Jump to content
Dogomania

karjo2

Members
  • Posts

    4482
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karjo2

  1. Brezyl nie wymagasz za duzo ;)? Bo kolega preferuje fast food myslowy hihi. Swoja droga, blizej mi do zajecia sie wlasnym podworkiem, potem naprawiania swiata. Jak ktos wspomnial, wszystko zalezy od punktu widzenia, w niektorych kulkturach rozne zwierzeta sa roznie postrzegane, w kulturze srodkowoeuropejskiej smalec z psow i skora z kotow tez ponoc zdziala cuda... PS. Krzysiek, akurat cytaty wiaza sie z soba dosc logicznie, znow klania sie odrobina wiedzy w temacie, na ktory sie wypowiadamy :p. Podobnie jak w "dogoterapii" :eviltong:
  2. Gotowane badz poczytaj o barfie, odpadnie wtedy wypelniacz. Poczatkowo wyglada dosc skomplikowanie, ale szybko sie nabiera wprawy. Istotna jest roznorodnosc pozywienia, zajrzyj tez na watki o suplementacji.
  3. karjo2

    Cruft's 2010

    RudaPaskuda, dwie koperty, jesli identyczne, moga byc blednie zdublowane. Miejsca dla psow tak wygladaja: [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3e64ec1c7f9f3712.html[/URL] na ogol jest do przejscia kilkanascie metrow do ringu.
  4. Z opisu Lolalola raczej by wygladalo, ze suka znudzona na codzien, zaczela sobie szukac zajecia, a ze niezbyt te przypadlo do gustu opiekunom ;)... Moze jednak warto uwzglednic zwiekszenie ilosci wysilku fizycznego i umyslowego u psa, moze to rozwiazaloby problem? Niekoniecznie chodzi o wydluzenie czasu poswieconego psu, raczej o intensywniejsze jego wykorzystanie.
  5. Moze byc po prostu za zimno, moze jakies okrycie dla szczeniora na czas spacerow?
  6. Z drobiazgow, ale dosc istotnych. Szczeniaki dobrze by bylo utrzymac z matka co najmniej do 7-8 tygodnia. Warto tez pomyslec nad sterylka doroslej suki, ustalic, czy aby pani zainteresowana nia nie ma przypadkiem samca i calkiem konkretnych planow zwiazanych z obojgiem (do czego niekoniecznie musi sie przyznac).
  7. Jeszcze raz, warczenie, podgryzanie przez malego szczeniaka ma tyle wspolnego z agresja, co wrestling z walka na smierc i zycie :cool3:. Czyms nowym jest dla mnie, ze unikanie ignorowania szczeniaka, przekierowanie zachowan, nauka wlasciwych zachowan, to karcenie... W ogole chyba dziwne mam podejscie do psow, bo jakos wole, by te ostrzegaly, daly znac o dyskomforcie warknieciem, usunieciem sie, zamiast doprowadzic do sytuacji, gdzie beda zauczone reagowania zebami, bo przeciez nie nada sie odzywac. Ani pies ani czlowiek nie swieta krowa, szacunek (czy raczej normy funkcjonowania pod jednym dachem) wymagaja wypracowania, wskazania ze strony osoby doroslej. Trudno oczekiwac poprawnego zachowania i od dziecka i od szczeniaka, skoro nikt im tych wzorcow nie wskazal. No i ten kanarek sasiadki ma zblizony problem :evil_lol:: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/179787-Skakanie-na-obcych-ludzi-gryzienie-w-przedramiona[/URL]
  8. [quote name='Archi34']Chyba nie wiesz, bo w linku pani Zofii mowa jest o 8 tygodniowym Maliniaku, więc nie wiem, skąd Ci się wziął 10miesięczny pies. Piszesz podstawa, to wskazywanie właściwych zachowań...\ A o czym ja piszę? o tym samym. Pies ma wiedzieć, że na dziecko warczeć mu nie wolno. Warczy? Ma usłyszeć stanowcze NIE. A co Ty proponujesz, bo wybacz, cyba przeoczyłam... Pani Zofia, z Twojego linku pisze, że pies nie jest za młody na podstawy. A dla mnie podstawą jest szacunek wobec wszystkic członków rodziny. I nie wiem, jak dla Ciebie, ale dla mnie warczenie na dziecko, nie jest objawem szacunku...[/QUOTE] Zacytuj, bo ja jakos nie moge sie doszukac w linkach wskazania karcenia. Hmm, podstawa szacunek psa wobez czlowieka, a coz to takiego? Szczerze mowiac, coraz mniej rozumiem Twoje wypowiedzi :roll:.
