Jump to content
Dogomania

karjo2

Members
  • Posts

    4482
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karjo2

  1. Cd. pomyslow na zabawe: [video=youtube;-mawcDPXlUg]http://www.youtube.com/watch?v=-mawcDPXlUg[/video] [video=youtube;VG5b_Hz9VZI]http://www.youtube.com/watch?v=VG5b_Hz9VZI[/video]
  2. karjo2

    Anglia

    Hihi, i Ty takiego chlopa w domu hodujesz, co pod kluczem trzyma, bleeeee.
  3. To zobacz, co mozna robic z psem, zamiast ciagle 'pouczac', ze nie wolno, nie skacz, nie ciagnij, nie, nie, nie... Matko, koszmar jakis, chcialabys takiego nauczyciela, co ciagle wali po lbie, cokolwiek robisz... Bo teraz nie czas na rysowanie, teraz nie piszemy, bo dlugopis spadnie, nie biegamy, bo sie spocisz... [video=youtube;J--2XKyUtAw]http://www.youtube.com/watch?v=J--2XKyUtAw[/video] [video=youtube;RM_O9HJzhV0]http://www.youtube.com/watch?v=RM_O9HJzhV0&feature=related[/video][video=youtube;vPYE9-gcjn0]http://www.youtube.com/watch?v=vPYE9-gcjn0&feature=PlayList&p=A710C5D92016715E&playnext=1&playnext_from=PL&index=80[/video]
  4. A dlaczego nie uczysz po wybieganiu, po zabawie w rozne polecenia, gdy pies bedzie zmeczony, a prawdopodobienstwo wykonania polecenia wieksze? Dlaczego nie biegasz z nia, nie organizujesz zajecia w trakcie 'wybiegania', tylko zostawiasz ja sama sobie?
  5. Ossa, nie bierzesz zwyklego zbiegu okolicznosci pod uwage, niezamierzonego wypadku? Chocby z racji zabawy, wyglupiania sie, moze dzieciak sie przewrocic, uderzajac o kant mebla, moze stanac psu na lape, uszkadzajac ja. Tak malego dziecka nie zostawilabym samego w pomieszczeniu z psem, nie widzac, co sie dzieje, zawsze pies badz dzieciak badz oboje wedrowali ze mna, ewentualnie mozna zabezpieczyc bramka miedzy pomieszczeniami. I jak rozumiem doswiadczenie z psami na bazie poprzednika, tak mam wrazenie, ze idealizujesz, zapominasz o poczatkach kontaktu miedzy Wami a psem, ostatni okres, gdy sie pojawilo dziecko, to juz byl starszawy, o cudnym zachowaniu, pies. I jak bardzo Ci zycze podobnego, tak licz sie z tym, ze mlody pies (nawet dorosly) bedzie zupelnie inaczej sie zachowywal, bedzie bardziej rozbrykany - z dzieckiem razem pewnie ;). Dla wyobrazni, moje 5-letnie dziecie o poranku sie bawilo z psem (duzy dosc), ja jeszcze podsypialam o poranku, jednym okiem widzac ich. I w pewnym momencie boje rozpedzeni wskoczyli na lozko, przy czym pies pechowo trafil lapa w moje oko... W szoku najpierw szukalam oka po poscieli, potem biegiem, z dzieciakiem pod pacha, na pogotowie... I druga sytuacja, po latach, nie wiadomo skad, trafil sie atak padaczki, z reakcja agresywna, pies nikogo nie poznawal, byl w stanie zrobic wszystko - nie kontrolowal sily i zachowania, szczesciem dzieciak niespelna 7-letni przylecial do mnie - bylam w drugim pokoju. I nie byla to niczyja wina, zdarzylo sie cos nieprzewidywalnego... Jak najbardziej pomysl z psem, ale i rozsadek musi zadzialac, zreszta poczytaj jeszcze to: [URL]http://pies.onet.pl/33865,13,16,nalezy_mi_sie_grzeczny_pies,artykul.html[/URL]
  6. karjo2

