karjo2
Members-
Posts
4482 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by karjo2
-
Dla mnie ani Bono nie ma nic wspolnego z agresja, bo opis wstepny przedstawial przerazonego psa - potwora, z leku gotowego zagryzc kazdego, a naprawde pies wygladal calkiem normalnie (no chyba, ze mam pewne zboczenia po prymitywach ;) ), pieknie szukal smakow, za co dostawal lancuszkiem - takie szkolenie "pozytywne" ;). Co do posokowcow, masa bledow o ktore sie mozna czepiac.. Marta, dziekuj bogom, ze nigdy sie nie trafil pies chcoby cokolwiek problemowy :). A swoja droga, p.G. robi swietna reklame, jest medialny, wiec na poczatku, bez przyjrzenia sie blizej ofercie, mozna go uznac za swietnego. Podobnie jak wczesniej wspomnianego Cornee. Za to po kilku psach, roznych zagwozdkach z nimi zwiazanych nabiera sie pokory i szacunku, uczy sie, ile mozna samemu z psem osiagnac, obserwujac go. I wtedy jakos przychodzi dystans do tych medialnych guru ;). Ba, zobacz, co nie -szkoleniowcy, pasjonaci robia z psami: [video=youtube;-mawcDPXlUg]http://www.youtube.com/watch?v=-mawcDPXlUg&feature=player_embedded[/video]
-
Paniczny strach, ucieczka przed ludźmi, hałasem, tłumem...:(
karjo2 replied to Moniek193's topic in Strachliwość
[quote name='anecia7272']ja mam tez ten problem i pomaga bardzo dawanie czegos smacznego przez obcych zaczyna nabierac zaufania do ludzi i spacery w miejscach publicznych zaczynalam od 10 minut i oczywiscie z kawalkami kielbaski lub ulubiona zabawka zajmowalam ja zabawa i jest naprawde poprawa[/QUOTE] A dlaczego to obcy przechodnie zakarmiaja psa? Moniek, to w koncu pies szaleje ze strachu na spacerach czy zostawiony w domu? I nie daje do myslenia, ze po prawie 8 m-cach pracy nic sie nie zmienilo? -
Jak koniecznie behawiorysta, odezwij sie do Berka z forum i pomysl nad wypadem do Warszawy na kilka zajec. Jak tylko Lodz (a przypuszczam, ze wystarczy dobry szkoleniowiec), to moze szkolenie tu: [URL]http://www.jb-szkola.pl/index.php[/URL]
-
Raz, poczytaj po forum, bo podobnych tematow jest mnostwo. Dwa, zacznij pracowac z psem, skupiac sie na nim na spacerze, zamiast na telefonie. I ani to nie jest agresja ani z dominacja nie ma nic wspolnego, a duzo ze znudzeniem i niewychowaniem. Do tego moze sie dokladac dyskomfort po zabiegu, czy od strony medycznej wszystko jest w porzadku?
-
Przede wszystkim wywal Fennelowa i Fishera, poczytaj Corena, Mrzewinska, zacznij sie z psami bawic, szkolic przez zabawe, smaki, zamiast dolowac. Praca z Wami ma byc przyjemnoscia, a nie nudnym przymusem, trzeba sie troche wysilic, by byly to zajecia ciekawe. Poza tym jest pewna specyfika rasy i hasiora i akity, to na ogol niezalezne psy, z silnym instynktem polujacym, chyba wiedzieliscie na co sie porywacie? Do tego dochodzi utrudnienie w postaci drugiego psa, psy zawsze beda bardziej zzyte miedzy soba, tym bardziej trzeba sie zaangazowac i pracowac z kazdym w roznych kombinacjach (osobno, z dwoma na raz). No i ten lancuch....Po co decyzja o psach, skoro problemem jest postawienie kojca, przygotowanie miejsca, gdzie bylyby bezpieczne, chocby w domu. Nawet ogrodzenie posesji nie da pewnosci, ze psy nie uciekna, nie podkopia sie czy nie zniszcza ogrodzenia, zreszta dla nich to zadna atrakcja, siedziec samemu na dworzu. Raptem moze sie okazac, ze troskliwie zaplanowany ogrodek/trawnik jest polem psich eksperymentow ;). Napisz troche wiecej, jak szkolicie sie, jak pracujecie, jak wyglada dzien psow z Wami.
-
Dubel .....
-
A juz myslalam, ze Ty tylko z futrem do ladu dochodzisz hihihi.. No i jakie nerwy, przeciez na zajeciach czy filmach dobieranych do publikacji wszystko ladnie sie uklada ;). Nawet te drugie dno... Co sie dzieje z Dogo, znow szaleje...