  9. [quote name='Archi34']Skąd pomysł, żeby karcić trzymiesięczne szczenię? Ano m.in. z linków, które sam/a mi podesłałeś/łas :) Nie ognoruj zacowań u szczeniaka, któryc nie chcesz widzieć u psa dorosłego :) Czyżbyś linkował/a i nie wiedział/a co? ;)[/QUOTE] Jeszcze raz, dobrze wiem, co podsylam. Za to dosc komicznie wygladaja porady kogos, kto ma psa zauczonego podgryzania domownikow, szczegolnie w tym temacie :evil_lol:.
  10. Dziecko traktuje jak szczeniaka, te same formy zabawy, podobne zachowania. A szczeniaka trzeba wszystkiego nauczyc od podstaw, tak samo dziecko. Oddawanie zabawek matce dziecka nie jest rownoznaczne z zauczeniem oddawania ich wszystkim dookola. Reagowanie na komende w domu nie jest rownoznaczne z zauczeniem reakcji w innym otoczeniu. Stad istotny jest nacisk na powtarzanie cwiczen w roznych sytuacjach, przy roznych rozproszeniach. I dopiero wielokrotne poworzenia koduja pozadane zachowanie... Dla mnie generalnie niedopuszczalne jest, by dziecko bez nadzoru rodzicow wyciagalo psu jedzenie czy zabawki, ciagnelo, deptalo szczeniaka... Jest to co najmniej tym samym dyskomfortem, co dla dziecka ostre mleczaki szczylka, czy wyrwanie lopatki w piaskownicy przez inne dziecko... PS. Archi, nie zartuj, troche inaczej wyglada kwestia nauki od podstaw u 3 m-cznego szczyla, troche inaczej odkrecanie zauczonych reakcji u 10 m-cznego podrostka ze szczeniecymi zachowaniami... Poza tym podstawa jest wskazywanie wlasciwych zachowan... Doskonale wiem, co podsylam :eviltong:.
  11. Archi, no prosze,niech wreszcie ta nieszczesna teoria dominacji znajdzie swoje miejsce, w archiwum.. :(. Skad pomysl, by karcic 3 m-czne szczenie :crazyeye:? To opiekunowi sie nalezy po uszach, ze nie potrafi przewidziec najbardziej oczywistych zachowan i interakcji, zapanowac nad dzieckiem i psiakiem w sposob madry, jak na dorosla, myslaca osobe przystalo... Dalmatynka, niecalkiem dawno wlasnie o takich problemach u Ciebie pisalam, zlekcewazylas, jak wiele innych podpowiedzi :eviltong:. I znow krzyczysz, po co? Tego typu wiedze nadrabia sie, decydujac na utrzymanie ciazy suki i zostawiajac szczenie, wiec 2 m-ce ciazy +3 m-ce zycia szczylka, czasu dosc... Na juz ustawic dziecko, w stosunku do szczeniaka nie masz oporow, by ostrzej reagowac... Podstawa jest izolacja dziecka od psow, gdy nie mozna miec wszystkich na oku, przydaja sie np. bramki w drzwiach, kojec itp. I przeczytaj wreszcie, to krotkie artykuly :roll:: [URL]http://pies.onet.pl/16514,13,16,niespotykanie_agresywne_szczenieta,artykul.html[/URL] [URL]http://pies.onet.pl/13,35440,42,agresywne_zachowanie_szczeniaka,ekspert_artykul.html[/URL] [URL]http://pies.onet.pl/13,16798,42,szczeniak_gryzie_dzieci,ekspert_artykul.html[/URL] I zeby sie nie powtarzac (dubluje nie wiem ktory raz powyzsze watki): [URL]http://www.owczarek.pl/teksty/tekst.asp?id=42&idd=2[/URL]
  12. Tylko nie nastawiaj sie na sukces po pierwszych probach ;).
  13. Powodzenia!! Sun, naprawde nie przerabiasz :)) (przepraszam za OT), przeciez jak nic: "Przecież nie skrzywdzimy szczeniaka szarpnięciem ani zmianami kierunku, nie będziemy kombinować, jak zachęcić zwierzątko do trzymania się blisko i zwracania uwagi na nas, na smakołyki i zabawki....Napinanie smyczy daje możliwość swobodnego biegania, witania czworo-i dwunożnych przyjaciół, przyspiesza powrót pana. A że od jakiegoś czasu ostre kolce boleśnie wpijają się w szyje? Nie szkodzi, pies się poświęci i mimo wszelkich przeszkód będzie ciągnąć dalej. Tego przecież został nauczony. Przez nas." (cyt. z wczesniej linkowanego artykulu).
  14. karjo2