    Anglia

    Jak poczytuje, to calkiem niewielkie kwoty co do kompletu badan i przygotowan wyjazdowych, kolo nas ponad 200L wyszlo :). Kasia pakuj futro do nas na wycieczke ;).
  7. Nie liczylabym na cud i klon poprzedniego psa. Podstawowym bledem moze byc ocenianie nowego psa przez pryzmat poprzednika, tak, jak wyznacznikiem nie moze byc brak warczenia (zrownowazony pies moze sie usunac, ale tez moze warknac, mruknac, by dac do zrozumienia dyskomfort, co nie swiadczy w zaden sposob o agresji). I bardzo wazne, nigdy bym nie zostawila dziecka samego z psem, niezaleznie od tego, jak znanym i od jak dawna w domu. Natomiast najsensowniejszym rozwiazaniem jest decyzja o psie z domu tymczasowego, gdzie mial kontakt z dziecmi w zblizonym wieku, znana jest jego reakcja na nie.
  8. karjo2

    Anglia

    gii, wystarczy sprawdzic sklad szczepionki. Nic nie ma na temat wscieklizny, jest to podstawowe szczepienie szczeniora. Kasia, wreszcie sie ktos z Midlands znalazl, wprawdzie z drugiej strony Bham :).
  9. Nie porownywalabym dzialania obrozy do "pozytywnego" (hihi) haltera, musialaby byc niedobrana zupelnie, a psa by sie na niej powiesilo. Natomiast przy kantarku pies nie ma informacji, ze jeden gwaltowny zryw moze go kosztowac zycie, a ilu wlascicieli potrafi bez wyobrazni szarpnac smycza, dopieta do haltera? A ile psow potrafi sie samemu szarpnac, w koncu nie przeczytaja instrukcji (jesli takowa jest), przed uzyciem...
  10. Jesli psie przedszkole proponuje takie metody, to uciekalabym jak najdalej, poczytala troche madrych ksiazek i zabrala za prace samodzielna, dostosowana dla psa, skupila sie na obserwacji zachowan szczeniaka. I halter i kolce sa pomocami, sluza do zupelnie innych celow, sa wykorzystywane w innych zachowaniach. Sam halter moze ukrecic psu leb, spowodowac uszkodzenie kregoslupa, mikrourazy, ktore wyjda po dluzszym czasie, wymaga umiejetnego uzycia, nie stosuje sie do psow szarpiacych, podpina sie pod obroze, a nie bezposrednio do smyczy (jak kantar u konia).
  11. [quote name='DALMATYNKA0987']tylko ze nie ma dwoch takich samych psow jeden ma bardzo malo w sobie predyspozycji do dominacji drugi zas wiecje -jednemy wszystko jedno czy ty jez pierwsz czy on ,czy ty przechodzisz w drzwiach czy on itd. NIESTETY mialam w zyciu juz 5 psow i kazdy byl inny , co nie oznacza ze np. piesek ktory spi z właścicielem, je z nim itd .pewnego dnia moze mu sie odmienić;) I NIE KONIECZNIE NA LEPSZE ,to zazwyczaj nastepuje z czasem - moim zadniem kto je pierwszy ma znaczenie przynajmniej w moim przypadku - glownie chodzi mi o stosunek psa do dziecka-BO W STOSUNKU DO MNIE MOJE PSY ZAWSZE MIALY RESPEKT ALE NIGDY NIE SPALY W ŁÓZKO ZE MNA ;) I KANAPY TEZ NIE SA DLA PSA W MOIM DOMU [COLOR=Purple]Jest ogromna roznica miedzy konskwentnym