Jump to content
Dogomania

karjo2

Members
  • Posts

    4482
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karjo2

  1. karjo2

    Anglia

    Za freecall jest ok.10 euro, w tym 3 m-ce bezplatnych polaczen na telefony stacjonarne po Europie (i pewnie jeszcze gdzies), darmowe smsy, platne 0,10 euro za minute na komorki. Za polaczenia, czy to ze skype, czy z inych komunikatorow nie placi sie, jesli obie osoby uzywaja tego samego programu. Natomiast propozycja korzystania z takich rozwiazan jest szansa na rozmowe na zywo w warunkach angielskich, chcoby w sprawie wynajmu, prawie bez kosztow.
  2. Smecta tez lek ;).
  3. No to bez paniki, juz myslalam, ze to nascie i wiecej zupelnej wody, lejacej sie z psa. 8 m-czny szczenior spokojnie wytrzyma do rana (jesli bedzie ten sam stan) bez podawania jakichkolwiek lekow, by nie zaklocic obrazu badania. Natomiast wode (warto teraz podac przegotowana) musi miec dostepna caly czas, niezaleznie od biegunki.
  4. Ile razy zrobil kupe, pije?
  5. Wstrzymalabym sie z podawaniem jakichkolwiek lekow do wizyty u lekarza, byc moze krwawienie jest powiazane z juz podanymi. Ta krew wyglada na stara, ciemna, czy swieza, jasna - masz mozliwosc ustalenia? Przyda sie wetowi.
  6. karjo2

    Anglia

    Aniu, nie moja sprawa, ale skoro mowienie nie stanowi problemu, to to zapytanie mozesz przeciez powiedziec, zapisac ze sluchu i wrzucic w worda ustawionego na angielski - wylapie niewlasciwa pisownie. Rozmawialas juz z Brytolami, ale tak nie -turystycznie ;)?
  7. No niestety, decydujac sie na psa, dobiera sie go do swoich mozliwosci. Z doswiadczenia, mozna sie dzielic z partnerem opieka nad dzieckiem, u nas maz wracal z pracy, ja bralam psa na 2-3 godziny co najmniej, mozna co 2 dzien umowic sie z kims z rodziny, by zostal z maluchem - zakladam, ze to male dziecko, przed przedszkolem? Mozna brac i psa i dziecko, ulozyc tak spacer, by byl atrakcyjny dla wszystkich, przy czym przynajmniej jeden spacer dziennie powinien byc tylko poswiecony psu. Mozna pracowac po czesci w domu, ogrodzie. Do tego zintensyfikowac zajecia z psem, autrakcyjnic je, bo problemy moga sie dopiero zaczac. Kwestia checi i zaangazowania.
  8. Moze po prostu uzytkownicy cie ignoruja ;)?
  9. karjo2

    Anglia

    Wiesz, z Chinczykami, czy z niektorymi nacjami tak jest, ze maja nadzorce i on jest od komunikowania sie, oni od zarabiania, niekoniecznie na siebie :(. A pracownikami mogli byc niezlymi. Nie wiem, na jakiej zasadzie ten polski budowlaniec ekipe zbieral, bo TZ sie naogladal przyjmowania takich 'niegramotnych' na najciezsze prace typu sprzatnij, wynies, przynies, mieli byc mlodzi, silni i zdrowi i tyle. A do prac typowo budowlanych szli znajacy temat. Sobie pogadamy o UK, bo dlugo cicho na watku bylo ;). Co do mowienia, to czasem nie jest zle, gorzej wychodzi rozumienie - znow Londyn pod tym wzgledem nie jest zly, obcokrajowcy niezle mowia, ale w niektorych rejonach bywa zabawnie. Tak kontrolnie mozna sobie wykupic freecall i zadzwonic za darmo po Europie, chocby po kilku agencjach wynajmu czy pracy, by posluchac, na ile da sie zrozumiec i sensownie odpowiedziec.
  10. karjo2

    Anglia

    Gosia, owszem, mozna znalezc niezla prace, jesli ma sie ciekawe kwalifikacje. Czyms innym jest szukanie pracy, byle przezyc, wtedy kryterium staje sie jezyk, bo i chetnych jest odpowiednio wiecej, a ludzi z plynnym angielskim latwiej przeszkolic. Ba, wrecz w wielu przypadkach ze wzgledow bezpieczenstwa szuka sie osob, ktore przede wszystkim zrozumieja polecenie. Wyobraz sobie budowlanca, ktoremu sie powie, ze w danym terenie bedzie za pol godziny wyburzanie, czy chocby zdarzy sie wypadek, pozar itp.
  11. Zajrzyj tu: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/133694-Wczoraj-dwa-amstaffy-zagryzA-y-trzy-owczarki-niemieckie[/URL] I w tym podforum, zobacz na drugiej stronie o zagryzieniu jamniczki, tez troche porad, co zrobic.
  12. karjo2

