole sens mnozyc psiaki. I tak jest takie mnostwo, ze nie sposob kazdemu psu w "typie" ( a takie beda bez papierow) zapewnic dobry dom. Poza tym juz wiesz, ze sunia jest lekliwa, a to wada charakteru, z jaka bym nie rozmnazala suni, za duze problemow moze byc i z odchowaniem i dziedzieczeniem tej cechy przez szczeniory. Poza tym, bardzo istotne koszty odchowania miotu, przy czym wystawy sa drobiazgiem finansowym :evil_lol:. Poczytaj : [url]http://www.dogomania.pl/forum/f26/koszty-zwiazane-z-hodowla-73327/[/url] [url]http://www.dogomania.pl/forum/f26/czy-da-sie-zarobic-na-hodowli-psow-rasowych-112785/[/url] [url]http://www.dogomania.pl/forum/f26/czy-da-sie-zarobic-na-hodowli-psow-rasowych-120414/[/url] Plus potrzebna duza wiedza kynologiczna, dobry, sprawdzony wet do domu i pare innych drobiazgow. W przeciwnym razie i tak bedziesz tylko typowym chodoffcom, bez sensu powolujacym na swiat kolejne szczeniory.
-
Ile tematow o tym samym jeszcze sie pojawi ? Dostalas propozycje dosmaczenia suchej karmy, domowego gotowanego jedzenia, barfu, wybierac jest w czym, o ile chce sie cos zrobic, poza kolejnym dopiskiem na forum. [url]http://www.dogomania.pl/forum/f1048/nie-chce-jesc-suchej-karmy-126836/[/url] Sprobuj przestawic na barf, raczej wiekszosci psow to smakuje.
-
Wishina, teraz mnie zaintrygowalas. To do czego przypinasz smycz, kolczyk w psim uchu ;) ?
-
Sluchajcie, znow sie szykuje mila rozrywka na wieczor. Trolo powoli sie irytuje i ograniczone slownictwo na dluzsze wypowiedzi na razie nie wystarcza :evil_lol:. Boot sie uczy, powoli, bo powoli, ale juz privy umie wysylac. Na razie jednowyrazowe, ale poczekamy :laugh2_2:
-
10 MIES HUSKY z ŁAŃCUCHA wykupiona od IDOTY w DS
karjo2 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Moze mi umknelo, ale chyba KoffanaMyszka juz ma hasiora "kanadyjskiego" w domu i dla niego i dla suni wspolna bude przewiduje ;). -
Eee, wiosna idzie to trole znow zaczynaja latac :evil_lol:. Toto na fotkach, mily psiak, ale nawet dziadek kolo hasiora nie stal :eviltong:.
-
No to ja w kwestii ubezpieczenia :(. Jesli macie do tej pory idealnie zdrowego psa, to spokojnie mozna ubezpieczac ( w zapasie opcja podania namiaru do polskiego weta). Jesli mial problemy z czymkolwiek przed uplywem magicznych 14 dni od podpisania umowy, ubezpieczenie nie pokryje kosztow zwiazanych w jakikolwiek sposob z ta przypadloscia. Przykladowo, pies mial wpisane w wywiadzie kiedys "osowialy, ograniczona aktywnosc", to jesli kiedykolwiek takie okreslenia pojawia sie na przyszlosc, odpada udzial ubezpieczenia w leczeniu, badz innych kosztach :placz::angryy:. Poza tym przy przejsciu do innej firmy ( w zwiazku ze zmianami atrakcyjnosci ofert), znow nie pokryja kosztow leczenia, chyba ze pies dotychczas nie na nic nie chorowal. Wiec warto przemyslec sensownosc ubezpieczenia, skoro moze sie okazac, ze bulicie i skladki i za leczenie. [COLOR=Purple][SIZE=1]EL, dostalas maila po prosbie? Moze cos podpowiesz? Wielkie dzieki!![/SIZE][/COLOR]
-
Benkul, trudno, masz dosc drogiego, uroczego kundelka w "typie". Niekoniecznie docelowo bedzie przypominal zupelnie joraska, moze byc za dlugi, za wysoki, mordka inna. No i tyle za zaniedbanego, chorego futrzaka, gdzie po doliczeniu weta do kosztow zakupu, za te kwote mialbys yorka z dobrej hodowli. Wazne, ze kochany. Uprzedzaj teraz raczej znajomyc, coby nie dali sie zrobic w konia na takich "domowych" hodowlach, gdzie tylko kasa sie liczy.