prowadzeniem, a demonizowaniem psa i doszukiwaniem sie prob zdominowania. To tak, jak bym sie uparla twierdzic, ze moj pies chce zawladnac dostepem do netu w domu, bo sie uklada przy biurku pierwszy ;). Co ma do rzeczy kolejnosc jedzenia, a stosunek do dziecka - wrecz uwazam, ze normalny pies, glodny, gdyby maly dzieciak dostal pierwszy kanapke, podszedlby i delikatnie wyjal ja z reki :eviltong:. Co ma respekt do spania, czy wynika on ze spania z wlascicielem - bo chyba tak nalezy rozumiec wypowiedz? [/COLOR] A SKORO JUZ MOWA O NOWSZEJ LEKTURZE -TO CZEKAM NA PROPOZYCJE[/QUOTE] Ksiazki: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/28917-Indeks-ksiAE-g-nakazanych[/URL]
  12. [quote name='niechorzynka']poza tym niczego nie oczekuję...a już na pewno żeby mnie ktoś żałował...mój pies jest najukochańszy na świecie i nie potrzebuję żeby mnie kto ktokolwiek w czymkolwiek utwierdzał....[/QUOTE] A jednak emocjonalnie bardzo niedojrzale, pomimo wieku... Zalozony watek z rozwiazaniem blednym, a wypowiedzi sie pojawily, by ktos nieswiadomie, czytajac poczatkowy post, nie powielil bledu. Szkoda tylko fajnego psiaka i braku refleksji u opiekuna, gdyby jedna osoba negowala, no coz, niekoniecznie ma racje, ale jesli kilka wskazuje potencjalne mozliwosci, inne rozwiazania, wskazuje na ryzyko uszkodzenia psa w efekcie zastosowania haltera, to kochajacy i myslacy wlasciciel przemyslal by to, zamiast zachowywac sie jak rozkapryszona nastolatka.
  13. Czyms innym bedzie uleglosci, miekkosc w stosunku do czlowieka, a czyms innym stosunek do psow (m.in. dlatego teoria dominacji jest bezsensowna). Poza tym pies, z tego co piszesz, obszczekuje tez ludzi. Bede sie upierala, ze masz cudnego, nakreconego na prace z Toba psa, juz przygotowanego pod aport (czego wielu Ci pozazdrosci) i tylko korzystac, zamiast uciekac sie do wygodnictwa 'a niech sobie pobiega z pieskami', co daje dosc kiepskie efekty. Pileczki mozna kupic z dowiazanymi linkami, wiec odpada problem zgubienia, nauka tropienia tez sie przyda, natomiast pozwalanie na 'zabawe' w zabieranie zabawek innym psom, pilnowanie nieswoich rzeczy jest niedopuszczalne, grozne dla samej suki i nie sluzy ulozeniu psow, ktorym zabawka jest wyrywana - dziwie sie ich opiekunom, ze nie reaguja.
  14. Jak najzupelniej normalne zachowanie dorastajacego, znudzonego jalowymi spacerami i brakiem zajecia psa. Klaniaja sie podstawy kulktury (jakim prawem pies dobiega i obszczekuje, zabiera cudze rzeczy, nie dopuszcza do nich wlasciciela, zabiera zabawki psom, w tym ostatnim przypadku moze skonczyc sie na chirurgii i szyciu suki), nauka odwolania, skoro pies nieodwolywalny - linka treningowa i codzienna praca, szkolenie. No i spacery, gdzie pies pracuje z Toba, biegacie, uczysz sztuczek, tropienia itp.
  15. karjo2