    Anglia

    Sylwia, nie tyle czarnowidztwo, co pisze z perespektywy zycia z rodzina, z dziecmi wczesnoszkolnymi, z dodatkiem zwierzat, ktore tez tego nie ulatwiaja ;). Finansowo niemal porownywalnie. Wbrew pozorom majac blisko rodzine, mozna liczyc na jej pomoc (mam na mysli szczegolnie niepracujacych dziadkow) w razie choroby dziecka, nieszczegolnych godzin pracy czasem sie okazuje, ze latwiej w Polsce. A wielu rodzicow sie skarzy, ze poczatek edukacji, to niemal przechorowany czas ;). Moze ja szajbnieta na punkcie tego, co mamy pod opieka, ale wierz mi, utrudnia to pojscie do pracy w pelnym wymiarze przynajmniej jednej osobie. Jesli beda pracowac obydwie, bedzie szukanie pracy, by sie wymieniac w opiece. Dochodzi problem przerw semestralnych w szkole, na co narzekaja wszyscy rodzice angielscy. Nie tyle chodzi o negowanie, co podpowiedzi, jak dobrze to poukladac, bo na ogol pierwsze miesiace i ilosc spraw do zalatwienia ogromna. Do tego odnalezienie sie w nowych warunkach. Wierz mi, nieraz z TZ rozmawiamy, ze bedac sami, no z psem, to mobilni jestesmy wyjatkowo. Z dziemi jest inaczej, takie przesadzanie tez w jakis sposob sie odbija, dlatego tak wazny jest wybor dobrej szkoly, nie byle jakiej, byle blisko. Przez pierwszy rok mielismy co tydzien spotkania z nauczycielem prowadzacym, jak pomoc mlodej nadrobic zaleglosci i jezyk (mimo, ze szla dopiero do 1 klasy), ktores z nas musialo byc stale w domu, bo czesto ze szkoly dzwoniono, zeby przyjsc pomoc, wytlumaczyc. Do tego dochodza zajecia pozaszkolne, platne i trzeba dziecko dowiezc, siedziec nad lekcjami codziennie , na polski tez wypada troche poswiecic. I to raptem zostaje na glowie dwoch osob, ktore swoja droga musza sie pozbierac, nadgonic jezyk, bo od tego wszystko zalezy. [quote name='ania10512']powiem tak ,na pewno starczy z palcem w d... jeszcze zostanie na zachcianki jakie tylko bym chciała , a na przykładzie siostry powiem tak, jest tam dopiero 3 lata kupiła już z kolei 4 auto nie stare tylko 2-3 latka o czym tylko pomyśli to kupuje i powiedziała że JAK BY CHCIAŁA TO 500F ODKŁADA[/QUOTE] Nie wiem, moze i ja nie potrafie madrze zarzadzac finansami, ale ok. 1400L m-cznie idzie na zycie bez szczegolnych szalenstw, koszty mieszkania mamy porownywalne do tego, o ktore pisalas. Zreszta mozesz zerknac na wyliczenie, ile zostanie z rocznej pensji brutto po opodatkowaniu i ubezpieczeniu [URL]http://www.pru.co.uk/guides_tools/calcs/income_tax/[/URL] Jesli masz tak dobra propozycje, to faktycznie, nie ma co myslec i powodzenia!
  13. Ech, bo Wy sie nie znacie i juz. W jednym hodowla dzikow, przez zagrode ktorych dzieciak musi przejsc z psem, laczona z schroniskiem (w planach, wiec z czasem takie drobiazgi, jak bojazliwy pies, beda rozwiazane behawioralnie): [URL]http://www.dogomania.pl/threads/182233-Schronisko[/URL] Ja sie tylko zastanawiam, gdzie sa rodzice, opiekunkowie i dzieciaka i zwierzat, to chyba oni przede wszystkim powinni byc zaangazowani w temat?
  14. karjo2