    Anglia

    My jechalismy rok pozniej, warto sie upewnic bezposrednio przez DEFRA.
  15. karjo2

    Anglia

    Ja prosilam o wykladnie w tym zakresie i niestety, wymagany byl chip. Zakladano, ze certyfikat bedzie dozywotni, a tatuaz moze robic sie z czasem nieczytelny, wiec dla mojego swietego spokoju i ograniczenia kosztow ;).
  16. Bo widzisz, to urok netu ;). Skoro pracujesz ze szczeniorem na kolcach w otoczeniu miejskim, to kontynuacja naturalnie sie nasuwa na mysl, a ze wzbogacona o dodatkowe atrakcje ;).. Co do wypadu na szkolenie, watpie, by tyle kosztowala godzina zajec grupowych na zwyklym PT. Do tego dochodzi oswojenie z pociagiem, podroza, bo potem znow bedzie, ze bez pomocy sie nie da... Zajecia sa na ogol raz w tygodniu, wiec nawet poswiecic np. 4 soboty na taka prace, to nieduzo, chyba? Zreszta pozostaje dogadanie ze szkoleniowcem, np. to wyglada dosc ciekawie [URL]http://www.cywil.pl/poznan.htm[/URL] PS. Co do metod, dla mnie oczywiste, ale moze nie dla kazdego, zawsze taka praca na skupienie byla po co najmniej godzinnej przebiezce z psem, coby tak go nie nosilo. Z czasem dopiero wypracowalo sie mozliwosc spokojnego chodzenia od momentu wyjscia, przy czym jasne dla niego bylo, ze zmierzamy do celu - nagrody, biegu w zaprzegu, biegu luzem itp.
  17. Ot ciekawostka: [URL]http://pies.onet.pl/37039,13,16,poradnik_antyszkoleniowy_ciagniecie_i_przywolanie,artykul.html[/URL] Dla mnie wypad pociagiem do sporego miasta byl swietna wycieczka szkoleniowa, juz sama w sobie. Ale, nie moj pies, nie moja broszka... Tyle, ze latwiej uzyc pomocy, niz sie zaangazowac, wymowka zawsze sie trafi :evil_lol::eviltong:. PS. Po co przyciagac do nogi i to na kolcach :crazyeye:?
  18. Nawiasem, jako ciekawostka (dla Sunshine tez ;) : [URL]http://pies.onet.pl/37039,13,16,poradnik_antyszkoleniowy_ciagniecie_i_przywolanie,artykul.html[/URL]
  19. No i wlasnie sie klania znajomosc uzycia kolcow Stad ktos dobry powinien najpierw nauczyc ich stosowania i dla kogo ;).
  20. [quote name='amensalizm'] Jesli zwierze będzie systematycznie uczone chodzenia przy nodze na luźniej smyczy na kantarze to ten fakt zaakceptuje, przywyknie się do tego i będzie to robić, nawet jeśli zmienimy kantar na smycz. Tak, swoje trzeba wychodzić, ale, poprawnie. [/QUOTE] POprosze o wyjasnienie powyzszej zaleznosci. Kiedy to i jak rozpoznac, ze halter nauczyl psa chodzenia na smyczy?
  21. Aniolek, no prosze..., na wszystkim mozna psa nauczyc chodzic, jak sie ktos uprze i ze wszytkiego mozna zrobic zly uzytek :)). Jak widac i obroza mozna psu kuku zrobic, a niby tyle sie tlumaczy, zeby najpierw pracowac z psem... Nie porownuje do mojego obecnego psa, bo nijak sie nie da porownac :)). Malamut, jako 9 m-czny czesto w panice jeszcze szedl na oslep z cala sila przerazonego zaprzegowca , jako niespelna 6 m-czny wyciagany z kennelozy, po 2 m-cach pilismy szampana, bo przestal sikac na nasze podejscie do niego... Pisze na podstawie kontaktu z dosc duza iloscia zaprzegowcow, troche wiedzy, troche teorii i troche pracy z psami roznych typow. Jak sie zgadzam, ze kolce sie przydaja w sytuacji zauczonego problemu, doroslych, mocno problemowych psow, w sytuacji startujacego agresywnego psa, tak uzycie ich w przypadku pracy ze szczeniakiem jest pomyslem chybionym. Przede wszystkim, komenda nie jest opanowana, jesli nie jest wykonywana w kazdych warunkach, wiec do bolu powtorzenia przy oddalonym rozproszeniu i stopniowe skracanie dystansu. Przy wyjsciach do masta (tak trudnego/zaniedbanego psa mialam pierwszy raz, niewiele