    Anglia

    Napisze z punktu widzenia bulenia przez dlugi czas gornego ubezpieczenia. Po jakims czasie zaczely sie ataki padaczkowe, my przekonani, ze pies ubezpieczony, to wet, list polecajacy i wypad do kliniki pod Londkiem. Sama diagnostyka przekroczyla niezle 2500L. I sie zaczely schody, bo ubezpieczalnia odmowila pokrycia kosztow, ze wzgledu na wczesniejsza reakcje anafilaktyczna po uzadleniu. Bujalismy sie pare miesiecy, w efekcie placilismy sami rachunek. Z ubezpieczenia natychmiast zrezygnowalismy, bo albo bylaby kontynuacja, z zabojcza podwyzszka stawki, albo nowa umowa, nie obejmujaca zadnej choroby, bo podlozem wszytkiego moglaby byc padaczka, no i po osiagnieciu pewnego wieku (zaleznie od firmy 8,9 lat) nie pokrywaja zadnych kosztow leczenia, ze wzgledu na naturalna w tym wieku problemy ze zdrowiem... No i funkcjonujemy sobie bez ubezpieczenia, najwyzej zadluzymy sie, zastawimy dom, pojedziemy na leczenie do Czech, Polski... Gii, dopytaj sie dokladnie, poszukaj na necie opisu szczepionki, zeby nie bylo problemu. Emi, niezle wygladaja te okolice, fajne bajorko. Fur sie kuruje, czy znow z mokra lepetyna latala ;)... Ania, psica byla ubezpieczona? jesli tak, zacznij z ubezpieczycielem rozmawiac. Jesli nie, zadzwon jutro do dogwarden, powinni byc bardziej zorientowani w temacie. Policja to wtedy, gdy dojdzie do pogryzienia czlowieka. Judith, ciagle nie rozumiesz, juz nie wiem jak pisac, no szlag trafi...Za cholere nie znasz specyfiki; norma jest odpoczynek w domu, wyzycie sie na dworzu, w ruchu. skoro nie ma tego ruchu na zewnatrz, trzeba stanac na uszach i zachecic do pracy w domu, albo ruszyc tylek i poleciec na intensywna przebiezke 2-3 godzinna rowerem, czy na stopach, dziennie, poza normalnymi spacerami. Suka znudzona od lat, a Ty oczekujesz cudu po paru dniach (?) pracy, o ile cos sie w ogole dzieje ? Bo na razie wspominasz tylko o krotkich spacerach z zabawa z Toba, jak wyglada ta zabawa? Normalne jest, ze pies ma lepsze i gorsze dni, zajecia tez sie dogrywa do samopoczucia, ale najpierw trzeba sie solidnie samemu zaangazowac, zrobic niezlego glupola z siebie, by byc atrakcyjnym dla psa, tym bardziej tak zaniedbanego...By odkrecic tyle zawalonych lat.
  16. O ile to mozna zrozumiec, sugerujesz podpinanie psa do uchwytu przy siodelku rowerowym?
  17. Fajny pluszak :)). A z praca, spoko, pierwsze 10 lat, a potem to juz z gorki hihi.
  18. Dobre wiesci :). A mozna (nawet na priva), z jakiej on hodowli? Typem mi cos przypomina ;).
  19. [quote name='Saite']Nie mogę pojąć dlaczego ludzie robią wielki problem, gdy pies warczy, szczeka czy w inny sposób manifestuje swoje emocje. .[/QUOTE] [quote name='Juliusz(ka)'] BTW, przeprowadzałam swego czasu 'wywiad' wśród dzieci znajomych(dzieciaki tak do 12lat) na temat: 'co zrobić, jeśli podchodzi do Ciebie obcy pies, jak się zachować?'. Odpowiedzi? Podniosę ręce do góry(gest poddania - ciekawe, że przez psy odczytywany kompletnie inaczej, prawda?) Zacznę uciekać. Będę krzyczeć o pomoc. Rzucę czymś w psa. I co? A rodzice wykształceni, odpowiedzialni(podobno...). Jakoś do głowy nie przyszło, żeby dziecku wyłożyć co i jak. Psów mamy w Polsce kilka milionów. Czy naprawdę warto liczyć wyłącznie na właścicieli? Czy może, dla własnego dobra, do ciężkiej cholery, wypadałoby włączyć myślenie?! Pewnych sytuacji NIE da się przewidzieć, ale warto przygotować się na tyle, na ile można. Pula się zmniejsza, a to już ogromny plus:).