    Anglia

    Gosiu, nie mierz wszystkiego Londynem, poza M25 zycie tez sie zdarza ;).
  15. Rzecz nie polega na komendach, w takim przypadku to zupelnie inny rodzaj pracy. Dziewczyno, opamietaj sie ciut z tym upieraniem... Czy jest tu gdzies ktos z modow?
  16. [quote name='toto']mam pytanie co macie przeciwko ratom za psa nie kazdego stac na jednorazowy wydatek 1500 zl czy2000 zł chyba tu chodzi o serce jake da psu natomiast ja widze wielu innych chodowcow maja ciagle te same foty psow od roku czasu ta sama suka i ten sam pies co o takich myslicie i nikt mi nie wmówi ze suka rodzi szybciej niz mysz czy szczur[/QUOTE] [quote name='toto']Ja mogę tej pani podziękować uratowała prawdopodobnie życie mojej suni innym hodowcom było wszystko jedno /dopuszczenie suni /a ona odradziła w 100 procentach cesarka na PW mogę podać domowe hodowle nie polecane prze zemnie . I o dziwo wcale tej pani o kase nie chodziło za dopuszczenie a o zdrowie suni[/QUOTE] [quote name='toto']Nie ja nie jestem wielbicielem .Jestem za kupowaniem psów rodowodowych ,tylko niech ci wspaniali hodowcy będą nieraz elastyczni w cenach . I swoich psów nie sprzedają do dalszej hodowli, tylko dla kasy .[/QUOTE] [quote name='coccolina']toto! Napisałaś,że chciałaś kryć suczkę u tej pseudo i ona Ci odradziła krycie bo masz za małą suczkę i mogłyby być komplikacje typu cięcie ces. Czy ja dobrze zrozumiałam?[/QUOTE] [quote name='toto']tak za drobna[/QUOTE] Toto, pozwolisz, ze zapytam, bo temat dosc trafny. Masz pretnesje do hodowcow, ze psy kosztuja, a sam(a) eksperymentujesz z kryciem rodowodowej (?) suki kundelkiem? I to juz nie jest dla kasy? A z jakiego innego, tak istotnego powodu?
  17. [quote name='marta9494']Buahahahhaaa!!!1.Socjalizacja 2.Nawiązanie kontaktu z psem.3.Przywołanie"do mnie"4.Siad,waruj5.Siad,zostań6.Waruj ,zostań7.Chodzenie przy nodze CENA:600 zł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Przyjedź do mnie za darmo Cię nauczę takich komend!!!!!!!Śmiech na sali za podstawowe komendy 600 zł??[/QUOTE] Mialam zakonczyc, ale by nie byc goloslowna i by wypowiedz nie zniknela. No i polecanie jako szkoleniowca p. Galuszki, to naprawde ty bylas ? :crazyeye::evil_lol::evil_lol: Akurat na temat tego pana juz byly dyskusje i widac po efektach, ze nie powinien pracowac z zadnym naprawde problemowym psem, a wlasciwie najlepiej wychodzi mu marketing :diabloti:
  18. karjo2

    Anglia

    Dlatego pisze, ze nie jest tak cudnie. Nawet przy ustawionej pracy moze sie okazac, ze pracownik nie pasuje do zespolu i co? A coraz czesciej widze, jak ludzie chodza na pare godzin tygodniowo, lataja za dodatkowa praca. A tu bedzie jedna osoba na utrzymanie 4 osob i psa. Zadne dofinansowanie ze strony panstwa nie wchodzi w gre na poczatku, obecnie ludzie czekaja na rozpatrzenie aplikacji do 2 lat. Wynajem domu, to jedno, rachunki, council tax, to drugie, koszty dzieciakow tez spore, bo trzeba dosc mocno sie zaangazowac w szkole, by sie dobrze wspolpracowalo z nia, a dzieci mialy spokojne przejscie w nowe srodowisko, czeste ferie (co poltora m-ca) kosztuja, by zapewnic opieke, uzbiera sie tego.
  19. Mylisz pojecia, mieszasz strasznie. OT bezcelowy, ale wyjasnie. 1. Wykrzkniki na ogol oznaczaja glosna artykulacje. 2. Odroznilabym problem zapuszczonego psa, z ktorym ktos nie wie, co robic i nie robi nic od tej sytuacji, gdzie pies jest tak skolowany, ze jakiekolwiek rady netowe beda nietrafione. Przy czym autorka watku zdaje sobie z tego sprawe i chwala jej za to i za chec do dzialania. 3. Z racji rodzaju problemu podpowiadam szkoleniowca - praktyka, ktory nie ogranicza sie tylko do szkolen podstawowych i sportowych, stad akurat ta propozycja. No i bliskosc osrodka. Cena pewnie do uzgodnienia, bo i konsultacje troche inaczej beda wygladaly. 4. Co ma do rzeczy podpowiadanie paru znajomym o prowadzeniu psa w zestawieniu z organizacja komercyjnych szkolen, dzialalnoscia gospodarcza, wiedza, w ktora sporo zainwestowano czasu i nie tylko? 5. Heh, moje rady, zabawne :). Jako taki doswiadczony szkoleniowiec powinnas wiedziec, ze wiekszosc problemow wynika z braku zajecia, wspolpracy czlowieka ze zwierzeciem....Jak na razie netowo podsuwam pomysly w miare bezpieczne dla opiekuna i psa, czesto odsylajac do sprawdzonych szkoleniowcow, a kazdy robi z uzyskana wiedza, co chce, wiec nie moge ponosic odpowiedzialnosci za brak efektow. Nie pomne, jakich szkoleniowcow polecalas, niestety szukajka nie dziala, wiec moze kogos dziewczynie podpowiesz, takiego z prawdziwego zdarzenia... Nawiasem mowiac, dojrzej, dorosnij do dyskusji, bo na razie probujesz od kiepskiej strony zaistniec na forum :). PS. Dla mnie eot w dyskusji nie na temat.
  20. karjo2