-
[quote name='marta9494']Ja nie szkolę moich psów u nikogo,wiec pojęcia nie mam jak to wygląda od srodka.Moje zdanie opierałam własnie na tym co widziałam w necie i powiem ci ,że efekty pracy tego pana były widoczne.Dlatego też napisałam,że moim zdaniem wie jak się obchodzić z psami i potrafi z nimi pracowac.Być może ktos ma jakieś złe doświadczenia ,nie mówię,że nie.Nie neguję tego co piszesz,bo byc może np.szkoliłas tam psa i okazało się ,że po szkoleniu jest gorzej niz przed.Nie mówię,że nie.A oglądałam tez wypowiedzi "kursantów"byli b.zadowoleni,więc nie dziw się,że sądzę iż jest on dobrym szkoleniowcem,pozdrawiam.[/QUOTE] No nie, badzze powazna, rozumiem, gdyby tak napisala jakas zachwycona guru nastolatka :cool3:. Poswiecilam sie hihi, zobacz absurdy: [video=youtube;vcUD4A1Y1HA]http://www.youtube.com/watch?v=vcUD4A1Y1HA[/video] I obejrzalam film z Bono, jak on byl agresywny i pasujacy do poczatkowego opisu, to ja jestem wrozka :evil_lol:...
-
Wykorzystajcie te 4-5 godzin na intensywna prace z psem, wypracujcie kontakt, by sie skupiala na Was, zamiast miotac sie od psa do psa. Glownie chodzi o to, by spokojnie mijala przechodzace psy, ignorowala je. Poczytaj ten watek: [URL="http://www.dogomania.pl/44156-OBSZCZEKIWANIE-jakie-sAE-konsekwencje"]http://www.dogomania.pl/threads/44156-OBSZCZEKIWANIE-jakie-sAE-konsekwencje[/URL] Co do obcych osob w domu, szczegolnie dzieci, nie mozna ich zostawiac bez opieki, razem z nieprzewidywalnym psem. Mozna suke zauczyc zostawania na poslaniu/w kennelu, badz wychodzac, zabierac z soba.
-
Marta, ciagle nie rozumiesz ;). Sposob, jaki jest proponowany w niektorych przypadkach grozi ekalacja problemu, w najlepszym wypadku szyciem na chirurgii/u weta. Zreszta, poogladaj filmy, szczegolnie z wysylaniem suki p. Galuszki jako sil pokojowych...:(
-
[quote name='marta9494'] wnioskuje,ze Ty behawiorystą raczej nie jesteś,więc bądź łaskawa nie podważać autorytetu innych i nie doradzac kogo należy unikać,a kogo nie.[/QUOTE] Jakby nie bylo, jest to zyczenie, bym sie nie wypowiadala :evil_lol:
-
Marta, po prostu jestem duzo ostrozniejsza w polecaniu kogokolwiek. Nie tyle chodzilo o zart z p. Galuszki, co zaskoczenie (ogromne), ze ktos z psiarzy z Dogo - majac porownanie co do metod pracy z psem i choc odrobine wiedzy o interakcjach pies - czlowiek i pies-pies, po obejrzeniu materialow reklamowych "Wesolej Lapki", bedzie go polecal. Owszem, z opisu, ze strony www wyglada to na swietny osrodek szkoleniowy, niezlego szkoleniowca, z doswiadczeniem i wiedza. Ale diabel tkwi w szczegolach. Niestety nie dziala przegladarka, bo chetnie bym dokopala sie do jednej z dyskusji o p. G.
-
Nie chce mi sie bawic w przepychanki, tam, gdzie Ty widzisz cuda pracy z psem i swietnego szkoleniowca, ja widze te cuda w codziennej pracy zwyklego czlowieka ze swoim psem (kwestia checi). Podobnie bezcelowe jest tlumaczenie, dlaczego odsylam do gotowych podpowiedzi ludzi bardziej doswiadczonych w temacie, czy po prostu po to, by nie pisac 5331084204 raz tego samego. Gdzies sie przewinal temat Galuszki i problemow z psami po "szkoleniu' u niego, zreszta wystarczy obejrzec pare filmow 'reklamowych', by wyrobic sobie zdanie o poziomie 'szkoleniowca' :). Nie wysmiewam, stwierdzam, ze ktos jego pokroju jest niebezpieczny dla psa i jego opiekuna, w przypadku problemowych relacji i ukladania czegos powyzej grzecznego miekkiego, lagodnego samego z siebie psiaka. Co do oczywistosci, jesli cos jest jasne dla Twojego dziecka, to poczytaj po okolivcznych watkach, na ile nie jest jasne dla wielu ludzi... PS. Owszem, nie jestem behawiorysta, co nie oznacza, ze nie wolno mi sie wypowiadac na publicznym forum, podobnie zabawnie brzmi proba nakazania/zabronienia wypowiedzi :). A autorytet trzeba sobie wypracowac i to tez trzeba potrafic...