[/QUOTE] Nie zamiarowalam obrazac czy oceniac kogokolwiek z obecnych w dyskusji, jesli chodzi o prowadzenie psa, szczegolnie Juliusz (ka), bo zdaje sobie sprawe z ilosci pracy wlozonej w psa i rozsadek, przynajmniej takie mam ciagle wrazenie z kontaktu netowego. Raczej nawiazywalam do tematu watku, ewidentnie o pogryzieniu, znow wychodze z zalozenia, by doszlo do tego, gryziony i gryzacy musza przejsc przeze mnie, jako bufor, nie ma innej mozliwosci ( w moim rozumieniu). Jesli cos proponuje, to na ogol na bazie wlasnych doswiadczen, ze jest to wykonalne i realne. Dlatego jak zobaczylam powyzsze cytaty i juz sie wlasciwie ucieszylam, ze skoro padlo twierdzenie, ze mozna inaczej problem niewlasciwych zachowan ludzkich sensownie rozwiazac , to moze i padnie pomysl, jak. I przy okazji proba uswiadomienia, ze nawet przy duzej dozie rozsadku, odpowiedzialnosci itd., reakcje czlowieka moga byc "prowokujace", a za nimi nie moze podazac agresja psa i tyle. I chyba ciut za daleko poszla interpretacja wypowiedzi, jako ze net dosc zawodnym w przekazie intencji medium jest.
  20. No wiec mam wrazenie, ze watek zupelnie sie rozmyl, a w koncu chodzi o konkretna sytuacje, gdy dochodzi do pogryzienia. Stad roztrzasanie reakcji typu warczenie, szczekanie, komentowanie ludzie o kompletnym braku instynktu samozachowawczego (podejrzewam, ze rzadkie zjawisko) jest bezcelowe. Podobnie jak usprawiedliwianie sie przerzucaniem winy na otoczenie... Saite, Juliusz(ka), zapraszam, jak Wam sie uda wyprowadzic mi dzieciaka z atawizmu, reagowania placzem, krzykiem, piskiem na szybko poruszajace sie w jego strone, ujadajace zwierze, daje konia z rzedem. I jest tak pomimo tlumaczenia, jak nalezy sie zachowac, jakie skutki daje taka reakcja, mimo obycia z wlasnym i wieloma zaprzyjaznionymi psami. Niestety, w sytuacji zagrozenia ucieczka i krzyk jest mimowolny. Moze byc na priva, jak odczulac dzieciaka?
  21. Co do ciagniecia, nie obawiaj sie malego obciazenia, to sluzy do nauki biegu na przodzie, reakcji na glos, nie widok. Sugerujesz sie treningiem wysilkowym, a na to jeszcze przyjdzie czas. Nagradzanie w biegu jest wlasciwie tylko glosem, ale musi w nim brzmiec naprawde entuzjazm, radosc z kazdego dobrego ruchu :). Na poczatku bedziesz pewnie caly czas do niej gadal, z czasem pochwala po poleceniu. Poszukaj po forum malamucim, moze wiecej znajdziesz. My z racji zaprzegania raczej rekreacyjnego (zawsze daleko na zawody ;) ), wyprowadzalismy na smyczy i obrozy, przy czym luzno zalozone byly szelki, w terenie przypinany amortyzator do szelek, glosne 'naprzod" i lecielismy - poczatkowo ktos z przodu na wabia, gdy pies wyprzedzil, pochwala i dalej lecial pierwszy. Sunka urokliwa, ladna ma maske. A zapytam, z jakiej hodowli, masz w hodowcy pomoc przy takich zagwozdkach?
  22. Przeslij na priva numer tatuazu, to sie dowiemy, skad on. Jesli przyzwoity hodowca, to przynajmniej pomoze szukac. Jakie leczenie, cos wiecej mozna, moze uda sie nie tyle finanse, co srodki wyszukac. Czy jest oglaszany np. w Bezdomnych Szpicach, Klubie Malamuta, forach zaprzegowych?
  23. Czy psin jest ogloszony po forach zaprzegowych, hodowca powiadomiony?
  24. Jak zgadzam sie z tym, ze psy wydawane do adopcji, schronowe powinny byc sterylizowane/kastrowane, tak, gwoli wiedzy, proponuje doczytac o skutkach zabiegu, plusach i minusach. Bo sposob widzenia jest mocno jednostronny i delikatnie mowiac, falszywy.
  25. Opona zalezy od czego, rowerowa moze byc ;). I pomyslalabym o worku foliowym (takim duzym, smieciowym) wypchanym np. innymi foliami, by byl lekki, dosc duzy, uczyla by sie mloda obycia z wleczeniem czegos glosnego, dziwacznego. No i klania sie nauka poprawnego chodzenia na smyczy a ciagniecia, biegu z przodu na szelkach - psy swietnie to rozrozniaja.
×
×
  • Create New...