    Anglia

    Na razie mlodsze sie zalapie bodajze tylko na ok. 12 godzin tygodniowo zajec bezplatnych, za reszte trzeba zaplacic w nursery. Starsze jest w wieku 2 klasy primary school. No i czekanie na psa ;). Nie moja sprawa, ale utrzymac samej dom, by czekac na rodzine tyle czasu... No i kwestia pracy, nawet, jesli jest zalatwiona, to masz plan B, bo akurat z praca bez jezyka jest byle jak.
  21. Raz, nie krzycz, dwa, jak widac, nie masz pojecia o szkoleniach, skoro tylko tyle jestes w stanie doczytac. Trzy, z tym szkoleniowcem pracuja osoby, ktorym ufam, jesli chodzi o psy problemowe. Cztery, liczy sie doswiadczenie i umiejetnosc wyprowadzania zestawu czlowiek-pies na prosta. Czy dobrze rozumiem, proponujesz, ze wyprowadzisz psa na adopcyjnego, udalo sie to juz z wieloma?
  22. To tyle co nic w przypadku onka. Zacznij z nia pracowac, szkolic, poszukajcie fajnego klubu w okolicy. Ze trzy spacery, w tym jeden co najmniej 2 godzinny, bieganie przy rowerze, posluszenstwo, taniec z psem, tropienie, to troche rozladujesz psice. Bo to, co jej proponujesz, to i tak cudny pies, ze tylko tyle rozrabia. Popatrz, co mozna robic: [video=youtube;md_vR0BSAqw]http://www.youtube.com/watch?v=md_vR0BSAqw&NR=1[/video] [video=youtube;crmD_B8ERzk]http://www.youtube.com/watch?v=crmD_B8ERzk&feature=related[/video] [video=youtube;EVS5F6rt-Lk]http://www.youtube.com/watch?v=EVS5F6rt-Lk[/video] Aport: [video=youtube;fPOHDzXwTyg]http://www.youtube.com/watch?v=fPOHDzXwTyg[/video] I poczytaj wiecej: [URL]http://pies.onet.pl/15464,15,21,liczy_sie_psi_usmiech,artykul.html[/URL] [URL]http://pies.onet.pl/15,21,sport,artykuly.html[/URL] [URL]http://pies.onet.pl/1262,13,16,niezastapiony_aport,artykul.html[/URL]
  23. karjo2

    Anglia

    Kiedy mlodsze konczy 4 lata? Wtedy bedzie sie kwalifikowac pod nauke w szkole. Tyle, ze zastanawia mnie jedno, chcesz mieszkanie wynajac za rok i juz go szukasz? Nierealne, by ktokolwiek czekal tyle czasu, troche odwrotna kolejnosc, pojedz, znajdz prace, potem dobra szkole, dopiero szukaj domu. No i kwestia formalnosci z psem.
  24. Marta, cos raz madrego napiszesz?
  25. karjo2

    Anglia

    Gosia, nie plotkuj, tylko popraw, bo mi nie bardzo to brzmi. No i przenos sie na prowincje, bo to takie normalne ceny ;). Strasznika, oferujesz opieke nad psem w razie czyjegos wyjazdu, czy chcez zaoferowac tymczas jakies bidzie?
×
×
  • Create New...