info, jak z tym pracowac, raczej instynktownie patrzylismy na efekty, wyszlo niezle - pies ma ponad 9 lat, jest wrecz zbyt pewny siebie, ale wyszla cudna dziedziczona psychika i to go ratowalo) byl paniczny odruch ucieczki, przy wadze 40 kg i wyzej, zapinany byl zawsze na szelki i obroze, smycz z 2 karabinczykami. Poczatkowo, zeby za nim nie poleciec, blokowalismy w jakims kacie, przy murze i czekalismy na odblokowanie. Ale to przy sytuacji lekowej. W przypadku szalenstwa na widok znajomych, zaprzyjaznionych psow, gdy mozna bylo, pozwalalismy na kontakt, z komenda. W sytuacji, gdy nie bylo takiej mozliwosci, krotka smycz, polecenie rownania i szybkim marszem, prawie biegiem mijalismy sie, przy czym pies byl odgrodzony mna od zainteresowania. No i wynalezienie czegos atrakcyjnego, wilk chodzi na kabanosy (tylko jednej firmy) i bieganie po blocie/wodzie... Naprawde trzeba bylo sie wysilic, by wyszukac cos tak atrakcyjnego, zeby psu sie chcialo, jak mu sie nie chce ;). Nawiasem mowiac, brak szkolen nie jest wytlumaczeniem, bo zawsze mozna sobie zrobic wycieczke na kilka zajec np. do Poznania. Bo we Wrzesni faktycznie cos dziwnego jest, niby szkolacego: [URL]http://wrzesnia.olx.pl/szkolenie-psow-iid-24475496[/URL] horror jakis, zaprzeg na kolcach...
  22. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/179787-Skakanie-na-obcych-ludzi-gryzienie-w-przedramiona[/URL]
  23. No to po kolei, na juz do nadrobienia wiedzy i doedukowania chlopaka (bo namawia do trudnych do odkrecenia zachowan u psa): [URL]http://www.klubmalamuta.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=184&Itemid=50[/URL] [URL]http://www.klubmalamuta.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=185&Itemid=50[/URL] [URL]http://www.klubmalamuta.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=198&Itemid=69[/URL] I ogolnie: [URL]http://www.klubmalamuta.pl/index.php?option=com_content&task=category&sectionid=11&id=34&Itemid=69[/URL] Pies nie moze podbiegac do ogrodzen, to po prostu niegrzeczne z Waszej strony, kazdy ma prawo do spokoju. "zabawa" doroslemu psu w typie malamuta moze po prostu nie wystarczyc, on potrzebuje pracy z opiekunem, zwlaszcza, ze zima wyjatkowo cudna. Co ma za znaczenie, ze xxxx osob chodzi kolo domu? Ogrodzenie musi byc tak zabezpieczone, ze nikt nie wlozy reki, nie wejdzie do srodka przez niezamknieta bramke, a pies nie wystawi pyska poza nie... Podobnie powinien byc zauczony spokojnego zachowania wobec osoby, po ktora wychodzisz do bramki i idziecie do domu, w domu, to samo...
  24. Monia, tak z ciekawosci, te zawieszenia u szczylka, to tak sobie uroda osobnicza, czy cos glebiej np. neurologicznego? Stad mi przyszla do glowy grzechotka z monet, skoro reaguje na dzwiek, a moze wlasnie cos wwyskoich tonach by sie przydalo?
  25. Jaka agresja, Dalmatynka, o szczenieciu w domu wiedzialas od 5 m-cy, czasu az nadto, by nadrobic wiedze o opiece. No i juz xxx razy odeslanie do ksiazek, porad i blogu p. Mrzewinskiej. Na poczatek ustawic dzieciaka, by nie tratowal, nie sprawial bolu szczeniakowi, dal swiety spokoj przy jedzeniu czy w czasie odpoczynku, bo i swiety bedzie mial dosc i sie odwinie. A jeszcze jak szczyl zakoduje, ze mlody = niemile doznania, klopoty za jakis czas wysoce realne. No i : [URL]http://pies.onet.pl/16514,13,16,niespotykanie_agresywne_szczenieta,artykul.html[/URL] [URL]http://pies.onet.pl/13,16798,42,szczeniak_gryzie_dzieci,ekspert_artykul.html[/URL] [URL]http://pies.onet.pl/13,16617,42,awanturnicze_szczenie,ekspert_artykul.html[/URL]
×
×
  • Create New...