-
Konsultowales sie z hodowca, takie podstawowe wiadomosci dostajesz, biorac psa z hodowli przeciez. Czym psiak byl do tej pory karmiony? Jesli to taki psiak bazarkowy, w "typie" i nie wiadomo, na czym byl, to masz do wyboru gotowane, domowe jedzenie, barf i sucha karme dobrej jakosci, bez konserwantow chemicznych, nie marketowke typu Pedigree itp. Ale takie kwestie powinienes miec w malym palcu, myslac o psie, przed jego kupnem :-o.
-
To tak na zas, z radami glownie p. Mrzewinskiej, o psach ze schronu i zasadach: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f412/nasilajaca-sie-agresja-128237/[/url]
-
No nie, OT sie robi na maksa ;). Z tym czasem to bez przesady, jakos udalo sie ogarnac dzienne politechnika, w polowie studiow dziecko, rok wczesniej mamut z kenneloza, dzik straszny. Wszystko jest do zrobienia :evil_lol:. Grrrond, tu nie chodzi o napadanie, raczej z uporem maniaka tlumaczymy, dlaczego najpierw wyrob psu odruch odwolania. Sama zmieniasz wersje wydarzen, w miare jak komentarze sie pojawiaja, raczej mam wrazenie, ze bylo, tak jak na poczatku opisalas sytuacje :eviltong:. Niezaleznie za czym psiak lata, skoro nie wraca, to linka (5,10,20 m), z czasem sie nauczy nie platac. A kazde wylamanie, to robota od poczatku, za duza atrakcja dla psa. No i niezbyt atrakcyjna wlascicielka, wyglupiac sie nie umiesz ;)?
-
[quote name='Chefrenek']YTo, że nie ma alergizujących psów to wymysł na potrzeby marketingu. [/quote] Chyba mialo byc, ze sa niealergizujace psy, jako wymysl marketingowy :cool3:?
-
[quote name='grrrond']tak reaguje ZABAWAA bo zaczyna merdać i spoglądać na mnie, że bardzo by chciał polatać, bo jest wówczas na smyczy (chyba, że znajduje się na terenie powszechnie stosowanym jako miejsce spotkań psiarzy) boże już nie wiem jak mam się wyrazić.... a co do cmentarza: przestać za przeproszeniem pier***** o moim stosunku do cmentarza radzieckiego, bo mam do tego dosyć osobisty stosunek. Opisywałam to w DOBREJ wierze, że wzbogacono tabliczkami teren cmentarza, żeby napisać psiarzom, że park nie jest dostepny CAŁY i że wreszcie jest to respektowane. Troszeczke mnie irytujesz swoim podejściem i oskarżaniem mnie, że wypuszczam swojego psa w miejscu czyjegoś wiecznego odpoczynku. Ten park jest spory i są miejsca, gdzie można wypuszczać psa.[/quote] Grrrond,zrozum, podstawa kultury jest niezaleznie od checi psa (zabawy, czy zagryzienia) tak nad nim panowac, by nie dopuscic do kontaktu zinnym, bez wczesniejszego porozumienia z jego wlascicielem. I to niezaleznie od tego, czy drugi pies idzie luzem. Byc moze w ten sposob pracuje, jest w treningu itp. Podstawa psich parkow (napisze to juz chyba xxx raz :angryy:) jest takie wychowanie psow, ze nie maja prawa podbiegac do innych - ludzi, zwierzat, przedmiotow i juz! I co zabawniejsze, jest ot jak najbardziej wykonalne. Dla przykladu, spacer pare dni temu. Duzy psi teren (moze wielkosci 2-3 boisk), do tego nascie psow, wszyscy ida jak w kolejce, co kilkanascie metrow, czesc psow luzem, czesc smyczowych. Te luzem biegna z aportami w strone zostawiona wolna (bez psiarzy), po czym zaraz wracaja do wlascicieli. Jesli ktos musial sie zatrzymac, wszyscy za nim tez grzecznosciowo przystawali. I tak odpracowalismy calkiem fajny spacerek, moze z godzinke w dobrym tempie.
-
[quote name='grrrond']zawsze mój dostrzega każdego już na horyzoncie i ZABAWAAA![/quote] Sama to stwierdzilas, ze pies pierwszy dostrzega innego i leci do niego bez opamietania. Dopiero ewentualnie po wymuszonym kontakcie wraca (albo i nie). Wiec to nie byl jedyny raz :eviltong:. I nadal nie rozumiem Twojego oburzenia, ze ktos odgania twojego jednak nieusluchanego psa. Ale skoro w okolicy nawet na cmentarzach trzeba tabliczki z zakazem wprowadzania psow stawiac, no coz ciekawe psiarskie towarzystwo :roll:.
-
Rozumiem, za druga sunia jest u Was dzien/dwa? Tu masz podobna sytuacje: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f412/problem-z-dwoma-sukami-w-domu-129213/[/URL] [url]http://www.dogomania.pl/forum/f497/pies-pies-127123/[/url]