-
Jak to zaginela? polroczny szczeniak? Tu masz podpowiedzi, jak i gdzie szukac, wrzuc watek, moze znajdzie sie ktos z okolicy, by pomoc: [URL]http://www.dogomania.pl/forums/96-Psy-zaginione-ukradzione[/URL]
-
Zaczac od poczatku, poczytaj troche podpowiedzi: [URL]http://pies.onet.pl/13,7616,42,nauka_zalatwiania_sie_poza_domem,ekspert_artykul.html[/URL] [URL]http://pies.onet.pl/3931,13,16,jak_nauczyc_psa_czystosci,1,artykul.html[/URL] No i caly dzial: [URL]http://www.dogomania.pl/forums/456-Nauka-czystosci[/URL]
-
Nie tyle podstepy, co nastawienie jedynie na zysk (podobnie jak w Twoich zalozeniach). W podanych linkach wymogi sa dosc niefortunnie sformulowane, wzajemnie sie wykluczajace. No ale chociaz wiadomo, co to za fundacja ma takich 'wolontariuszy', jak pisalam wczesniej, nie stawia jej to w dobrym swietle, chocby ze wzgledu na 'profesjonalizm' dzialan.
-
Zapewnic wreszcie psu normalne zajecie, zaczac z nim pracowac, no i uczyc przywolywania, pracowac na dlugiej lince - niedopuszczalnym jest targanie i gryzienie innych psow. Po co psu szukac towarzystwa kogos do zabawy, Ty i domownicy w zupelnosci wystarczycie. A 4-5 godzin bez zajecia i opiekuna na dworzu, to nie ma nic wspolnego z aktywnym spacerem /treningiem. Poczytaj, zobacz filmy (str 4) , co naprawde mozna robic z psem: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/177806-ciAE-gniAE-cie-na-smyczy-rozwiAE-zanie[/URL] I przede wszystkim porady p. Mrzewinskiej tu: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/44156-OBSZCZEKIWANIE-jakie-sAE-konsekwencje[/URL] Ogolnie przydalby sie dobry szkoleniowiec, ktory by pokazal, jak czytac psa, jak z nim praocwac. Skad jestescie, moze uda sie cos podpowiedziec.
-
Najprawdopodobniej, po wykluczeniu zmian chorobowych, pies jest totalnie znudzony, zaniedbany wychowawczo i jak na podrostka przystalo, szuka zajecia na wlasna lape.
-
Bo owszem medialny, ale szkoleniowiec zaden, wrecz taki sztandarowy, jakich nalezy unikac.
-
Zaczac uczyc poprawnie zalatwiania sie na dworzu. Przy czym potrwa to dluzej niz gdyby sunia byla uczona tego od poczatku, bo na razie rozumie tylko tyle, ze zalatwiac sie mozna i nalezyc w dowolnym miejscu. Co do nauki czystosci, jest mase watkow na Wychowaniu w dziale ogolnym, problem nie dotyczy tylko malamutki ;).
-
Którą obrożę elektryczną polecacie (oraz: czy pastuch działa na koty)?
karjo2 replied to Greven's topic in Wychowanie
Jestes pewna, ze jeden nadajnik do dwoch obrozy bedzie dobrym rozwiazaniem, niezawodnym ? Kiedys w Sz-nie, wlasnie w poprzedniku Psiej Farmy mozna bylo wypozyczyc taka obroze, moze warto porozmawiac? -
Poza tym szczeniaka mozna ubrac, wychodzac z nim na dwor. Poza tym nauka czystosci, to bieganie nascie razy (albo i wiecej) przez cala dobe, z noca wlacznie.
-
[quote name='marta9494']Znamy ,znamy np.bardzo mi się podobaja metody p.J.Gałuszki[/QUOTE] :crazyeye: To juz chyba zart nie z tej ziemi :evil_lol:...
-
Ciiiiii, nie nakrecajcie Sun, moze wyjdzie na dobre i psu i opiekunka poszerzy horyzonty mozliwosci pracy z nim ;). Ja tam zycze powodzenia!
-
Dla uzupenienia, zdarzylo sie to w trakcie ucieczki z Mekki do Medyny, cyt. "Jedna z bardziej znanych opowieści o ulubionym zwierzęciu Proroka związana jest z nocnymi modłami. Zabrzmiało wezwanie do modlitwy i Mahomet musiał przerwać kontemplację. Wstał, by przywdziać szatę, ale okazało się, że w jej rękawie spał kot. Aby nie zakłócać snu zwierzęcia, Prorok ostrożnie odciął ten rękaw i pozostawił w nim śpiącego Muezzę. Modlitwę odmówił z niezakrytym ramieniem. Kiedy Mahomet skończył modły, kot obudził się, wstał i złożył Prorokowi pokłon. Natomiast inna opowieść dotyczy groźnej przygody, jaka spotkała Mahometa. Został on pogryziony przez wściekłe psy. Udało mu się schronić w jaskini, jednak niemal już dogorywał, gdy odnalazł go Muezza. Kot delikatnie wylizał wszystkie rany i został przy człowieku, aż się zagoiły, a Prorok wyzdrowiał. Od tej pory zawsze przebywał z Mahometem." http://www.cafeanimal.pl/artykuly/do-poczytania/Prorok-Mahomet-i-kot-Muezza,2181